Beata Szydło radzi kolegom z PiS: Żeby przestali biegać po mediach, a zajęli się pracą

5 min. czytania
09.05.2024 20:15
Obserwuj nas na Google

- Jak bardzo wściekł się na panią prezes Kaczyński? – pyta Bogdan Rymanowski.

Beata Szydło
fot. RadioZET

Gość Radia ZET Beata Szydło

- Prezes Kaczyński nie wściekł się na mnie. W Małopolsce wszystko będzie w porządku. Będzie rządziło PiS. To, że radni nie dogadali się co do wyboru marszałka, nie jest niczym nadzwyczajnym. Wszystko będzie ok. Na następnej sesji sejmiku zostanie wybrany marszałek i będzie to marszałek z PiS – zapewnia w Radiu ZET była premier Beata Szydło.

Zdaniem Gościa Radia ZET „nie ma żadnego buntu ani problemów w Małopolskim PiS-ie”. - Dogadamy się i będzie wybrany zarząd. Nie ma w tej chwili jeszcze rozmowy na ten temat, kto będzie marszałkiem województwa, ale z tego, co wiem, to Witold Kozłowski nigdy nie aspirował, by pełnić tę funkcję – komentuje wiceprezes PiS.

Dopytywana przez prowadzącego o to, czy prawdą jest, że Jarosław Kaczyński - przez sytuację w Małopolsce - powiedział, że Beata Szydło nigdy nie będzie kandydatką PiS na prezydenta, była premier odpowiada stanowczo: - Nie wiem, co media piszą, ale zalecałabym kolegom, którzy mają zbyt bujną wyobraźnię i gorące głowy, żeby przestali biegać do mediów, tylko zajęli się pracą w regionie. Polityk zarzeka się, że nigdy nie rozmawiała z prezesem na temat prezydentury, a rozmawia z nim często, bo spotykają się regularnie w kampanii. - Jest zatroskany sytuacją w Małopolsce, ja również – dodaje kandydatka PiS do PE.

Beata Szydło mocno o premierze: Zachował się bezczelnie. Niech uderzy się w piersi i nie opowiada bzdur

- To bezczelność, co powiedział Tusk. To znów próba dzielenia środowiska politycznego, opinii publicznej, kopanie kolejnych dołów i wzniecanie niepotrzebnych awantur. Zachował się bezczelnie – tak Gość Radia ZET Beata Szydło odpowiada na wczorajszą wypowiedź premiera. Donald Tusk mówił o tym, że PiS to płatni zdrajcy, pachołki Rosji. Dopytywana przez prowadzącego o to, czy bezczelnością nie było nazywanie Tuska niemieckim agentem przez Kaczyńskiego, Szydło odpowiada, że „Tusk doprowadził do awantury w 2010, a właściwie już od 2005, kiedy przegrał wybory prezydenckie, nie może się z tym pogodzić i dzieli Polskę” i dodaje, że „rezygnacja choćby z takich inwestycji, jak CPK, elektrownia jądrowa, wszystkie działania są ze szkodą dla Polski i służą stronie niemieckiej”.

- Sędzia Szmydt prawdopodobnie prowadził swoją działalność od dawna. Opuścił Polskę za czasów, kiedy Tusk jest premierem i to on jest odpowiedzialny za funkcjonowanie służb – zaznacza była premier. Co robiły służby za rządów PiS ws. sędziego Szmydta? - Długo był agentem. Był agentem jeszcze prawdopodobnie za czasów pierwszego rządu Tuska, więc niech Tusk uderzy się też w piersi i nie opowiada bzdur – mówi Beata Szydło. Jej zdaniem premier gra bezpieczeństwem Polski w kampanii i robi to „w nawalance politycznej”, co jest przekraczaniem granic.

Wiceprezes PiS: Hołownia się pogubił, PiS nie inspiruje protestu rolników

Pytana o to, czy Prawo i Sprawiedliwość stoi za protestem okupacyjnym rolników w Sejmie, Beata Szydło zapewnia, że nie i dodaje: - Można zaprosić gości, jeśli oni się zwrócą. Każdy poseł ma do tego prawo i takie zaproszenia ze strony naszego klubu również zostały skierowane. - Nikt z PiS nie inspiruje protestu rolników. Rolnicy sami protestują – zapewnia Gość Radia ZET. Kary dla tych, którzy zaprosili rolników do Sejmu, które zapowiada marszałek? - Marszałek Hołownia się pogubił. Kiedy rozpoczynał kadencję, to ogłaszał, że Sejm będzie otwarty. (…) Mówi dziś, że nie wszyscy goście będą wpuszczani do Sejmu, chce karać posłów za gości. Pogubił się kompletnie – komentuje Beata Szydło w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

- Tusk powinien był wczoraj spotkać z rolnikami, którzy przyszli do Sejmu. Nie znalazł nawet chwili, natomiast zdążył zrobić na sali plenarnej awanturę – mówi Szydło.

- A pamięta pani protestujących niepełnosprawnych, kiedy była pani wicepremierem? – pyta Rymanowski.

- Spotkała się min. Rafalska. Protesty były wtedy inspirowane przez ekipę Tuska – komentuje była premier.

Była premier o rekonstrukcji rządu: Tusk chce się pozbyć nieudaczników i czyści sobie pole

- Kuriozalna sprawa, że po kilku miesiącach wymienia już połowę rządu. Myślę, że chce się pozbyć nieudaczników, których wysyła do Brukseli. Czyści sobie pole w ten sposób i próbuje wymienić tych, którzy nie są już mu potrzebni w układance politycznej – odpowiada była premier Beata Szydło, pytana w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o rekonstrukcję rządu. Polityk ocenia, że „Sienkiewicz narobił zamieszania w mediach publicznych, Budka narobił zamieszania w SSP, posprowadzał swoich byłych kolegów, Kierwiński – jego ostatnie wyczyny też dobrze o nim nie świadczą i był kiepskim ministrem”. - Rząd, który przeprowadza tak głęboką rekonstrukcję po kilku miesiącach funkcjonowania, to rzecz zaskakująca – ocenia była szefowa rządu.

Szydło: Tusk ma na sumieniu to, co wydarzyło się w 2010 w Smoleńsku

Beata Szydło uważa, że Donald Tusk „wspierał reset z Putinem, nie zrobił niczego, żeby powstrzymać realizację Nord Stream II oraz jest to człowiek, który ma na sumieniu to, co wydarzyło się w 2010 roku w Smoleńsku’. Dlaczego? - Był wtedy premierem. Awantury wokół wizyty, ciągłe próby wypchnięcia prezydenta Kaczyńskiego z polityki zagranicznej, umizgi do Putina i Rosji – mówi Gość Radia ZET i dodaje, że Donald Tusk w 2010 roku, jako premier „był odpowiedzialny za to, żeby wylot do Smoleńska polskiej delegacji był przygotowany perfekcyjnie i bezpiecznie”.

Była szefowa rządu uważa również, że „należy zapytać Tuska, co on zaoferował, że KE ogłosiła zawieszenie procedury politycznej praworządności”. - Dziś już Polska jest praworządna. Czy zmienił się system prawny? Nie. Zmienił się rząd. Von der Leyen przyjechała tu odebrać hołd. KE stwierdziła, że Polska wyraziła zgodę na przyznanie, że jest prymat prawa europejskiego nad polskim. Jeśli Tusk w ten sposób postąpił, to jest to wbrew interesom państwa polskiego – mówi polityk.

Relacje z prezesem Kaczyński? Beata Szydło: Nigdy się na mnie nie wściekł

Dopytywana o swoje relacje z Jarosławem Kaczyńskim, była premier zapewnia, że są bardzo dobre. Kłótnie? - Czy ja i pan prezes wyglądamy na osoby, które się kłócą? Na mnie nigdy się nie wściekł. Pan prezes jest bardzo szarmancki wobec kobiet – komentuje Gość Radia ZET.

- Wezwanie Daniela Obajtka na 28.05, tydzień przed wyborami do PE, kiedy on kandyduje, trudno nie mieć skojarzeń, że chodzi o grę polityczną – komentuje była premier, pytana o wezwanie byłego prezesa Orlenu przed komisję ds. afery wizowej.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET