Minister zapowiada zmiany w 800+ i płatne staże: Co najmniej 65 proc. płacy minimalnej

6 min. czytania
20.10.2026 07:22
Obserwuj nas na Google

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiada zmiany w 800+ od przyszłego roku i płatne staże: - Co najmniej 65 proc. płacy minimalnej, z ograniczeniem na max 6 miesięcy. 

AD-B
fot. Radio ZET

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w Gościu Radia ZET

Oglądaj

- Dziś jako Rada Ministrów będziemy ułatwiać, będzie brak konieczności składania ponownych wniosków przez rodziców. ZUS na podstawie już posiadanych danych, jeśli rodzice już raz wniosek złożyli, nic się nie zmieniło i dalej kwalifikują się – wypłaty 800+ będą odnawiane bez konieczności corocznego ponawiania, biurokracji w postaci składania wniosku – zapowiada w Radiu ZET minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Dopytywana przez Bogdana Rymanowskiego o to, kiedy trzeba będzie wypełnić wniosek, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk tłumaczy, że jeśli „zmieni się sytuacja rodzinna, rodzice się rozstaną i będzie trzeba stwierdzić, do kogo pieniądze mają trafiać”. - Są też przypadki, w których ZUS weryfikuje czy aby na pewno należy się świadczenie. Chodzi o to, żeby większość nie musiała rok rocznie powtarzać składania wniosku – dodaje Gość Radia ZET. Minister zapowiada, że nowe zasady będą funkcjonowały od przyszłego roku.

Dziemianowicz-Bąk zapewnia: Państwo stać na 800+ dla wszystkich. Wprowadzenie progów nieopłacalne ekonomicznie

Pytana o to, czy państwo stać na 800+ dla wszystkich, minister rodziny, pracy i polityki społecznej ocenia, że tak i dodaje: - Nie stać nowoczesnego państwa, 20. gospodarki na świecie, żeby komukolwiek odbierać prawo do tego ważnego świadczenia rodzinnego. Tylko 17 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że państwo stać na świadczenie dla wszystkich. - Wprowadzanie jakichś progów w tak ważnym świadczeniu, jak 800+ jest nieopłacalne ekonomicznie. Koszty obsługi biurokratycznej, weryfikowania, czy komuś się należy czy nie byłyby nieproporcjonalne w stosunku do tego, jakie to by były oszczędności – tłumaczy Gość Radia ZET zaznaczając, że jest to „świadczenie uniwersalne, które nie stygmatyzuje i jest uprawnieniem”.

Płatne staże? Minister: Mam zielone światło od premiera

- Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowało projekt o odpłatnych stażach. On został już skierowany na Komitet Stały Rady Ministrów, będziemy nad tym pracować. Chcemy, żeby każdy staż był płatny. To ważne z punktu widzenia ograniczania ryzyka bezrobocia wśród młodych ludzi – zapowiada Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Minister ocenia, że „dziś jest tak, że na zdobycie doświadczenia stać tylko młodych ludzi, którzy mają wsparcie rodziców, mieszkają w dużym mieście i mogą sobie pozwolić na to, by bezpłatnie przez ileś miesięcy pracować”. - Chcemy wprowadzić odpłatność co najmniej 65 proc. płacy minimalnej, z ograniczeniem czasowym max 6 miesięcy. Połączenie pracy ze zdobywaniem doświadczenia – zapowiada minister rodziny, pracy i polityki społecznej, która „spodziewa się” uchwalenia projektu „wkrótce”. Zielone światło od ministra finansów? - Mam zielone światło od premiera Tuska, który podczas expose zapowiedział taką zmianę – komentuje minister Dziemianowicz-Bąk.

Dziemianowicz o propozycji Pełczyńskiej: Mówiłam to tysiąc pięćset sto siedemset razy i powtórzę raz jeszcze…

Pytana o propozycję Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która chce zrównania wieku emerytalnego w górę, do wieku mężczyzn, minister rodziny, pracy i polityki społecznej odpowiada wprost: - Nie jest to możliwe. - Mówiłam to tysiąc pięćset sto siedemset razy i powtórzę raz jeszcze – nie będzie podwyższania wieku emerytalnego. Jestem gorącą zwolenniczką tego, żeby dążyć do zrównania wieku emerytalnego, ale w dół i dopiero wtedy, kiedy osiągniemy sytuację, w której dobrowolna, dłuższa aktywność zawodowa będzie na takim poziomie, że będziemy mogli sobie na to pozwolić – tłumaczy Gość Radia ZET.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk o wypowiedzi Donalda Trumpa: Nie jest rozsądna. Ani Europa, ani Polska nie powinna patrzeć wyłącznie w kierunku USA

- Uważam, że nie jest realna i nie jest rozsądna – tak Gość Radia ZET Agnieszka Dziemianowicz-Bąk ocenia groźbę prezydenta USA. Donald Trump mówi, że Ameryka nie będzie miała innego wyboru, jeśli Europa nie zmieni swojego podejścia do migrantów, to USA będą zmuszone odejść z Europy. - Sojusz transatlantycki jest ważnym sojuszem, który jest jednym z gwarantów globalnego bezpieczeństwo. Natomiast ani Europa, ani Polska nie powinna patrzeć wyłącznie w stronę USA, tylko powinna patrzeć na siebie – wzmacniać integrację, współpracę, zarówno gospodarczą, jak i obronnościową – ocenia minister.

Sytuacja we Francji, zamieszki i migranci? - Te obrazki, które do nas docierają są bardzo niepokojące, ale pamiętajmy, że to, co widzimy to efekt pewnej niezdolności do odpowiedzi na protesty, które zaczęły się jako protesty uczniów, studentów ws. bardzo podstawowych – dostępu do usług publicznych, rzetelnej edukacji, obsady nauczycieli, remontów szkół – komentuje minister. Jej zdaniem to, co widzimy w mediach „to tylko wycinek”. - Trzeba odróżnić protesty od wandalizmu i wandalizm należy potępić – zaznacza Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Zdaniem minister rodziny, pracy i polityki społecznej „jest rolą państwa, żeby nie eskalować konfliktów, protestów, umieć odpowiednio zapobiegać i reagować, ale nie powinna być to pożywka dla skrajnej prawicy do antyimigranckich nastrojów.” - Polityka migracyjna musi być odpowiedzialna, ale nie może polegać na szczuciu na innych ludzi, którzy i tak tutaj są – podkreśla Gość Radia ZET.

Wiceszefowa Lewicy o prawie aborcyjnym: Jak nie drzwiami to oknem, jak nie oknem to lufcikiem, jak nie lufcikiem to przez piwnicę. Oczekujemy, że komisja zajmie się projektem aborcji do 12. tygodnia

Projekty liberalizujące prawo aborcyjne? - Oczekiwałabym, jak zdecydowana większość Polek i Polaków liberalizacji prawa antyaborcyjnego. Oba projekty są bardzo skromne – mówi Gość Radia ZET Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, pytana o projekty liberalizujące prawo aborcyjne, którymi zajmuje się dziś Sejm. - Te 2 projekty, czyli przywrócenie trzeciej przesłanki i dekryminalizacja pomocy w aborcji to jest takie minimum. Chcemy, liczymy na to, że dziś uda się to minimum wywalczyć – dodaje wiceprzewodnicząca Lewicy. Co dalej? - Jak nie drzwiami to oknem, jak nie oknem to lufcikiem, jak nie lufcikiem to przez piwnicę, ale nie odpuścimy walki o pełnię praw kobiet – zapowiada minister oceniając, że skandaliczną jest „bezczynności komisji nadzwyczajnej ds. aborcji”, która zajęła się projektami po 2 latach. - Teraz oczekujemy, że będzie zajmowała się kolejnymi projektami, czyli np. projektem pozwalającym na bezpieczną, bezpłatną, legalną aborcję do 12. tygodnia – mówi Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Polityk zapowiada jednocześnie, że Lewica będzie podejmowała dalsze kroki w zależności od dzisiejszego głosowania w Sejmie.

Dziemianowicz: Państwa nie stać na fundowanie klerowi udogodnień. Zaciskania pasa nie zaczyna się od zaciskania pasa na dziecięcych brzuchach, na brzuchach seniorów, emerytów

- To, na co moim zdaniem państwa nie stać to np. na fundowanie klerowi rozmaitych udogodnień i przywilejów. Nie stać państwa na brak opodatkowania wielkich korporacji i bardzo się cieszę, że ten rząd zaczyna to rozumieć. Program CPN i ustawa o opodatkowaniu nadmiarowych zysków koncernów paliwowych jest tego przykładem. Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, w jakiej jesteśmy sytuacji [budżetowej – red.] – mówi minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Zaznacza jednak: - Zaciskania pasa nie zaczyna się od zaciskania pasa na dziecięcych brzuchach, na brzuchach seniorów, emerytów. Spokojnie można ograniczyć tłuste brzuchy wielkich korporacji, można wprowadzić podatek cyfrowy, można zlikwidować Fundusz Kościelny, można opodatkować koncerny paliwowe.

Minister o próbie dialogu z prezydentem: To najwłaściwsza metoda

Kontakt z prezydentem? - Rzeczywiście, kiedy ustawa o Państwowej Inspekcji Pracy trafiła na biurko prezydenta Karola Nawrockiego, to taką rozmowę z panem prezydentem odbyłam – była dobra, merytoryczna, pozwoliła wyjaśnić pewne wątpliwości pana prezydenta i zakończyła się podpisem, za co serdecznie dziękuję. Myślę, że wielu ministrów podejmuje próby dialogu z prezydentem czy Kancelarią Prezydenta. To jest najwłaściwsza metoda – ocenia szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk dodaje: - Mogą ministrowie czy przedstawiciele Kancelarii Prezydenta uczestniczyć w pracach parlamentarnych, zgłaszać poprawki, uwagi i będziemy zawsze o nich rozmawiać.

Nowe przepisy antymobbingowe. Co się zmieni?

- 5. listopada wchodzi nowa ustawa antymobbingowa, która ma na celu ułatwienie ofiarom mobbingu dochodzenia swoich praw, ale także pracodawcom ułatwienie uniknięcia fałszywych oskarżeń. Zmienia się definicja mobbingu – to uporczywe nękanie, nie ma znaczenia intencja – mówi Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Minister wylicza, że mobbingiem może być „krzyk, izolowanie, niepowierzanie zadań, przemoc psychiczna”. Krytyka? - Jeśli krytyka wykonanej czy niewykonanej pracy jest wyrażona we właściwej formie i we właściwy sposób to mobbingiem nie jest i to zostało zawarte w ustawie. Jeśli jednak jest to krytyka, która ma na celu poniżenie… przecież można powiedzieć „źle wykonałeś to zadanie, bardzo proszę napraw to”, ale jeśli ktoś ucieka się do osobistych wycieczek, mówi o osobie, a nie zadaniu, jeśli to się powtarza (…) to mamy do czynienia z mobbingiem – wyjaśnia Gość Radia ZET. - Novum w ustawie dot. mobbingu – ważne jest, żeby przeciwdziałać, żeby nie tylko reagować wtedy, kiedy do takiego działania dojdzie, tylko, żeby przeciwdziałać, szkolić, wprowadzać polityki antymobbingowe zawczasu – zapowiada minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET