`

ZUS żąda zwrotu zasiłków nawet sprzed kilkunastu lat. Kto jest zagrożony?

3 min. czytania
11.12.2025 10:51
Obserwuj nas na Google

Zakład Ubezpieczeń Społecznych zaczął domagać się od kobiet prowadzących działalność gospodarczą zwrotu świadczeń macierzyńskich i chorobowych wypłaconych nawet kilkanaście lat temu. W wielu przypadkach wezwania opiewają na ogromne kwoty, powiększone o naliczone przez lata odsetki.

zus
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kogo obejmują najnowsze żądania ZUS dotyczące dawnych świadczeń.
  • Na jakich przepisach urząd opiera swoje decyzje.
  • Jakie skutki finansowe mogą ponieść osoby objęte wezwaniami.

ZUS żąda zwrotu świadczeń sprzed lat. Matki w szoku po decyzjach urzędu

Do kancelarii prawnych zgłaszają się kobiety, które od dawna prowadzą firmy, regularnie opłacają składki i mają stabilną działalność. W przeszłości ZUS wypłacał im świadczenia macierzyńskie i chorobowe, nie kwestionując ani tytułu do ubezpieczeń, ani zasadności wypłat. Teraz urząd nagle zmienił ocenę sytuacji.

Jak podaje „DGP”, „po latach zmienił jednak ocenę i wydał decyzje, w których cofa podleganie ubezpieczeniom społecznym wyłącznie za okres pobierania świadczeń, a następnie zażądał zwrotu rzekomo nienależnie pobranych kwot wraz z gigantycznymi odsetkami. Chodzi o te kobiety, które przed urodzeniem dziecka podwyższyły sobie składki na ubezpieczenia społeczne i pobierały wyższy zasiłek”. To właśnie podwyższenie składek — legalne i zgodne z ówczesnymi przepisami — stało się dziś jednym z głównych argumentów ZUS przy kwestionowaniu wypłat.

Skutki nowych decyzji ZUS odczuwają kobiety w bardzo trudnych momentach życia.  „Decyzję z ZUS dostałam zaraz po porodzie, w dniu, gdy wróciłam z Antkiem ze szpitala. Obcięli mi zasiłek macierzyński o 70 proc.” - opowiada Anita w rozmowie z OKO.press. Podobne doświadczenia ma Ela, lekarka weterynarii i matka siedmiorga dzieci. W piśmie z ZUS przeczytała, że jej zatrudnienie uznano za pozorne, a jej celem miało być wyłudzenie świadczenia. Została — jak tłumaczy — wprost oskarżona o oszustwo. Wiele kobiet wskazuje, że muszą w krótkim czasie udowadniać, że nie działały w złej wierze. Te, które mają siłę, odwołują się do sądów. Inne rezygnują, bo nie są w stanie udźwignąć takiej walki.

Kancelarie prawne alarmują, że kobiety otrzymują wezwania do zwrotu świadczeń wypłaconych 10–15 lat temu, choć przez cały ten czas ZUS nie miał zastrzeżeń do ich prawa do ubezpieczenia ani wysokości świadczeń. Dziś jednak Zakład żąda zwrotu całych kwot — plus wieloletnich odsetek. Prawnicy podkreślają, że sprawa budzi poważne wątpliwości prawne, bo ZUS w praktyce stosuje nowe przepisy wstecz, uderzając w osoby, które działały zgodnie z prawem obowiązującym w chwili pobierania świadczeń.

Redakcja poleca

ZUS powołuje się na przepisy z 2021 r. i twierdzi: roszczenia się nie przedawniają

W decyzjach ZUS wskazuje na nowelizację ustawy systemowej z 2021 roku, interpretując ją jako podstawę do żądania zwrotu świadczeń bez ograniczenia czasowego. Zgodnie z jego argumentacją — zwroty „się nie przedawniają”.

Rzecznik ZUS, Karol Poznański, podkreśla, że działania urzędu wynikają z obowiązku ochrony środków zgromadzonych w systemie: „Rocznie wypłacamy z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych 18,3 mld zł związanych z absencją chorobową i prawie 10,3 mld zł bezpośrednio na zasiłki macierzyńskie (dla matek i ojców). Są to pieniądze wszystkich uczestników powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych, a naszym ustawowym obowiązkiem jest dbałość o prawidłowość wypłat z FUS”.

Pod lupą nie tylko podwyższenie składek. ZUS sprawdza zmiany umów i przebranżowienia

ZUS często podważa nie tylko podwyższenie składek przed porodem. Kontrolowane i kwestionowane bywa także:

  • przejście z umowy o pracę na B2B,
  • zmiana etatu, przebranżowienie,
  • dobrowolne opłacanie wyższych składek,
  • a nawet samo prowadzenie działalności gospodarczej.

W efekcie podejrzenie nadużycia może paść na każdą kobietę, której sytuacja zawodowa tuż przed porodem uległa zmianie.

Nagłe, retrospektywne decyzje ZUS stawiają tysiące kobiet w dramatycznej sytuacji finansowej. Wiele z nich staje przed koniecznością wieloletniej batalii sądowej. Inne — z powodu braku czasu, środków i energii — poddają się i oddają pieniądze, choć w chwili wypłaty świadczenia były legalnie im należne.

Sprawa rodzi pytania o stabilność systemu ubezpieczeń społecznych i przewidywalność prawa. Dla matek przedsiębiorczyń każde kolejne pismo z ZUS jest dziś powodem do obaw, że nawet po latach mogą zostać obciążone zwrotem świadczeń, które kiedyś zostały im wypłacone bez zastrzeżeń.

Źródło: Radio ZET/Dziennik Gazeta Prawna/OKO.Press

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET