Paweł Jabłoński: PO przysyła ludzi z bronią. Nie wiadomo, w jakiej roli

5 min. czytania
27.12.2023 07:50
Obserwuj nas na Google

- Dziś kolejna kontrola poselska, w Ministerstwie Kultury. Mamy bardzo poważne podejrzenia, że doszło do poświadczenia nieprawdy w dokumentach, aktach notarialnych – mówi w Radiu ZET poseł PiS Paweł Jabłoński, o sytuacji w mediach publicznych.

Paweł Jabłoński
fot. RadioZET

Gość Radia ZET podkreśla, że rządzący prawdopodobnie dopuścili się fałszerstwa. O co chodzi? - Mamy poważne podejrzenia, że akty notarialne nie odzwierciedlają rzeczywistości, że nie odbyły się żadne walne zgromadzenia, posiedzenia rad nadzorczych, a to oznacza, że wszystkie wykonane czynności są nieważne lub nieistniejące – tłumaczy w rozmowie z Beatą Lubecką. Polityk Prawa i Sprawiedliwości dodaje, że jeśli tak jest, to „oznaczałoby, że doszło do przestępstwa poświadczenia nieprawdy, żadne z czynności, na które powołują się pan Sienkiewicz i inne osoby, nie miały miejsca”.

- Będziemy składać zawiadomienia do prokuratury, by sprawdzić, co się wydarzyło dokładnie, o której godzinie – zapowiada Paweł Jabłoński. Poseł PiS dodaje, że „w ciągu niewiele ponad 1,5 godziny musieliby przemieścić się kilka razy między Sejmem, Ministerstwem Kultury, kancelarią notarialną, wrócić, znów pojechać do kancelarii”.

„Widziałem ludzi, którzy weszli uzbrojeni do PAP”

Pytany o polityków PiS, którzy okupują siedziby PAP i TVP, Gość Radia ZET odpowiada, że to nie jest żadna okupacja, tylko kontrola poselska. - Kontynuujemy tę interwencję. Do momentu przywrócenia stanu zgodnego z prawem – dodaje polityk. Jabłoński opowiada również, jak wyglądały jego dyżury. - PO przysyła tam ludzi z bronią, ochroniarzy, nie do końca wiadomo, w jakiej roli. Widziałem ludzi, którzy weszli uzbrojeni do PAP. Kiedy nasi posłowie chcieli dowiedzieć się, kim są, bardzo szybko uciekli i działali w porozumieniu z jedną z prawniczek, która tam przebywała – opisuje gość Beaty Lubeckiej. Zaznacza, że są to „bandyckie metody”, których żadna inna władza nie stosowała, oprócz Platformy Obywatelskiej.

Do kiedy politycy PiS będą przebywać w siedzibach mediów? - Kiedy legalny prezes zarządu będzie mógł pracować, realizować swoje zadania wynikające z ustawy – zapowiada polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Kto jest prezesem TVP? Paweł Jabłoński odpowiada, że Michał Adamczyk. Co z Polską Agencją Prasową? - Mnie specjalnie nie interesuje, kto jest prezesem PAP, radia czy telewizji. Interesuje mnie to, czy jest wybrany zgodnie z prawem. Jeśli doszło do złamania prawa, to interweniujemy do momentu przywrócenia stanu zgodnego z prawem. Są złożone wnioski do sądu i prokuratury – komentuje Paweł Jabłoński z PiS.

Pytany o „19:30”, która zastąpiła „Wiadomości”, polityk odpowiada, że ma „średnie” wrażenia. - Cały czas jestem bardzo zaskoczony niskim poziomem merytorycznym – ocenia Gość Radia ZET. Zdaniem Jabłońskiego „dość interesujące” jest, jakie informacje podawane są w mediach, a jakie nie. - Czy państwo w ogóle słyszeli, że grupa ludzi – dziennikarzy, prawników, innych osób – omawiała na grupie Whatssap-owej siłowe wejście do PAP? Proszę sobie przypomnieć sprawę, że grupie sędziów zarzucano, że na Whatssap-ie umawiali się coś przeciwko prezes SN, że wysyłali do niej kartki z nieładnymi określeniami. Wtedy nazywano to wielką aferą hejterską. Dziś mamy do czynienia z poważnym zarzutem. Pisali, że „pachnie stanem wojennym" i „lepszy krzyk 50, niż dowód na bezsilność władzy”. Czy państwo o tym słyszeli? – mówi w Radiu ZET polityk PiS.

- Proszę sobie wyobrazić, że za kilka/kilkanaście lat władzę w Polsce zdobywa Braun. I on mówi, że jego program polityczny, jak straszył, kogo nie powiesi, musi być zrealizowany, ale jest luka prawna, bo nie ma przepisów, które na to pozwalają i uchwałami Sejmu większość będzie wprowadzała metodę, że kogo Braun postanowi powiesić, to uchwałami będą decydować. Jeśli zgodzimy się na to, by dzisiejsza większość rządziła uchwałami Sejmu, wbrew procedurze z konstytucji, to otwieramy drogę do bardzo niebezpiecznych zjawisk. Nawet ci, którzy za tym głosowali, powinni się bardzo poważnie zastanowić, do czego otwierają drogę – mówi polityk.  

PiS ze swoim „gabinetem cieni”. Paweł Jabłoński: Premier Morawiecki na czele Zespołu Pracy Państwowej. Będziemy regularnie informowali o działalności

- Zespół Pracy Państwowej powstaje już w tym momencie. Interwencje poselskie to też bardzo istotny jego element. Gabinet cieni? Niektórzy używają takiego określenia, ale chodzi o merytoryczną pracę, przygotowywaniu własnych propozycji – mówi Paweł Jabłoński, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Były wiceszef MSZ dodaje również, że on sam będzie się zajmował recenzowaniem polityki zagranicznej. - To nie chodzi o to, że ktoś nada sobie tytuł ministra. Chodzi o merytoryczną pracę. Premier Morawiecki będzie tym kierował – mówi poseł PiS. Jabłoński zapowiada również: - Będziemy regularnie informowali opinię publiczną o naszych ustaleniach z kontroli poselskich, interwencji, ale też przedstawiać własne propozycje. Polityk podkreśla, że Prawo i Sprawiedliwość ma „silny mandat społeczny do tego, by realizować politykę taką, jaką Polacy cenili przez ostatnich 8 lat”.

Jabłoński o Adamczyku: Wszędzie są ludzie, co do których można mieć różnego rodzaju zarzuty  

- Jako polityk nie czuję się komfortowo w sytuacji, że ja mam mówić, kto i jaki dziennikarz powinien pracować i kto powinien być szefem – odpowiada Paweł Jabłoński, pytany o to, czy Michał Adamczyk to odpowiednia osoba do sprawowania funkcji szefa TVP. Zasady etyczne? - Powinny dotyczyć wszystkich zasady etyczne. Wszędzie są ludzie, co do których można mieć różnego rodzaju zarzuty – komentuje Gość Radia ZET. Poseł PiS ocenia również, że to Tomasz Sygut jest dublerem. - Był pracownikiem Rafała Trzaskowskiego w Miejskich Zakładach Autobusowych. Człowiek z nadania politycznego, nominat – mówi Jabłoński. - A prezes Kurski był tylko fachowcem. Nie miał nic wspólnego z polityką – komentuje prowadząca. -Prezesi telewizji przez wiele lat byli z nadania politycznego – odpowiada polityk.

Pytany o „gest Kozakiewicza” Mariusza Kamińskiego w Sejmie, Paweł Jabłoński komentuje, że to „pewna forma ekspresji, dość niestandardowa”. - W sytuacji, kiedy człowiek, który całe życie poświęcił na walkę z korupcją, jest dziś skazywany za to, że tę walkę prowadził, jest poddawany dziś represjom – dodaje Gość Radia ZET.

Odsunięcie Donalda Tuska od władzy? - Mamy zamiar doprowadzić do tego, by wygrać wybory. Nie wiem, czy będą za 4 lata, może wcześniej… - komentuje Gość Radia ZET. Jego zdaniem wybory mogą odbyć się wcześniej, ponieważ w koalicji rządzącej dojdzie do sporów. - Możliwość skrócenia kadencji Sejmu jest wtedy, kiedy budżet nie zostanie przedstawiony prezydentowi do podpisu. Prezydent nie może skrócić kadencji Sejmu – podkreśla Paweł Jabłoński.

Pytany o zmiany w PiS, poseł odpowiada, że partia powinna wyciągnąć wnioski z przegranej i dodaje: - Proces zmiany trwa w tym momencie. - Mam nadzieję, że zmiany będą przeprowadzone. Ale to nie powinien być jakiś zwrot o 180 stopni – uważa polityk.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET