`

Kotula o sprawie Wieczorka: "Przepraszam" nie wystarczy. Powinny być konsekwencje

5 min. czytania
16.12.2024 07:40
Obserwuj nas na Google

Minister ds. równości Katarzyna Kotula (Nowa Lewica) o sprawie ministra Wieczorka: - Powinny być konsekwencje, „przepraszam” nie wystarczy. - Przyzwoitość wymaga, żeby zachować dyskrecję - dodaje Gość Radia ZET.

Katarzyna Kotula
fot. RadioZET

Gość Radia ZET Katarzyna Kotula

Dlaczego Dariusza Wieczorka nie było na prezentacji kandydatki Lewicy na prezydenta? - Był na Radzie Krajowej. Odbywała się w tym samym pomieszczeniu, tylko przed. Opuścił pomieszczenie po Radzie Krajowej – opisuje w Radiu ZET polityk Nowej Lewicy Katarzyna Kotula. Opuścił sam czy został poproszony o opuszczenie, w związku z kontrowersjami wokół niego? Minister ds. równości odpowiada, że nie wie, ale zaznacza, że „zwykła, ludzka przyzwoitość wymaga, żeby ktoś, kto przychodzi do nas, prosi o dyskrecję i przekazuje nam informacje o nieprawidłowościach, żeby zachować dyskrecję”. Chodzi o sprawę opisywaną przez Wirtualną Polskę. Minister nauki ujawnił dane sygnalistki, która zgłosiła mu nieprawidłowości na Uniwersytecie Szczecińskim. - To absolutnie nie powinno się wydarzyć. Konsekwencje też wewnętrznie powinny zostać wyciągnięte – przyznaje Gość Radia ZET.

Jej zdaniem jeszcze w tym tygodniu minister będzie rozmawiał o tej sprawie ze ścisłym kierownictwem Lewicy. - Marszałek Czarzasty, o ile się nie mylę, wychodzi dziś ze szpitala, wraca do aktywności politycznej i wiem, że rozmowy będą się toczyły wewnątrz – mówi polityk Lewicy i zapowiada, że to współszefowie zdecydują, co zrobić z Dariuszem Wieczorkiem. - Trochę sama czuję się sygnalistką i wiem, jak to jest, kiedy idzie się i opowiada o nieprawidłowościach, zgłasza się jakąś sprawę. Tu nie ma pola do dyskusji. Samo słowo „przepraszam” nie wystarczy – podkreśla Katarzyna Kotula. Minister liczy na wyjaśnienia ze strony szefa resortu nauki i powtarza: - Dziś potrzebujemy nie tylko słowa przepraszam, ale także wyciągnięcia konsekwencji wobec osób, które te decyzje podjęły.

Minister ds. równości o związkach partnerskich: Jestem przekonana, że jestem w stanie przekonać PSL

Pytana o dzisiejsze spotkanie z politykiem PSL-u Piotrem Zgorzelskim, na temat związków partnerskich, Katarzyna Kotula zapewnia: -Oczywiście, że się dogadamy. - Jestem przekonana, że w rozmowie z marszałkiem Zgorzelskim dojdziemy do porozumienia. Ja już ustąpiłam. To, z czego na pewno nie ustąpię to jest USC. Nie wyobrażam sobie, byśmy gdzie indziej rejestrowali taki związek – dodaje Gość Radia ZET. Minister ds. równości zaznacza, że ustawa już została pozbawienia uroczystości, nie ma przysposobienia wewnętrznego. - Będziemy dziś rozmawiać. Jestem przekonana, że jestem w stanie przekonać PSL, że to powinien być USC – ocenia minister Kotula. Podkreśla również, że sama ma „bardzo konserwatywne poglądy na temat związków” i uważa, że „państwo powinno robić wszystko, by dać ludziom możliwość formalizowania związków”.

Kotula o wyborach prezydenckich: Przykre komentarze partii Razem

- Czy kandydatka Lewicy wejdzie do II tury wyborów prezydenckich? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Każdy ma szanse wejść do II tury. Nic nie jest z góry przesądzone – odpowiada Katarzyna Kotula.

Podobnego zdania jest zaledwie 10 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

- Mamy dziś kandydatkę, która reprezentuje lewicowe wartości. Zrobiła świetny wynik w ostatnich wyborach do Senatu, jest świetną wicemarszałkinią, jest bardzo, bardzo pracowita – wylicza Gość Radia ZET. Krytyka ze strony partii Razem? - Czytam te komentarze aktywu partii Razem, polityków partii Razem i mam nieodparte wrażenie, że partia Razem mówi dziś: kobiety nie mogą w polityce robić polityki. Biejat robi dziś politykę i wspina się po szczeblach kariery politycznej – mówi Katarzyna Kotula. W jej ocenie komentarze partii Razem są „przykre”.

Katarzyna Kotula ujawnia w Radiu ZET: Mamy plan B na wolną Wigilię, jeśli prezydent nie podpisze

- Jeśli pan prezydent tej ustawy nie podpisze, to powiem tylko tyle, że nie powiedziałyśmy ostatniego słowa w tej sprawie. Jest plan B na wolną Wigilię. Zrobimy wszystko, by ta Wigilia była wolna – zapowiada polityk Nowej Lewicy Katarzyna Kotula, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zapowiada również, że „więcej o planie B, kiedy będzie decyzja prezydenta”.

Minister opisuje również, jak wyglądają jej święta. - Od kilku lat jestem osobą niepraktykującą. Dla mnie okres świąt to najważniejszy moment w ciągu roku, kiedy możemy spokojnie się spotkać. Moment, kiedy mamy czas na to, by wspólnie wypić kawę, herbatę, czytać książki, oglądać seriale. Bo mamy świadomość, że czas w życiu, który spędzimy razem, jest w jakiś sposób ograniczony – mówi Gość Radia ZET.

Kotula: Deklaracja KO o 100 dniach była fałszywa. Należało uczciwie ludziom powiedzieć…

- Po 8 latach rządów PiS należało uczciwie powiedzieć ludziom, że nie wszystko wydarzy się natychmiast. Deklaracja KO o 100 dniach była o tyle fałszywa, że nie była możliwa do zrealizowania. Wszyscy płacą za ten błąd – przyznaje minister z Lewicy. Jej zdaniem „nie mówi się, że w 100 dni można zrealizować 100 ustaw”, bo to jest „praktycznie niemożliwe”. - Niemożliwe jest, żeby rozliczyć wszystkich tych, którzy przez 8 lat tworzyli siatkę układów i okradali państwo polskie, w ciągu jednego roku. To się nie wydarzy – dodaje Gość Radia ZET.

Minister o emeryturach: Powinniśmy rozpocząć debatę o różnicowaniu. Liczba dzieci powinna się liczyć

Pytana o zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, minister ds. równości odpowiada, że nie ma do tego woli politycznej. - Najbliższy mi jest system norweski – wysokość emerytury zależy od stanu cywilnego, liczby posiadanych dzieci, rodzaju wykonywanej pracy w życiu – mówi Katarzyna Kotula. Jej zdaniem w Polsce „powinniśmy rozpocząć debatę o różnicowaniu w ten sposób”. Minister Kotula podkreśla, że „liczba dzieci powinna się liczyć do systemu emerytalnego”.

„Sytuacja wymaga pilniejszego zbadania”

Dopytywana o to, dlaczego dużo więcej kobiet ma wyższe wykształcenie i czy to nie jest dyskryminacja mężczyzn, Katarzyna Kotula komentuje: - Mamy pełną świadomość, że jest dziś tak, że większość kobiet kończy studia wyższe. - Widzimy też pewną dysproporcję, jeśli chodzi o demografię i stałą tendencję, że kobiety wyjeżdżają z małych miejscowości, idą na studia, tam zostają i zakładają rodziny. Mężczyźni podejmują takie decyzje edukacyjne, że nie decydują się na studia wyższe – dodaje minister ds. równości. Jej zdaniem „ta sytuacja wymaga pilniejszego zbadania”.

Powrót do kompromisu aborcyjnego? - Nie wierzę w zmianę prezesa Kaczyńskiego w tym temacie. Decyzja TK Julii Przyłębskiej była decyzją polityczną wewnątrz PiS, myślę, że prezesa. Prezes się przeliczył – mówi minister ds. równości. - Temat przerywania ciąży to z jednej strony intymna i bardzo prywatna sprawy, ale z drugiej strony państwo nie może zamykać oczu i udawać, że aborcje się nie dzieją – dodaje Gość Radia ZET. Jej zdaniem „jest potrzeba, żeby trzecia przesłanka wróciła”.

- My, jako ministry i posłanki odbieramy telefony od kobiet, które są w szpitalach, są w ciąży i płód np. obarczony jest wadą letalną. Kobieta wie, że dziecko zaraz po urodzeniu umrze – opisuje Katarzyna Kotula zaznaczając, ze „nieludzkie, niehumanitarne jest to, że wyrok TK zmusza kobiety do urodzenia tego dziecka”. - Jeśli pan prezes Kaczyński naprawdę zmienił zdanie, to mam nadzieję, że poprze: powrót trzeciej przesłanki i dekryminalizację pomocnictwa w aborcji – mówi Gość Radia ZET.

- Cieszę się, że udało nam się zablokować kredyt 0 proc. Nie tego oczekuje dziś pokolenie mojej córki, która ma 24 lata, kończy studia, rozpoczyna pierwszą, poważną pracę. Decyzje dot. założenia rodziny, posiadania dzieci będą związane z tym, czy będzie ich stać na mieszkanie – mówi polityk Lewicy.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET