`

Maląg: Prezes Polskę ma w sercu. Buduje ją dla Polaków, a nie dla zagranicznych obywateli

5 min. czytania
12.09.2023 07:58
Obserwuj nas na Google

- Co miał na myśli Jarosław Kaczyński mówiąc, że kobieta też ma prawo do życia? – pyta prowadzący program „Gość Radia ZET” Bogdan Rymanowski.

Marlena Maląg
fot. Radio ZET

Gość Radia ZET - Marlena Maląg

- Wszystkie analizowania co, kto miał na myśli, to jest domyślanie się… Godność, prawo do godnego życia – podstawowe prawo każdego człowieka – komentuje minister rodziny i polityki społecznej. Zdaniem Marleny Maląg, „najważniejsze jest to, ile prezes Jarosław Kaczyński zrobił dla Polski, zrobił dla kobiet”. - Całkowicie nie godzę się jako kobieta, matka, babcia i minister rodziny, żeby opowiadać, że w Polsce kobietom dzieje się gorzej, niż w tzw. Unii Europejskiej – mówi polityk PiS. „Kobiety też mają prawo do życia”? - Ja nie jestem urażona [tymi słowami – red.], bo wiem, jakie są intencje pana prezesa. Pan prezes Jarosław Kaczyński Polskę ma w sercu i wszystkie działania budowania nowoczesnej Polski, Polski dla Polaków, a nie obywateli zagranicznych – wdraża w życie – odpowiada minister Maląg. Podkreśla, że działania prezesa PiS są „tylko dla dobra Polski i Polaków, żeby z rozwoju Polski czerpali Polacy, a nie elity”. Marlena Maląg podkreśla, że jej partia wprowadza takie zmiany, by kobiety miały prawo do godnego życia.

- Donald Tusk kazał kobietom pracować aż do śmierci, wydłużył im wiek emerytalny do 67. roku życia, kobiety rolniczki miały pracować, nie było odpowiedniej ustawy gwarantującej bezpieczeństwo kobiet, jeśli dochodziło do przemocy domowej– uważa Gość Radia ZET minister Maląg.

Buduje nowoczesną Polskę dla Polaków, a nie dla zagranicznych obywateli i elit

Minister Maląg o emeryturach stażowych: To nie jest kiełbasa wyborcza. Wprowadzamy wtedy, kiedy budżet może sobie na to pozwolić

- Nam zależy na tym, żeby rozwiązania systemowe gwarantowały co najmniej minimalną emeryturę – zapowiada Gość Radia ZET Marlena Maląg, pytana o emerytury stażowe. Minister rodziny i polityki społecznej podkreśla, że będzie to 38 lat dla kobiet i 42 dla mężczyzn. - Absolutnie nie będziemy wprowadzać rozwiązań, które miałyby powodować, że to będą emerytury niższe, niż emerytura minimalna – tłumaczy w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Dopytywana przez prowadzącego o to, czy za kiełbasę wyborczą nie zapłacą dzisiejsi 30 i 40-latkowie, minister zapewnia, że „nie, absolutnie” i dodaje: - To nie jest kiełbasa wyborcza. – To dlaczego tak późno to wprowadzacie? – pyta gospodarz programu. - My tyle zmian wprowadziliśmy (…) Jako odpowiedzialna formacja polityczna wprowadzamy zmiany w momencie, kiedy budżet może sobie pozwolić na taką zmianę – odpowiada Gość Radia ZET.

Czy rządzący mają gotowy projekt, dotyczący emerytur stażowych? - Ależ oczywiście, to jest bardzo przemyślana decyzja – komentuje Marlena Maląg i dodaje, że „nowy parlament zaraz zajmie się tymi sprawami, które są bardzo ważne dla formacji PiS”. - W tym roku zajmiemy się tą ustawą – mówi minister. Dopytywana o to, czy okres studiów będzie wliczany, szefowa resortu rodziny i polityki społecznej komentuje: - Zależy nam na tym, by były to okresy składkowe. - Jak możemy pokazywać ustawę, jeśli dzisiejszy parlament nie jest w stanie przeprocedować tego. Projekt ustawy będzie pokazany nowemu parlamentowi – mówi Marlena Maląg.

Krótka piłka: Merkel ustaliła wiek emerytalny w Polsce, 800+ nie tylko dla najbiedniejszych

- 800+ tylko dla najbiedniejszych? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Nie – odpowiada Marlena Maląg.

A co na ten temat uważają słuchacze, widzowie i internauci? 61 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że tylko najbiedniejsi powinni dostawać to świadczenie. 39 proc. jest przeciwko.

- Wiek emerytalny kobiet i mężczyzn powinien być zrównany? – pyta prowadzący.

- Nie – uważa minister.

- To kanclerz Merkel ustaliła wiek emerytalny w Polsce? – pyta gospodarz programu.

- Tak – ocenia polityk PiS.

- Polacy powinni pracować 4 dni w tygodniu? – pyta Rymanowski.

- Nie. Mamy dziś możliwość też pracy zdalnej. Elastyczność wygląda inaczej – mówi Maląg.

Marlena Maląg zapowiada: Dwukrotna waloryzacja płacy minimalnej w przyszłym roku. Szczegóły w czwartek

Jaka będzie wysokość pensji minimalnej na przyszły rok? - Poznamy w czwartek. Do piątku mamy czas na to, żeby wydać rozporządzenie – zapowiada minister rodziny i polityki społecznej, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Marlena Maląg dodaje, że „w związku z tym, że poziom inflacji był wyższy w tym roku, niż 105 proc., będzie na pewno minimalna pensja również waloryzowana od lipca w przyszłym roku, czyli dwukrotnie”.

„Szacujemy, że gdzieś ok. 70 tys. osób mogłoby przejść na emeryturę”

Dopytywana o emerytury stażowe, minister odpowiada, że „na pewno nie będzie zjawiska takiego, które będzie bardzo negatywne dla rynku pracy”. - My szacujemy, że gdzieś ok. 70 tys. osób mogłoby przejść na emeryturę – precyzuje Gość Radia ZET. - Nie możemy podchodzić do tego, że Polacy gremialnie będą przechodzić na emerytury stażowe. My dajemy możliwość wyboru i możliwość zachęty do dłuższej pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego – zaznacza minister Maląg.

Pytana przez słuchacza o dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców, polityk odpowiada, że generalnie jest przeciw dobrowolnemu ZUS-owi. - Wchodząc na rynek pracy, musimy młode osoby przygotowywać, że w pewnym momencie przechodzimy na emeryturę – dodaje.

Minister: To podziękowanie dla kobiet za realizację macierzyństwa

Pytana przez internautę o to, dlaczego PiS dyskryminuje młodych mężczyzn i nie chce zrównania wieku emerytalnego, np. do 63. roku życia, Marlena Maląg odpowiada: - Teraz znowu będzie narracja, że PiS mężczyzn dyskryminuje… Nie. - Decyzja o wieku emerytalnym – 60 dla kobiet i 65 dla mężczyzn – to ten czas, kiedy kobiety wychowują dzieci, łączą rolę mamy, ale i zawodową. To podziękowanie dla kobiet za realizację macierzyństwa, polityki prorodzinnej – mówi gość Bogdana Rymanowskiego.

Powinniśmy ściągać cudzoziemców do pracy?-  Jeśli chodzi o rynek pracy i obywateli państw trzecich, którzy ew. mogą do Polski przejechać i pracować, to zgodnie z wymaganiami, które są w Polsce, absolutnie tu nie będziemy rozszczelniać tego rynku – odpowiada minister rodziny i polityki społecznej. - Jako minister odpowiedzialny za pracę cieszę się, że w Polsce pracuje blisko 17 mln Polaków, sytuacja na rynku pracy jest stabilna, pomimo czasu po pandemii, że za naszą wschodnią granicą toczy się wojna – dodaje. Zdaniem minister wzrastają wynagrodzenia i „ludzie dziś pracują za godną płacę, bo praca daje poczucie godność i stabilizacji Polakom”.

Minister rodziny o demografii: To dla nas wyzwanie. Ostatnim dzwonkiem był 2009 rok, zaczęło się od reformy Balcerowicza

-  To, aby odmienić negatywne trendy demograficzne, to jest dla nas wyzwanie. Te działania podejmujemy. Musimy odwrócić negatywne trendy. Młodzi ludzie deklarują, że chcą zakładać rodzinę, jednak w ostateczności widzimy, że wynik jest niezadowalający – mówi Marlena Maląg, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Minister rodziny dodaje, że „ostatnim dzwonkiem, by wprowadzać skuteczne programy prorodzinne był rok 2009”. - Wtedy można było, inwestując w rodzinę, dać poczucie stabilizacji, by młodzi ludzie te decyzje o założeniu rodziny mogli podejmować – uważa Gość Radia ZET. Zdaniem minister Maląg „negatywna tendencja zaczęła się od reformy Balcerowicza, kiedy ludzie mieli całkowicie zakłócone poczucie bezpieczeństwa”.

 

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET