Były prezydent: Trzeba uważać, by nie przesadzić z budowaniem atmosfery zagrożenia
Bronisław Komorowski przestrzega rządzących: - Trzeba uważać, żeby nie przesadzić z budowaniem atmosfery zagrożenia. - Efekt flagi służy rządzącym - dodaje Gość Radia ZET.
Bronisław Komorowski w Gościu Radia ZET
Były prezydent w rozmowie z Marcinem Zaborskim:
Jak wygląda codzienne życie w Budzie Ruskiej? - Ludzie się tam przyzwyczaili już do sąsiadowania z obszarem potencjalnego zagrożenia, ale jakąś dozę niepewności się wyczuwa – mówi w Radiu ZET Bronisław Komorowski. Wypowiedzi premiera na temat zagrożenia? Były prezydent przyznaje: - Politycy mają to do siebie, że z jednej strony czują się w obowiązku, by ostrzegać przed zagrożeniem, także wojennym, ale z drugiej strony wiedząc, że tzw. efekt flagi służy rządzącym, jeśli w takiej roli występują więc to też sprzyja częstszym ostrzeżeniom. Gość Radia ZET przestrzega rządzących: - Trzeba uważać, tak generalnie, żeby nie przesadzić z budowaniem atmosfery zagrożenia. Choć dodaje, że „z drugiej strony, jeśli się informuje o zagrożeniu, to uczy się społeczeństwo jakiejś reakcji”. – Ja przykładam dużą wagę do różnych ćwiczeń, z sygnałami dźwiękowymi itd. One też ludzi w jakiejś mierze straszą, ale z drugiej strony uczą – komentuje gość Marcina Zaborskiego.
Były prezydent o relacjach Nawrocki-Trump: Nie są gwarancją bezpieczeństwa dla Polski. Obawiam się, że prezydent Nawrocki będzie próbował opalać się w promieniach prezydenta Trumpa, niewiele dla Polski zyskując
- Czy relacje Nawrocki-Trump są gwarancją bezpieczeństwa dla Polski? – pyta Marcin Zaborski.
- Nie, absolutnie nie są, ale są pozytywne – ocenia w Radiu ZET Bronisław Komorowski.
Tylko 29 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że relacje obu prezydentów gwarantują Polsce bezpieczeństwo.
Dopytywany o zaproszenie Władimira Putina na szczyt G20, Bronisław Komorowski odpowiada, że „Putin szedł już po czerwonym dywanie amerykańskim więc tu niczego nowego nie należy się spodziewać”. Karol Nawrocki przy jednym stole z Putinem? - No, usiądzie. Będzie udawał, że siedzi przy jednym stole z prezydentem Trumpem, a będzie siedział i z Trumpem, i z Putinem – ocenia była głowa państwa. - Obawiam się, że prezydent Nawrocki będzie próbował opalać się w promieniach prezydenta Trumpa, niewiele dla Polski zyskując. My tam jedziemy w roli obserwatora, gościa zaproszonego chyba po to, by móc się pokazać światu. To nie jest wejście do grupy G20 – uważa były prezydent.
Obowiązkowe szkolenia? „Nie ma powodu, żeby wszystkich brać w kamasze. Powinno się zwiększyć szkolenie młodych inteligentów”
Pytany o obowiązkowe szkolenia wojskowe, tuż po maturze, Bronisław Komorowski odpowiada, że „jak obowiązkowe to znaczy, że to jest przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej, w wymiarze 3 miesięcy” i zaznacza, że „w ciągu 3 miesięcy się nie nauczy”. - Wojsko powinno szkolić tyle, ile realnie potrzebuje, z myślą o mobilizacji w czasach wojennych. To jest problem, że my mamy za małe rezerwy wyszkolone, ale nie oznacza to, że należy szkolić wszystkich, obowiązkowo – ocenia Gość Radia ZET. Jego zdaniem „powinno się zwiększyć szkolenie młodych inteligentów, bo to mogą być przyszli oficerowie w czasie wojny, oficerowie rezerwy”. - Ale nie ma powodu, żeby wszystkich brać w kamasze. Wystarczy, że będzie się brało tych, na których wojsku zależy, z określonymi specjalnościami zawodowymi, po jakichś kierunkach studiów, z jakimś zawodem. A nie wszystkich. Wszyscy to na ochotnika ewentualnie – mówi Bronisław Komorowski.
Były prezydent o policji w TK: Wszystko jestem w stanie sobie wyobrazić. PiS nie ma prawa się dziwić
Pytany przez Marcina Zaborskiego o to, czy wyobraża sobie, że policja wchodzi do Trybunału Konstytucyjnego, Gość Radia ZET odpowiada: - Już tyle dziwnych rzeczy z tym nieszczęsnym Trybunałem się wydarzyło, (…), że wszystko jestem w stanie sobie wyobrazić. PiS o „łomiarzach”? - Trzeba powiedzieć kolegom z PiS, że jak popsuli TK i złamali konstytucję, przy tym także i poprzedni prezydent, to takie są konsekwencje dziś. Że trzeba łomem? Każda partia, każdy rząd ma to do siebie, że bardzo chętnie korzysta z niedobrych ścieżek wypracowanych przez poprzedników – odpowiada Bronisław Komorowski. W jego ocenie „PiS nie ma prawa się dziwić żadnej metodzie zastosowanej po to, by TK naprawić”. - Natomiast oczywiście chciałoby się, żeby to wszystko odbywało się w świetle prawa, konstytucji, ale prezydent Nawrocki blokuje zmiany. Nie może być tak, że pan Święczkowski nie dopuszcza zaprzysiężonych sędziów do orzekania – zaznacza była głowa państwa.
„PiS ma postawę kundla w stosunku do prezydenta Trumpa”
Pytany o wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy uważają, że prezydentowi USA mogą się spodobać się siłowe działania polskich rządzących w TK, Bronisław Komorowski odpowiada, że „PiS ma postawę kundla w stosunku do prezydenta Trumpa w szczególności”. - Niech przestaną straszyć Polaków Trumpem, bo i tak prezydent Trump ma dosyć nienajlepszą prasę w Polsce. Niech się nie powołują na to, że amerykański prezydent coś w Polsce zrobi, bo to kompromitujące. Tak kiedyś komuniści mówili, że opozycja niech się powstrzyma, bo Ruscy wejdą. Jesteśmy wolnym, demokratycznym krajem i tak się trzeba zachowywać nie dlatego, że sojusznik amerykański się obrazi tylko dlatego, że ma się tutaj rację – mówi Gość Radia ZET.
Pytany w „krótkiej piłce” o to, czy Przemysław Czarnek byłby lepszym premierem niż Sławomir Mentzen, były prezydent ocenia: - Nie, nie byłby. - Mentzen jest młody, pod jednym względem się podoba – jest ewidentnym wolnorynkowcem natomiast ma poglądy na kwestie świata zachodniego, głównie integracji europejskiej równie niedobre, jak Czarnek – dodaje Bronisław Komorowski.
Bronisław Komorowski: Sejm wybrał konia do TK – Święczkowskiego. Berek? Trochę mnie uwiera
- Prezydent nie ma uprawnień w zakresie oceniania decyzji Sejmu, kogo uczynił sędzią TK. Prezydent ma obowiązek przyjęcia przyrzeczenia sędziowskiego – odpowiada były prezydent, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o Macieja Berka. - A gdyby Sejm wybrał konia na sędziego TK, to też mamy uszanować wybór? – pyta Zbigniew Bogucki. – No, wybrał konia. Jest pan Święczkowski prezesem Trybunału i co? – komentuje Bronisław Komorowski. Choć, jak przyznaje, wskazanie Macieja Berka go „trochę uwiera”. - Ale tylko trochę, bo z drugiej strony po owocach ich poznacie. Jeśli panu Berkowi uda się przełamać kryzys w TK, to będę bił mu brawo – mówi Gość Radia ZET.
Były prezydent za polepszeniem relacji z Białorusią: Polska popełniła błąd
Pytany spotkanie polskiego szefa MSZ z białoruskim szefem MSZ, Bronisław Komorowski ocenia, że „trzeba było uważać ładnych parę lat temu, czy warto relacje polsko-białoruskie zaogniać”. - Polska popełniła błąd, występując w roli kraju bardzo aktywnego do ponaglania, karania Łukaszenki. Nieskutecznego. Może trzeba z tego jakoś zawrócić, by odzyskać możliwość lepszego funkcjonowania polskiej mniejszości na Białorusi – mówi gość Marcina Zaborskiego. Zdaniem byłego prezydenta „po latach, po trudnych doświadczeniach warto dokonać pewnej korekty, jeśli to nie jest korekta w ramach planu amerykańskiego, odblokowywania relacji z Rosją”. Bronisław Komorowski zaznacza, że polska mniejszość na Białorusi do prawie 400 tys. osób.
Komorowski o Hołowni w rządzie: Z punktu widzenia rządu to nie byłaby wartość dodana
- Jestem rozczarowany, bo myślałem, że Trzecia Droga okaże się skutecznym narzędziem przekonywania do postaw proeuropejskich, wolnorynkowych, także wyborców umiarkowanie konserwatywnych. Z tej szansy nie skorzystała – ocenia były prezydent. Dodaje także, że
„ze świecą można by szukać zwolenników Polski 2050 wśród polskich leśników”, ale „to już zasługa słynnego pana Dorożały”. - Polityka tego środowiska doprowadziła do zasadniczego wzrostu cen pelletu – mówi Bronisław Komorowski.
Pytany o wejście Szymona Hołowni do rządu, Gość Radia ZET ocenia, że „miałoby pewien sens, jeśli jemu udałoby się wystąpić w roli spoiwa na nowo odbudowującego jedność tego środowiska”. – Ale z punktu widzenia rządu to nie byłaby wartość dodana. Ma niewielką szansę [żeby pomóc rządowi – red.]. Dwa razy się nie wchodzi do tej samej rzeki. Tym bardziej, że się mówiło, że za nic nie chciałoby się wejść. Obawiam się, że więcej byłoby opinii negatywnych niż pozytywnych – komentuje Gość Radia ZET.
Bronisław Komorowski o dzikach w miastach: Odławianie i wywożenie? To duże pieniądze. Każde miasto musi się zastanowić
Co zrobić z dzikami w miastach? - Każdy złapany dzik musi być poddany kontroli weterynaryjnej i koszty transportu, złapania, zaszczepienia, uśpienia, obudzenia – to są duże pieniądze. Każde miasto musi się zastanowić czy chce wydawać. Dziki mają to do siebie, że wracają. Metodą skuteczną w wielu krajach jest to, że się zwiększa ilość odstrzeliwanych dzików dookoła miasta – komentuje były prezydent i myśliwy. - Słyszę o antykoncepcji dla dzików – można popadać w śmieszność, ale po co? – pyta Gość Radia ZET.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET