`

Adrian Zandberg grzmi: Nie mamy żadnej kontroli nad lobbingiem! Otwarte drzwi

5 min. czytania
02.09.2026 19:48
Obserwuj nas na Google

Adrian Zandberg po aferze Zondacrypto: - Nie mamy żadnej kontroli nad lobbingiem! - Absolutne minimum to rejestr spotkań ws. ustaw - proponuje Gość Radia ZET.

Adrian Zandberg
fot. Radio ZET

Adrian Zandberg w Gościu Radia ZET

Współprzewodniczący partii Razem, poseł w rozmowie z Marcinem Zaborskim:

Afera Zondacrypto? - Dla mnie w tej historii najbardziej niepokojące jest to, w jaki sposób powstaje polskie prawo. Zainteresowane firmy, w tym przypadku  paskudnej proweniencji proponują gotowe rozwiązania prawne, przynoszą i znajdują sobie posłów, którzy potem te rozwiązania w Sejmie zgłaszają – mówi Gość Radia ZET Adrian Zandberg. Współprzewodniczący Razem zaznacza, że „nie mamy żadnej kontroli nad lobbingiem”, a „rozwiązania dot. lobbingu w Polsce są żadne”. Rejestr lobbystów na stronie Sejmu? - Nic z tego nie wynika. Prawda jest taka, że realnie taką działalność prowadzą też ludzie, którzy lobbystami nie są – komentuje poseł. Gość Marcina Zaborskiego proponuje: - Absolutnym minimum powinno być takie rozwiązanie, które funkcjonuje w PE – rejestr spotkań ws. ustaw. Polityk tłumaczy, że „gdybyśmy takie rozwiązania mieli, to przynajmniej byłby wgląd kto i w jakiej sprawie próbował wpłynąć na tego czy innego parlamentarzystę czy klub”. - Dziś nikt tej wiedzy nie ma – ani opinia publiczna, ani służby – dodaje współprzewodniczący partii Razem. Czy inne kluby w Sejmie podpiszą się pod propozycją Razem? - Jest dziwnie mało chętnych, żeby wesprzeć to rozwiązanie – przyznaje Gość Radia ZET.

„Jeśli chcecie prać gdzieś pieniądze, używać kryptowalut, by wpływać na polityków, żeby prowadzić wrogie akcje na terenie UE – tu są otwarte drzwi”

Pytany o głosowanie ws. odrzucenia prezydenckiego weta do ustawy dotyczącej kryptowalut, Adrian Zandberg zapowiada, że będzie głosował za odrzuceniem weta, ponieważ „tę bardzo wrażliwą dziedzinę gospodarki trzeba uregulować”. - Jak ktoś mówi, że najważniejsza jest wolność i ma nie być żadnych regulacji to kończy się tak, że to jest wolność dla różnego rodzaju cwaniaków i przekręciarzy – uważa poseł. Jego zdaniem „KAS nie ma narzędzi, które powinna mieć, żeby mieć wgląd w to, co się dzieje na rynku”. - Ta cała historia to wielka zachęta do światka przestępczego – słuchajcie, Polska nie potrafi tego uregulować więc jeśli chcecie prać gdzieś pieniądze, używać kryptowalut, by wpływać na polityków, żeby prowadzić wrogie akcje na terenie UE – tu są otwarte drzwi – mówi współprzewodniczący Razem.

Jego zdaniem aferę Zondacrypto powinna wyjaśnić prokuratura, ale… - Powiem otwarcie – tak długo, jak w Polsce prokurator generalny i minister sprawiedliwości nie będą rozdzieleni, ja będę popierał to, żeby wyjaśniać to na wszelkie sposoby. Jak będzie pomysł, żeby zrobić komisję śledczą, to my poprzemy komisję śledczą. Jak będą inne formy, żeby to zbadać, to my będziemy chcieli, żeby to zbadać na wszelkie, możliwe sposoby – dodaje Gość Radia ZET.

Adrian Zandberg o Macieju Berku w TK i wypowiedziach premiera: Obraźliwy żart

- Bardzo poważnie traktowałem to, kiedy za rządów PiS mówiłem, że powinniśmy mieć niezależny Trybunał Konstytucyjny. Jak stałem na ulicy, staliśmy pod KPRM, protestowaliśmy – ja to mówiłem na serio. Ludzie się wkurzyli na pisowców nie dlatego, że to byli pisowcy tylko chodziło o obronę zasad. Zdania nie zmieniłem – odpowiada Gość Radia ZET Adrian Zandberg, pytany o Macieja Berka, kandydata na sędziego TK. - To jest dosyć oczywiste – pan minister Berek jest czynnym politykiem, jest członkiem Rady Ministrów. To nie ma nic wspólnego z jego kompetencjami ani z oceną jako osoby. Chodzi o bardzo podstawowe zasady. Jestem przeciwny temu, żeby politycy z dnia na dzień przesiadali się z ław polityków do ław niezależnych sędziów TK, bo to jest ŻART! – zaznacza współprzewodniczący Razem. - Jeśli politycy obozu, który mówi o sobie „demokratyczny” i rządu, który mówi o sobie „demokratyczny” nie potrafią uszanować niepartyjności TK, to może w ogóle przestańmy utrzymywać tę fikcję? – komentuje polityk. Zdaniem Adriana Zandberga to „żart, zarazem obraźliwy wobec wielu wybitnych, niezależnych i niepartyjnych prawników w Polsce”, kiedy premier mówi „albo będzie mój człowiek, minister, polityk prosto z ławy rządu w TK, albo nie ma nikogo innego, kto byłby w stanie TK posprzątać”. - To jest nieprawda i jest to obraźliwe wobec ludzi, którzy na serio traktowali przez lata pisowskich rządów to, co słyszeli na ulicach, wyzwania, żeby wyjść w obronie niezależności instytucji – zaznacza polityk.

Zandberg proponuje reset TK: Powinniśmy go zabezpieczyć, zaczynamy od zera

- Powaga tej instytucji powinna być chroniona większością konstytucyjną. Zaczynamy od zera, na nowych zasadach i na takich, by zwykła większość rządząca – ŻADNA – nie mogła przepchnąć swojego kandydata. Jedyna droga, żeby TK uzyskał jakikolwiek autorytet – mówi współprzewodniczący partii Razem, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zdaniem Adriana Zandberga, „to, co widzieliśmy po 2015 roku, kiedy PiS wywalił z kopa drzwi do TK to był m.in. efekt tego, że ojcowie założyciele III RP, którzy pisali ustawę zasadniczą, wyobraźnia nie podpowiedziała im takiego scenariusza”. - Nauczeni doświadczeniem powinniśmy zabezpieczyć TK na poziomie ustawy zasadniczej, jeśli utrzymujemy Trybunał w polskim systemie konstytucyjnym – uważa Gość Radia ZET.

Adrian Zandberg o ochronie ludności: Powinien być odrębny i samodzielny inspektorat

- Widzimy jak wygląda obrona cywilna, ochrona ludności… Na początek musi być sprawny, odrębny ośrodek decyzyjny, który zarządza, a jego ciągle nie mamy. Potrzebny jest forsowny plan, jeśli chodzi o odbudowę infrastrukturę zabezpieczenia ludności. Osobny minister? To nie kwestia ministra czy poziomu rządowego tylko kwestia dowódcza. Pakowanie tego wszystkiego pod Straż Pożarną… Powinien być odrębny i samodzielny inspektorat – proponuje Adrian Zandberg.

„Dlaczego poród tego rozwiązania trwał tyle czasu?”

Dopytywany o zmiany w najmie krótkoterminowym, polityk komentuje: - Czemu za każdym razem musi być ta sama historia – musi wybuchnąć awantura na pół Polski, internet musi zapłonąć, żeby wymusić na rządzie coś, co powinno być elementarnym standardem? Jego zdaniem prostym jest rozwiązanie, „żeby najem był ok, jeśli jest za zgodą wspólnoty”. – Ja nie rozumiem, co tu było kontrowersyjnego? Dlaczego poród tego rozwiązania trwał tyle czasu, choć powinniśmy przyjąć je od razu? – pyta Zandberg. Polityk ocenia, że to są „rozwiązania związane z myślą liberalną”. - To, że w Polsce, która jest krajem tak mocno teoretycznie liberalnym, liberalizm kończy się na założeniu, że wszystko dla tego, kto zarabia pieniądze i nie myślimy o nikim innym, to dobrze pokazuje jak w Polsce liberalizm jest parodią liberalizmu – uważa Gość Radia ZET.

Zakaz pracy w prywatnym sektorze dla byłych prezydentów, premierów, marszałków Sejmu, ministrów finansów? - Jedną kadencję po zakończeniu pełnienia funkcji taki zakaz powinien obowiązywać. Wolę tak, jak płacimy byłemu prezydentowi pieniądze, żeby miał się z czego utrzymać zabezpieczyć nas w ten sposób niż żebyśmy byli w sytuacji, w której ludzie, którzy mają wyjątkową wiedzę o słabych stronach polskiego państwa, zatrudniali się u jakichś panów Kralów – uważa Adrian Zandberg. - Ja mam problem z tym, że polskie państwo zachowuje się mniej poważnie niż poważne firmy i mniej poważnie podchodzi do wiedzy, którą dysponują kluczowe postaci – dodaje.

Wybory i koalicje? - Jasno i czytelnie stawiamy sprawę – Razem jest partią korekty. Startujemy w wyborach samodzielnie, by w kolejnym parlamencie nie pojawiło się to, co teraz, że kiedy usiedliśmy do rozmów o stworzeniu rządów, to usłyszeliśmy od tych, co teraz rządzą, że nie muszą się godzić na żadne z rozwiązań, które proponujemy, bo większość nie zależy od naszych szabel – mówi współprzewodniczący Razem.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET