`

M. Wassermann: Nie my wywołaliśmy ten temat. Polacy widzą, co się dzieje i nie chcą tego w Polsce

5 min. czytania
05.07.2023 19:35
Obserwuj nas na Google

- Nie my wywołaliśmy ten temat. Polacy widzą, co się dzieje i nie chcą tego w Polsce - twierdzi Małgorzata Wassermann w Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

 

Małgorzata Wassermann
fot. Radio ZET

Taka kampania antyimigracyjna będzie dla PiS osią sporów w tej kampanii? - Nie my żeśmy ten temat wywołali. Czy mówimy o spocie Donalda Tuska? Ten spot był dramatyczny, zgadzam się - powiedziała Małgorzata Wassermann – posłanka Prawa i Sprawiedliwości, w Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

- Czy to my podnieśliśmy w Unii temat przymusowej relokacji? Pojawił się temat po raz kolejny, z którym my się absolutnie nie zgadzamy. Co pani myśli, że będziemy milczeć? Polaków nie trzeba straszyć i przekonywać. Polacy mają dostęp do mediów i widzą, co się dzieje w Szwecji, w Belgii, we Francji i nie chcą tego w Polsce. We Francji już jest taka ilość osób, które napłynęły, że oni już sobie nie radzą z pracą, jak oni żyją, jak chodzą do szkoły, jak to wszystko wygląda. Otworzyli te drzwi bardzo szeroko i teraz mają tego konsekwencje – zaakcentowała Wassermann.

- Po co referendum w sprawie imigrantów, skoro sami otworzyliście bramy dla imigrantów zarobkowych? – zapytała prowadząca. - Jest różnica pomiędzy osobą, która przyjeżdża tutaj do pracy, posiada dokumenty, pracuje , wynajmuje mieszkanie, a pomiędzy osobą, która przyjeżdża bez dokumentów, znajomości języka, bez żadnego zawodu – odpowiedziała posłanka PiS.  

MSZ wycofuje się jednak z rozporządzenia, które miało w założeniu otwierać drzwi dla nawet 400 tys. imigrantów. - Przede wszystkim jest to rozporządzenie techniczne. Nie ma żadnej zmiany w przepisach, w tym zakresie. W samym Krakowie jest np. wiele osób z Indii, które pracują, to są ludzie wykształceni, ludzie w korporacjach i odnajdują się bardzo dobrze. Jestem przerażona tym, że otwiera się drogę do tego, żeby na takich ludzi zaczął się lać hejt. Jeżeli Donald Tusk zrównuje osoby niewiadomego pochodzenia, u których nie można zweryfikować  ich tożsamości, wśród których mogą być terroryści, wystarczy, że wśród nich będzie 10 osób, które będą miały za zadanie zbudowanie siatki w Polsce – powiedziała Małgorzata Wassermann.

„Solidarność okazaliśmy w sposób wzorowy” Ylva Johansson: relokacja nie jest obowiązkowa, natomiast solidarność jest obowiązkowa. - Nasze doświadczenie uczy, żeby opierać się na przepisach i decyzjach, a nie na uznaniowości, bo ze strony różnych osób z UE niejednokrotnie dotyka nas daleko idąca niesprawiedliwość. Pokazaliśmy taką solidarność, że wiele krajów w Europie nie słyszało o takiej solidarności. Półtora roku temu nie czekaliśmy na żadne działania ze strony Unii, żadne pieniądze. Występujemy do Unii o środki, które nam się należą. Unia bardzo często blokuje nam te pieniądze pod różnymi durnymi pretekstami, wymyślonymi, nakłada na ans kary, które nie mają oparcia w przepisach. Tutaj odwołam się np. do Turowa. Solidarność okazaliśmy w sposób wzorowy. Każdy z nas zaniósł swoją cegiełkę, jako człowiek. Bądźmy uczciwi. Jako państwo polskie zrobiliśmy bardzo dużo. Bez polskiego zaangażowania i działań ta wojna na takim etapie nie byłaby możliwa – podsumowała posłanka PiS.

"Byłam zwolennikiem tej komisji od samego początku"

W sprawie komisji ds. badania rosyjskich wpływów, czy będzie decyzja na tym posiedzeniu. - Ja byłam zwolennikiem tej komisji od samego początku. Tam była burza w szklance wody. Gdybyśmy przeanalizowali te przepisy, tam nie było niczego, czego polskie prawodawstwo nie zna. Już przyzwyczaiłam się, że jak są wybory, można ze wszystkiego zrobić niepotrzebną burzę - powiedziała Małgorzata Wassermann – posłanka Prawa i Sprawiedliwości, w Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Prof. Jan Zimmermann, coś pani to mówi? - Mówi. Bardzo boleję nad tym, z całym szacunkiem dla  pana prof., że pozwala sobie na takie słowa w stosunku do urzędujące go Prezydenta. Głowę państwa powinien szanować każdy. Ja nie pozwoliłabym sobie na takie uwagi, czy to w stosunku do B. Komorowskiego, czy A. Kwaśniewskiego.  Proszę mi powiedzieć, w tej opinii, [o komisji ds. wpływów rosyjskich – red.] który artykuł łamie Konstytucję? Na tym to polega. Każdy ma prawo do oceny, ale jak wchodzimy w szczegóły, to już zaczyna się inna rozmowa – stwierdziła Wassermann.

Gdyby pani została prezydentem Krakowa to współpracowałaby pani z rządem opozycyjnym? - Oczywiście - powiedziała Małgorzata Wassermann. Czy wystartuje pani na prezydenta Krakowa? Największe szanse miałby, według sondaży, Łukasz Gibała. - Przed nami są wybory parlamentarne. Skupiamy swoją uwagę na wyborach parlamentarnych. Mnie jeszcze nie są znane listy do Parlamentu, więc co dopiero do wyborów samorządowych, które będą na wiosnę - powiedziała Małgorzata Wassermann – posłanka Prawa i Sprawiedliwości, w Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

- Pełnienie funkcji publicznej, jest z tego bardzo dużo radości i zalet, ale jest tez pewna sprawczość, która łączy się z bardzo dużą odpowiedzialnością, decyzjami, ciężką pracą. [o kandydowaniu na prezydenta Krakowa – red.]  Zawsze to analizuję, bo zawsze trzeba zadać sobie pytanie, czy ma się siły, aby podjąć się takiej funkcji. Na pytanie dot. miasta Krakowa będziemy odpowiadać pewnie za kilka miesięcy – stwierdziła Wassermann.

Skąd ten fenomen Łukasza Gibały? - Łukasz Gibała ma stosunkowo dużo czasu. Chciałabym dzisiaj zapytać Łukasza Gibały, co on do dzisiaj zrobił dla miasta Krakowa. Do tej pory poza krytykowaniem pewnych rozwiązań i  chwaleniem się rzeczami na które absolutnie nie miał wpływu, on nie pokazał nic. Gibała Krytykuje prez. Majchrowskiego za współpracę ze mną. Tylko jaka jest perspektywa dla przyszłego prezydenta, który mówi, jak będzie rząd, który mi się podoba, to ja wezmę pieniądze dla Krakowa. Z rządem, który mi się nie podoba rozmawiać nie będę. Miliony dla miasta Krakowa w ciągu tych czterech lat popłynęły z rządu. Czy odpowiedzialny funkcjonariusz publiczny, którego wybrał naród, będzie się zastanawiał, kto rządzi tu, czy tu?  - akcentowała Małgorzata Wassermann.  

Gdyby pani została prezydentem Krakowa o współpracowałaby z rządem opozycyjnym? - Oczywiście.

#LUBECKA Czy D. Tusk byłby pierwszym świadkiem wezwanym przed komisję ds. wpływów rosyjskich? @wassermann_ma: Moim zdaniem ostatnim…

#LUBECKA Komisja Europejska opublikowała raport o praworządności w krajach UE. @wassermann_ma: KE bardzo wybiórczo ocenia te kraje…

#LUBECKA Sytuacja w TK chyba jest niedopuszczalna. @wassermann_ma: Również oczekuję na werdykt Trybunału i na pieniądze z KPO… (…) ...jest to czynnik ludzki…

#LUBECKA Zasiłek pogrzebowy ma zostać podniesiony przed wyborami. Dlaczego akurat teraz? @wassermann_ma: Jest pewna kolejność. Po prostu wprowadzamy pewne ustawy…

@UmiarRadykal: Dlaczego D. Tusk, po zakończeniu komisji ds. Amber Gold, nie poniósł żadnych konsekwencji? @wassermann_ma: Ja przesłanek do tego, aby pociągnąć do odpowiedzialności karnej D. Tuska nie znalazłam.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET