`

Zwrot w cenach energii. Zaskakująca deklaracja URE

2 min. czytania
16.06.2023 07:53
Obserwuj nas na Google

- Nasze szacunki wskazują na to, że taryfy powinny być niższe niż te zatwierdzone w tym roku, co wynika z obecnych notowań cen energii – stwierdził w TOK FM TOK FM prezes Urzędu Regulacji Energetyki Rafał Gawin.

pieniądze i szafa bezpiecznikowa
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Ceny energii elektrycznej ogromnie wzrosły. Zamrożenie taryf dla klientów indywidualnych na poziomie z 2022 roku oznacza, że odbiorcy płacą za nią zaledwie 40 procent wartości rynkowej. W 2024 Tarcza Solidarnościowa nie będzie już najprawdopodobniej obowiązywać, nawet mimo tego może się okazać, że będzie taniej. Szef URE zadeklarował, że spodziewa się, że taryfy na przyszły rok będą niższe, a „sprzedawcy energii, którzy chcieliby dzisiaj podwyższyć taryfy spotkają się z odmową”.

Ceny energii. Niższe taryfy w 2024 roku

Wysokie ceny energii znalazły swoje odzwierciedlenie w cenach wszystkich produktów i usług, będąc jednym z motorów napędowych inflacji. - Inflacja to wróg publiczny numer jeden. Ona niszczy gospodarkę i oszczędności, a to, co już „zjadła”, tego już nie odda. Zapomnieliśmy, że inflacja mierzona jest rok do roku, a przecież ceny rosły już w 2020 roku. Gdybyśmy skumulowali te wzrosty, to łączna inflacja wyniosłaby dziś więcej niż 30 procent. Po wyborach w 2024 roku skumulowana inflacja może wynieść nawet 50 procent. Nasza inflacja to przypudrowany, zamrożony wskaźnik – tłumaczył dr Sławomir Dudek, szef Instytutu Finansów Publicznych, w podcaście „Biznes. Między wierszami”.

Oglądaj

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Rafał Gawin podzielił się dobrą, dla wielu zaskakującą w czasach drożyzny wiadomością: przyszłoroczne taryfy mogą być niższe, niż tegoroczne. Szef URE zastrzegł jednak przy tym, że to tylko prognozy na podstawie aktualnej sytuacji rynkowej – a ta może się jeszcze zmienić. - Trudno mi odpowiedzieć na pytanie, na podstawie jakich cen będą prowadzone rozliczenia z odbiorcami końcowymi – zaznaczył.

Wyjaśnił, że URE w postępowaniach ocenia koszty uzasadnione, wynikające m.in. z rynkowych notowań cen energii, a one obecnie na rynku istotnie spadły. - Każdy wniosek jest wnioskiem indywidualnym i podlega wnikliwej analizie. Jeśli dzisiaj sprzedawcy energii chcieliby podwyższyć taryfy, to takie wnioski spotkałyby się z odmową - zapowiedział prezes URE.

Redakcja poleca

Pod koniec maja br. prezes URE odmówił zatwierdzenia zmiany taryfy Enei dla odbiorców grup taryfowych G. Jak wyjaśniła wówczas rzeczniczka prasowa URE Agnieszka Głośniewska, wskazane przez spółkę koszty są nieuzasadnione i nie dają podstaw do podwyżki taryfy. Zwróciła uwagę na spadające koszty wytwarzania energii. Urząd odmówił też na początku czerwca br. zatwierdzenia taryfy dla odbiorców z grup taryfowych G firmie PGE Obrót z tych samych przyczyn.

Ceny i stawki opłat za energię elektryczną zostały zamrożone dla gospodarstw domowych na poziomie z 2022 roku do określonych limitów zużycia (do 2 MWh, 2,6 MWh i 3 MWh). Powyżej limitów zużycia obowiązuje cena maksymalna w wysokości 693 zł/MWh.

RadioZET.pl/TOK FM/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET