Krzysztof Bosak mocno o strategii Mateusza Morawieckiego: To prostytucja polityczna

5 min. czytania
24.08.2023 07:10
Obserwuj nas na Google

- Konfederacja jest siłą prawdziwej opozycji. Nie dogadywała się nigdy po cichu z PiS tak, jak np. Lewica. Platformersi z Lewicą, PSL dogadują się po cichu w prezydium Sejmu z pisowcami. My jesteśmy poza układem – mówi Gość Radia ZET Krzysztof Bosak.

Krzysztof Bosak
fot. RadioZET

Polityk dodaje, że Konfederacja jest „gotowa do dyskusji z innymi partiami”, ale zaznacza: - To nie znaczy, że palimy się do tworzenia z nimi rządu, bo bardzo negatywnie oceniamy PiS i PO.

Dopytywany w internetowej części programu o stanowiska w rządzie, Bosak odpowiada: - Nie jesteśmy napaleni na posady rządowe. Poseł opowiada, że rządzący wielokrotnie przychodzili już do Konfederacji i próbowali ją czymś przekupić. - Przychodzili już do nas w trakcie próby organizowania wyborów kopertowych, przychodzili w innych sytuacjach. My jesteśmy odporni na takie kuszenie – zaznacza Gość Radia ZET.

„Polski premier jeździ za pieniądze i negocjuje”

Pytany przez Iwonę Kutyną o środki w ramach KPO, Krzysztof Bosak ocenia, że są to „siłowe negocjacje polityczne na bardzo niejasnych zasadach”. - Polakom tłumaczono, że mamy demokrację i polega ona na tym, że Polacy w drodze wyborów decydują, jak rządzimy się w Polsce, a nie, że eurokraci w drodze tajnych negocjacji, z przedstawicielami polskiego rządu, w zamian za pieniądze. Nazywam to prostytucją polityczną – ocenia współprzewodniczący Konfederacji. Bosak dodaje, że Mateusz Morawiecki „za pieniądze negocjuje, co zmieni w polskich instytucjach, łącznie z tymi, które od niego nie zależą – jak sądy czy regulamin Sejmu”. Jego zdaniem polski premier naruszył konstytucyjne prawo.

Postulaty Polski 2050? „Brzmią chyba racjonalnie”

Pytany o postulaty Polski 2050, które zamierza zgłosić do PKW, czyli: kandydaci do parlamentu nie będą mogli prowadzić kampanii do referendum, wybory muszą być tajne, czas liczenia głosów w komisjach wydłużony do 48h, Krzysztof Bosak ocenia, że „brzmią chyba racjonalnie”. Jego zdaniem brzmi to jak usprawnienie procedur. Polityk dodaje jednak, że w Polsce nikt realnie nie kontroluje wydatków na kampanię wyborczą. - Jest wyłącznie kontrola formalna, prowadzona przez PKW, sprawozdań finansowych – mówi Gość Radia ZET. Bosak dodaje również, że „strach centrolewicowej opozycji, że ktoś bokiem wpuści jakieś pieniądze na kampanię jest o tyle bezzasadny, że w poprzednich kampaniach prawdopodobnie i tak się to działo”. - Jeśli nikt tego nie kontroluje, więc dlaczego miałoby się nie dziać – komentuje polityk Konfederacji.

„Jeden, wielki kabaret”

Prekampania? - To jeden, wielki kabaret. Jest tak naprawdę kampanią wyborczą na full time, tylko jeszcze bez formalnych regulacji – uważa gość Iwony Kutyny. Poseł dodaje, że można ujednolicić „przepisy o prowadzeniu normalnej propagandy politycznej, perswazji politycznej i kampanii wyborczej”.

Krzysztof Bosak przyznaje także, że Michał Kołodziejczak jeszcze w 2019 roku chciał współpracować z Konfederacją. - Rozmawiał też wtedy z PO. Moje wrażenie było takie, że wówczas był człowiekiem, który nie wiedział, czego chce politycznie. Dziwię mu się, że w tej chwili zdecydował się na współpracę z KO – komentuje Gość Radia ZET.

Krzysztof Bosak o Prigożynie: Zmiana jednego pionka. Nie zmieni sposobu działania

Prigożyn nie żyje? - Chyba wszyscy spodziewali się takiego obrotu sprawy. Gdyby jakiś wypadek nie zdarzył się liderowi grupy Wagnera, po próbie puczu, to zagrażałoby to ciągłości władzy Putina – komentuje w Radiu ZET Krzysztof Bosak. Gość Radia ZET dodaje, że Władimir Putin znany jest przecież „ze swoich metod skrytobójstwa, umacnia swoją władzę poprzez mordowanie przeciwników”. - Podchodziłbym spokojnie do tych informacji [o śmierci szefa grupy Wagnera – red.]. Najważniejsze, by zdać sobie sprawę, że to nie zmieni sposobu działania ani grupy Wagnera, ani rosyjskich sił specjalnych, ani rosyjskiej armii – zaznacza współprzewodniczący Konfederacji. Zdaniem polityka, jest to po prostu „zmiana jednego pionka na innego”.

Listy PiS? Bosak: To polityczny mobbing

- Trzymają posłów w szachu. Metoda zarządzania przez strach. Nawet posłowie dokładnie nie wiedzą, z których okręgów będą kandydować. W gruncie rzeczy to polityczny mobbing – odpowiada Gość Radia ZET Krzysztof Bosak, pytany w internetowej części programu o to, dlaczego rządzący nie przedstawili jeszcze swoich list wyborczych. Dopytywany przez prowadzącą o „dogadywanie się z PiS”, współprzewodniczący Konfederacji zapewnia, że nie ma takiej opcji. - Większość naszych wyborców tego nie chce. Czytamy sondaże i to widzimy. Nieustanne gadanie o Konfederacji jako potencjalnym koalicjancie PiS uważamy za sposób walki z nami – komentuje gość Iwony Kutyny. Poseł zapewnia: - Nie zamierzamy się dogadywać z ekipą Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego, ministra Kamińskiego i Ziobry. Jego zdaniem ta ekipa musi odejść. - Jeśli chcemy w Polsce zmiany stylu uprawiania polityki, to musimy odstawić generację polityków, którą symbolizują Tusk i Kaczyński. To musi się zmienić – dodaje Krzysztof Bosak.

Co z sondażami Konfederacji? Krzysztof Bosak: Nasi przeciwnicy zaczęli nas traktować bardzo poważnie i atakować

Pytany o spadające sondaże Konfederacji, współprzewodniczący tejże odpowiada, że byłby spokojny, bo kampania dopiero się zaczęła. - Od stycznia byliśmy w trendzie wzrostowym. A chyba dla żadnej partii trend wzrostowy nie trwa wiecznie – mówi polityk i zaznacza, że liczy się trend i średnia sondażowa, a tę politycy będą oceniać w połowie września. Co się wydarzyło? - Nasi przeciwnicy zaczęli nas traktować bardzo poważnie. Pojawiły się ataki ze strony i Kaczyńskiego i Tuska. Teraz zaczęli nas atakować, bo widzą, że staliśmy się trzecią siłą i obawiają się odpływu wyborców do Konfederacji – uważa Gość Radia ZET. Jego zdaniem „po wyborach może być tylko jeszcze goręcej”.

Kandydatka Konfederacji do Sejmu z Konina, która na temat uboju psów stwierdziła, że „mięso to mięso”? - Ta wypowiedź nie trafia we wrażliwość większości polskich wyborców. Jesteśmy z jednym z narodów najbardziej kochających psy. To dobrze – komentuje Krzysztof Bosak.  - Myślę, że porozmawiamy – zapowiada.

Współprzewodniczący Konfederacji o migracji: Podejście selektywne, jaki model obywatela chcemy. Inaczej będzie zanikać bezpieczeństwo i harmonia życia społecznego

- Z polityki rządu widać intencję ściągania, zapraszania i osiedlania [imigrantów – red.]. Dawania zachęt do zamieszkania na stałe. Powinniśmy mieć odwagę podchodzić selektywnie. Przeanalizować, jaki model obywatela chcemy, jakie społeczeństwo chcemy tworzyć i kto jest kompatybilny – mówi Krzysztof Bosak, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Jego zdaniem mur na granicy z Białorusią nie jest do końca skuteczny, a Polska wciąż jest pasem transmisji migracji.

– Unia Europejska zamiast zwalczyć nielegalną imigrację, to kombinuje w kierunku jej zinstytucjonalizowania. Tam jest taki język, że legalna i bezpieczna imigracja jest lepsza, niż nielegalna, bo jak jest nielegalna, to ktoś może na pontonie utonąć, a jak legalna, to wszyscy przeżyją  - uważa współprzewodniczący Konfederacji. Jego zdaniem „z takim podejściem skończymy jako państwo zalane - idące w dziesiątki, jeśli nie setki milionów - strumieniem ludności z Afryki i Azji”. - Albo Unia i Europa będzie podchodzić selektywnie do imigracji i będzie chronić granice, albo będzie stopniowo zanikać bezpieczeństwo i harmonia życia społecznego – uważa Gość Radia ZET.

Zdaniem Krzysztofa Bosaka, w Polsce już się zaczęło to, co dzieje się na Zachodzie. - Część błędów, które zostały popełnione na Zachodzie w polityce migracyjnej, Polska zaczyna powtarzać – jak we Francji w latach 70.  To zaczyna się od wielkich miast – ocenia polityk. W jego ocenie „tutaj nie ma żadnego darmowego lunchu - my na koszt społeczny nie jesteśmy kompletnie przygotowani”. – Nie mamy administracji wydolnej w zakresie obsługi ruchu migracyjnego, nie mamy żadnej koncepcji, żadnej polityki integracji, żadnej debaty – mówi Gość Radia ZET. Bosak dodaje, że większość Polaków nie popiera przyznawania wszystkich świadczeń społecznych cudzoziemcom. - W tej chwili rząd do każdej ustawy dopisuje cudzoziemców, zachęca ich, by tutaj osiedlić – mówi poseł.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET