`

Zmiany dla emerytów. Premier nie powiedział o wszystkich deklaracjach

3 min. czytania
14.12.2023 08:10
Obserwuj nas na Google

Premier podczas exposé zapowiedział, że priorytetem nowego rządu będą co najmniej dwie zmiany w emeryturach: wprowadzenie dodatkowej waloryzacji i tzw. bonu senioralnego. Politycy przypomnieli jednak nowemu prezesowi Rady Ministrów, że na tym nie kończą się deklarowane przed wyborami obietnice.

Zmiany dla emerytów. Premier nie powiedział o wszystkich deklaracjach
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Emeryci po wtorkowym exposé mogą liczyć na co najmniej dwie zmiany. Donald Tusk obiecał wprowadzenie obowiązkowej drugiej w roku waloryzacji emerytur jeśli inflacja przekraczać będzie 5 proc. Nowy gabinet ma wprowadzić także obiecany przez Lewicę bon senioralny. Niewykluczone, że na tym nie skończy się lista reform emerytalnych, a wszystkie te zmiany koordynować będzie nowy resort: Ministerstwo ds. polityki senioralnej.

Zmiany w emeryturach. Premier pytany o nowe pomysły

Donald Tusk po wygłoszeniu exposé był pytany przez parlamentarzystów o realizację poszczególnych postulatów koalicjantów, w tym polityków Lewicy. Tadeusz Tomaszewski pytał Tuska o politykę senioralną, co z tzw. emeryturą wdowią, kwestią podniesienia zasiłku pogrzebowego i wprowadzeniem emerytur stażowych. Są to deklaracje, które znalazły się na liście obietnic Lewicy, jednak nie znalazły odzwierciedlenia np. w umowie koalicyjnej.

Redakcja poleca

Pierwsza z wymienionych propozycji dotyczy świadczeń dla wdowców. Lewica projekt renty wdowiej zaprezentowała już w 2022 roku. Pierwotny projekt Lewicy zakładał możliwość pobierania po śmierci żony lub męża połowy renty rodzinnej przy zachowaniu własnej emerytury. Projekt dawał także możliwość pobierania renty rodzinnej po zmarłym małżonku i 50 procent swojego świadczenia. Obecnie seniorzy po śmierci partnera lub partnerki mają do wyboru: albo zrezygnować z własnej emerytury i pobierać rentę rodzinną (85 proc. świadczenia zmarłego), albo zachować świadczenie i zrezygnować z renty. Na pomyśle Lewicy według szacunków mogłoby skorzystać nawet 1,5 mln osób w Polsce.

Wśród propozycji Lewicy znalazło się także zwiększenie zasiłku pogrzebowego. Obecnie świadczenie to wynosi 4000 zł – jest to stała stawka od 2011 roku. W tym czasie inflacja poszła w górę wraz z kosztami pogrzebu, którego organizacja kosztuje już kilka razy więcej niż kwota zasiłku. Lewica chce podnieść świadczenie do 8000 zł i wprowadzić stały system corocznej waloryzacji.

Redakcja poleca

Punktem spornym w przyszłym rządzie może okazać się pomysł emerytur stażowych. Lewica chce, by Polacy mieli możliwość przejścia na emeryturę nawet przed osiągnięciem wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn). Decydować w tym przypadku ma staż pracy, choć nie podano dokładnych warunków nabycia uprawnień emerytalnych. Podobne projekty złożyli w przeszłości prezydent Andrzej Duda, posłowie Prawa i Sprawiedliwości, a także związkowcy z „Solidarności”.

Związkowcy chcą, by obecny wiek emerytalny (60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn) mógł być niższy w przypadku wypracowania odpowiedniego stażu pracy. W projekcie „Solidarności” mowa o okresie ubezpieczeniowym rzędu 35 lat dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn.

Projekt PiS z kolei mówił o emeryturach stażowych po 38 latach pracy w przypadku kobiet i 34 w przypadku mężczyzn. Za rządów PiS pojawił się także projekt prezydencki, który przewidywał, że okres składkowy miałby wynieść: dla kobiet do 39, a dla mężczyzn do 44 lat.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET