Leszek Miller w Gościu Radia ZET
- Pani minister odeszła z powodów osobistych. Strzeliła focha, bo nie zostanie wicepremierem, w dodatku jej dawny rywal przejął partię więc uznała, że to dobry moment, żeby trzasnąć drzwiami i wyjść. Jest humorzasta - ocenia Gość Radia ZET Leszek Miller. Minister Pełczyńska o tym, że jej chodzi o zasady, a koalicji o stołki? Były premier nie wierzy w te powody.
Pytany o to, czy kandydatki na nową minister funduszy i polityki regionalnej będą z ramienia Polski 2050, były szef rządu ocenia, że „to będą kandydatki pana premiera Tuska” i dodaje: - Ja typuję panią Bieńkowską i panią Sobkowiak. - Polska 2050 przecież nie ma nic do powiedzenia. Ile oni tam mają, 2 proc.? To co taka partia ma do powiedzenia? – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego.
Dopytywany o „taśmy Pełczyńskiej” i o to, czy prawdą może być to, że Szymon Hołownia spotykał się z Donaldem Tuskiem za plecami Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, żeby zastąpić ją w rządzie, Leszek Miller uważa, że takie sytuacje są „absolutnie normalne”. - Tak robiono wobec mnie. Ja nie musiałem tak robić, bo miałem tak mocną pozycję, że nie musiałem tego udowadniać, ale kiedy w partii nie ma jasno określonej siły, która kieruje partią, ludzie posuwają się do takich momentów – uważa Gość Radia ZET.
Jego zdaniem premier Tusk nie ma problemu z utrzymaniem jedności koalicji. Podobnego zdania jest 60 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl. Miller ocenia, że koalicja będzie trwała do wyborów, ale nie będzie podejmować żadnych, ważnych decyzji zwłaszcza dot. ochrony zdrowia.
Działania polskiego rządu wobec Ukrainy. „Chcę, żeby Polska zachowywała się jak mężczyzna, a nie jak rozmemłana baba”
Czy Sejmik Województwa Lubelskiego powinien zerwać współpracę z Obwodową Radą Lwowa, przez decyzję dot. UPA? - Oczywiście. Chcę, żeby Polska zachowywała się jak mężczyzna, a nie jak rozmemłana baba. Polskie władze się tak zachowują, bo nie mogą zdobyć się na poważny ton tylko tolerują wszystko, co wyczynia Kijów – uważa były premier. Jego zdaniem „to, co zrobiła Lwowska Rada Obwodowa wynika z tego, co zrobił parlament ukraiński w grudniu ubiegłego roku”. - To jest taki zwyczaj, nawet powinność, że ukraiński parlament tworzy listę najważniejszych uroczystości, które będą się odbywały w następnym roku. Taką uchwałę podjęto w grudniu 2025 i tam wymieniono Szuchewycza jako godnego najwyższych zaszczytów – mówi Gość Radia ZET. - Pytam się polskiej dyplomacji – dlaczego nie zauważyli takiej listy? Bo tam nie tylko Szuchewycz jest na liście. Jest mnóstwo działaczy OUN i UPA, przy czym duża ich część to ordynarni mordercy, którzy zabijali Polaków – zaznacza Leszek Miller. W jego ocenie „polski rząd powinien powiedzieć wyraźnie, że Polska nie będzie tego tolerować, a Polska ma rozmaite możliwości, żeby pokazać swoją siłę”. - Kiedy Zełenski nazwał jedną z jednostek wojskowych im. bohaterów UPA, to Polska powinna zrezygnować z dotacji dla Starlinków. Niech sobie wykombinują jakąś inną, podobną usługę, ale nie będziemy tego płacić. My to opłacamy. Dlaczego mamy to robić? – pyta były premier.
Pytany o to, czy przyszły rząd powinna stworzyć Konfederacja, były szef rządu odpowiada, że „rząd będzie tworzył ten, kto wygra wybory”, ale dodaje: - Z punktu widzenia pomysłów na gospodarkę, wolny rynek to tak, Konfederacja się przyda.
Grzegorz Braun to agent wpływu Rosji? - Oczywiście, że nie. Nie akceptuję jego poglądów, ale ponieważ Braun ma solidną bazę w Polsce to nie mogę powiedzieć, że wszyscy Polacy, którzy popierają Brauna to są agencji rosyjscy – ocenia Gość Radia ZET.
Viktor Orban sekretarzem generalnym ONZ? – Tak – odpowiada Leszek Miller. - Przecież Orban to polityk o wielkim doświadczeniu i nie przeszkadzał nikomu jak był członkiem EPL, czyli partii, którą kierował Donald Tusk – zaznacza były premier.
więcej wkrótce...
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET