Gen. Różański o MIG-ach: Ich efekty zobaczymy niebawem, podczas zwrotu na froncie ukraińskim

4 min. czytania
05.04.2023 07:20
Obserwuj nas na Google

- Liczę, że z prezydentem Dudą będą rozmawiali o przyszłości Ukrainy, jeśli chodzi o zabezpieczenie bezpieczeństwa po wojnie. Z premierem Morawieckim – liczę na tematy gospodarcze i to, że Polska zostanie zaproszona do odbudowy Ukrainy. Spotkanie ze społeczeństwem – liczę na słowa podziękowania, bo takie się naszemu społeczeństwu należą – tak o wizycie prezydenta Ukrainy, mówi Gość Radia ZET gen. Mirosław Różański.

Mirosław Różański
fot. RadioZET

Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy wizyta Wołodymyra Zełenskiego zgra się z ukraińską kontrofensywą, były dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych ocenia, że każda tego tepu wizyta jest symbolem i dodaje: - Spodziewałbym się tego, że będzie to też zwrot na froncie.

Reakcja Rosji na tę wizytę? - Jestem w pewien sposób przyzwyczajony do różnych deklaracji Putina, Ławrowa czy Miedwiediewa. Na pewno będzie komentarz, groźby pod adresem Polski, ale to broń werbalna i nie przywiązywałbym do tego nadmiernej wagi – komentuje prezes „Stratpoints”.

Gen. Różański zaznacza, że owszem, Rosja dysponuje potencjałem ludzkim, ale Ukraina ma bardziej zaawansowany sprzęt. - Ostatnie dostawy amunicji rakietowej i artyleryjskiej dają podstawę, by stwierdzić, że przewaga militarna jest dziś po stronie Ukrainy – ocenia wojskowy. Jego zdaniem, w kontrofensywie pomogą Ukrainie także polskie MIG-i. - Samoloty, które przekazaliśmy wzmocnią potencjał Sił Zbrojnych i pozwolą m.in. prowadzić bardziej skutecznie kontrofensywę. Efekty naszych MIG-ów powinniśmy obserwować już niedługo na froncie – mówi Gość Radia ZET. MIG-i przestarzałe? Zdaniem generała, uzasadniony jest postulat o posiadanie bardziej zaawansowanych samolotów, jednak polskie MIG-i mają np. możliwość przenoszenia bomb szybujących, NATO-wskich. - Krytyka jest chyba chybioną – uważa doradca Polski 2050.

Dopytywany o kierunek kontrofensywy, gen. Mirosław Różański wyobraża sobie, że będą dwa, „o kierunku północ, południe, czyli Ukraina będzie dążyć, by odciąć Krym od Rosji kontynentalnej, a potem rozpocznie się ofensywa”. - W moim przekonaniu głównym obiektem będzie Krym – podkreśla gość Bogdana Rymanowskiego i dodaje: - Jednym z kierunków może być kierunek na Mariupol, a drugi na Melitpol.

„Lepiej zwalczać przeciwnika, który jest jeszcze na podejściach do naszych granic, niż dopuszczenie, by wróg wdarł się na nasze terytorium”

Siły Zbrojne przyszłości? - Takie, które będą identyfikowały zagrożenia i zwalczały poza granicami kraju. Tylko obrona naszego terytorium niekoniecznie jest najlepszym rozwiązaniem – ocenia Gość Radia ZET. Jego zdaniem do tego zobowiązuje konstytucja i pragmatyka. - Lepiej zwalczać przeciwnika, który jest jeszcze na podejściach do naszych granic, niż dopuszczenie do tego, by wróg wdarł się na nasze terytorium. To moja perspektywa patrzenia na Siły Zbrojne przyszłości – komentuje gen. Różański. Były dowódca generalny Rodzajów Siły Zbrojnych jest za tym, by „wrogowi zadać takie straty, żeby on nie dotarł do naszych granic”. - Czas przyszłości jak dla mnie to jest taki, w którym będziemy niszczyć przeciwnika zanim dotrze na terytorium Polski – zaznacza gość Bogdana Rymanowskiego.

Krótka piłka: Za mało jest kobiet w wojsku

- Byłbym lepszym ministrem, niż Mariusz Błaszczak? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Tak – ocenia gen. Mirosław Różański.

- MON robi teraz bezsensowne zakupy? – pyta prowadzący.

- Nie – uważa były dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych.

- Szymon Hołownia to pojętny uczeń? – pyta gospodarz programu.

- Tak – przyznaje Gość Radia ZET.

- Ukraina przegra, jeśli nie zaatakuje Rosji? – pyta Rymanowski.

- Nie – mówi Różański.

- Kobiet w wojsku jest zdecydowanie za mało? – pyta dziennikarz.

- Tak – odpowiada polityk.

Gen. Mirosław Różański o WOT: Podporządkowałbym pod dowództwo wojskowe. Nie jestem zwolennikiem odrębności

- Jeśli miałbym podejmować decyzję, to podporządkowałbym te struktury pod dowództwo wojskowe, a następnie doprowadziłbym, by żołnierze WOT wykonywali więcej zadań o charakterze wsparcia wojsk operacyjnych – mówi gen. Mirosław Różański, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zdaniem byłego dowódcy generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, wojska te są potrzebne, ale powinny mocno współpracować z wojskami operacyjnymi. - Dziś dzieje się inaczej. Nie jestem zwolennikiem odrębności, która towarzyszy tej formacji – komentuje wojskowy.

Odejścia z wojska? „Sygnał alarmowy. Wojska operacyjne są już zmęczone tą formułą funkcjonowania”

Pytany o prawie 19 tys. żołnierzy, którzy w ubiegłym roku odeszli z wojska, Gość Radia ZET odpowiada, że jest to „sygnał alarmowy dla tych, którzy odpowiadają za nasze bezpieczeństwo”. - Tylko odprawami min. Błaszczaka czy eventami typu pikniki nie poprawimy sytuacji. Należy się głęboko zastanowić, a przyczyn jest wiele – ocenia gen. Różański. Jego zdaniem „wojska operacyjne są już zmęczone tą formułą funkcjonowania, która mniej zajmuje się szkoleniem i aktywnością związaną z podnoszeniem zdolności bojowej, a często są uczestnikami weekendowych eventów, które doprowadzają do zmęczenia”. - Nie bez znaczenia są sytuacje związane z kwestią kondycji materialnej żołnierzy. Czas, kiedy społeczeństwo zmagało się wyzwaniami energetycznymi – wojsko zostało zostawione same sobie. Szkoda, że nie pamiętano, że ci ludzie też płacą rachunki – dodaje generał.

Zakupy MON? - Jeśli bym decydował, to w pierwszej kolejności postawiłbym na kwestię dotyczącą rozbudowania systemu obrony powietrznej i rozpoznania, łącznie z rozpoznaniem satelitarnym – odpowiada gen. Mirosław Różański. Jak zaznacza, „posiadanie systemów naziemnych, jeśli nie będą wsparte dokładnym rozpoznaniem, to niestety nie będzie to system kompletny”. HIMARS-y nie wystarczą, trzeba mieć satelity? - Dokładnie tak – uważa Gość Radia ZET.

- Rosja musi pamiętać, że flanka północno-wschodnia mocno się rozszerzyła. Na pewno Rosja dokona pewnych rewizji, jeśli chodzi o rozmieszczenie jednostek wojskowych, bo będzie graniczyła z NATO na dłuższym odcinku – odpowiada gen. Różański, pytany o dołączenie Finlandii do NATO.

Rosja zaatakuje Polskę? - Potencjał rozpoznawczy NATO jest tym elementem, który nie pozwoli Rosji wykonać zaskoczenia i uderzenia na Polskę. Nie powinniśmy bagatelizować sytuacji, ale ona nie jest aż tak dramatyczna, byśmy wywołali negatywną emocję u społeczeństwa – komentuje Gość Radia ZET.

Nuclear Sharing? - Kwestia techniczna. Żeby być jednym z aktywnych członków, trzeba mieć warunki do przechowywania tego typu uzbrojenia. Byłbym powściągliwy, żeby deklarować, że już jesteśmy gotowi, by przechowywać broń nuklearną. Powinniśmy posiadać tzw. nosicieli. F-35 będą stwarzały taką możliwość, ale to wymaga głębokiego namysłu, ale nie przez pojedynczego polityka, tylko przez szerokie spektrum – ocenia generał.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET