Zandberg: Ambasador Izraela jest arogancki, powinien być poproszony o powrót do kraju
- Czy ambasador Izraela powinien być wydalony z Polski? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Uważam, że podstawowa sprawa jest taka, że powinniśmy zażądać międzynarodowego śledztwa ws. tej zbrodni – odpowiada Gość Radia ZET Adrian Zandberg.
Adrian Zandberg Gościem Radia ZET
- Mówiąc najdelikatniej jest człowiekiem aroganckim i wypowiada się w sposób nieadekwatny do tego, co się wydarzyło – grzmi współprzewodniczący Razem i dodaje: - Gdybym ja podejmował decyzje, to w ogóle polityka Polski wobec Izraela byłaby twardsza, nie tylko z tego powodu. Zdaniem polityka Lewicy, ambasador Izraela „powinien zostać poproszony o to, by wrócić do kraju, po zachowaniach izraelskiego rządu, który legitymizuje zbrodnie wojenne”. - Polska polityka względem Izraela, jak każdego innego kraju na świecie, powinna być taką, która opiera się na fundamencie poszanowania praw człowieka. Dziś dochodzi do masowego łamania praw człowieka przez wojska Izraela – mówi Gość Bogdana Rymanowskiego.
Adrian Zandberg zaznacza również, że „w tej sprawie jasno widać, co się wydarzyło – zabicie ludzi, którzy przyjechali, żeby pomagać głodującym”. - Tego nie da się zamazać żadną retoryką i żadnymi słowami. Dziwię się ambasadorowi Izraela, że próbuje to zrobić – komentuje Gość Radia ZET.
Jego zdaniem „to nie jest pierwsza zbrodnia, której dokonują siły zbrojne Izraela”. - Mamy dziś do czynienia z sytuacją taką, że na bardzo małym skrawku terytorium w Gazie jest stłoczona olbrzymia liczba ludzi. Jest tam głód. I to nie przypadek, że ten głód ma tam miejsce, tylko konsekwencja działań skrajnie prawicowego rządu Izraela – ocenia współprzewodniczący Razem. Adrian Zandberg dodaje, że „Izraelem rządzi dziś skrajnie prawicowy rząd, złożony nie tylko ze skorumpowanej formacji premiera, ale też z fundamentalistów religijnych i naprawdę skrajnej, nacjonalistycznej prawicy”. - Odpowiada za zbrodnie wojenne. Nie ma co kluczyć i używać omówień. Tysiące ludzi, cywilów, kobiet, dzieci straciło już życie w wyniku decyzji politycznych, podejmowanych przez ten skrajnie prawicowy rząd – mówi w Radiu ZET polityk Lewicy.
Adrian Zandberg: Powinniśmy zwrócić się do innych państw o międzynarodowy zespół. Polsko-izraelska grupa parlamentarna powinna wezwać ambasadora na dywanik
- Nie mam zaufania do wewnętrznych procedur armii izraelskiej, jeśli chodzi o pociągnięcie do odpowiedzialności winnych za łamanie praw człowieka, bo nie jestem ślepy. Widzę, co dzieje się w Gazie od kilku miesięcy – mówi współprzewodniczący Razem, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, kto miałby wejść w skład międzynarodowego zespołu śledczych, Adrian Zandberg odpowiada, że
„państwa, których obywatele zginęli w wyniku działań sił zbrojnych Izraela”. - Powinniśmy zwrócić się do tych państw, żeby wspólnie wystąpić do Izraela z żądaniem międzynarodowego śledztwa – ocenia polityk Lewicy. Zandberg podkreśla, że „ekstremistyczny rząd Izraela dopuszcza się na dużą skalę zbrodni, w wyniku których giną tysiące ludzi i nie można mieć zaufania”. - Jeśli nie będzie się stawiać oczekiwań i żądań, to nie zostaną one zaspokojone – zaznacza Gość Radia ZET.
Zandberg uważa również, że „gremium, przed którym powinien się wytłumaczyć ambasador Izraela w Polsce to polsko-izraelska grupa parlamentarna”. - Powinna wezwać go na dywanik i żądać wyjaśnień – mówi polityk Lewicy.
Adrian Zandberg: Na miejscu Trzeciej Drogi byłbym nieco mniej arogancki. Piwo z Hołownią? Usłyszałby…
- Na wypowiedzi Trzeciej Drogi patrzę z dystansem. Na miejscu polityków Trzeciej Drogi byłbym nieco mniej arogancki. Ostatnie tygodnie pokazały, że wyborcy zaczęli się od niej odwracać – mówi współprzewodniczący Razem, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. To jego odpowiedź na doniesienia Wirtualnej Polski, że TD domaga się, by Lewica straciła w rządzie część stanowisk. - Arogancja nigdy nie jest jakoś szczególnie dobrze odbierana – podkreśla Adrian Zandberg.
Pytany przez słuchacza o to, czy poszedłby na piwo z Szymonem Hołownią, polityk Lewicy odpowiada „czemu nie”. Dodaje jednak: - Ale gdybym poszedł, to na pewno usłyszałby, że kluczenie ws. ustawy aborcyjnej jest bez sensu i zawodzi ludzi, którzy zagłosowali za zmianą”.
Krótka piłka: Tusk nie jest „znakomitym” premierem, wniosek ws. Glapińskiego jest kiepski
- Donald Tusk jest znakomitym premierem? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Nie – ocenia Adrian Zandberg.
- TS dla Glapińskiego to błąd? – pyta prowadzący.
- Ten wniosek, który został napisany jest kiepski. Jest tam próba powiedzenia, że luzowanie ilościowe jest deliktem konstytucyjnym. Nie jest. Ale gdyby było, to byłoby to bardzo poważne utrudnienie działania każdego, przyszłego rządu w sytuacji kryzysowej. Przygotowując wnioski warto myśleć o ich konsekwencjach – komentuje współprzewodniczący Razem.
- Ludzie nie powinni mieć więcej, niż po 2 mieszkania? – pyta gospodarz programu.
- Jeśli ludzie mają więcej, niż 2 mieszkania i są to mieszkania, na których spekulują, to powinni płacić karny podatek – uważa Gość Radia ZET.
Polityk Lewicy dodaje, że Donaldowi Tuskowi, za czasów jego premierowania udało się podjąć i złe i dobre decyzje. Dobre? - Podniesienie płac nauczycielskich, w części budżetówki – wymienia Adrian Zandberg. Złe? - Decyzja o powrocie do wyższej stawki VAT na żywność – uważa poseł.
Zandberg: Zniesienie 0 proc. VAT na żywność do przedwczesna decyzja. Apelowaliśmy do ministra. To podbije nam inflację
Adrian Zandberg dodaje, że decyzja o powrocie 5 proc. VAT na żywność jest „przedwczesna”. - Powinniśmy ustabilizować ceny przez dłuższy okres, zanim takie decyzje zacznie się podejmować. Obawiam się, że w dłużej perspektywie znów nam to inflację podbije – mówi Gość Radia ZET i zaznacza, że Razem apelowało do ministra finansów, by zmienił zdanie w tej sprawie. - Już widać, że sieci marketów, które szumnie zapowiadały, że wezmą na siebie koszt wyższego VAT-u, nagle okazuje się, że te wszystkie promocje to była ściema – komentuje Zandberg.
Poseł zapowiada: Zagłosujemy przeciw
- Pan mister Domański za zgodą premiera Tuska zaproponował nowe składki dla przedsiębiorców, nowy model składek zdrowotnych. To jest błąd – ocenia współprzewodniczący Zandberg. W jego ocenie propozycja jest „niesprawiedliwa społecznie”. - Sprowadza się do tego, że ludzie z dochodami rzędu 20-30 tys. mieliby płacić niższą składkę, niż kasjerka w markecie – zaznacza poseł Lewicy i zapowiada: - Jeśli ta propozycja trafi do Sejmu, to my zagłosujemy przeciw. - Ta propozycja w wersji ministra Domańskiego czy posła Petru oznacza wyjęcie od kilku do kilkunastu miliardów złotych z budżetu publicznej ochrony zdrowia. My w Razem się nie zgadzamy. W Polsce należy wydawać więcej, a nie mniej na publiczną ochronę zdrowia – tłumaczy Gość Radia ZET.
CPK? - W Razem nie oceniamy dobrze ministra Laska. Ale tu jest też kwestia emocji i odkładanie na później – mówi Gość Radia ZET. Zandberg dodaje, że „są politycy PO i PSL, którzy dosyć jasno wypowiadają się przeciwko tego typu inwestycjom rozwojowym”. - To budzi pytanie, na ile mamy do czynienia z opóźniającą się procedurą audytową, a na ile z politycznym tłem decyzji – zastawia się polityk Lewicy.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET