Siemoniak: Dla bezpieczeństwa Polski kapitalne wydarzenie. Szwecja w NATO, Turcja po jasnej stronie
- Szwecja do NATO, Turcja wraca na jasną stronę. Dla bezpieczeństwa Polski to kapitalne wydarzenie - powiedział Tomasz Siemoniak w Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
Rozpoczął się szczyt NATO w Wilnie, jest zgoda Turcji, Szwecja wstąpi do NATO. - Dla bezpieczeństwa Polski jest to kapitalne wydarzenie. Jeśli chodzi o prezydenta Turcji, Erdogan lubi zaskakiwać, lubi być w centrum uwagi, trochę wymyślił sobie tę sytuację, że dopiero w Wilnie da zgodę na to - powiedział Tomasz Siemoniak – wiceprzewodniczący PO, minister obrony narodowej w latach 2011-2015, Koalicja Obywatelska, w Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
„Jestem po stronie Zachodu” - Erdogan dał bardzo mocny sygnał, jestem po stronie Zachodu, lata chłodu między Turcją i NATO za nami. Uważam, że USA, jak zawsze odegrały tu kluczową rolę [wejście Szwecji do NATO – red.] - stwierdził były minister obrony narodowej.
„Dobrze się zaczyna ten szczyt NATO, niech to się przełoży na konkretne decyzje” Co USA mogły obiecać Turcji? - Myślę, że odblokowanie wszystkich programów wojskowych, kwestie samolotów, różnych potrzeb jakie ma Turcja. Turcja szukała różnych dróg z Rosją, Iranem, Chinami, ale zrozumiała, że jej siła wiąże się z NATO. To wszystko jest ważne dla Polski i wejście Szwecji do NATO i to, że Turcja wraca na tę jasną stronę w sposób bardzo jednoznaczny. Patrząc na kwestie bezpieczeństwa w Europie, Turcja ma bardzo ważne znaczenie. To jest druga armia w Sojuszu, to jest liczny kraj, to jest kraj muzułmański, który daje Zachodowi dobrą relację do innych państw muzułmańskich - zaznaczył Siemoniak, dodając: - Dobrze się zaczyna ten szczyt NATO. Zachód skonsolidowany, Zachód z inicjatywą, Zachód nie bojący się Rosji, niech to się przełoży dziś i jutro na konkretne decyzje.
"Trzymanie się kategorii przystąpienia Ukrainy do NATO po wojnie, może zachęcić Rosję do kontynuowania wojny w nieskończoność" Główny temat szczytu NATO to Ukraina. Maksimum to zgoda na akcesję, minimum gwarancje bezpieczeństwa na przyszłość. Kraje bałtyckie i Polska są za przyśpieszeniem tego okresu. - Gdzieś pomiędzy to się pewnie zakończy. NATO nie jest gotowe na to, żeby po prostu przyjąć Ukrainę. Wyraźnie o tym powiedział prez. Biden. Każdy kraj ma swoje interesy. Jesteśmy za przyśpieszeniem i słusznie, tu jest zgoda w naszej klasie politycznej, przyjęliśmy uchwały w Sejmie i Senacie - powiedział Tomasz Siemoniak – wiceprzewodniczący PO, minister obrony narodowej w latach 2011-2015, Koalicja Obywatelska, w Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
„Natychmiastowe przyjęcie Ukrainy do NATO, oznaczałoby, że wchodzimy w wojnę” - Biden ma rację, mówiąc o tym, że natychmiastowe przyjęcie Ukrainy do NATO, oznaczałoby, że wchodzimy w wojnę. Działa artykuł piąty i amerykańscy, polscy żołnierze są zobowiązani do działania. Poważnie traktujemy artykuł piąty. Poważnie mówią Amerykanie, każda piędź polskiej ziemi będzie broniona. To jest nasze twarde, święte zobowiązanie i musimy też tak na to patrzeć. Natomiast pełne wsparcie dla Ukrainy, określenie, że zaraz po wojnie, w jasnej ścieżce Ukraina wejdzie do NATO, gwarancje bezpieczeństwa – diabeł tkwi w szczegółach, bo używa się przykładu Izraela i Korei w relacji z USA, każda sytuacja jest inna – powiedział wiceprzewodniczący PO.
"Po Szwecji i Finlandii mamy przy akcesji do NATO szybką polityczną ścieżkę i Ukraina na niej dziś, jutro się znajdzie" To kiedy Ukraina wejdzie do NATO? Wiadomo, że po wojnie. - Trzeba by zakreślić horyzont czasowy wojny. Perspektywa zakończenia wojny jest odległa, nie rysuje się żadne porozumienie pokojowe. Trwają intensywne działania wojenne, więc trudno tutaj cokolwiek prorokować. Trzeba zwrócić uwagę na to, że trzymanie się kategorii przystąpienia Ukrainy do NATO po wojnie, może zachęcić Rosję do kontynuowania tej wojny na małą skalę w nieskończoność tylko po to, żeby Ukraina nie była w NATO – stwierdził Siemoniak, dodając: - Zachód musi tu być elastyczny. Za rok jeszcze ważniejszy szczyt, bo rocznicowy w USA. To będzie rok wyborczy w USA. Teraz jak najwięcej dla Ukrainy, jak najwięcej dla flanki wschodniej, wejście Finlandii i Szwecji do Sojuszu, a przełomowe decyzje zapadną w Waszyngtonie.
@TomaszSiemoniak: Musimy o to zabiegać, aby jak najwięcej sił NATO było obecnych w Polsce…
"Ja nie podzielam tego argumentu, że skoro Ukraina prowadzi wojnę, to nie należy o tym mówić. Właśnie należy przyjacielsko, partnersko. To jest bardzo ważna sprawa dla relacji polsko-ukraińskich"
11 lipca – 80 rocznica rzezi wołyńskiej. Będzie projekt ustawy w Sejmie, czy KO to poprze? - Z tego co wiem ten projekt przeszedł w Komisji przez aklamację, więc myślę, że przejdzie też przez Izbę. My dzisiaj, jako KO, będziemy składać wieńce przy Pomniku Rzezi Wołyńskiej w Warszawie. Ten pomnik jest w Warszawie od 10 lat. Bardzo bym sobie życzył, aby ten projekt [ustawa dot. rzezi wołyńskiej – red.] przeszedł przez Sejm przez aklamację - powiedział Tomasz Siemoniak – wiceprzewodniczący PO, minister obrony narodowej w latach 2011-2015, Koalicja Obywatelska, w Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
„Jest sporo rozczarowania po polskiej stronie” Uwagę prezydentom Polski i Ukrainy, po ich niedzielnym spotkaniu , zwrócił ks. Isakowicz-Zaleski, mówiąc, że Wołyń nikogo nie zabił i nie było wskazania sprawców. - Docenić należy, że takie wspólne nabożeństwo się odbyło. Dobrze, że dwaj prezydenci dali sygnał czci dla ofiar. Natomiast patrząc na sprawę politycznie, jest sporo rozczarowania po polskiej stronie. Słowa i sformułowania tu są ważne i niektórych słów po prostu zabrakło – stwierdził Siemoniak.
„Nie podzielam tego argumentu, że skoro Ukraina prowadzi wojnę, Rosja na nią napadła, to nie należy o tym mówić” - Zabrakło wskazania kto jest sprawcą, kto ofiarą. O tym mówi ks. Isakowicz-Zaleski. Wszelka równoległość w tej sprawie, niejednoznaczność tutaj jest bardzo niedobra. Jeszcze trwa 11 lipca – rocznica krwawej niedzieli, więc może jeszcze jakieś słowa ze strony ukraińskiej padną. Ja nie podzielam tego argumentu, że skoro Ukraina prowadzi wojnę, Rosja na nią napadła, to nie należy o tym mówić. [rzeź wołyńska – red.] Właśnie należy przyjacielsko, partnersko. To jest bardzo ważna sprawa dla relacji polsko-ukraińskich.
„Dwie rzeczy byłyby tu bardzo ważne. Pierwsza bardzo praktyczna – ekshumacje. Druga – to słowa. Żaden polski polityk, żaden polski obywatel nie może przejść obojętnie obok ludobójstwa 100 tys. niewinnych ludzi” - Ludobójstwa dokonanego przez organizację ukraińską, która działała według rozkazów. To nie był jakiś chaos, pogrom, one mają swoją inną. Gdyby padło dziś zdanie więcej, że bolejemy nad tym, że nasi rodacy byli sprawcami tego ludobójstwa, byłoby to ważne – powiedział Tomasz Siemoniak.
@sportaquss @TomaszSiemoniak: Postawienie na armię zawodową – 150 tys. zawodowej armii. Silne szkolenie rezerw…
@babazjajem: Jestem ciekawa za co pan Tomasz Siemoniak pochwali ministra Błaszczaka? @TomaszSiemoniak: (…) Jest na pewno lepszy niż Antoni Macierewicz…
@panzaskroniec: W. Sadurski napisał wczoraj, że w celu odsunięcia PiS powinniście wejść w koalicję z Konfederacją… @TomaszSiemoniak: Nie ma takiej możliwości. Z Konfederacją nas wszystko dzieli…
@TomaszSiemoniak: Ursula von der Leyen jest politykiem "atlantyckim" i Amerykanie to czują…
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET