Krzysztof Gawkowski: Igrzyska w Polsce? Mi się ten pomysł podoba
- Mi się pomysł organizacji igrzysk w Polsce podoba, nie będę mówił, że bym tego nie chciał, bo bym chciał - powiedział w “Gościu Radia ZET” Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji z Nowej Lewicy.
Ocenił, że “ja jestem fanem tego, byśmy o sporcie mówili w kategorii wsparcia systemowego sportowców. A także budowania odpowiedzialności, czy jesteśmy gotowi taką imprezę zorganizować? Moim zdaniem tak”.
Wskazał, że zgodnie z zapowiedziami premiera, to “termin igrzysk w Polsce to może być za 20 lat. Taka organizacja za 20 lat igrzysk w Polsce jest jak najbardziej możliwa”.
Gawkowski zaznaczył, że “trzeba rozsądnie przemyśleć, tak by nie była to impreza przepłacona, tak by wypromować polskich sportowców”. - Trzeba też odpowiedzieć na pytanie, co dalej z infrastrukturą po igrzyskach, jak to dalej wykorzystać - mówił.
- Igrzyska w Polsce tak, ale nie przepłacone - podsumował.
Sportowe rozliczenia
Iwona Kutyna zapytała także o wyjaśnienia wydatków w polskim sporcie, co po igrzyskach zapowiedział premier. - Wszystko zostanie wyjaśnione, każda złotówka wydawana publicznie jest oglądana z każdej strony, tak powinno być w sporcie - powiedział. - To jak pieniądze na polski sport są wykorzystywane, powinno przekładać się na wyniki medalowe, za to odpowiadają związki, a dorobek medalowy z Paryża jest marny - oceniał Gawkowski.
- Jestem wielkim fanem sportu, my zawsze poruszamy się katalogu 10-12 medali, to nie jest odpowiedź czemu tyle ich jest, czy 16 medali to już będzie sukces? No nie. Miarą sukcesu jest to czy sporty zespołowe odnoszą sukcesy. Nie widziałem takich, są siatkarze, duma rozpiera, ale to cały czas za mało - tłumaczył, dodając, że wielu reprezentantów Polski w Paryżu skarżyło się na złe przygotowanie. - Rozwiązania systemowe, jakie teraz proponuje premier i minister sportu, mogą pomóc nam, by mówić o polskim sporcie jako o potędze, a do tych potęg co wygrywały, to jest nam daleko - dodał.
Jeden kandydat koalicji?
- Nie mamy jeszcze strategicznej decyzji - powiedział Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji z Nowej Lewicy. - Nie ma decyzji, czy wystawiamy kandydata Lewicy, czy kandydata wspólnego całej koalicji 15 października - mówił.
Dodał, że on “akceptuje pomysł wspólnego kandydata. Ale to wszystko jest możliwe, jak będzie porozumienie, jak nie i inne partię wystawią kandydata, to Lewica też”. - Najpierw decyzja czy koalicja nie wystawia wspólnego kandydata na prezydenta, a potem będziemy uzgadniać kandydata Lewicy - przekazał Gawkowski.
Kiedy takie decyzje? - Myślę, że to przełom tego roku, nie sądzę, że to będzie jakoś za miesiąc - zdradził wicepremier. Dodał, że Lewica ma wielu dobrych posłów i posłanek, z których wyłonią kandydata.
Zapytany, kto pierwszy ujawni nazwisko, ocenił, że “wszyscy wytrzymają, raczej nazwiska kandydatów pojawią się pewnie w listopadzie”.
Polska bez internetu? "Likwidujemy białe plamy"
2 mld złotych jest przeznaczone na zasypywanie białych plam. Ogłosiliśmy konkurs na to, by takie plamy likwidować, to jest około 470 tys. adresów to bardzo dużo - wskazał Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji z Nowej Lewicy, dodając, że trzecia edycja tego konkursu.
- Przeznaczamy olbrzymie środki na to, by zasypać białe plamy, czy rejony, gdzie jest problem z dostępem do dobrego internetu, czy zasięgu - zapewnił Gawkowski.
Zaznaczył, że obecnie jest “trzeci nabór we wspomnianym konkursie, w pierwszym i drugim było to też około półtora tysiąca adresów”.
- Problem to nie tylko pieniądze, to zawsze było i jest, ale też czasem trudno dotrzeć do pewnych miejsc, czasem dla firm wydaje się coś nieopłacalne, by w pewne miejsca na przykład ciągnąć światłowód. Jako państwo widzimy potrzebę i tak konstruujemy te przetargi - tłumaczył.
Iwona Kutyna zapytała także o sztuczną inteligencję i tego prawne zaplecze. - Sztuczna inteligencja to jest przyszłość, od spraw prostych, czyli stosowaniu algorytmów na przykład w ochronie zdrowia, ale też edukacji czy wpływu AI na wojsko - wyjaśniał. - AI musi być pod kontrolą, bo może okazać się, że to w pewnym momencie, to nie człowiek decyduje, ale sztuczna inteligencja. Tak nie może być i temu zapobiegać ma “AI ACT”, wdrażany unijny dokument dotyczący właśnie AI - dodał.
- Ja jestem fanem cyfryzacji, AI? To nie chodzi o to, by umniejszać technologii, ale by wprowadzać je w taki sposób, by człowiekowi pomagała, by nie wykorzystywała, by było bezpiecznie - ocenił. - Dobrym przykładem cyfryzacji jest mObywatel, aplikacja ma wysokie oceny i sprawdza się, pomaga załatwiać sprawy, np. zastrzeżenie numeru pesel, co stało się bardzo popularną usługą - mówił Gawkowski.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET