`

Małgorzata Wassermann: Mam nadzieję, że nie byłam podsłuchiwana. A jeśli tak, to...

6 min. czytania
22.02.2024 08:00
Obserwuj nas na Google

- Na razie jest duża bańka, bardzo mocno pompowana. To już któraś bańka wytwarzana przez dzisiejszy rząd. Nie wymieniamy się listami, bo ich nie posiadamy. Krążą jakieś nazwiska, czekamy spokojnie, by zobaczyć, czy to prawda – odpowiada Gość Radia ZET Małgorzata Wassermann, pytana przez Bogdana Rymanowskiego o inwigilowanie Pegasusem posłów PiS.

Małgorzata Wassermann
fot. Radio ZET

Gość Radia ZET - Małgorzata Wassermann

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że „Pegasus to nie jest podsłuch, to jest broń”. - Żeby komuś włączyć Pegasusa, musi być przestępstwo z konkretnego katalogu, najbardziej ciężkie przestępstwa na świecie – tłumaczy w Radiu ZET. - Nie można włączyć nawet politykowi oskarżonemu o korupcję? – dopytuje prowadzący. - Nie można – odpowiada Gość Radia ZET.

- Nie biorę takiej ewentualności pod uwagę, ale gdyby się wydarzyła, to chyba nie myśli pan, że ja, jako prawnik, adwokat, obrońca w sprawach karnych zostawiłabym coś takiego bez konsekwencji? – mówi polityk. - Mam nadzieję, że nie byłam podsłuchiwana. Z zupełnym spokojem czekam na rozwój wydarzeń – zaznacza Małgorzata Wassermann. A jeśli? - Starałabym się dotrzeć do szczegółów. Gdyby się okazało, że były nieuzasadnione, to próbowałabym wyciągnąć środki prawne – zapowiada prawnik, obrońca.

Polityk PiS tłumaczy, że generalnie sytuacja jest skomplikowana. - Są różne możliwości objęcia kontrolą danej osoby. Choćby dlatego, że się wgrywa innej osobie, która jest podsłuchiwana. PO wie o tym doskonale, dlatego puszcza plotki i to pompuje, bo wiedzą, że jak trzeba będzie pokazać fakty [listę nazwisk – red.], to zacznie się problem – uważa Małgorzata Wassermann. Prezes PiS wiedział, co robią „jego ludzie”? - Myślę, że prezes Kaczyński posiada taką wiedzę i jest odpowiednia – komentuje Gość Radia ZET. - Jeśli moi koledzy mają coś do powiedzenia, to proszę ich zaprosić. Będą się tłumaczyli. Ja nie posiadam żadnej wiedzy, co robiły służby ani Ministerstwo Sprawiedliwości w tym temacie – zaznacza Małgorzata Wassermann.

„Może wreszcie sędziowie zaczną czytać akta, a nie klepać zgody bez czytania?!”

Gość Radia ZET dodaje również, że „najwyższa pora wywołać ten temat”. Jaki? - Odkąd pamiętam – a to ponad 20 lat, jeśli chodzi o moją pracę – problem polega na tym, że sąd jest decydentem, czy będzie podsłuch, czy nie. Może wreszcie sędziowie zaczną czytać akta, a nie klepać zgody [na podsłuchy – red.] bez czytania?! – apeluje Małgorzata Wassermann. Jej zdaniem właśnie tak dzieje się teraz. Sędziowie nie mają czasu czytać akt sprawy? - To znaczy, że mamy cały system do zmiany. To jest niebezpieczeństwo, na które wkraczamy, jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości. Albo są przepisy i je stosujemy, albo ktoś mówi: nie miałem czasu, nie mogłem – grzmi posłanka PiS i prawniczka. Wassermann ocenia, że rząd oraz minister sprawiedliwości w sposób klasyczny łamią przepisy, mówiąc „ale sytuacja tego wymagała”. - Za chwilę przyjdzie do Kowalskiego, założy mu podsłuch i powie: ale sytuacja tego wymaga. Nie ma! – podkreśla w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. - Przestrzegam wszystkich fanów tego, co robi dziś rząd – przyjdą do pana, do pani do domu, bo ktoś napisze  brzydki transparent o Donaldzie Tusku i powiedzą, że ty zagrażasz bezpieczeństwu albo inspiruję cię rosyjskie służby. Wejdą ci o 6:00 i założą [podsłuchy – red.] – mówi w Radiu ZET Małgorzata Wassermann.

Małgorzata Wassermann: Nie wystartuję ani na prezydenta Polski, ani Krakowa, ani w euro, ani w żadnym innym konkursie. Prezes? Umysł jak brzytwa, rewelacyjna forma

- Czy przyszłym prezydentem Polski powinna zostać kobieta? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Trudne pytanie. Zawsze byłam zwolennikiem tego, że wygrywają kompetencje. Powinna wygrać osoba najlepsza dla Polski. Ani tak, ani nie – odpowiada posłanka PiS Małgorzata Wassermann.

W sondzie na radiozet.pl tylko 26 proc. uczestników zagłosowało na „tak”.

Dopytywana przez prowadzącego o swój start, Gość Radia ZET zapowiada: - Nie wystartuję na prezydenta Polski, Krakowa, nie będę startowała w euro ani w żadnym innym konkursie. A jeśli prezes PiS poprosi? - Pan prezes Kaczyński doskonale mnie zna, zna moje zapatrywania na ten temat, więc propozycji się nie spodziewam – komentuje posłanka PiS. Wassermann zaznacza, że jest posłem i zamierza wypełniać ten mandat przez najbliższe 4 lata.

Wassermann do prof. Nowaka: Byłabym mu bardzo zobowiązana jakby nie wtrącał się w sprawy naszej partii

Pytana o prof. Nowaka, który skrytykował Jarosława Kaczyńskiego, Małgorzata Wassermann odpowiada: - Ja mam taką prośbę do prof. Nowaka, jest generalnie mądrym historykiem, ale na polityce nie mam wrażenia, żeby się dobrze znał. Posłanka PiS tłumaczy, że jak 4 lata temu prowadziła kampanię prezydencką w Krakowie, to profesor zamiast zadzwonić do niej i podzielić się pomysłem na miasto, publicznie krytykował ją i jej kampanię. - Byłabym mu bardzo zobowiązana jakby generalnie nie wtrącał się w sprawy naszej partii – apeluje Gość Radia ZET.

Dopytywana o sondaże PiS, polityk tej partii ocenia, że „nakręcana jest psychoza”. - Zawsze jest efekt tego, że dana partia wygrywa, efekt świeżości, rośnie w słupkach, a partia, która oddaje władzę musi zapłacić za to cenę  - ocenia posłanka PiS. Małgorzata Wassermann podkreśla również, że prezes Kaczyński jest w świetnej formie. - Miałam okazję siedzieć w niedzielę z nim dość długo i z innymi osobami prowadzić bardzo miłą rozmowę. Umysł jak brzytwa, fantastyczne poczucie humoru, rewelacyjna forma. Przestańcie państwo zaklinać rzeczywistość! – apeluje polityk.

Kamiński i Wąsik świetnymi europosłami? Wassermann: Nie

- Bodnar lepszy od Ziobry? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Nie – ocenia Małgorzata Wassermann.

- Kamiński i Wąsik będą świetnymi europosłami? – pyta prowadzący.

- Nie – uważa posłanka PiS.

- Macierewicz zawalił sprawę Smoleńska? – pyta gospodarz programu.

- Absurdalne pytanie. Nie, nie zawalił – mówi Gość Radia ZET.

- Jest 2 ministrów po 9 latach, z którymi byłam na „pan, pani” i do nich należą min. Ziobro i Kamiński. Z resztą jestem na „ty” – przyznaje Wassermann w internetowej części programu.

Małgorzata Wassermann mocno o Ziobrze przed komisją ds. Pegasusa: Takie rzeczy to Putin robi. Trzeba się mocno uderzyć w głowę

Czy Zbigniew Ziobro powinien stanąć przed komisją ds. Pegasusa? - Trzeba się naprawdę mocno uderzyć w głowę ci ludzie, którzy forsują taki pomysł – odpowiada posłanka PiS Małgorzata Wassermann, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Czy państwo sobie wyobrażacie, może mieliście kogoś w rodzinie, jak się czuje, wygląda i w jakim stanie jest człowiek, który ma nowotwór z przerzutami i jest poddawany ciężkiej chemii? – pyta retorycznie w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Zdaniem Wassermann „takie rzeczy to za kołem podbiegunowym robi Putin”. -Troszeczkę opamiętania. Są inne osoby, które były w Ministerstwie Sprawiedliwości i je należy przesłuchać – apeluje polityk.

„Gdybyśmy my dziś rządzili, to byłaby całkowita blokada na wszystkie produkty z Ukrainy”

Pytana o to, czy Donald Tusk powinien zareagować na apel prezydenta Ukrainy i spotkać się z nim na granicy, Małgorzata Wassermann odpowiada, że tak i dodaje: - Sytuacja, z którą nie wiem, który raz się mierzymy. - Jak jest jakikolwiek poważny problem – przepada Tusk. Nie ma go. Nie ma go zawsze przy najtrudniejszych, najważniejszych tematach – ocenia Gość Radia ZET. - Czy ten rząd jest w stanie w jakikolwiek sposób postawić się UE, gdzie bez przerwy jeździ po akceptację? Nie, bo do tego potrzeba odwagi. A polscy rolnicy tego potrzebują – zaznacza Małgorzata Wassermann i zapewnia: - Gdybyśmy my dziś rządzili, to byłaby całkowita blokada na wszystkie produkty z Ukrainy, potem podjęcie dyskusji. - Mój rząd na pewno wprowadziłby embargo, nie pytając nikogo o zdanie – mówi Gość Radia ZET.

Błędy PiS? - Od początku byłam absolutnie przeciwna np. podniesieniu składki ZUS. To były zbyt duże obciążenia nałożone na polskich przedsiębiorców – wyznaje posłanka Prawa i Sprawiedliwości. - Nigdy nie byłam entuzjastką, protestowałam. Przegrała, w sensie, że nie popierałam tego rozwiązania. Jeśli stanowisko wygrało, to zagłosowałam za nim, bo jeśli jest grupa, wewnętrzna dyskusja, dyskusję się przegra, to trzeba się dostosować do większości – tłumaczy w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Łukasz Kmita, czyli kandydat PiS na prezydenta Krakowa? - To świetny człowiek. Ma szansę. Krakowianie bardzo dobrze go znają. Świetny, prężny, pracowity. Był brany pod uwagę praktycznie od samego początku. Ma tę fantastyczną cechę, że potrafi współpracować ze wszystkimi. W Krakowie współpracował z instytucjami, które niekoniecznie nas pochwalały, a jego bardzo chwalą – ocenia Małgorzata Wassermann.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET