Znicze znów podrożeją. Sprzedawcy obawiają się spadku sprzedaży
Przed Dniem Wszystkich Świętych sprzedawcy zniczy robią wszystko, by utrzymać klienta. Wobec rosnących kosztów i nieuchronnych podwyżek cen zniczy gotowi są nawet obniżyć swoją marżę.
Dzień Wszystkich Świętych zwykle był okazją do zarobku dla sprzedawcy zniczy. W tym roku ceny pójdą w górę, a handlowcy martwią się, że nie dość, iż ponoszą wyższe koszty, to przy zwiększonych cenach sprzedaż spadnie. Skąd te podwyżki? Łukasz Kuchta, wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Producentów Świec i Zniczy w rozmowie z portalem Interia.pl powiedział o co najmniej trzech przyczynach.
Podwyżki cen zniczy. Dlaczego w tym roku zapłacimy więcej?
Przedstawiciel branży mówił po podwyżkach cen gazu i parafiny, którą przed wojną najczęściej importowano z Rosji. Łukasz Kuchta przypomniał, że wojna w Ukrainie wiązała się z sankcjami na niektóre surowce, w tym parafinę z Rosji.
- Sankcje te ograniczają dostęp do pewnych źródeł parafiny i prowadzą do zwiększenia kosztów jej pozyskiwania – wyjaśnił.
Wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Producentów Świec i Zniczy wspomniał też, że podwyżki determinują wyższe ceny szkła. - Ten wzrost cen jest przede wszystkim efektem gwałtownego wzrostu cen gazu, który jest jednym z głównych surowców wykorzystywanych w produkcji szkła zniczowego. Głównie w hucie szkła, gaz jest kluczowym źródłem energii do topienia i formowania szkła - mówił przedstawiciel Stowarzyszenia.
Dodatkowo przedsiębiorcy mierzą się z inflacją, która odbiła się na cenach usług, z których sami korzystają np. transportu. - Dodatkowo, stany magazynowe mają teraz większe znaczenie niż kiedykolwiek wcześniej. Wzrost cen surowców sprawił, że musimy inwestować więcej kapitału w nasze zapasy, co może wpłynąć na naszą płynność finansową - mówił Kuchta.
Sprzedawcy wychodzą z założenia, że „lepiej sprzedać coś taniej, niż zostać z towarem”. Mają świadomość, że klienci wobec wyższych cen zniczy będą rezygnowali z określonych zakupów. Handlowcy liczą się więc z niższą marżą.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET