Adam Bodnar o immunitetach i Funduszu Sprawiedliwości: Materiały są potężne...
- Oczywiście znam całą sprawę od momentu, kiedy powstał zespół śledczy. Wiedziałem, że są intensywne działania, gromadzone dokumenty, pojawiają się osoby, które stają się świadkami – odpowiada minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar, pytany w Radiu ZET o to, czy wiedział wcześniej o planowanym przeszukaniu w domu Zbigniewa Ziobry.
Adam Bodnar u Bogdana Rymanowskiego
Gość Radia ZET przyznaje: - Miałem informacje o tym, że będą realizacje, ale nie wnikałem w szczegóły, na czym to będzie polegało uznając, że prokuratorzy wiedzą, co robią.
Premier wiedział czy nie? - To byłoby niedopuszczalne, gdyby premier uzyskiwał wcześniej wiedzę na ten temat – komentuje minister i prokurator i dodaje, że rozmawiał z Donaldem Tuskiem po fakcie.
Dopytywany o wnioski dot. uchylenia immunitetów polityków, minister sprawiedliwości i prokurator generalny odpowiada, że „jeśli w wyniku rozwijającego się śledztwa zespół tak uzna, to tak”. Zapewnia również, że ma „absolutnie zaufanie” do zespołu. Kto może stracić immunitet? - Trudno mi przesądzić, ile wniosków będzie. Materiał, który był zgromadzony wcześniej, ponad 90 tomów akt plus materiały zgromadzone w wyniku przeszukań są bardzo potężne – odpowiada Adam Bodnar w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. - Wiemy doskonale, kto sprawował nadzór nad Funduszem Sprawiedliwości i wiemy, w stosunku do jakich osób zostały przeprowadzone czynności – komentuje polityk.
- Trzeba zlikwidować immunitety politykom i sędziom? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Nie, absolutnie. Immunitety są fundamentalne, jeśli chodzi o funkcjonowanie państwa demokratycznego – odpowiada Adam Bodnar.
Odmiennego zdania jest aż 84 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.
„Cokolwiek dzieje się na Radzie Ministrów – zostaje na Radzie Ministrów”
Pytany przez prowadzącego o to, czy prawdą jest, że jeden z ministrów kwestionował sposób przeszukania, a premier powiedział, że trzeba działać jak mafia Pruszkowska, minister sprawiedliwości odpowiada, że nie może nawet słowa powiedzieć. - Jestem objęty tajemnicą posiedzeń Rady Ministrów. Nie mogę potwierdzić, ani zaprzeczyć, ani skomentować – mówi Gość Radia ZET i dodaje, że „cokolwiek dzieje się na Radzie Ministrów – zostaje na Radzie Ministrów”.
Bodnar o teczce w domu Ziobry: Akta oryginalne, nadzorcze, które powinny znajdować się w prokuraturze
Pytany o znalezioną w domu Zbigniewa Ziobry teczkę postępowania ws. śmierci jego ojca, minister sprawiedliwości odpowiada, że to były akta oryginalne, nadzorcze, które powinny znajdować się w prokuraturze, a nie w domu jakiejkolwiek osoby prywatnej”. – Każdy sędzia czy prokurator nie powinien trzymać akt postępowania sądowego, prokuratorskiego w domu. Od tego są sądy, prokuratury. Tym bardziej w sytuacji, kiedy min. Ziobro nie pełni tej funkcji od kilku miesięcy – mówi Gość Radia ZET.
Minister: Wracamy do historii, która już dawno temu powinna być wyjaśniona
- Nieprawidłowości dotyczące Funduszu Sprawiedliwości były zgłaszane już w 2021 rok, przez NIK, były różne zawiadomienia i wszystkie sprawy były koncertowo umarzane. Teraz wracamy do historii, która już dawno temu powinna być wyjaśniona – tłumaczy Adam Bodnar.
Adam Bodnar o praworządności: To się uda, jeśli wszyscy będziemy wierzyli, że chcemy żyć w państwie przewidywalnym i praworządnym
- Jeśli ktoś udowodni mi złamanie prawa – podam się do dymisji? – pyta prowadzący.
- To standard, który powinien obowiązywać. Tak – odpowiada minister sprawiedliwości.
- Prezes Kaczyński też dostanie zarzuty? – pyta gospodarz programu.
- Pytanie, które nie powinno być adresowane do takiej osoby, jak ja. Jest podstawowa zasada domniemania niewinności. Jeśli mówimy o tym, że będziemy komuś stawiali zarzuty to znaczy, że mamy materiał – komentuje Gość Radia ZET.
- Mamy w Polsce terror praworządności? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Staramy się doprowadzić, by standardy praworządności były przywrócone. To się uda, jeśli wszyscy będziemy wierzyli, że chcemy żyć w państwie przewidywalnym i praworządnym – odpowiada Adam Bodnar.
Prokurator generalny zapowiada w Radiu ZET: Tuż po świętach wyślę listy do osób inwigilowanych Pegasusem. Mogło dojść do wyłudzenia zgody sądu
- Przedłużająca się procedura. Jestem po bardzo intensywnych rozmowach z ministrem Siemoniakiem, on rozmawia ze służbami. Jesteśmy przygotowani na konkretne działania zaraz po świętach – zapowiada Adam Bodnar, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o to, kiedy wyśle listy do osób podsłuchiwanych Pegasusem. - Musimy mieć absolutną pewność albo prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że Pegasus był w stosunku do niektórych osób nadużywany, byśmy mogli powiadomić te osoby, że są pokrzywdzonymi – dodaje minister sprawiedliwości. Gość Radia ZET zaznacza, że jest to ok. 30 osób i zostaną one powiadomione listem poleconym.
Gość Bogdana Rymanowskiego mówi również o tym, że w niektórych przypadkach zgoda sądu na podsłuch mogła być „wyłudzona”. - Mogło być np. przedstawione podejrzenie popełnienia przestępstwa, które nie miało pokrycia w rzeczywistości albo okazało się, że zostały podjęte działania, a nie były potem prowadzone czynności. Albo zdecydowano się na wykorzystanie techniki ws., która się do tego nie nadawała, bo była np. miałkiej wagi – wyjaśnia minister sprawiedliwości.
Bodnar zapowiada: Pokrzywdzeni mogą wnieść powództwo odszkodowawcze przeciwko państwu polskiemu
Co mogą zrobić ci, którzy list od prokuratora generalnego? - Mają prawo do podjęcia decyzji, czy jako pokrzywdzeni wstępują do postępowania prokuratorskiego. Będą też mogli poinformować opinię publiczną o tym, że taką informację dostali. Będą mogli domagać się wyjaśnień i wnieść powództwo odszkodowawcze przeciwko państwu polskiemu – tłumaczy Gość Radia ZET.
Adam Bodnar zapowiada: W przyszłym tygodniu wyślę do Sejmu raport
Minister sprawiedliwości zapowiada również: - W przyszłym tygodniu chcę wreszcie wysłać raport do Sejmu dot. stosowania kontroli operacyjnej i podsłuchów przez służby, jako PG mam taki obowiązek. Bodnar dodaje, że „elementem będzie też ogólna informacja statystyczna dot. Pegasusa”. - To wszystko się wydarzy – zapowiada Gość Radia ZET.
Prokurator Wrzosek? Adam Bodnar: Jeśli doniesienia są prawdziwe, może być odpowiedzialność dyscyplinarna, a nawet karna
Pytany o prokurator Ewę Wrzosek, Adam Bodnar odpowiada, że „prowadzone jest postepowanie przez wydział spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej”. - Traktujemy sprawę z absolutną powagą. Powinna być dogłębnie zbadana. Jeśli doniesienia są prawdziwe – może być odpowiedzialność dyscyplinarna, być może nawet karna – podkreśla Gość Radia ZET
- Też mi się zdarzało kiedyś puszczenie zbędnego tłita, bez którego świat mógłby się obejść i bez mojej światłej myśli mógłby żyć. Hasło „powściągliwie” coraz częściej sobie przypominam i to jest moja rada – mówi polityk.
NCBiR? - Ta historia może mieć trochę inny charakter, bo może się wiązać z wykorzystywaniem unijnych środków. M.in. nasze przystąpienie do Prokuratury Europejskiej jest związane z tym, byśmy mieli kontrolę nad tym, jak są wydatkowane europejskie środki – komentuje Gość Radia ZET.
Zaostrzenie definicji gwałtu? - Wymóg, który wynika z Konwencji Stambulskiej. Jako RPO prezentowałem pogląd, że to poszerzenie powinno nastąpić. Ale w sposób, który będzie przekonujący i skuteczny dla opinii publicznej – komentuje minister sprawiedliwości.
- Jeśli chodzi o kasację ws. tęczowej Maryi, to nie jest tak, że ktoś w Polsce może odpowiadać karnie za to, że niesie plakat z wizerunkiem tzw. tęczowej Maryi. Muszę mieć szansę się moralnie podpisać, że gdzieś je popieram, jak sprawa toczy się w SN – mówi Adam Bodnar.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET