Leszek Miller mocno o prezydencie: Jak się będzie pętał, to niech się pęta

5 min. czytania
12.07.2024 08:00
Obserwuj nas na Google

- To skomplikowana sprawa, ale wydaje mi się, że niezależnie, jak to nazwiemy, to w sensie prawa międzynarodowego to jest umowa. A ponieważ mówi się o stacjonowaniu obcych wojsk na terytorium Polski, to powinna mieć formę ustawy i powinna być ratyfikowana w Sejmie oraz podpisana przez prezydenta – tak Gość Radia ZET Leszek Miller komentuje umowę zawartą pomiędzy polskim premierem, a ukraińskim prezydentem.

Leszek Miller
fot. Radio ZET

Gość Radia ZET - Leszek Miller

Dopytywany przez Beatę Lubecką o Trybunał Stanu dla szefa rządu, o czym mówi Konfederacja, były premier odpowiada, że „niekoniecznie TS”, ale dodaje: - Trudno zrozumieć, dlaczego tego rodzaju ustalenia mają taką formę, bo gdyby pójść z tym do Sejmu, to nie przypuszczam, żeby Sejm odrzucił taką ustawę.

Zdaniem Millera, Donald Tusk popełnił błąd i „będzie mu to wytykane i zupełnie niepotrzebnie”.

„NATO jest coraz silniejsze, a prezydent USA coraz słabszy. Coraz bardziej przykre, jak się na to wszystko patrzy”

Pytany o ustalenia szczytu NATO, czyli m.in. 40 mld euro dla Ukrainy na pomoc wojskową, były premier odpowiada, że NATO nie ma własnych pieniędzy i pewnie sugestia takiej sumy padła ze strony państwa członkowskich. Były szef rządu ocenia, że dla Polski jest bardzo ważne to, że w Bydgoszczy powstanie centrum analityczne.

Jednak zdaniem Leszka Millera „generalny obraz jest taki, że NATO jest coraz silniejsze, a prezydent USA coraz słabszy”. - Sytuacja prezydenta USA ma znaczenie nie tylko dla USA, ale i dla całego NATO – podkreśla Gość Radia ZET. - Biden powinien zrezygnować, to mój osobisty pogląd. Coraz bardziej przykre, jak się na to wszystko patrzy – przyznaje były premier. Miller przyznaje, że dziwi go też jedna rzecz. - Nie mogę zrozumieć, dlaczego tego rodzaju mocarstwo, z takim legionem świetnych polityków, doprowadziło do sytuacji, w której trzeba wybierać między jednym starszym panem, a drugim starszym panem – mówi w rozmowie z Beatą Lubecką i zaznacza, że przecież w Ameryce „jest wielu 40-letnich czy 50-letnich polityków”.  

Leszek Miller o zestrzeliwaniu rakiet nad terytorium Ukrainy: Nielegalne, niewykonalne

Pytany zestrzeliwanie rosyjskich rakiet przez Polskę, jeszcze nad terytorium Ukrainy, były szef rządu ocenia, że „to, chociażby w obecnym stanie prawnym w Polsce, jest niewykonalne”. - Ustawa o obronie granic mówi wyraźnie, że można zestrzelić, jeśli znajdzie się NA TERYTORIUM RP. To byłoby nielegalne z punktu widzenia prawa – zaznacza Gość Radia ZET i dodaje, że mógłby być problem chociażby z tym, kto będzie wydawał rozkaz.

Również, zdaniem Leszka Millera „były 2 okazje, żeby wypróbować polską obronę powietrzną – rakieta, która wpadła do lasu koło Bydgoszczy, przeleciała spokojnie i ta, która spadła w Przewodowie”. - Do tej pory ze strony władz Ukrainy nie ma słowa „przeprasza”. Boli? Oczywiście. W normalnych, dobrosąsiedzkich kontaktach, jeśli jedno państwo – nawet nie chcący – zabija obywateli drugiego państwa, to wyraża się jakieś ubolewanie – mówi w Radiu ZET były premier Leszek Miller.

Były premier mocno o polskim prezydencie na szczycie NATO: Ośmiesza nas. Rząd powinien rządzić bez niego. Jak się będzie pętał, to niech się pęta

- Dziwię się, że szefem polskiej delegacji na uroczystościach w Waszyngtonie był prezydent. Powinien być premier. Rząd ma do czynienia z przeciwnikiem, który sabotuje działania rządu i powinien rząd się nauczyć jak najszybciej omijać prezydenta, rządzić bez Andrzeja Dudy – mówi były premier, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Mandat społeczny prezydenta? - Znaczenie ma konstytucja, a nie to, ile osób zagłosowało na prezydenta – ocenia Leszek Miller. Jego zdaniem Andrzej Duda „przywłaszczył sobie kompetencje dot. polityki zagranicznej i wewnętrznej, a konstytucja mówi wyraźnie, że prowadzi to Rada Ministrów, a prezydent ma współdziałać”. - Jeśli jest taka ważna uroczystość, to dlaczego wysyła się tam człowieka, który z pewnością ośmieszy nas za granicą? To Donald Tusk powinien być szefem delegacji. Rząd powinien poinformować sekretarza generalnego NATO, że szefem delegacji jest premier, a jak się prezydent będzie tam gdzieś pętał, to niech się pęta – mówi Leszek Miller w rozmowie z Beatą Lubecką.

Leszek Miller o deklaracji premiera: Kontrowersyjne. Rzucam myśl, a wy ją łapcie

- To będzie kontrowersyjne. Będzie wynikać, że Polacy będą płacić więcej, a Ukraińcy mniej. Zdaje się, że KE też ma wątpliwości – mówi były premier i były europoseł Leszek Miller, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o polski węgiel i prąd dla Ukrainy, czyli deklarację Donalda Tuska. Zdaniem gościa Beaty Lubeckiej, „w polskiej polityce jest za dużo takich sytuacji, że ktoś rzuca jakąś myśl”. - Głównie o PR chodzi. W latach mojej młodości była popularna teza „rzucam myśl, a wy ją łapcie”. Jest wiara w to, że jak się coś powie, to słowo stanie się ciałem. A słowo nie staje się ciałem – uważa były szef rządu.

„Trzeba odwagi, ale trzeba to zrobić”

Pytany o rzeź wołyńską i ekshumacje, Leszek Miller ocenia, że to „bardzo poważny problem”. - Jestem sceptyczny co do możliwości ekshumacji. Te, które miały miejsce w latach 80. czy 90. spowodowały wstrząs. Kości Polaków, które leżą na polach, w lasach, noszą ślady straszliwego znęcania się. Pogruchotane, poprzecinane. Jest bardzo dużo kości dzieci – opisuje Gość Radia ZET”. Jego zdaniem „to trzeba byłoby odkryć pokazać i chociażby z tego powodu ukraińskie władze są przeciwne”. - Nasze władze powinny się domagać, bo dopóki się nie odbędą ekshumacje, nie powie się prawdy, to będzie to krwawiąca rana, sącząca się przez kolejne lata. Trzeba odwagi, ale trzeba to zrobić – mówi były szef rządu.

Miller: Kwaśniewski jest trenerem Czarzastego. Nic się nie sprawdziło

Pytany o wyniki Lewicy, były szef SLD komentuje, że „o ile Czarzasty jest kapitanem tej drużyny, to Kwaśniewski jest trenerem”. - Oczywiście, że kolektywne przywództwo się nie sprawdza i było to wiadomo od początku. Tak samo nie sprawdziło się mechaniczne łączenie SLD z Wiosną. Mówiąc jednym zdaniem – nic się nie sprawdziło – analizuje Leszek Miller. Jego zdaniem „członkowie tej struktury boją się właściciela tej struktury, bo wszyscy wiedzą, że to jest osobnik mściwy i pamiętliwy, więc wolą się nie wychylać”. Zdaniem byłego premiera, Lewica w rządzie traktowana jest „z nadwyżką”.

Pytany przez słuchacza o to, kogo wybrałby, gdyby musiał płynąć w rejs – Żukowską czy Czarzastego – Leszek Miller odpowiada: - Płynąłbym wpław.

Miller o migrantach: Zbyt wiele rządów zachowuje niepotrzebną poprawność polityczną

Pytany o nielegalnych migrantów, były premier ocenia, że „wzrost niekontrolowanej migracji obniża poziom bezpieczeństwa w całej Europie”. Jego zdaniem „przyjęto cały pakiet migracyjny, będzie wchodził w życie za 2 lata i będzie skuteczny”. - Tam się bardziej stanowczo rozprawia z nielegalną migracja, łącznie z deportacjami – zaznacza Gość Radia ZET. - Zbyt wiele rządów zachowuje niepotrzebną poprawność polityczną i boi się interweniować w sytuacjach, w których powinni. Jest niechęć do tego, że jeśli są incydenty na ulicach, to żeby stosować prawo z całą siłą. Jest tendencja na przeczekanie – ocenia były premier Leszek Miller.

Co z prawem aborcyjnym? - Przy tym Sejmie, nawet jak odejdzie PAD, który nie będzie mógł wetować, ja nie widzę możliwości na istotny przełom ws. aborcji i spraw światopoglądowych – uważa były premier. Jego zdaniem „ten Sejm jest stosunkowo konserwatywny i będzie bardzo trudno przepychać przez niego rzeczy, które powinny być już dawno zrealizowane”.

Rozliczenia PiS? - Ludzie pytają mnie: „Panie Leszku, słyszymy to i to, ale co dalej? Dlaczego jeszcze nikt nie siedzi? Wy jesteście tacy sami, ręka rękę myje”. Jak taka atmosfera się utrzyma, to PiS wygra kolejne wybory – mówi Leszek Miller.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET