Mateusz Morawiecki w Radiu ZET: Domagam się dymisji Tuska. Niebywały skandal
- Czy żołnierze powinni oddawać strzały ostrzegawcze w kierunku migrantów? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Powinni mieć pełne prawo do oddawania strzałów ostrzegawczych, użycia broni w swojej obronie, a nie być zakuci w kajdanki przez Tuska – odpowiada Gość Radia ZET Mateusz Morawiecki
Gość Radia ZET Mateusz Morawiecki
- To ponury obraz Polski, który wyłania się z tego wszystkiego. To, co się stało to hańba dla polskiego rządu – uważa były premier. To jego komentarz do sprawy ujawnionej przez Onet – na przełomie marca i kwietnia polscy żołnierze, którzy oddali strzały ostrzegawcze na polsko-białoruskiej granicy, zostali zakuci w kajdanki. Sprawa ujrzała światło dzienne dopiero dziś. - Co było na przełomie marca i kwietnia? Wybory samorządowe. Ukrywali, bo bali się, że to wpłynie to na wybory. Skandal – komentuje były szef rząd.
- Domagam się dymisji Tuska, bo to może doprowadzić do fali odejść w wojsku i osłabienia naszej siły obronnej, kiedy wzbiera niebezpieczeństwo na wschodzie. To prawdziwa proruska partia, co robi PO i Tusk– grzmi w Radiu ZET Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem, obecny premier powinien ponieść pełną odpowiedzialność.
- Żołnierze będą się w tym momencie bali użyć broni. Czy pan to rozumie?! Prokuratura Bodnara pod nadzorem Tuska zakuwa żołnierzy w kajdanki i oni muszą dziś robić zrzutkę na obrońców. Czy pan widzi, co się tu dzieje?! – mówi mocno Morawiecki. Jego zdaniem to „jakiś absurd”.
Pytany przez Bogdana Rymanowskiego o to, dlaczego rząd PiS przez rok nic nie zrobił nić z prezydencką ustawą regulującą prawo żołnierzy do użycia broni, dlaczego rząd PiS zawalił, były premier odpowiada, że „nic nie zawalił” i dodaje: - Widział pan w ostatnich 2 latach naszych rządów, od kiedy Ruscy zaatakowali Ukrainę, widział pan tego typu sceny na granicy? - Za naszych czasów nie było z tym żadnego problemu, bo my staliśmy murem za polskim mundurem – zaznacza Gość Radia ZET. Dopytywany, czy nie uderzy się w piersi w tej sprawie, Mateusz Morawiecki komentuje: - Nie tylko się nie uderzę w żadne piersi, ponieważ w naszych czasach żołnierze nie bali się oddawać strzałów w powietrze, nie bali się postępować w samoobronie.
Mateusz Morawiecki o Danielu Obajtku na Węgrzech: Jak bywał, to bywał. Niczego się nie boi. Każdy stawi się przed komisją. Tylko wtedy, kiedy będzie mógł
- Następny temat zastępczy. Jestem zaskoczony tym, że nie ma pieniędzy na onkologię, że mieli przeznaczyć pieniądze na onkologię, a nie na TVP. Ja nawet nie wiem, czy to jest prawda, o czym teraz pan mi mówi – odpowiada były premier, pytany przez Bogdana Rymanowskiego o śledztwo dziennikarza Radia ZET Mariusza Gierszewskiego oraz Frontstory.pl. Znaleźli oni apartament w Budapeszcie, z którego korzysta były prezes Orlenu. Właścicielem ma być zięć premiera Orbana. - Jak bywał, to bywał, ale bywa również na Podkarpaciu. Wyszukiwane są tematy zastępcze, by nie mówić, że brakuje pieniędzy na leczenie chorych na raka – komentuje Gość Radia ZET Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem Daniel Obajtek „na pewno niczego się nie boi”. - Dlaczego go tam nie zatrzymają, jeśli mają takie zamiary? Wolą robić szopkę, serial, operę mydlaną – uważa były szef rządu.
Dlaczego nie stawia się na komisji ds. afery wizowej? - Jak najbardziej możliwe, że prezes Obajtek przyjedzie zaraz po wyborach – mówi Mateusz Morawiecki i dodaje: - Dlaczego Joński i Szczerba chcą tego używać jako elementy kampanii? Jego zdaniem to nie jest prawdziwa komisja, a jej szef mógłby sobie powiesić za sobą baner, że kandyduje do PE. - Ja się stawiłem 3 razy, prezes Kaczyński się stawiał. Jak wracał z Brukseli, to nie mógł się stawić, ponieważ go nie było. Każdy się stawi. Tylko wtedy, kiedy będzie mógł się stawić – zapewnia Gość Radia ZET.
Dopytywany przez prowadzącego o to, czy nie ma nic wspólnego z tym, że pan Obajtek przebywa w luksusowym apartamencie w Budapeszcie u ludzi związanych z Orbanem, polityk zapewnia: - Oczywiście, że nie miałem nic wspólnego. Mateusz Morawiecki przyznaje również: - Co jakiś czas rozmawiam z prezesem Obajtkiem, patrzę na kampanię, mam nadzieję, że dostanie się do PE i oczywiście, że mu kibicuję. - Być może przebywa w Budapeszcie przez jakiś czas, bo jest dziś aktywną osobą w dziedzinach, na których się zna. Wiem, że bywa również w innych krajach, bywa w Polsce. Osobiście się z nim nie spotkałem w ostatnim czasie – tłumaczy były premier. Jak wyglądała ostatnia rozmowa? - Pytał mnie o to, jak idzie mu kampania, powiedziałem: idzie ci bardzo dobrze kampania, walcz, bo listy są bardzo silne – mówi wiceprezes PiS.
- Marcin Mastalerek to świetny kandydat na prezydenta? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Nie – ocenia Mateusz Morawiecki.
- PiS powinno zmienić nazwę, bo obecna jest już passe? – pyta prowadzący.
- Nie – uważa polityk.
- Dziękuję za przyznanie mi ochrony, rząd Tuska zachował się z klasą? – pyta gospodarz programu.
- Nie. Nie zachował się z klasą. Dostali taki plik moich informacji i pism o tym, że grożą mi śmiercią, mojej rodzinie grożą, dostaję maile, SMS-y, pod domem wygrażają mi śmiercią. I zabrał mi ochronę. Przestraszyli się po zamachu na premiera Fico – mówi były szef rządu.
Wybory prezydenckie? Mateusz Morawiecki ujawnia: Robimy szczegółowe badania. Decyzję podejmę w nanosekundę
- To nie jest moja decyzja. To jest decyzja mojego kierownictwa. To nie jest „chcę czy nie chcę”. Gramy razem i jeśli będzie taka decyzja, to tak zrobię. Decyzję podejmę w nanosekundę po tym, jak usłyszę, jaka jest decyzja kierownictwa politycznego – odpowiada Gość Radia ZET Mateusz Morawiecki, pytany o to, czy to on będzie kandydatem PiS w wyborach prezydenckich. Były premier ujawnia również: - Robimy bardzo dokładne, szczegółowe badania na dużej próbie mieszkańców z ośrodków większych i mniejszych, cały przekrój społeczny. - I to będzie dla nas podstawowa przesłanka, żeby podejmować decyzje – komentuje wiceprezes PiS.
„Zrezygnowałem ze złotych, bankowych tronów i 100-200 mln”
Pytany przez słuchacza o to, gdzie widzi siebie za 10 lat, Mateusz Morawiecki odpowiada: - Za 10 i 20 lat, jak los pozwoli i Pan Bóg da zdrowie, to widzę się z polityce, bo po to zrezygnowałem z tych złotych, bankowych tronów i 100-200 mln złotych, rzuciłem to za sobą i nie chce do tego wracać, żeby zająć się sprawami dobra wspólnego.
Były premier stawia warunki ws. kredytu 0 proc.
- Kredy 0 proc. jest złą propozycją. Kredyt 0 proc. gwarantowany przez państwa tak, ale musi na co najmniej 100-150 tys. wniosków rocznie przez kilka lat i wtedy to poprę. Ważny jest limit – odpowiada Mateusz Morawiecki, pytany o to, co zrobi PiS w tej sprawie. Kredyt 2 proc.? - Ten program uruchomił pewne ceny nieruchomości, ale oni [obecni rządzący – red.] dopalili to do takiego stopnia, że oni są odpowiedzialni za dzisiejszy stan cen nieruchomości – ocenia Gość Radia ZET.
Morawiecki o Romanowskim: Dałem mu czas do 10. czerwca
Pytany o nagranie, na którym występuje wiceminister Romanowski i który mówi o premierze Morawieckim, że ten był ruskim lub niemieckim agentem, Mateusz Morawiecki przyznaje: - Nie wystąpiłem na drogę sądową, dałem mu czas do 10.czerwca, żeby przeprosił za te słowa albo, żeby powiedział, że taśmy są zmanipulowane. - Potem będę podejmował stosowne kroki. Proces? Zobaczymy – dodaje były szef rządu.
Były premier o słowach obecnego premiera: Mdli mnie. Brzuch mnie boli i bolą zęby, jak słyszę tego typu bzdury
Agregaty kupione dla Ukrainy rozdano w kampanii wyborczej? - Wysłano zapytania ofertowe do 17 firm zajmujących się importem. Wybrane były, przez odpowiednie kryteria, wcześniej określone. Nikt niczego nie zmanipulował. Na 100 proc. nie było żadnej ustawki. Nie było tak, że wybrany był 1 oferent – opisuje Mateusz Morawiecki i dodaje, że daje głowę za uczciwość obecnego szefa Agencji Rezerw Strategicznych. - Mdli mnie, jak słyszę, że złodziej krzyczy „łapać złodzieja”. Donald Tusk odpowiedzialny za największe złodziejstwo w III RP, za przekręty vatowskie, citowskie. Ten facet może jutro powie, że za dużo wody mineralnej było u mnie w KPRM – komentuje polityk. Premier o tym, że na śmierci i tragedii w Ukrainie zarabiali najbliżsi i koledzy Mateusza Morawieckiego? - Brzuch mnie boli i zęby, jak słyszę tego typu bzdury – mówi były premier. Jego zdaniem „urzędnicy, którzy działali dla dobra państwa, są dziś stawiani przez Tuska w stan oskarżenia”. - Oni kiedyś, jak będzie kolejna bardzo ważna potrzeba, kryzys, zawahają się, nie złożą podpisy, by obronić społeczeństwo, bo będą mieli z tyłu głowy, że Tusk zakuje ich w kajdanki – komentuje Morawiecki.
- Tusk jest chory na podsłuchy. Teraz wszystkich podsłuchuje. Takie mam informacje i to są informacje z różnych stron – uważa Gość Radia ZET.
Zmiana nazwy PiS? - Nie ma takiej mowy. Działamy w ramach szerokiego frontu organizacji, którą umownie określamy „koalicja biało-czerwonych” – mówi wiceprezes partii.
Pytany przez słuchacza o Zielony Ład, były premier odpowiada: - Ja niczego nie podpisałem, panie Piotrze i gwarantuję panu, że jak pan mi pokaże cokolwiek, co ja bym podpisał z Zielonym Ładem, to ma pan skrzynkę najlepszego, polskiego wina z woj. lubuskiego. - Nazywali mnie hamulcowym Zielonego Ładu. Zielony Ład wymyślił Timmermanns, a ja byłem osobą, która zablokowała jego wybór na szefa KE – dodaje Mateusz Morawiecki.
Pinokio? - To, że Tusk jest dziś akrobatą w kremlowskim cyrku to jest coś dużo gorszego, niż ten mały bohater, który został mi przypisany. Zupełnie mnie nie interesuje, że przeciwnicy polityczni próbują mi przypiąć łatki – komentuje Morawiecki.
Spór o ambasadorów? - Skandal nad skandale, że szef MON z czasów katastrofy smoleńskiej, który powinien spalić się ze wstydu, uciec w najdalszy zakątem Polski i nie pojawiać się nigdy więcej, że ten facet ma czelność, by aplikować o stanowisko ambasadora w USA. Nie do pojęcia – mówi były szef rządu.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET