Radosław Fogiel o orderze prezydenta Zełenskiego: Może wymagało to jeszcze przemyślenia
Poseł PiS Radosław Fogiel o orderze prezydenta Zełenskiego: - To nie PiS nadawało, decyzja może wymagała przemyślenia. Koniec pomocy dla Ukrainy? - Mam pomysł stosownego oświadczenia - mówi Gość Radia ZET.
Radosław Fogiel w Gościu Radia ZET
- Czy prezydent Zełenski powinien stracić Order Orła Białego? – pyta Marcin Zaborski.
- Tak – ocenia Gość Radia ZET Radosław Fogiel.
Podobnego zdania jest 61 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.
Poseł PiS podkreśla, że „to nie PiS nadawało order” prezydentowi Ukrainy. Zrobił to oczywiście prezydent Andrzej Duda. - Oczywiście, że prezydent Duda był naszym kandydatem, ale wbrew temu, co niektórzy próbowali przekonywać – podejmował własne decyzje – komentuje polityk opozycji i ocenia: - Zgadzam się, że być może była ona [decyzja o nadaniu orderu – red.] zbyt pospieszna, wymagała jeszcze przemyślenia.
Zdaniem Radosława Fogla, Wołodymyr Zełenski „z jakiegoś powodu całą tę burzę rozpętał”, nadając jednej z wojskowych jednostek imienia „Bohaterów UPA”. - Gorsze dla Ukrainy, a korzystniejsze dla rosyjskiej propagandy jest to, że upamiętniając UPA – morderców polskich obywateli – prezydent Zełenski już dał paliwo rosyjskiej propagandzie i niejako uwiarygodnił opowieści o tym, że celem na być rzekoma denazyfikacja – dodaje Gość Radia ZET. Jego zdanie „do tej pory mieliśmy świadomość, że pewna tradycja nawiązująca do banderyzmu jest na Ukrainie, ale przedstawiciele ukraińskiego państwa zawsze starali się przekonywać, że nie mają z tym nic wspólnego, że to oddolne, żołnierze, a teraz już nie mogą powtarzać ten narracji, jeśli sam prezydent decyduje o gloryfikacji ludobójców z UPA”.
Poseł PiS z pomysłem, jak można przestać pomagać Ukrainie: Specjalne oświadczenie przy wsparciu przechodzącym przez lotnisko w Jasionce
Pytany o Przemysława Czarnka, który mówi o tym, że jeśli Ukraina nie cofnie decyzji ws. UPA, to Polska przestanie jej pomagać - w jaki sposób to zrobić? - Mam taki pomysł, że bardzo wyraźne obligowanie i wymaganie podpisania stosownego oświadczenia przy jakimkolwiek wsparciu dla Ukrainy przechodzącym przez lotnisko w Jasionce, oświadczenia, że sprzęt nie trafi do jednostek, które nawiązują do tradycji UPA – proponuje polityk PiS. Radosław Fogiel tłumaczy, że „kwestią zasadniczą z punktu widzenia polskiego interesu jest to, żeby Rosja na Ukrainie nie zwyciężyła i można podjąć decyzję o tym, że rzeczy, które nie są kluczowe dla osiągnięcia tego celu, jeśli Ukraina nie wycofa się z tego działania, to cofamy”.
Dopytywany o to, czy gdyby rządziło Prawo i Sprawiedliwość to blokowałoby wstąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej, poseł przytacza słowa Jarosława Kaczyńskiego sprzed wielu lat „z Banderą do UE nie wejdziecie” i dodaje: - Nasze stanowisko się w tej sprawie nie zmieniło. - Stawialibyśmy twarde warunki, które są w interesie Polski. Kwestie cywilizacyjne, pewnej wspólnoty wartości to jedna rzecz, a druga, czego nie można zignorować, to będzie wielkie wyzwanie, jeśli chodzi o negocjacje rozdziału dot. np. wspólnej polityki rolnej – komentuje gość Marcina Zaborskiego.
Polityk PiS o Konfederacji: Dobra okazja by przetrzeć się w boju
Zakopany topór wojenny z Konfederacją? - Nigdy go nie wykopywaliśmy. My od dawna powtarzamy, że nie ma wroga na prawicy – komentuje Radosław Fogiel, pytany o wspólnego kandydata obu formacji w Krakowie. Zdaniem Gościa Radia ZET „sytuacja w Krakowie, odwołanie prezydenta Miszalskiego jest bardzo dobrą okazją, by przetestować pewną współpracę”. - Mamy okazję pewnego przetarcia się w boju, zrobienia tego, czego oczekuje pewnie duża część naszych – prawicy – wyborców. Bez warunków wstępnych mówimy „siądźmy do stołu i porozmawiajmy” – komentuje polityk opozycji. Krzysztof Bosak o tym, że Konfederacja ma już swojego kandydata? - Podejście „macie poprzeć naszego kandydata” to nie jest podejście, które buduje dobry klimat – ocenia Gość Radia ZET.
Pytany o to, czy da sobie uciąć rękę, że Prawo i Sprawiedliwość nie wejdzie w koalicję z Grzegorzem Braunem, Radosław Fogiel zapewnia: - Z Braunem absolutnie nie wchodzi to w grę.
Radosław Fogiel o wyborach w Krakowie: Konfederacja ma jeszcze czas, by przeprosić Bocheńczaka za wrzucenie go pod pociąg
- Jeśli byśmy uzgodnili w ramach propozycji Przemysława Czarnka wspólnego kandydata to nie wykluczamy nikogo. Być może pan Bocheńczak [kandydat Konfederacji – red.]. Nie mam zielonego pojęcia. Ale może wszyscy muszą zrobić krok w tył i przedstawić kandydata niebezpośrednio związanego z żadną z naszych partii – proponuje polityk PiS, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o wybory w Krakowie. - Rozumiem prężenie muskułów, boksowanie czasem powyżej własnej kategorii wagowej, ale zapowiedzi, które słyszymy są mniej więcej z tej samej kategorii, co przechwałki Mentzena w wyborach prezydenckich „jestem jedynym kandydatem, który może pokonać Trzaskowskiego w II turze”. No, nie pykło, bo jeszcze trzeba wejść do II tury – dodaje Radosław Fogiel. Choć przyznaje, że ws. wspólnego kandydata „nadzieja umiera ostatnia”. - Jeszcze jest czas, że koledzy z Konfederacji jednak porozmawiają, przeproszą pana Bocheńczaka, że wrzucili go pod pociąg i się wyrwali i może siądą do stołu. Mam nadzieję – mówi Gość Radia ZET.
Pytany przez słuchacza o nazwanie lotniska w Jasionce im. Ofiar UPA lub Orląt Lwowskich, polityk PiS odpowiada, że „można” i dodaje, że „jest to pomysł trochę na granicy trollingu, ale w jakiś sposób pamięć historyczną przywracający”. - Da to czasową satysfakcję, ale nie rozwiąże problemu. Ukraińcy mogą to zbyć wzruszeniem ramion – ocenia Gość Radia ZET. Jego zdaniem prezydent Zełenski, nazwał jednostkę wojskową im. „Bohaterów UPA” „z pełną premedytacją”, ponieważ wiedział, jakie to wywoła reakcje w Polsce.
Fogiel o Radzie Pokoju: Jak z Grenlandią
Pusta kasa Rady Pokoju? – Z Radą Pokoju to jest trochę tak, jak z Grenlandią – dziś już mało kto o tym pamięta – ocenia wiceszef komisji spraw zagranicznych. Jego zdaniem „kiedy temat Rady Pokoju był na agendzie to warto było podejmować grę i Polska zachowała się w sposób racjonalny”. - Dziś uwaga przesuwa się gdzie indziej. Jeśli temat wróci to znów należy zręcznie tę sprawę rozegrać – komentuje gość Marcina Zaborskiego.
Radosław Fogiel: Pan Sikorski ma szansę zabłysnąć
Co nam obiecał Donald Trump ws. amerykańskich żołnierzy? - Tu chyba nikt nie ma jeszcze jasności. Ilu ich będzie? Pożyjemy, zobaczymy. Doskonale sobie zdajemy sprawę ze specyfiki działania obecnej administracji USA – komentuje wiceprzewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych. Polityk dodaje, że „w pewnym momencie nawet chyba w samym Pentagonie nie było nie było pewności jak interpretować deklaracje Donalda Trumpa”. - Kwestia pracy strony polskiej, pan Sikorski ma szansę zabłysnąć. Teraz wchodzi to, co z lubością przypomina nam rząd „to my prowadzimy politykę zagraniczną”. To prowadźcie ją – apeluje Gość Radia ZET.
Dobre opinie o Aleksandrze Kwaśniewskim i jego prezydenturze, w sondażach? - Pewnie wchodzi trochę sentyment, że całą prezydenturę robił pod hasłem „wybierzmy przyszłość”, trochę apolitycznym. Była to prezydentura w wielu miejscach miałka. Unikał zajmowania wyraźnego stanowiska, być może znajduje odzwierciedlenie w sondażach, że miły facet, nikomu nie wadził - komentuje polityk PiS. - Czy to była prezydentura przełomowa dla Polski? Nie wiem. Na pewno trzeba oddać prezydentowi Kwaśniewskiemu jedno – mimo, że wywodził się formacji komunistycznej, postkomunistycznej to twardo był zwolennikiem polskiej obecności w NATO – dodaje poseł.
Wniosek o wotum nieufności wobec szefa MSWiA? - Wiem, że wniosek się pisze w klubie. Co w nim będzie? Żądanie odwołania ministra spraw wewnętrznych. Katalizatorem wniosku były wydarzenia z ostatnich tygodni i nie chodzi o samych strażaków czy policjantów, chodzi o całość nieumiejętności zarządzenia procesem – komentuje poseł PiS.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET