`

Minister ostrzega przed ryzykiem podtopień. Strefy Czystego Transportu? "Szkodzą ludziom"

6 min. czytania
12.01.2026 19:51
Obserwuj nas na Google

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak (PSL) ostrzega: - Jest ryzyko podtopień, ruszają lodołamacze. Lotniska? - Najtrudniejsze warunki w Balicach - komentuje Gość Radia ZET.

Dariusz Klimczak
fot. RadioZET

Dariusz Klimczak w Gościu Radia ZET

- Czy państwo jest przygotowane na nagłe zdarzenia pogodowe? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Tak, jest przygotowane – ocenia w Radia ZET Dariusz Klimczak.

Innego zdania jest 69 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

Dopytywany o sytuację pogodową, Gość Radia ZET przyznaje, że jest ryzyko podtopień. Choć zapewnia: - Właśnie o 8:00 Wody Polskie wysłały do łamania swoje lodołamacze. Minister infrastruktury precyzuje, że „w Polsce mamy ich ok. 26, teraz zostało wysłanych 9 sztuk na dolną Odrę i dolną Wisłę i mają rozpocząć lodołamanie rzek”. - Wkrótce temperatury się obniżą i to właściwy moment do tego, by udrożnić rzeki, nie było zatorów, a w konsekwencji nie było podtopień – komentuje minister Klimczak.

Sytuacja na lotniskach? Gość Radia ZET odpowiada, że dziś najtrudniejsze warunki są na lotnisku w Balicach. - Zamglenie, trudne warunki atmosferyczne i tam może dochodzić do opóźnień – ostrzega minister infrastruktury. Dodaje również, że i na Okęciu były przekierowania, ze względu na intensywne opady i konieczność odladzania samolotów.

Dariusz Klimczak zapewnia również, że „na kolei sytuacja jest ustabilizowana”. - Tam, gdzie śniegu jest najwięcej – różnego rodzaju problemy techniczne mogą się odbyć, ale w zasadzie większych utrudnień nie ma. Można spokojnie ruszać w podróż koleją – mówi szef resortu infrastruktury.

A co z drogami? Minister odpowiada, że nie ma mowy o żadnym totalnym paraliżu, choć przyznaje: - Warunki drogowe są miejscami bardzo trudne. - Drogi krajowe są przejezdne, ale zdarzają się wypadki i teoretycznie droga czarna okazuje się, że występuje gołoledź – dodaje gość Bogdana Rymanowskiego.

- Drogi, kolej, lotniska – państwo jest przygotowane. Nasze służby pracują maksymalnymi siłami, 24h na dobę, 7 dni w tygodniu – zapewnia minister infrastruktury Dariusz Klimczak.

Pytany w „krótkiej piłce” o to, czy Strefy Czystego Transportu szkodzą ludziom, polityk ocenia: - Szkodzą ludziom… - Mają dobre intencje, ale to nie jest dobre rozwiązanie. Nie jestem zwolennikiem Stref Czystego Transportu w takiej odsłonie, jaka jest proponowana – przyznaje Gość Radia ZET.

Dlaczego Strefy Czystego Transportu szkodzą ludziom? Minister infrastruktury wyjaśnia: Przepisy wdrażane ideologicznie. Część rolników nie ma takich pojazdów

Dariusz Klimczak w programie „Gość Radia ZET” ocenia, że Strefy Czystego Transportu „szkodzą ludziom”, nie jest ich zwolennikiem i „to nie jest dobre rozwiązanie”. Dlaczego? - Uważam, że wszelkie przypisy, które mają dbać o nas, o ludzi w kontekście czystego powietrza i innych obszarów, powinny być wdrażane z głową. Strefy Czystego Transportu w niektórych miastach całej Europy są wdrażane bardzo ideologicznie – tłumaczy minister infrastruktury, w internetowej części programu. W jego ocenie wojewoda małopolski zrobił dobrze, że „podjął zdecydowaną decyzję” i zaskarżył uchwałę. Zdaniem polityka PSL, wprowadzanie Stref Czystego Transportu to „działanie przeciw sobie”.

- Z jednej strony ma to działać na rzecz naszego zdrowia, ale z drugiej strony pamiętajmy, że na rynki, targi przyjeżdża część rolników, którzy nie mają takich pojazdów, które spełniałyby kryteria. W efekcie nie mamy bardzo dobrej, czystej, polskiej, ekologicznej żywności – zaznacza wiceprezes ludowców. W opinii Gościa Radia ZET „niektórzy radni, którzy forsują tego typu zagadnienia nie rozumieją tego”. Jego zdaniem dokładnie tak jest w przypadku Krakowa. - Ktoś, kto słusznie nie chce, żeby stare, zepsute pojazdy zanieczyszczały powietrze, nie bierze pod uwagę, że prawo trzeba wprowadzać z głową, zastosować kwantyfikatory, okres przejściowy – wylicza minister infrastruktury i podkreśla: - Trzeba zwrócić uwagę, kto i jakim pojazdem dostarcza żywność. To wszystko trzeba zabezpieczyć, żebyśmy sami w siebie nie uderzali.

Wiceprezes PSL o Polsce 2050: Upadek, przykra sprawa. Jestem szczęśliwy, że PSL może samodzielnie pracować na swój wizerunek

- Wygląda to jak potknięcie przed samą metą. Przykra sprawa. Nie chcę nikogo dobijać i mówić, że to kompromitacja natomiast najlepiej to nie wygląda – tak Gość Radia ZET Dariusz Klimczak komentuje unieważnienie wyborów w Polsce 2050. Zdaniem wiceprezesa PSL to był „pierwszy test”. - Mam nadzieję, że szybko wstanie i podniesie się z tego upadku, bo tak należy traktować tego typu wpadkę. Upadek przed metą. Dziś triumfalnie miała stanąć jedna z liderek, a wybory są unieważnione – dodaje polityk ludowców zaznaczając jednocześnie, że Polska 2050 to młoda partia, nie ma jeszcze sprawnych struktur i procesu decyzyjnego oraz „nie wszyscy mają 130 lat doświadczenia, jak PSL”. - Pytanie, czy także będą podważane wybory w I turze. Myślę, że to się tak szybko nie skończy. Mam przypuszczenia, że tak będzie [kandydaci, którzy nie weszli do II tury mogą podważać wynik I tury – red.] – uważa gość Bogdana Rymanowskiego. - Mam nadzieję, że Polska 2050 okaże się sprawniejsza, niż to wygląda dzisiaj w mediach – komentuje minister Klimczak.

Dopytywany przez prowadzącego o to, czy jest szczęśliwy, że doszło do rozwodu Polskiego Stronnictwa Ludowego z partią Szymona Hołowni, Dariusz Klimczak mówi wprost: - Jestem szczęśliwy, że PSL może samodzielnie pracować na swój wizerunek.

Parlamentarzystki PSL w Radzie przy prezydencie. Dariusz Klimczak: Przekonają go siłą argumentów i urokiem osobistym

- Od pewnego czasu mamy problem z jego wetami. Myślę, że to inicjatywa korzystna dla parlamentu. Jeśli Kancelaria Prezydenta gasi wiele inicjatyw rządowych, parlamentarnych, to warto z nimi rozmawiać – odpowiada wiceprezes PSL, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o Radę Parlamentarzystów przy Prezydencie RP, w której składzie znalazły się 2 parlamentarzystki ludowców. – Jestem spokojny, kierują się racją stanu. Jeśli tak arbitralny jest prezydent Nawrocki, to trzeba pokazać inną stronę. Siłą argumentów i urokiem osobistym na pewno przekonają pana prezydenta – ocenia Dariusz Klimczak. Jego zdaniem „inne partie żyją z konfliktu”, a PSL nie. - PSL żyje w racjonalnych decyzji, z tego, co wypracuje dla państwa, dla Polaków. Nie mieszamy się w kłótnie – komentuje Gość Radia ZET.

Klimczak o kilometrówkach: Błąd. Marszałek skomplikował system

Dopytywany o pomysł marszałka Czarzastego na kilometrówki, poseł PSL odpowiada, że to „półśrodek” i dodaje: - Błędem, który popełnił marszałek, osoba, która przygotowywała mu projekt – próbuje dzielić pracę posła na okręg i inne części państwa. - Posłowie często bywają w Warszawie, poseł nie jest tylko dedykowany do okręgu – zaznacza polityk. - Marszałek skomplikował system. Chciał ograniczyć ryczałt i powiedzieć „ok, macie ryczałt na tę część, a na tę musicie się szczegółowo rozliczyć” – mówi Klimczak. Co powinien zrobić Czarzasty? - Nie chcę marszałkowi podpowiadać. Będę marszałkiem – sam to zrealizuję – komentuje Gość Radia ZET.

Minister zapowiada zniesienie opłat na odcinku A4

Pytany o odcinek A4 między Katowicami, a Krakowem i opłaty tam obowiązujące, minister zdradza: - Za rok w marcu kończy się umowa z koncesjonariuszem i nie zamierzamy powierzać dalej podmiotowi prywatnemu tego zadania. - Od marca 2027 osobówki będą jeździły tamtędy bez opłat – zapowiada w Radiu ZET Dariusz Klimczak.

Co z lotniskiem w Radomiu? Minister zapewnia, że nie zamierza go likwidować, choć przyznaje, że „rentowność nie jest za dobra”. - Gdyby nie wsparcie PPL-u i samorządu, to lotniska nie opłacałoby się utrzymać – dodaje Dariusz Klimczak. Co dalej? - Mam koncepcję. Mam nadzieję, że zgodzą się ze mną inni przedstawiciele rządu. Jaka koncepcja? Jak będzie wypracowana, to ją przedstawię – komentuje tajemniczo minister infrastruktury.

Co z lotniskiem w Radomiu? Minister zapewnia, że nie zamierza go likwidować, choć przyznaje, że „rentowność nie jest za dobra”. - Gdyby nie wsparcie PPL-u i samorządu, to lotniska nie opłacałoby się utrzymać – dodaje Dariusz Klimczak. Co dalej? - Mam koncepcję. Mam nadzieję, że zgodzą się ze mną inni przedstawiciele rządu. Jaka koncepcja? Jak będzie wypracowana, to ją przedstawię – komentuje tajemniczo minister infrastruktury.

Nowy podatek, na rzecz wojska? - Jestem przeciwny jakimkolwiek, nowym podatkom. Finansowanie budżetowe jest najskuteczniejsze. Władysław Kosiniak-Kamysz dba o to. Budżet na MON zwiększył się rekordowo i dziś nie ma problemu z pieniędzmi na wojsko. Dopóki szefem MON jest tak silna politycznie postać, jak WKK, to nie będzie problemów z pieniędzmi na wojsko – deklaruje polityk PSL.

„Będę wspierał ministra Kierwińskiego. Ma ciężką rękę”

Bunt w SOP i list do szefa MSWiA – gen. Jaworski powinien wrócić do SOP? - Myślę, że nie. W tak ważnej służbie nie powinno dochodzić do żadnych buntów. To ma być silna służba, która wspiera państwo polskie. Nie znam oficjalnych informacji – komentuje minister. - To, że pan minister Kierwiński ma ciężką rękę nie znaczy, że każdy może sobie podnosić bunt. W państwie nie może być anarchii. Szczególnie w służbie tego typu, jak SOP – podkreśla Gość Radia ZET i dodaje, że „państwo ma działać jak w zegarku”. - Nie ma mowy o tym, że w Policji, SOP, w służbach każdy robi sobie, co chce. Wtedy jest anarchia. Nie możemy sobie na coś takiego pozwolić. Będę wspierał min. Kierwińskiego w jego decyzjach – deklaruje polityk PSL.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET