`

Adrian Zandberg zapowiada: Nie wejdę do rządu, w którym będzie Roman Giertych

6 min. czytania
04.09.2023 07:50
Obserwuj nas na Google

- Krótka piłka i pierwsze pytanie: Czy Polakom opłaci się 4-dniowy tydzień pracy? – pyta Bogdan Rymanowski.

Adrian Zandberg
fot. RadioZET

Gość Radia ZET - Adrian Zandberg

- Polakom opłaci się skrócenie czasu pracy i Polacy zasługują na skrócenie czasu pracy. Nasza propozycja – skrócenie do 35 godzin w tygodniu – odpowiada Gość Radia ZET Adrian Zandberg. A jak oceniają to nasi słuchacze, widzowie i internauci, którzy głosowali na radiozet.pl?

59 proc. – TAK

41 proc. - NIE

- Nie wejdę do rządu, w którym będzie Roman Giertych? – pyta prowadzący.

- Nie wejdę do rządu, w którym będzie Roman Giertych – zapowiada współprzewodniczący partii Razem.

- Wszystkie kopalnie powinny być zlikwidowane? – pyta dziennikarz.

- Nie wszystkie kopalnie powinny być zlikwidowane – ocenia polityk.

- Wszystkie przywileje socjalne PiS powinny być zachowane? – pyta Rymanowski.

- Nie ma czegoś takiego jak przywileje socjalne. Jeśli mówi pan o programach społecznych PiS, to programy, które wspierają rodzinę – powinny być zachowane – komentuje Zandberg.

Adrian Zanberg: Przygniatająca większość Polaków nie pragnie Giertycha w rządzie. Odrzucamy nacjonalizm, homofobię, średniowieczne poglądy

- Pan Roman Giertych jest postacią, której poglądy są na antypodach poglądów Lewicy w wielu kluczowych sprawach – odpowiada polityk Lewicy, dopytywany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o to, dlaczego nie wejdzie do rządu, w którym będzie Roman Giertych. - Odpowiedź na pytanie, czy w rządzie będzie Roman Giertych czy go nie będzie, będzie zależała od jednej prostej rzeczy – czy będzie silna lewica w parlamencie i jak silna będzie – dodaje Adrian Zandberg w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Zdaniem współprzewodniczącego partii Razem, „jeśli w przyszłym parlamencie Lewica będzie na wystarczająco silnej pozycji, to Giertycha w rządzie nie będzie”. - Jeśli ktoś chce, żeby Giertych był w rządzie, to powinien głosować na PO. Jeśli państwo, podobnie jak my, nie chcecie go widzieć w rządzie, to zagłosujcie na Lewicę – apeluje polityk Lewicy. Jego zdaniem „przygniatająca większość” Polaków nie chce widzieć tego pana w rządzie i potwierdzają to badania społeczne. - Odrzucamy nacjonalizm, homofobię, średniowieczne poglądy w przypadku Konfederacji i odrzucamy je także w przypadku pana mecenasa Giertycha, który był wychowawcą Konfederacji – mówi Adrian Zandberg.

Polityk Lewicy: Morawiecki jest słabym premierem. Tusk załatwi pieniądze na KPO? To tak nie działa

Pytany o Mateusza Morawieckiego, który zapowiada dziś „rewitalizację tysięcy bloków, nową termoizolację, nowoczesne windy, parki, koniec z dziadostwem i drzwiami sklejonymi taśmą”, Gość Radia ZET odpowiada, że „rewitalizacja osiedli jest rzeczą potrzebną”. Dodaje jednak: - Ale mam dla pana Morawieckiego dobrą informację: pieniądze na ten cel już dawno zostały przez Lewicę załatwione w Brukseli. Zdaniem Zandberga jedyne, co trzeba zrobić, to w końcu przyjąć środki z KPO. – Mateusz Morawiecki jest słabym premierem, który nie umiał opanować swojego zaplecza politycznego. Efekt? Od 850 dni nie zrealizował zobowiązań, które sam złożył w Brukseli – komentuje Adrian Zandberg w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Dopytywany o Donalda Tuska, który obiecuje, że dzień po wyborach pojedzie do Brukseli i odblokuje środki na KPO, polityk Lewicy ocenia, że „to tak nie działa”. - UE opiera się na zasadach, a nie na sympatiach osobistych. Polska ma konkretne zobowiązania, do których zobowiązała się ręką premiera Morawieckiego – zaznacza gość Bogdana Rymanowskiego. Dlaczego więc lider PO to obiecuje? - Poetyka kampanii wyborczej jest taka, jaka jest. Wielu polityków mówi skrótami. My na Lewicy wolimy mówić, jak jest naprawdę – komentuje Adrian Zandberg.

Adrian Zandberg o rządzie i premierze: Nieróbstwo i nieudolność. Trzeba wybrać nowy parlament z silną lewicą

- Byłoby dobrze, gdyby premier Morawiecki zamiast zajmować się bajkowymi porównaniami, wziął się do roboty. Pod jego rządami w ciągu ostatnich lat znów zaczęło rosnąć ubóstwo dzieci w Polsce, mamy setki tysięcy ludzi, którzy pracują i są zagrożeni ubóstwem, sypią się usługi publiczne, budżetówka zarabia grosze, a np. nauczyciele zarabiają tak mało, że uciekają z pracy dla polskiego państwa – tak Gość Radia ZET Adrian Zandberg komentuje wymianę złośliwostek pomiędzy Mateuszem Morawieckim, a Donaldem Tuskiem. Premier nazwał szefa PO „pytonem”, a były premier nazwał szefa rządu „bambikiem”. - Proszę zwolnić mnie z obowiązku, żebym do przenośni, jak pyton czy bambik dorzucał kolejne. Dziś pytanie jest śmiertelnie poważne – jak będzie wyglądała Polska za rok, dwa czy trzy lata – mówi polityk Lewicy. - Nieróbstwo i nieudolność Morawieckiego i jego rządu. Naprawdę w ostatnich latach nie ma się czym pochwalić – dodaje współprzewodniczący partii Razem. Jego zdaniem „trzeba pożegnać ten rząd i wybrać nowy parlament z silną lewicą”.

Zandberg o Konfederacji: Balonik zaczyna flaczeć. Polska pod jej rządami to średniowieczny koszmar

Gość Radia ZET ocenia, że trzecie miejsce w wyborach będzie zależało od mobilizacji młodych wyborców. - Jeśli chodzi o balonik Konfederacji – powoli zaczyna flaczeć – uważa Adrian Zandberg. Jego zdaniem wystarczy im pozwolić mówić, „by wszyscy zrozumieli, że nie chcieliby żyć w Polsce Konfederacji, bo byłaby ona średniowiecznym koszmarem”. Gość Bogdana Rymanowskiego podkreśla, że program Konfederacji jest dla Polski szkodliwy. - Ludzie, którzy pracują dla państwa polskiego zarabialiby jeszcze mniej, oznacza, że ludzie chorzy, starzy, słabi byliby skazani na śmierć, oznacza rozwalenie publicznej ochrony zdrowia – wylicza Adrian Zanberg i dodaje, że „nie wolno dopuścić do tego, by w Polsce rządziła skrajna prawica”.

Edukacja? Polska drugą Finlandią  

- Chcemy pójść drogą Finlandii. Finowie dlatego zbudowali system edukacyjny, którego zazdrości im pół świata, bo zadbali o jedną rzecz – o to, żeby społeczny status zawodu nauczyciela był wysoki, pójście do pracy jako nauczyciel to była fajna ścieżka kariery – zapowiada jeden z liderów Lewicy. Polska drugą Finlandią? - Jeśli chodzi o edukację – tak! – uważa Gość Radia ZET.

Zandberg o skróceniu czasu pracy: Dobra sytuacja na rynku pracy pozwala iść do przodu. Takie same zarobki? Jest to możliwe

- Chcemy to zrobić nieco bardziej elastycznie – byśmy stopniowo zeszli w ciągu jednej kadencji do 35 godzin. Ale decyzje o tym były podejmowane na dole, czy to mają być 4 dni w tygodniu, czy 35 godzin ma być rozłożone na 5 dni – tłumaczy Adrian Zandberg, w internetowej części programu. Dopytywany o to, czy jest możliwe, by Polacy zarabiali tyle samo po skróceniu czasu pracy, polityk odpowiada, że tak i dodaje: - Wiemy to z doświadczenia krajów, które czas pracy obniżały. Gość Radia ZET przypomina, że w Polsce schodziliśmy z 42 godzin pracy do 40 godzin i działo się to wraz ze wzrostem wynagrodzeń. - Mamy dobrą sytuację na rynku pracy, która pozwala na to, żeby iść do przodu z postępowymi reformami. W Polsce jest dosyć niski poziom bezrobocia. Jeśli ktoś chce pchać pensje w dół – siły rynkowe będą mu to utrudniać – dodaje Zandberg. - 100 lat temu, kiedy nasi poprzednicy z PPS walczyli o wprowadzenie 8-godzinnego dnia pracy w Polsce, to można było powiedzieć, że to zupełnie szalony i nowatorski pomysł. Dziś już wiemy, jak to zadziałało. My chcemy iść dalej tą samą drogą – zapowiada polityk Lewicy.

Co z zaporą na granicy z Białorusią? Zandberg: Nie widzę powodu, by koncentrować się teraz na rozbieraniu płotu

- Nie widzę powodu, by w tym momencie koncentrować się na rozbieraniu płotu. Chcę skoncentrować się na tym, by Straż Graniczna przestrzegała zobowiązań międzynarodowych – odpowiada Gość Radia ZET Adrian Zandberg, pytany w internetowej części programu o zaporę na granicy z Białorusią i o to, co zrobi Lewica, jeśli przejmie władzę. - Z płotem trzeba zacząć od tego, że jego efektywność tego płotu jest zupełnie inna, niż mówili rządzący. Widać to z niemieckich statystyk, jeśli chodzi o azylantów, uchodźców, którzy przez ten płot przeszli – dodaje.

Pytany przez słuchacza o to, czy Razem popiera zróżnicowanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, polityk Lewicy ocenia, że „powinniśmy iść w stronę równego wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, ale droga do tego prowadzi przez dialog społeczny, porozumienie, a nie jednostronne narzucanie rozwiązań przez rząd”.

- Czy Razem wycofało się z wprowadzenia progu podatku dochodowego PIT w wysokości 75 proc.? – pyta internauta. - Jesteśmy zwolennikami opodatkowania progresywnego, ale nie jesteśmy dogmatykami. Zależy nam na tym, by w Polsce obowiązywała progresja w podatku dochodowym, ale podatki nie są celem samym w sobie – odpowiada Adrian Zandberg. Polityk dodaje, że podatki są po to, by finansować usługi publiczne. - Jeśli chodzi o milionerów, ludzi z bardzo wysokimi dochodami – powinna obowiązywać wyższa stawka, niż dziś – uważa. Dopytywany przez prowadzącego o to, jaka jest na to szansa po wyborach, Zandberg przyznaje, że „realistycznie oceniając to, jaka będzie przyszła koalicja rządząca, to sukcesem będzie, jeśli uda nam się wprowadzić w Polsce wyższą stawkę opodatkowania dla milionerów i wielkiego biznesu”.

- Kobieta powinna mieć prawo do decyzji, do wyboru do 12. tygodnia ciąży. Później przerywanie ciąży możliwe w szczególnych przypadkach: zagraża życiu, zdrowiu kobiety lub dotyczy ciąży embriopatologicznej – mówi Adrian Zandberg. Dopytywany o poglądy Jany Shostak na temat aborcji do końca ciąży, polityk komentuje, że „w szczególnych wypadkach to jest prawda”. - Obowiązuje nas wszystkich program Lewicy, na który się umówiliśmy i z tym programem idziemy do wyborów – zaznacza.

radiozet/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET