Podróże na emeryturze
Bally Bhamra po 40 latach pracy przeszła na emeryturę. Zgodnie z zasadą „życie zaczyna się po sześćdziesiątce”, spakowała plecak i udała się w samotną podróż po Nepalu. Chciała udowodnić, że „osoby starsze nie powinny bać się przygód” – pisze „The Guardian”.
Pani Bhamra ma obecnie 74 lata i każdej zimy wyrusza w inną część świata w poszukiwaniu słońca. Niedawno wyjechała do Azji Południowo-Wschodniej, tuż po powrocie z dziewięciomiesięcznej podróży po południowej Afryce i Madagaskarze. „Jeśli ja mogę to zrobić w tym wieku, to każdy może” – podkreśla w rozmowie z Guardianem.
Kobieta nie jest samotna – ma męża, dzieci i wnuki – ale woli podróżować samodzielnie. Unika hoteli – preferuje nocleg w wioskach, ewentualnie noclegu szuka za pośrednictwem „Host a Sister”, pierwotnie grupy na Facebooku, a obecnie strony z pół milionem członków, gdzie kobiety oferują zakwaterowanie podróżującym samotnie kobietom. Na pytanie, czy nie boi się samotnych podróży, odpowiada bez wahania: „Nie. W każdej chwili wszystko może się zdarzyć. Nawet we własnym domu” – zauważa.
Źródło: Radio ZET, The Guardian
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET