Joanna Kluzik-Rostkowska ocenia prezydenta: Polityczna gangsterka. Będzie gorzej
100 dni prezydenta? Posłanka KO Joanna Kluzik-Rostkowska: - Polityczna gangsterka na dzielni, będzie gorzej. - Pytanie, ile wytrzymają Polacy - dodaje Gość Radia ZET.
Joanna Kluzik-Rostkowska w Gościu Radia ZET
100 dni Karola Nawrockiego – sprawdził się? - Ja mówię nie. To, co jest najtrudniejsze dla mnie do zaakceptowania to to, że w moim odczuciu prezydent uprawia polityczną gangsterkę – jakby znalazł się nowy na dzielni i postanowił zobaczyć, jak silny może być, nie szanując norm i obyczajów – ocenia posłanka KO Joanna Kluzik-Rostkowska, pytana o 100 dni prezydenta Karola Nawrockiego. Jak rząd to wytrzyma? – Wytrzymamy, życie toczy się dalej – komentuje Gość Radia ZET. A może to Karol Nawrocki odlicza dni do końca rządów koalicji? - A niech sobie liczy. To nie jest kwestia, czy my to wytrzymamy jako klasa polityczna. Pytanie, ile wytrzymają Polacy – pyta polityk. Kluzik-Rostkowska tłumaczy, że nie odpowiada jej styl obecnego prezydenta, ponieważ to „polityczna gangsterka”.
- Nie mam wątpliwości, że buduje nowy obóz kosztem Jarosława Kaczyńskiego, ale Jarosław Kaczyński sam sobie ten los zgotował – uważa przedstawicielka koalicji rządzącej. Jej zdaniem „żeby się budować, w oczywisty sposób uznał, że najlepiej robić to w kontrze do rządu”. - Będzie gorzej, nie mam żadnych wątpliwości – przestrzega Joanna Kluzik-Rostkowska.
Jednak za jedną rzecz posłanka KO chwali prezydenta. - Za postawę w nocy z 9. na10. września. Na chwilę wyszedł z roli kogoś, kto ciągle się boksuje z rządem i potrafi współpracować – mówi Gość Radia ZET. To właśnie wtedy mieliśmy do czynienia z nalotem rosyjskich dronów na Polskę.
Kluzik zapowiada współpracę z prezydentem „tam, gdzie jest to możliwe, żeby Polacy płacili mniej”
Dopytywana przez Marcina Zaborskiego o prezydencki projekt, obniżający ceny prądu o 1/3, polityk odpowiada, że spokojnie czeka „na to, aż ci, którzy będą się zajmowali detalicznie pokażą, co się za tym naprawdę kryje”. - Liczę na to, że będziemy ponad bieżączką polityczną pracować nad rozwiązaniami, które mają przynieść korzyść, a nie kłopoty. Współpraca prezydenta i rządu ws. cen prądu? Tam, gdzie jest to możliwe, żeby Polacy płacili mniej – współpraca będzie – zapewnia Joanna Kluzik-Rostkowska.
Powrót do obowiązkowego poboru wojskowego? Wiceszefowa komisji obrony: Ci, którzy będą chcieli wyjechać wyjadą i nic nam z tego nie zostanie
Pytana przez prowadzącego o to, czy powinien wrócić powszechny pobór do wojska, za którym opowiadał się wczorajszy Gość Radia ZET, szef Zarządu Szkoleń Sztabu Generalnego WP, wiceszefowa sejmowej komisji obrony odpowiada: - Rozumiem myślenie członków Sztabu Generalnego, ale pytanie do Sztabu Generalnego – czy my dziś na 14. listopada jesteśmy przygotowani, żeby pobór przywrócić w sensie koszar, możliwości szkolenia, sprzętu itd. - Racjonalność każe mi myśleć tak: zróbmy wszystko, by jak największa liczba Polek i Polaków była przeszkolona, najlepiej na bazie kompetencji, które mają dziś – żeby medycy potrafili sobie radzić z ranami postrzałowymi, informatycy potrafili raz na 3 miesiące modyfikować programy – tłumaczy Gość Radia ZET. Zdaniem polityk, „w sytuacji, w której mamy doświadczenia ze strony Rosji, jak i Ukrainy, pierwszy skutek może być taki, że ci, którzy będą chcieli wyjechać wyjadą i nic nam z tego nie zostanie”.
Kluzik-Rostkowska: Chciałabym zostać ministrem obrony
- Czarzasty jako marszałek Sejmu będzie lepszy, niż Hołownia? – pyta Marcin Zaborski.
- To nie jest kwestia lepszy czy gorszy. Mam przeświadczenie, że będzie dobrym marszałkiem. Wypełniamy zobowiązania podpisane na początku kadencji – komentuje Joanna Kluzik-Rostkowska.
- Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz powinna być wicepremierem? – pyta prowadzący.
- Nie mam na to żadnego wpływu. Pytanie do Donalda Tuska i do uzgodnień wewnątrz koalicji – odpowiada posłanka KO.
- Chciałabym zostać ministrem obrony narodowej? – pyta gospodarz programu.
- Tak, chciałabym zostać ministrem obrony narodowej kiedyś. Władysław Kosiniak-Kamysz sobie radzi, ale jeśli pan pyta, czy kiedyś bym chciała – tak, chciałabym – przyznaje Gość Radia ZET.
Posłanka KO ubolewa: Nie było dyskusji po wyborach prezydenckich. Nalegam. Lepszym kandydatem byłby Sikorski. Przegraliśmy i jest nam trudniej
Czy w Koalicji Obywatelskiej odbyła się rzetelna dyskusja o tym, co wydarzyło się w wyborach prezydenckich? - Nie, taka dyskusja się nie odbyła i ja nad tym ubolewam, bo uważam, że taka dyskusja powinna się odbyć. Nalegałam i nalegam w dalszym ciągu – mówi posłanka KO Joanna Kluzik-Rostkowska, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Polityk przypomina: - Jeśli nie chcemy popełniać w przyszłości błędów, które popełniliśmy, to powinniśmy o tym sobie spokojnie, rzeczowo porozmawiać. Gość Radia ZET opisuje: - Ja nie byłam członkiem sztabu, więc strasznie trudno mi mówić, na czym nasz sztab się opierał, ale bardzo chętnie porozmawiałabym na temat tego, co się wydarzyło. - Przegraliśmy, jest nam trudniej – przyznaje Kluzik-Rostkowska.
- Ja byłam jedną z tych osób, które uważały, że lepszym kandydatem byłby Radosław Sikorski z takiego powodu, że II tura wyborów zawsze jest grą o szeroko rozumiane centrum. W każdych wyborach jest dokładnie tak samo – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, w rozmowie z Marcinem Zaborskim. Jej zdaniem „Radosław Sikorski ma znacznie większy potencjał do przekonywania szerokiego centrum, niż Rafał Trzaskowski”.
Realizacja 100 konkretów? „Rzeczywistość stawia jakiś opór”
Pytana przez prowadzącego o realizację 100 konkretów, związanych z edukacją, była szefowa MEN komentuje: - Jestem jak najdalsza od myślenia, że Barbara Nowacka nie chce wprowadzić pewnych rzeczy, bo jej się przestały podobać lub tego nie chce. - Ze swojego doświadczenia mam przeświadczenie, że rzeczywistość tutaj stawia jakiś opór – mówi była minister edukacji. - Nie wiem, czy na poziomie zbyt małych pieniędzy dedykowanych tym kwestiom, czy nie przygotowano do końca rozwiązań, czy na poziomie szkół, bo jest np. zbyt mało kadry – dodaje Gość Radia ZET.
Kluzik o pracach domowych: Błędem było niewytłumaczenie decyzji
- Czy wycofanie się z obowiązkowych prac domowych było błędem? – pyta Marcin Zaborski.
- Nie da się tak prosto odpowiedzieć… Ja bym raczej uważała, że niewytłumaczenie do końca, dlaczego taka decyzja było błędem – przyznaje posłanka KO.
Aż 75 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że to był błąd.
- Mam doświadczenie jako była minister i jako matka 3 dzieci, które niegdyś były w wieku szkolnym. Nie było jeszcze AI, która mogłaby za nich rozwiązywać prace domowe. Ale wtedy już istniało zjawisko bardzo aktywnej pomocy rodziców – komentuje Gość Radia ZET. - Na pewno mogliśmy lepiej to przygotować w sensie komunikacyjnym. Tego zabrakło [rozmowa z ekspertami, rodzicami, babciami i dziadkami – red.] – przyznaje. - Wprowadziliśmy pewne zmiany i okazało się, że te zmiany nie podobają się zarówno rodzicom, jak i nauczycielom. Nie wiem jak to jest z efektywnością. Wiem, że wycofanie prac domowych – na podstawie egzaminu ósmoklasisty – nie pokazało różnicy – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska.
- Nie mam rankingu marszałków Sejmu. Kto był najgorszy? Miałam kłopot z marszałkiem Kuchcińskim, bo był niezborny – odpowiada polityk. - Wbrew pozorom w byciu marszałkiem bardzo ważna jest umiejętność trzymania sali – dodaje Joanna Kluzik-Rostkowska. Jej zdaniem Szymon Hołownia dał radę, chociaż… - Nam to czasem w ławach poselskich krew burzyło, że marszałek Hołownia pozwalał PiS-owi na tak wiele, nie mając sam w pamięci, co PiS robił nam– mówi posłanka KO.
- Sytuacja z Ziobrą to sytuacja, w której przegrywa klasa polityczna. Okazuje się, że chyba najdłużej urzędujący MS ma 26 zarzutów. Sytuacja generalnie nie jest okej – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska. -Pracuję w komisji Pegasusa i dobrze wiem, jak to było z Ziobrą, który wielokrotnie unikał przyjścia do nas. Mam przeświadczenie, że jak prokuratura występuje z wnioskiem o areszt, to występuje na bazie doświadczeń, które miała komisja ds. Pegasusa - komentuje polityk. Jej zdaniem Zbigniew Ziobro „prężył muskuły, wykrzykiwał coś, kiedy czuł się pewnie, a w tej chwili uciekł”. - Powinien być w Polsce, a nie grymasić, że on tam się da przesłuchać – mówi Gość Radia ZET.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET