`

Nawrocki podpisze czy zawetuje SAFE? "Chodzi o to, czy to są warunki optymalne dla Polski"

2 min. czytania
23.02.2026 08:25
Obserwuj nas na Google

Czy Karol Nawrocki podpisze, czy zawetuje ustawę wdrażającą program SAFE? Tego nie wiadomo, a z Pałacu Prezydenckiego płynęły dotychczas sprzeczne sygnały. Głos w tej sprawie w poniedziałkowej audycji "Gość Radia ZET" zabrał szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. - Nie wiem, to decyzja pana prezydenta. Na tym etapie takiej decyzji nie podjął, ustawa nawet nie wyszła jeszcze z parlamentu. Wszystko jest możliwe w tej sprawie - powiedział. 

Marcin Przydacz
fot. RadioZET

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są cele unijnego programu SAFE.
  • Dlaczego Karol Nawrocki może podpisać lub zawetować ustawę SAFE.
  • Co mówi Marcin Przydacz o decyzji prezydenta. 

Nawrocki podpisze czy zawetuje SAFE? Przydacz komentuje

13 lutego Sejm uchwalił ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE. Umożliwi ona powołanie specjalnego, zarządzanego przez BGK funduszu, za pośrednictwem którego będą mogły być wydawane pieniądze z programu. Rozwiązani to popiera koalicja rządząca, przeciw jest opozycja. I choć do wdrożenia SAFE nie potrzeba ustawy, to za jej pośrednictwem - zdaniem rządzących - można sfinansować więcej projektów infrastrukturalnych oraz zapewnić większą transparentność wydatkowana tych środków.

Co zrobi  Karol Nawrocki - podpisze czy zawetuje SAFE? Tego nie wiadomo, a z Pałacu Prezydenckiego płynęły dotychczas sprzeczne sygnały. Głos w tej sprawie w poniedziałkowej audycji "Gość Radia ZET" zabrał szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. - Nie wiem, to decyzja pana prezydenta. Na tym etapie takiej decyzji nie podjął, ustawa nawet nie wyszła jeszcze z parlamentu. Wszystko jest możliwe w tej sprawie - powiedział. 

Oglądaj

Jego zdaniem głowa państwa nie jest z definicji przeciwna takim inicjatywom. - My mówiliśmy że trzeba inwestować w polskie wojsko. Ta dyskusja dotyczy czegoś innego - czy warunki, które zostały zaproponowane, są dla Polski optymalne - stwierdził minister. Na uwagę, że przy SAFE oprocentowanie pożyczki wynosi 3 proc., a za rządów PiS kupowano koreańskie czołgi na 6 proc., Przydacz tłumaczył, że była to inna sytuacja. 

- Koreańskie czołgi były kupowane w sytuacji dużego napięcia, kiedy trzeba było szybko kupować sprzęt. Polska nie produkowała wtedy czołgów. Koreańczycy jako jedyni potrafili szybko zapełnić tę lukę - przekonywał. Zwrócił także uwagę na tzw. mechanizm warunkowości. - Po co oddawać decyzje na zewnątrz Polski? Nie mam z tym problemu, żeby o tej sprawie decydował szef MON, ale po co oddawać decyzje unijnym biurokratom? - pytał. 

Co to jest SAFE?

Instrument SAFE to program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich UE; przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia - m.in. w postaci nisko oprocentowanych pożyczek - przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Polska jest największym beneficjentem tego programu pożyczkowego z zaakceptowanym dofinansowaniem na kwotę 43,7 mld euro.

Program SAFE krytykuje opozycja. W pracach sejmowych posłowie PiS zgłosili łącznie 13 poprawek, jednak zostały one odrzucone w piątkowych głosowaniach przed uchwaleniem ustawy. Wątpliwości opozycji dotyczą przede wszystkim kwestii przejrzystości wydawania środków z SAFE, a także obaw, że unijny program może zostać w przyszłości wykorzystany jako element politycznego nacisku na Polskę. Według polityków prawicy w ten sposób został już wykorzystany fundusz KPO i związane z nim tzw. kamienie milowe.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET