Dariusz Klimczak o prezydencie Ukrainy: Policzek dla Polski. Autostrada do Lwowa? Nie ma mowy
Minister infrastruktury w mocnych słowach o prezydencie Zełenskim: - Policzek dla Polski, źle o nim świadczy. Autostrada do Lwowa? - Nie ma mowy - zaznacza Gość Radia ZET.
Dariusz Klimczak w Gościu Radia ZET
Minister infrastruktury, wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.
- Czy polskie firmy dostaną kontrakty na odbudowę Ukrainy? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Mam nadzieję, że dostaną i dobrze zarobią na tych kontraktach. Mam nadzieję, że tak – odpowiada w Radiu ZET minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
77 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że nie.
Dopytywany o to, czy prezydent Zełenski powinien przyjechać do Gdańska, na konferencję dot. odbudowy Ukrainy, Gość Radia ZET dopowiada, że oczywiście i podkreśla: - Będą tam omawiane sprawy związane z przyszłością jego państwa, odbudową jego państwa i nie widzę żadnego usprawiedliwienia, dlaczego miałby się tam nie pojawić.
Choć, jak przyznaje polski minister, prezydent Ukrainy „niepotrzebnie buduje napięcie” i „sam fakt, że zwleka z decyzją o przyjeździe do Polski źle o nim świadczy”. - Odpowiedzialność za własne państwo to odpowiedzialność za właściwe relacje międzynarodowe – podkreśla minister Klimczak. Gość Bogdana Rymanowskiego zaznacza również: - Odesłanie pocztą najważniejszego, polskiego odznaczenia – uważam to za policzek dla Polski. Zdaniem polityka „nie powinno to w taki sposób się stać” i „klasą by się wykazał, gdyby naprawdę w godny, honorowy sposób zwrócił to odznaczenie”.
Skąd takie decyzje Wołodymyra Zełenskiego? - Nie wiem, czy zachłysnął się sondażami? Widzieliśmy, że poparcie dla jego stanowiska w Ukrainie było 99,5 proc. Jeśli będzie myślał sondażami to nie będzie to dobre – przestrzega Dariusz Klimczak, dodając, że decyzja o UPA była „całkowicie błędna” i Polska nie może się z tym zgodzić. - Sądzę, że chodzi o jedynie wewnętrzną sytuację w Ukrainie tak samo, jak i z przeciąganiem decyzji o przyjeździe do Polski, o startowaniu w podróże z innego lotniska. To gesty polityczne całkowicie niepotrzebne, obliczone na rachunek polityczny, wewnętrzny – ocenia Gość Radia ZET.
Minister infrastruktury jasno o autostradzie do Lwowa: Nie ma mowy o tym, że Polska będzie budowała za własne pieniądze, pieniądze budżetowe czy jakiekolwiek inne
Dopytywany o to, co z autostradą do Lwowa, minister Dariusz Klimczak odpowiada, że jego resort się tą sprawą nie zajmuje, a GDDKiA buduje drogi tylko w Polsce. - Jeśli będzie ogłoszenie o przetargu, znajdą się pieniądze w budżecie Ukrainy albo z funduszu międzynarodowego, na podstawie którego polskie firmy mogłyby wystartować i zarobić na kontrakcie to jest to kwestia decyzji polskich firm – komentuje Gość Radia ZET. Minister infrastruktury zapowiada stanowczo: - Nie ma mowy o tym, że Polska będzie budowała za własne pieniądze, pieniądze budżetowe czy jakiekolwiek inne, pozyskane przez Polskę dróg w Ukrainie. Skąd w takim razie taka informacja? Dariusz Klimczak odpowiada, że pojawiają się różne „fejkowe” informacje i ta może być jedną z nim, ponieważ wywołuje emocje. - Słyszałem o takim pomyśle, w którym byłaby mowa o tym, że polskie firmy mogą startować w kontraktach na odbudowę Ukrainy, zanim jeszcze wojna się skończy, ale nigdy nie było mowy, że my z własnych środków będziemy budować tego typu drogi – mówi Dariusz Klimczak.
Wiceprezes PSL o Lewicy: Ostro grają i nie liczą się z tym, że jest koalicja rządowa
- Lewica próbuje wykorzystać moment i uderzyć w przedstawiciela KO – tak Gość Radia ZET Dariusz Klimczak ocenia decyzję warszawskiej Lewicy, która zdecydowała, że jej radni nie poprą wniosku o udzielenie absolutorium prezydentowi Rafałowi Trzaskowskiemu. Zdaniem wiceprezesa PSL „niektórzy ostro grają i nie liczą się z tym, że jest koalicja rządowa i warto uwagi polityczne, nieporozumienia wyjaśniać w 4 oczy, a nie tylko pod publiczkę uderzyć w koalicjanta”. Polityk zaznacza, że „to nie jest styl PSL”.
Nic się nie stało w Szpitalu Południowym? - Sama KO wie, że musi być stanowcza reakcja i wyjaśnienie sprawy – komentuje polityk koalicji rządzącej i zapewnia, że rządzący wiedzą, że konieczna jest reforma systemu ochrony zdrowia. - Nie jest usprawiedliwieniem, że jest mało lekarzy, by mogli zarabiać miliony. Trzeba systemowo, konsekwentnie sprawę naprawić – zaznacza Dariusz Klimczak.
Referendum ws. odwołania prezydenta Warszawy? - Nie rozmawialiśmy w naszym kierownictwie na ten temat. Nie będę oceniał prezydenta Trzaskowskiego po jednej aferze. Zareagował szybko i stara się podjąć takie kroki, by naprawić sytuację – komentuje wiceprezes ludowców.
Minister infrastruktury zapowiada w Radiu ZET zmiany dla taksówkarzy cudzoziemców: Ludzie mają okropne nerwy. Badania technicznych ukraińskich samochodów? Nie zamierzam tego tolerować
- Jest obowiązkowe zaświadczenie o niekaralności. Tylko, że z polskiego systemu. Zgłosiłem zmiany do ustawy, w której będziemy wymagać zaświadczenie z kraju pochodzenia – mówi Gość Radia ZET Dariusz Klimczak, pytany w internetowej części programu o taksówkarzy obcokrajowców. Minister zapowiada, że to nie jest jedyna zmiana, którą chce wprowadzić. - Przypisanie licencji do pojazdów i wiele innych, szczegółowych kwestii, które mają kontrolować tych ludzi – zaznacza szef resortu infrastruktury. Jakich? - Dodatkowe wymagania, jeśli zmieniamy zagraniczne prawo jazdy na polskie. Plan minimum to jest co najmniej kurs w ośrodku doskonalenia techniki jazdy, a jeśli analizy potwierdzą zasadność tej kwestii to także egzamin teoretyczny i praktyczny dla obcokrajowców, którzy przewożą osoby w taksówkach - zapowiada Gość Radia ZET. Minister przyznaje, że „czasem okropne nerwy ludzie mają, jak widzimy w mieście, jak przybysze z Indii, Bangladeszu, Pakistanu jeżdżą naprawdę jak chcą i trzeba z tym skończyć”. - My nie przymykamy oka. Przyjechałeś do Polski i musisz zastosować się do polskich zasad – podkreśla Dariusz Klimczak.
Minister o badaniach technicznych: Nie zamierzam tolerować, mam nadzieję, że nowe przepisy najpóźniej od przyszłego roku
Pytany o badania techniczne ukraińskich samochodów – czy wciąż nie muszą ich przechodzić, minister infrastruktury zapowiada: -Przygotowałem przepisy na podstawie których każdy obcokrajowiec będzie zobligowany, by po roku, na podstawie informacji ze Straży Granicznej, kiedy taka osoba przyjechała do Polski, była zobligowana, by ich samochód podlegał badaniom technicznym w Polsce i był przerejestrowany. - Kończymy konsultacje społeczne, jest przyzwolenie, dobrze odczytałem nastroje Polaków – zaznacza szef resortu infrastruktury. - Nie zamierzam w Polsce tego tolerować – grzmi Gość Radia ZET. Kiedy nowe przepisy wejdą w życie? - Mam nadzieję, że tego lata ustawa trafi na rząd, potem do parlamentu i mam nadzieję, że najpóźniej od nowego roku przepisy będą obowiązywały – zapowiada minister. Jego zdaniem, jeśli „Ukraina, która ma ambicje bycia członkiem kiedyś UE powinna zacząć od regulacji podstawowych obowiązków”.
Minister o „szajsie” sprowadzanym do Polski: Nie pozwolę na to
- Nie popieram hulajnóg elektrycznych. Jeśli chcesz na czymś jeździć to kup sobie zwykły rower, wykorzystuj siłę własnych mięśni, żyj zdrowo. Nie będę wprowadzał rejestracji ani dla hulajnóg elektrycznych, ani dla rowerów – mówi Gość Radia ZET, choć zapowiada: - Nie pozwolę na to, by do Polski sprowadzać jakieś eksperymenty elektryczne, gdzie teoretycznie do jest hulajnoga, a tak naprawdę jest to motor elektryczny, mówię o krajach azjatyckich. - KE pozwala na sprowadzanie takiego szajsu do Polski, że ja na pewno na to nie pozwolę. Pracujemy w Ministerstwie Infrastruktury nad tym, by wprowadzić przepisy i byśmy skończyli ze sprowadzaniem byleczego z innych państw. Wprowadźmy nasze, europejskie przepisy, gdzie hulajnoga elektryczna ma takie, a nie inne parametry i nie da się tego przerobić, że będzie jechało 100km/h na autostradzie – mówi Dariusz Klimczak.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET