Dr Agnieszka Bryc: Ukraina zmieniła status quo, wywróciła stolik

4 min. czytania
12.08.2024 06:45
Obserwuj nas na Google

- Nie było planów zmian, Rosjanie uważali, że mogą zająć anektowane na zakładkę terytoria i potem rozmawiać o zawieszeniu broni, o deeskalacji. Teraz Ukraina wywróciła ten stolik z poukładanymi kartami i trzeba to układać od nowa - tłumaczyła w “Gościu Radia ZET” sytuację na froncie dr Agnieszka Bryc, politolog i eksperta spraw międzynarodowych. 

Dr Agnieszka Bryc
fot. Radio ZET

Wskazała, że “Rosja ma ogromny problem z ukraińską ofensywą. To wydarzenie, którego się nikt nie spodziewał. Były pewnie scenariusze, ale każdy ma jakieś prawdopodobieństwo, wiele elementów musi się zgrać na raz i pewne są traktowane jako mało możliwe”. - Rosjanie, jeśli wiedzieli o ukraińskiej ofensywie, to nie byli przygotowani. To rodzi teraz poważne problemy dla Kremla. Putin rolował zachód, rozmiękczał w kierunku potrzeby rozmów, że tak, jesteśmy wgryzieni w granice, anektowaliśmy okupowane terytoria - dodawała.  

- Rosjanie uważali, że mogą zająć anektowane na zakładkę terytoria i potem rozmawiać o zawieszeniu broni, o deeskalacji. Teraz Ukraina wywróciła ten stolik z poukładanymi kartami i trzeba to układać od nowa - podkreśliła. - Ukraina zmieniła status quo na ziemi. Bo wierchuszka Putina tłumaczyła, że warunkiem niezmiennym rozpoczęcia jakichkolwiek rozmów było uznanie tego statusu quo, a on został teraz zmieniony - dodała Bryc.  

W jej opinii “Putin całą swoją neoimperialną odbudowę Rosji oparł, na przekonaniu, że przywrócę Rosji Krym, przywrócę ukraińskie terytoria uznawana za historycznie rosyjskie” i jak dodała, bez uszczerbku dla Rosji, co się nie udaje.  

Rozmowy pokojowe? 

Zapytana o zachowanie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, odparła, że w jego słowach “wszystko tu jest dyplomatyczną zagrywką, Zełenski mówi, że Ukraina może siąść do rozmów, bo nie wiadomo, kto jeszcze będzie prezydentem w USA i może zostać nawet do tego zmuszona, jednocześnie wybija argument Rosji, że to tylko ona proponuje rozmowy”. Zaznaczyła, że Zełenski chce rozmawiać, ale o wycofaniu wojsk okupanta z Ukrainy.  

- Kreml nie przyzna się do tego, że stracił terytorium, to historyczne wydarzenie od II Wojny Światowej, jak ma się przyznać, skoro obiecał obywatelom, że będzie zbierał ziemie ruskie i jest gwarantem tego, a zapewnia nie sukces, a spektakularne upokorzenia - powiedziała Bryc.   

"Element gry" 

- Andrzej Poczobut może być elementem gry ze strony Aleksandra Łukaszenki. Pierwszą rzeczą, taką zachętą dla Zachodu byliby więźniowie polityczni, słowa wypowiedziane między wierszami o ewentualnej chęci zwolnienia Poczobuta - powiedziała dr Agnieszka Bryc, politolog i eksperta spraw międzynarodowych, komentując informacje o ewentualnej chęci opuszczenia Białorusi przez Andrzeja Poczobuta. 

Więziony na Białorusi dziennikarz i działacz polskiej mniejszości w tym kraju miał wyrazić chęć opuszczenia Białorusi i powrotu do Polski. Informacje o tym przekazała “Rzeczpospolita”, powołując się na rozmowę z przewodniczą Związku Polaków na Białorusi, Andżeliką Borys. 

Zdaniem Bryc, takie “przekazania uwiarygadniającymi ustami” informacji, może być badaniem Zachodu. - Po rozmowach o więźniach, łatwiej przejść do rozmów politycznych - wskazała. - Trzeba zaczekać, czy my jako Polska to podejmiemy, te wypowiedziane nieoficjalne deklaracje ws. Poczobuta, czy będzie jakaś reakcja, czy jej nie będzie. To wszystko trzeba wpisać w kontekst międzynarodowy - tłumaczyła Bryc. 

Polskie władze informuję, że apele do władz w Mińsku dotyczące Andrzeja Poczobuta pozostają bez odpowiedzi.  

"Wytrawny gracz" 

- Łukaszenka jest bardzo wytrawnym graczem, jest bardziej sprytny, niż moglibyśmy przypuszczać, czasem jest tak, że jego wypowiedzi nie są bezpodstawne, zawsze mają jakiś cel, pytanie czy mówi do Zachodu, do Białorusinów, czy do Putina - oceniała. Dodała, też, że “pytanie jest takie, czy Łukaszenka obawia się swojej przyszłości, jeśli, to z czego wynikają te obawy? Może oszacował, że Ukraina wygra i poniesie odpowiedzialność za współpracę z Rosją, czy może jest naciskany przez Putina, by więcej zaangażował się w wojnę”.  

- Warto przyglądać się temu, jak Białoruś zachowa się, wobec tego co się dzieje w obwodzie kurskim - podkreśliła. 

Trwa ukraińska ofensywa na terytorium Rosji. - Ukraińcy wykazują się kreatywnością, potrafią zaskoczyć, nawet w sytuacji, kiedy przegrywali. Rosjanie też bardzo skoncentrowali się na Donbasie i utrzymaniu lądowego połączenia z Krymem. Rosjanie popełniają błędy i Ukraińcy potrafią je wykorzystać - mówiła Bryc. 

Oglądaj

Zdaniem Bryc “łatwe wejście w terytorium Rosji, zaskakuje wszystkich, w tym samych Rosjan. To pokazuje nie tyle siłę Ukraińców, ile wykorzystywanie słabości Rosji. To decyzja polityczny, by dać Ukrainie zielone światło, by prowadziła samoobronę nie tylko na swoim terytorium”.  

- Jeśli Rosjanie chcą zabezpieczyć się przed podobnymi sprawami, muszą przesuwać oddziały do ochrony granicy, tym samym osłabić się na froncie - dodała., wskazała też, że “pojawił się też w Rosji temat, nie ma decyzji, są na stole takie plany, kolejnej mobilizacji, a pamiętamy, jak wyglądała ta pierwsza”. - W całej tej układance ważne jest też stanowisko Chin, które wspierają Rosję, ale przede wszystkim wspierają siebie i będą tu grać wyłącznie na siebie - dodała.  

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET