Minister o skróconym czasie pracy: Zmiana nieuchronnie nadchodzi. Koszt? 50 mln złotych

6 min. czytania
15.10.2025 19:50
Obserwuj nas na Google

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przyznaje: - Ogromne zainteresowanie pilotażem skróconego czasu pracy. - Zmiana nieuchronnie nadchodzi - dodaje Gość Radia ZET.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk
fot. RadioZET

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w Gościu Radia ZET

- Czy w całej Polsce należy wprowadzić krótszy czas pracy? – pyta Marcin Zaborski.

- Ja jestem zwolenniczką. Jak to zrobić, mam nadzieję, że pokaże pilotaż. Tak – komentuje Gość Radia ZET Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Podobnego zdania jest 68 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej podkreśla, że wprowadzany pilotaż, jeśli chodzi o skrócenie czasu pracy z zachowaniem wynagrodzenia, jest największy na świecie. - Z grona blisko 2 tys. wniosków wyłoniliśmy 90 podmiotów, które wezmą udział w pilotażu. Dzięki tym pracodawcom ponad 5 tys. pracowników zostaje objętych pilotażem. Skrócenie z zachowaniem wynagrodzenia – precyzuje minister. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapewnia, że pracodawcy otrzymają dofinansowanie na przeprowadzenie pilotażu, który będzie trwał przez cały przyszły rok i będzie to „ponad pół miliona złotych na ten roczny eksperyment”.

A ile będzie kosztował cały pilotaż? - Fundusz Pracy, nas wszystkich będzie kosztował 50 mln złotych przez cały swój okres trwania – mówi minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Zaznacza jednak, że jest to „inwestycja w przygotowanie ważnej zmiany cywilizacyjnej”. Jej zdaniem „ogromne zainteresowanie pokazuje, że ta zmiana nieuchronnie nadchodzi”.

Zmiana nierealna do przeprowadzenia w tej kadencji. Co na to minister? - Wszędzie tam, gdzie doszło do skrócenia czasu pracy z zachowaniem wynagrodzenia trwało to przez lata. Trzeba przygotować się do tej ogromnej zmiany. Przeprowadziliśmy szereg analiz i wyszło nam, że musimy znaleźć rozwiązania szyte na miarę i musimy przekonać pracodawców i samych pracowników – tłumaczy Gość Radia ZET.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk o półmetku rządu: Jest szereg rzeczy, które mogłyby się dziać, ale się nie dzieją. Nie wiem, dlaczego zajmujemy się sobą

2 lata po wyborach. Co się udało, a na co nie ma szans? - Jest szereg rzeczy, które mogłyby się dziać, ale się nie dzieją, ale zaczynamy od rzeczy podstawowych – mówi w Radiu ZET minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Pytana o bezpłatne obiady dla uczniów szkół podstawowych, czyli  obietnicę Lewicy, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk odpowiada: - Projekt obywatelski jest w trakcie procedowania, zbierane są podpisy. - My, jako Lewica całym sercem kibicujemy. Jeśli taki projekt będzie głosowany w Sejmie, to za nim zagłosujemy. Moje ministerstwo akurat nad tym programem nie pracuje – dodaje Gość Radia ZET.

1000 złotych miesięcznie dla studenta? - Jeśli o mnie chodzi – jasne, nadal to popieramy i jak najbardziej chciałabym, żeby takie zmiany zostały wprowadzone – odpowiada minister z Lewicy, pytana o kolejną obietnicę. Zaznacza jednocześnie, że np. „udało się wywalczyć środki na budowę akademików, porozumienie ws. stołówek dla studentów”. - Tak, kawałek po kawałków realizujemy także te potrzeby młodych ludzi na studiach – dodaje minister Dziemianowicz-Bąk.

Dopytywana o turystyczny bon senioralny, polityk komentuje, że trzeba zacząć od „bonu na opiekę długoterminową, na wsparcie osoby starszej, nie tylko w okresie odpoczynku, ale także w normalnym toku jej życia” i dodaje, że projekt przygotowywany przez KPRM, jest w toku procedowania. - Najważniejszą potrzebą osób starszych, ich opiekunów, rodzin jest to, żeby te osoby miały szanse na wsparcie i opiekę. Jak to zostanie zagwarantowane – będzie można to rozbudowywać – mówi Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Krytyka ze strony prezydenta? - Obietnice pana prezydenta, jeśli chodzi o seniorów, myślę, że jeden senior może w Polsce najbardziej pamiętać. My swoje zobowiązania realizujemy – komentuje minister.

Pytana z koeli o Aleksandra Kwaśniewskiego, który w rozmowie z Gazetą Wyborczą ocenia, że rządzący muszą znaleźć nowych język i to, co się dzieje w tej chwili jest żenujące, polityk Lewicy przyznaje, że zgadza się z tą wypowiedzą. - Powinniśmy mówić i rozmawiać i komunikować o tym, co robimy dla ludzi, wyborców, jak wywiązujemy się z obietnic, kiedy wywiążemy się z kolejnych, a mniej zajmować się sobą – ocenia minister rodziny. - Ja nie wiem, dlaczego zajmujemy się sobą – przyznaje gość Marcina Zaborskiego i zapewnia: - Ja staram się nie zajmować sobą, nie zajmować się koalicją, trzymam kciuki za koalicjantów, realizację umowy koalicyjnej.

A co  marszałkiem Czarzastym? - Uważam, że nie przegra głosowania i zostanie marszałkiem Sejmu, bo dokładnie to zostało zapisane w umowie koalicyjnej. Jest kandydatem Lewicy na marszałka Sejmu, ma marszałkiem Sejmu zostać, zgodnie z umową koalicyjną – mówi Gość Radia ZET.

Dziemianowicz-Bąk o konsultacjach projektów z prezydentem: Nigdzie nie jest powiedziane

Pytana o to, czy rząd powinien konsultować z prezydentem swoje projekty ustaw, minister z Lewicy odpowiada, że to rząd rządzi. Chodzi o Urszulę Pasławską, która stwierdziła w Gościu Radia ZET, że rząd, powinien rozmawiać o swoich pomysłach z Karolem Nawrockim. -Prezydent ma prawo do decydowania, jakie ustawy podpisuje, a jakich nie. Nie, nigdzie nie jest powiedziane, że ma obowiązek konsultacji – mówi minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Jednocześnie zapewnia: - Rząd jest otwarty na dialog z panem prezydentem.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Minimalna odpłatność za staże jeszcze w tej kadencji. Praktyki? Rozmawiamy o wymiarze godzinowym

Zakaz bezpłatnych staży? - Projekt uzyskał wpis do wykazu prac legislacyjnych rządu. Musimy przejść konsultacje, uzgodnienia. Będzie trwało tyle, ile trwać musi. W tej kadencji się to wydarzy. W tej kadencji zostanie wprowadzona minimalna odpłatność za staże – zapewnia Gość Radia ZET Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, w internetowej części programu. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej podkreśla: - Nie może być tak, że młody pracownik, który wkracza na rynek pracy to jest niewolnik, osoba, która pracuje za darmo i słyszy, że może sobie wpisać doświadczenie do CV. - Nikt jeszcze nigdy nie kupił sobie obiadu płacąc doświadczeniem w CV – dodaje w rozmowie z Marcinem Zaborskim.

A co z praktykami studenckimi? - Rozmawiamy z Ministerstwem Szkolnictwa Wyższego,  by w jakiś stopniu ograniczyć skalę czy godziną liczbę praktyk. Nie może być tak, że praktyki też zamieniają się w pracę – odpowiada Gość Radia ZET.

Związki partnerskie i porozumienie z PSL? Dziemianowicz: Jeszcze do celu nie dochodzimy. Naszym celem jest równość małżeńska

- Lewica chce iść do przodu. Czy chcielibyśmy iść szybko i daleko – oczywiście, że tak, ale przede wszystkim chcemy iść do przodu. Porozumienie, które udało się osiągnąć posuwa nas do przodu, realnie zmienia sytuację wielu osób – odpowiada polityk Lewicy, pytana o porozumienie z PSL ws. związków nieformalnych. - Jestem zwolenniczką równości małżeńskiej, związków partnerskich, pełnej równości. To jest krok w tym kierunku. Jeszcze do celu nie dochodzimy – dodaje Gość Radia ZET, zaznaczając: - Tak, naszym celem jest równość małżeńska, chcemy, żeby każdy związek, rodzina, para w Polsce mogły czuć się bezpiecznie.

Minister o asystencji: Tak rewolucyjny system wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami będzie wymagał nieco czasu na wdrożenie

Co  asystencją osobistą? - Ustawa jest gotowa, czeka na decyzję KPRM-u o włączeniu do porządku obrad Rady Ministrów, skierowałam ponownie wniosek do KRPM-u. Za chwilę będzie składany projekt poselski o asystencji. Kwestia czasu na wdrożenie to osobne zadanie – mówi Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Mister zaznacza, że „tak rewolucyjny system wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami będzie wymagał nieco czasu na wdrożenie”. - Łatwo jest obiecać, zapisać coś na kartce papieru. Do wdrożenia asystencji chcemy przygotować się dobrze: system informatyczny, zrekrutowanie asystentów – wylicza szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej.

Minister Dziemianowicz-Bąk jasno zapowiada: Planuję wystartować na przewodniczącą. Potrzebne są zmiany

Pytana o wybory w Lewicy, polityk deklaruje: - Planuję wystartować na przewodniczącą Nowej Lewicy. - Czy potrzebne są zmiany? Oczywiście, że uważam, że są potrzebne dlatego właśnie planuję wystartować w wyborach – dodaje Gość Radia ZET. Zdaniem Dziemianowicz-Bąk lepszy wynik w sondażach „jest absolutnie w zasięgu” Nowej Lewicy.

Sprawa Mirelli ze Świętochłowic? - Pytań jest całe mnóstwo, pytanie o reakcję sąsiadów, otoczenia, samych rodziców. Nie znam szczegółów sprawy, ale potrzebujemy sprawnie działających instytucji, sprawnego reagowania odpowiednich służb – odpowiada minister rodziny. Kobieta nie była ubezpieczona, nie miała dowodu osobistego? - Jeśli miałabym spróbować podejść systemowo, to czasami powracają debaty, że orzeczenia, zaświadczenia, powinny być wydawane bezterminowo. Rozumiem, że obywatele nie chcą być ciągani po urzędach, ale takie sytuacje pokazują, że dobrze, jak państwo się interesuje obywatelem – komentuje Gość Radia ZET. Jej zdaniem „szansa na kontakt z systemem: edukacji, ochrony zdrowia, pomocy społecznej może być szansą na wyjście z takiej bardzo kuriozalnej sytuacji”.

- Nie ma i nie będzie żadnych planów podnoszenia wieku emerytalnego kogokolwiek – kobiet, mężczyzn, nikogo. To nie jest rozwiązanie, które mieści się w spektrum możliwości dostrzeganych przez Lewicę – zapewnia minister pracy. - Jeśli mielibyśmy zrównywać wiek emerytalny to w dół, kiedy dobrowolna dłuższa aktywność będzie tak popularna, żeby ciągłość na rynku pracy zapewnić – dodaje Gość Radia ZET.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET