Braun rośnie? Biejat: Trzaskowski dał paliwo, Tusk - jakbym słyszała polityka Konfederacji
Wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat(klub Lewicy) o sukcesie Grzegorza Brauna: - Odpowiedzialni również KO i PSL. - Trzaskowski dał paliwo. Tusk? Jakbym słyszała polityka Konfederacji czy PiS - komentuje Gość Radia ZET.
Magdalena Biejat w Gościu Radia ZET
Partia Grzegorza Brauna na trzecim miejscu – jak wynika z sondażu OGB. Kto do tego doprowadził? - Kto wyhodował Grzegorza Brauna – większa część sceny politycznej, oczywiście PiS. Zaczęli bardzo mocno grać na antyunijnych, antyimigranckich emocjach. Moim zdaniem Lewica się nie dołożyła – odpowiada Gość Radia ZET. Zdaniem polityk Lewicy PSL i KO też mają w tym swój udział. - W dużo mniejszym stopniu, niż PiS, ale również powinni przyjrzeć się temu, jak to działa, kiedy politycy głównego nurtu powtarzają postulaty skrajnej prawicy – zaznacza wicemarszałek Senatu.
Przykład? Magdalena Biejat tłumaczy: - Rafał Trzaskowski postulował w wyborach ograniczenie 800+ dając paliwo Karolowi Nawrockiemu i Konfederacji. - A premier Tusk, który przy okazji wyroku TSUE ws. małżeństw jednopłciowych powiedział – jakbym słyszała polityka Konfederacji czy PiS – że nie będzie nam UE dyktowała, jak mamy układać prawo – dodaje w rozmowie z Marcinem Zaborskim. Zdaniem polityk, „Lewica jest dziś jedyną formacją – może oprócz Polski 2050 – która nie dołączyła się do chóru polityków, którzy uznali, że skoro tak dobrze Konfederacji idzie granie na ksenofobicznych, antyunijnych emocjach, to oni też muszą na tego konika wskoczyć”.
Magdalena Biejat, podobnie, jak 75 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że rządzący absolutnie powinni walczyć z hejtem, także w internecie.
„Nasze bezpieczeństwo cierpi”
Poseł KO o prezydencie „snusiarzu”, szef MSZ o „świrach z patoprawicy? - Język, którego absolutnie nie pochwalam. Niczego nie wnosi. Dziś na wojna weszła na absurdalne poziomy, czego dowodem była awantura wokół MIG-ów przeznaczanych dla Ukrainy czy wokół brudnej limuzyny prezydenta. Cierpi nasze bezpieczeństwo – alarmuje wicemarszałek Senatu. W jej ocenie „kiedy nasi partnerzy, obserwatorzy na arenie międzynarodowej widzą, że Pałac Prezydencki ciągle kłóci się z rządem, nie ma spójnego stanowiska w różnych sprawach, że sprawy zagraniczne są wypadkową wewnętrznej wojny, to nasza pozycja i bezpieczeństwo słabnie”.
Premier nie może dodzwonić się do prezydenta? – Nie czuję się z tym bezpiecznie – przyznaje Gość Radia ZET. Zdaniem polityk klubu Lewicy, „pan prezydent wytoczył wojnę rządowi, która jest ważniejsza, niż cokolwiek innego” i „przenosi się to na funkcjonowanie państwa”. - Ofiarą tej wojny padają ludzie i ostatnio zwierzęta, przy okazji ustawy łańcuchowej – komentuje wicemarszałek Senatu.
Biejat zapewnia, że będzie 20 tys. mieszkań rocznie
Pytana o 100 tys. mieszkań rocznie, zapowiadanych przez Lewicę, Magdalena Biejat odpowiada, że „dziś jesteśmy na etapie, kiedy będzie wkładać kilkadziesiąt miliardów złotych do 2030 roku w mieszkania i tak, ma szansę trafić na rynek 20 tys. mieszkań rocznie”. - Mieszkania będą powstawać nie tylko w dużych miastach, ale też np. w Świdnicy, Włocławku, Dąbrowie Górniczej. To konkretna ulga i prawdziwa możliwość wyboru – ocenia Gość Radia ZET zaznaczając, że „jesteśmy o krok od wbicia łopaty”. - Wszystko jest załatwione: grunty, plany, projekty. Jak tylko pieniądze trafią do samorządów, to one zaczynają budować – zapewnia polityk.
„Nie chcę zmieniać partii jak rękawiczki”
Pytana o to, dlaczego nie walczyła o przywództwo w Nowej Lewicy i dlaczego w ogóle do niej nie dołączyła, Magdalena Biejat tłumaczy: - Nie dołączyłam do Nowej Lewicy dlatego, że ja nie chcę zmieniać partii jak rękawiczki. - Całkiem niedawno odeszłam z Razem. Jestem w klubie Lewicy i bardzo blisko z Lewicą współpracuję, a koncentruję się na tworzeniu stowarzyszenia „Wspólne jutro” – dodaje była współprzewodnicząca Razem. - O przywództwo w Lewicy walczyła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, którą wspierałam w tym procesie – mówi Gość Radia ZET.
Krótka piłka: Przyjazd Zełenskiego to nie jest sukces Nawrockiego
- Przyjazd prezydenta Ukrainy do Warszawy to sukces Karola Nawrockiego? – pyta Marcin Zaborski.
- Nie, to nie jest sukces Karola Nawrockiego, ale cieszę się, że przyjeżdża. Sukcesem byłoby, gdyby to się wydarzyło od razy po wybraniu pana prezydenta, a nie 4 miesiące po – uważa Magdalena Biejat.
- To kobieta powinna wreszcie stanąć na czele Lewicy? – pyta prowadzący.
- Stanął teraz marszałek Czarzasty, pytanie nieaktualne. Decyzje liderów były takie, żeby wesprzeć marszałka Czarzastego – komentuje polityk.
- Senyszyn bardziej wiarygodna, niż Zandberg? – pyta gospodarz programu.
- Nie – ocenia Gość Radia ZET.
Reforma edukacji? Magdalena Biejat zapowiada plan B: Część rozwiązań wprowadzanych rozporządzeniami
Magdalena Biejat spodziewa się, że prezydent zawetuje reformę edukacji. Co zrobią rządzący? - Jest plan B. Cześć rozwiązań będzie można wprowadzać rozporządzeniami. To nie jest dobry kierunek, bo oczywiście, że wolelibyśmy, żeby to była ustawa – zapowiada polityk, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zdaniem Magdaleny Biejat, „pan prezydent zdaje się mieć jakąś obsesję na punkcie ideologii”. - Zaprasza na spotkania do siebie organizacje, które dzielą podobną obsesję i umyka clou tej reformy – ograniczenie przeładowania podstawy programowej, więcej kompetencji, mniejszy nacisk na zakuwanie szczegółów, większa autonomia dla nauczycieli, by mogli wspierać uczniów, by też mogli się rozwijać i dokształcać – mówi Gość Radia ZET.
„Szkoła, dorośli, rodzice – nie nadążamy za tą rzeczywistością”
- W dzisiejszym wiecie, który jest bardzo trudny dla młodych ludzi. Młodzi ludzie są 24h w kontakcie. Szkoła, dorośli, rodzice – nie nadążamy za tą rzeczywistością – ocenia polityk. Jej zdaniem „absolutnie konieczne jest działanie na poziomie UE i poszczególnych krajów, mające na celu większą kontrolę tego, jak funkcjonują media społecznościowe”. Prawica przeciw? - Pod hasłem „cenzury” stara się odebrać nam, jako państwu, jako UE wpływ na to, jak funkcjonuje przestrzeń, w której spędzamy dużą część naszego czasu i nasze dzieci także. Z jakiegoś powodu prawica woli, żeby chiński rząd albo amerykańskie korporacje o tym decydowały – mówi Gość Radia ZET. Zdaniem Magdaleny Biejat, kraje unijne powinny „wywierać naciski na platformy tzw. społecznościowe, żeby wreszcie traktowały swoje własne regulacje dot. wieku, bo one tego w ogóle nie robią”. - Musi się odbywać dyskusja na poziomie UE – uważa Biejat. Dodatkowo, jej zdaniem ważna jest edukacja i „danie narzędzi nauczycielom i młodym ludziom, żeby potrafili sobie radzić w mediach społecznościowych, bronić się przed hejtem, wspierać się, zamiast szczuć na siebie”. - Ale to bardzo daleka i skomplikowana droga – przyznaje polityk.
- Pozytywna dyskryminacja czy też wspieranie równości płci służy wyrównywaniu szans dla kobiet, które mają np. większe trudności w dostaniu się na kierunki ścisłe, jak np. Politechnika – mówi Magdalena Biejat. Jej zdaniem „tak jesteśmy socjalizowane, tak to wygląda w zakresie edukacji”. - Np. w toku edukacji zachęca się bardziej chłopców, niż dziewczynki do tego, żeby zajmowali się naukami ścisłymi, ponieważ uczy się nas tego, że chłopcy są lepsi w matmę i piłkę, a dziewczynki są lepsze z polskiego i powinny być bardziej empatyczne – dodaje polityk Lewicy. - Powinniśmy jak najbardziej zachęcać mężczyzn, by szli na takie kierunki, jak pedagogika. Tylko akurat nikt nie dyskryminuje mężczyzn, jeśli chodzi o możliwość bycia nauczycielem. Mężczyźni nie są traktowani gorzej przy rekrutacji na pewno stanowiska – zaznacza Gość Radia ZET.
Pytana o szefów regionów Nowej Lewicy – samych mężczyzn, Magdalena Biejat przyznaje: - Jest to dla mnie zaskakujące.
Co z podatkiem katastralnym? Lewica chce go czy nie? - Tak i przedstawimy projekt – zapewnia Magdalena Biejat i dodaje, że „trwają prace nad ustawą”. - Mam nadzieję, że pojawi się szybko, w ciągu najbliższych miesięcy. Nie będzie jej w grudniu – mówi polityk. - Ustawa o podatku katastralnym musi być bardzo dobrze napisana, w takie sposób, żeby nie wylewać dziecka z kąpielą, żeby nie skończyło się tak, że rykoszetem oberwą np. ci, którzy mają 2 mieszkania, odziedziczyli po rodzinach, oni mieszkają w jednym, dziecko w drugim – tłumaczy Gość Radia ZET.
RadioZET/Ma
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET