`

Nadchodzą „znaczące podwyżki” cen paliw? Buda: straszenie jest rolą opozycji

2 min. czytania
05.10.2023 08:15
Obserwuj nas na Google

- Po wyborach nie powinno być żadnych znaczących podwyżek cen paliw –stwierdził minister rozwoju i technologii Waldemar Buda udzielił w Radio Plus. Zastrzegł przy tym, że wszystko zależy od rynku paliwowego.

awarie dystrybutorów na Orlenie
fot. Marcin Bruniecki/REPORTER/East News

Ceny paliw będą niskie tylko do wyborów – tak uważa spora część Polaków postrzegająca obniżki na stacjach Orlenu jako zagrywkę wyborczą. Dzięki niej znacznie spadła inflacja, która znowu stała się jednocyfrowa. Czy koncern rzeczywiście już 16 października może zmienić politykę cenową?

Ceny paliw po wyborach. „Mocny gracz, który ciągnie w dół”

- Gdyby stosować się do metody wyznaczania cen w odniesieniu do cen obowiązujących na rynku ARA, czyli jeżeli byśmy chcieli oszacować cenę, która umożliwiłaby import diesla i benzyny do Polski z zachowaniem minimalnego poziomu marż, to ceny Polsce kształtowałaby się na poziomie około 7,40-7,50 zł w przypadku diesla i 7,10-7,20 zł dla benzyny. W tej chwili mamy najniższe ceny paliw w Unii Europejskiej. One są znacznie niższe niż u naszych sąsiadów – w Niemczech średnia cena benzyny po przeliczeniu na złote to około 9 zł, diesel kosztuje tam 8,50 zł. Nasze ceny są znacznie niższe ceny niż chociażby na Słowacji czy w Czechach. Tam płaci się między 7,25 zł a 7,80 zł. Wydaje się, że w dłuższym okresie może być trudniej te dysproporcja utrzymać. Te ceny muszą wzrosnąć – wyjaśnił nam Rafał Zywert. Ekspert w podcaście „Biznes. Między wierszami” powiedział, jak długo uda się Orlenowi utrzymać niższe ceny.

Oglądaj

Na zaniżanie cen w stosunku do wyceny rynkowej zwracali uwagę politycy opozycji. Waldemar Buda odniósł się do ich słów o nadchodzącym „realnieniu cen paliw” po wyborach.

- Straszenie jest rolą opozycji, a PKN Orlen zawsze miał najniższe ceny w Polsce. – stwierdził minister rozwoju. - I to świetnie, że te wszystkie firmy zagraniczne dwoją się i troją, żeby swoją marżę obcinać, bo widzą, że jest mocny gracz, który ciągnie w dół – dodał szef MRiT.

Redakcja poleca

Orlen oszacował swój udział w polskim rynku paliw – hurtowym i detalicznym – na 65 procent. Obniżka cen dała się we znaki przede wszystkim mniejszym stacjom, które z powodu niskiej ceny „od miesiąca nie zarabiają”. Część paliw kupowały one od Orlenu, część sprowadzały z zagranicy – ze względu na różnice cenowe przestało się to opłacać. Może się więc okazać, że niskie ceny pozwolą gigantowi przejąć większą część rynku poprzez eliminację części niezależnych stacji.

Odnosząc się do pytania, czy nie spodziewa się podwyżek cen paliw po wyborach, Buda wyjaśnił, że wszystko zależy od rynku paliwowego, od ceny baryłki, relacji złotówki do dolara. - Uważam, że nie powinno być żadnych znaczących podwyżek – stwierdził minister.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET