`

Arkadiusz Myrcha o rękoczynach w Sejmie: Oby nie, ale wszystko jest po stronie PiS

5 min. czytania
08.01.2024 08:00
Obserwuj nas na Google

- Mam wrażenie, że prezydent próbuje politycznie zaistnieć w całej sytuacji. Wszak działająca Izba Kontroli i Spraw Publicznych jest takim trochę jego politycznym dzieckiem – tak wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha komentuje w Radiu ZET dzisiejsze spotkanie prezydenta z marszałkiem Sejmu.

Arkadiusz Myrcha
fot. Radio ZET

Gość Radia ZET - Arkadiusz Myrcha

O zaproszeniu poinformował prezydencki minister w TVN24. Gość Radia ZET dodaje, że należy sobie przypomnieć, w jakich okolicznościach dochodziło do powołania tej izby SN. - Z wycieku maili pana Dworczyka wiemy, że na Kancelaria Premiera, Kancelaria Prezydenta, że ustalany był skład Izby Kontroli i Spraw Publicznych. Prezydent czuje się trochę odpowiedzialny za zawieruchę i chciałby wesprzeć dziś tę Izbę Kontroli – ocenia polityk w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Pytany o to, czy na horyzoncie mamy rękoczyny i przepychanki w Sejmie, wiceminister sprawiedliwości odpowiada, że legitymacje poselskie panów Kamińskiego i Wąsika zostały tymczasowo zawieszone, nie mają uprawnień do udziału w głosowaniu, więc na sali plenarnej nie powinni się znaleźć. - Gdyby to ode mnie zależało – nie wpuściłbym ich – podkreśla Arkadiusz Myrcha i dodaje: - Nikt sobie nie wyobraża, że ktokolwiek – nawet z najbardziej radykalnie myślących przedstawicieli PiS – będzie próbował, wybierając wariant siłowy, pokazać, że Kamiński i Wąsik mają jeszcze cokolwiek do powiedzenia. Zdaniem wiceministra „nikt sobie nie wyobraża, że posłowie PiS będą otaczali kordonem i próbowali ich na siłę przeforsować”. - Czemu miałoby to służyć? Demonstracji siły nad prawem? – pyta polityk PO. Wiceminister zaznacza również: - Oby do takich sytuacji nie doszło, ale wszystko jest po stronie polityków PiS.

- Czy Straż Marszałkowska powinna wpuścić do Sejmu panów Kamińskiego i Wąsika? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Na teren Sejmu może wejść każdy były poseł. Na salę plenarną tylko obecni posłowie – odpowiada Arkadiusz Myrcha.

Aż 90 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl uważa, że panowie nie powinni być wpuszczeni do parlamentu.

„Kamiński i Wąsik powinni niedługo zostać skierowani do wykonania kary”

Pytany o dzisiejsze spotkanie ministra sprawiedliwości z marszałkiem Sejmu, wiceszef resortu zapowiada, że Adam Bodnar „przede wszystkim powie jaki jest stan sprawy pod względem prawnym”. - Panowie Kamiński i Wąsik zostali skazani na karę więzienia prawomocnym wyrokiem. I ten wyrok obowiązuje – mówi Gość Radia ZET. Myrcha dodaje również, że Kamiński i Wąsik „powinni niedługo zostać skierowani do wykonania kary”. Wiceminister zaznacza, że to, co teraz się dzieje wokół byłych ministrów dotyczy tylko wygaśnięcia ich mandatów, a nie skazania.

Arkadiusz Myrcha dodaje także, że „samo funkcjonowanie Izby Kontroli i Spraw Publicznych zostało wprost zakwestionowane przez orzecznictwo europejskie i polskie, więc lepiej unikać skierowania wrażliwych spraw do Izby Kontroli”. Jego zdaniem to Izba Pracy jest właściwą do stwierdzenia wygaśnięcia mandatów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Co w takim razie z ważnością wyborów sejmowych? - Sejm funkcjonuje 3 miesiące. Czy wszystko, co do tej pory zrobiliśmy jest ważne? Oczywiście, że jest ważne. W tym kontekście Izba Kontroli Spraw Publicznych zatwierdza ważność wyborów, że te protesty, które do niej wpłynęły nie wpływają na wynik wyborów – komentuje Gość Radia ZET.

Kwota wolna do 60 tys. dzieli koalicję? „Mam nadzieję, że uda nam się taką osobę przekonać”

- Koalicja powinna pójść razem do wyborów samorządowych? – pyta Bogdan Rymanowski.

- To musi być decyzja wspólna. Ja zawsze jestem zwolennikiem współpracy, natomiast nie można robić niczego na siłę – komentuje poseł PO.

- Lewica idzie za daleko ws. związków partnerskich? – pyta prowadzący.

- Związki partnerskie to związki partnerskie. Nie wiem, jak można rozumieć pójście za daleko w tym zakresie – odpowiada Gość Radia ZET.

- Jest zgoda w koalicji na kwotę wolną do 60 tys.? – pyta gospodarz programu.

- To propozycja PO, KO. Jeśli ktoś nie jest zwolennikiem propozycji, to mam nadzieję, że uda nam się taką osobę przekonać – zapowiada Arkadiusz Myrcha.

Wiceminister sprawiedliwości o odwołaniu delegacji prokuratorów: Wszystko zgodnie ze sztuką. Jeśli Prokurator Krajowy odmówi, będziemy analizować jego sytuację prawną

- To jest zabezpieczenie się na wypadek paraliżu. W prokuraturze mamy dziś chorą sytuację. Stosowanie przez min. Ziobrę delegacji – wysłanie prokuratora ze swojej placówki do innej było jedną z większych chorób, jaką została zainfekowana prokuratura – odpowiada Arkadiusz Myrcha, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o odwołanie delegacji prokuratorów, co polecił Prokurator Generalny. Co będzie, jeśli Prokurator Krajowy odmówi wykonania polecenia? – To będziemy analizować sytuację prawną pana prokuratora Barskiego – zapowiada wiceminister sprawiedliwości. Myrcha dodaje jednak, że nie wyobraża sobie takiego ruchu ze strony Prokuratora Krajowego, bo „stawiałoby to pod znakiem zapytania jego rolę”. Gość Radia ZET zapewnia również, że „wszystko jest zgodnie ze sztuką”. - Gdybyśmy mieli namacalne efekty postępowań, które przytacza Prokurator Krajowy, to sytuacja byłaby inna. Ale prokuratura krajowa nie ma dziś szczególnych powodów do chwalenia się – ocenia w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Arkadiusz Myrcha dodaje, że „w Prokuraturze Krajowej jest dziś tak dużo delegowanych prokuratorów, że brakuje ich na najniższych szczeblach, a tam jest dziś najwięcej pracy”. - Cofamy delegacje z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia. Nic nie dzieje się z dnia na dzień. Żeby wrócili do swoich jednostek wykonywać swoje czynności – tłumaczy wiceminister.

Myrcha o TK: Istnieje, ale wadliwie obsadzony

Pytany o uznawanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego, Arkadiusz Myrcha odpowiada, że istnieje, ale jest wadliwie obsadzony. - Jeśli w składzie orzekającym są osoby, co do których status powołania nie budzi wątpliwości, to nie widzę powodów, byśmy mieli kwestionować [wyroki – red.]. Ale jeśli skład orzekający składa się z dublerów, to mamy poważny problem prawny - mówi wiceminister sprawiedliwości.

"Hołownia nie popełnił błędów"

Sprawa Kamińskiego i Wąsika? Poseł PO uważa, że marszałek Sejmu nie popełnił w ich sprawie błędów. - Widać, że kieruje się chęcią zachowania spokoju, gaszenia emocji, studzenia bardzo rozgrzanych głów PiS, którzy dążą do konfliktu – ocenia Arkadiusz Myrcha. Jego zdaniem „jest próba testowania marszałka Hołowni, dociskania go do ściany, wywoływania konfliktu”.

Elżbieta Bieńkowska na czele Orlenu? Arkadiusz Myrcha odpowiada, że nic na ten temat nie wie, dodając jednak, że była minister to „doświadczony polityk, minister, komisarz, działaczka samorządowa i na pewno sprawdziłaby się na wielu ważnych, także menadżerskich funkcjach”.

Pytany przez słuchacza o to, co stoi na przeszkodzie, by benzyna w Polsce kosztowała 5 złotych, polityk PO odpowiada, że póki co za cenę benzyny odpowiada prezes Obajtek, który w dużej mierze cenę tę kształtuje. - Będzie to jednym z głównych wyzwań [po zmianie prezesa – red.]. Cena ma być jakąś pochodną rynkowych uwarunkowań, a nie ma być elementem ręcznego sterowania – mówi polityk.

- To nie chodzi o to, żeby uchwała była źródłem prawa powszechnie obowiązującego, ale uchwała Sejmu może wzywać ministra lub cały rząd do podjęcia konkretnych działań. Po to są uchwały Sejmu, żeby wyrażać stanowiska, ale także wzywać poszczególnych ministrów – mówi wiceszef resortu sprawiedliwości.

- Czytałem dekret powołujący sędziego Zaradkiewicza na funkcję dyrektora [Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury – red.] i jest jasno napisane, jakie przysługują mu dodatki funkcyjne i to wcale nie małe, przekraczające kwotę kilkunastu tysięcy –mówi Arkadiusz Myrcha dodając, że nie widział oświadczenia sędziego, dotyczącego rezygnacji z tego wynagrodzenia.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET