Kowal o infrastrukturze krytycznej: Protesty zgodnie z prawem i co w tym nadzwyczajnego?

Magda Adamczyk
5 min. czytania
23.02.2024 08:00
Obserwuj nas na Google

Przejścia graniczne na liście infrastruktury krytycznej – co to oznacza? - Że protesty nie mogą blokować granicy. Jest tysiąc innych sposobów protestu i tyle. Trwają negocjacje – prowadzi je minister Siekierski, minister Kołodziejczak. Możliwości jest dużo – mówi Gość Radia ZET Paweł Kowal.

Gość Radia ZET - Paweł Kowal

Szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych podkreśla, że „stan, w którym faktycznie zablokowana była granica przez długie tygodnie był dużym problemem”. Polityk KO tłumaczy, że decyzja o wpisaniu przejść granicznych na tę listę, była „na przyszłość” i dodaje, że protest rolników to „problem dla ludzi, którzy muszą przekroczyć, bo zawożą produkty spożywcze, polski eksport…”. - W imieniu rolników wszyscy pytamy. Trzeba zapytać w imieniu tych, którzy tam stoją w kolejce albo tam mieszkają – komentuje przyszły pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy. - Przecież nikt tak, jak ten rząd nie starał się tym rolnikom pomóc. Ta pomoc przyjdzie. Ten pakiet to jeszcze nie koniec. Naprawdę ktoś o nich myśli – zapewnia Paweł Kowal.

Dopytywany przez prowadzącego o to, czy w takim razie teraz protesty na przejściach granicznych będą nielegalne, polityk tłumaczy, że „tam, gdzie jest infrastruktura krytyczna będą musiały odbywać się zgodnie z prawem i nie mogą jej naruszać”. - Co jest w tym nadzwyczajnego? – pyta Kowal.

Pytany o krytykę ze strony Mateusza Morawieckiego, Paweł Kowal odpowiada, że „pan Morawiecki mógł rozwiązywać problem, mógł tańczyć, jego rząd trwał 8 lat”. - No, królu nieba! On sumienia nie ma. Uważa nas wszystkich za idiotów?! Już przegrał wybory. Morawiecki może pisać, mówić, krzyczeć, ale my mamy prawo powiedzieć, że on ma coś z pamięcią – komentuje Gość Radia ZET.

Kowal o apelu Zełenskiego: Miał taki pomysł, on nie jest możliwy do zrealizowania. Nie napinajmy niczego

Pytany o apel prezydenta Ukrainy, by Donald Tusk spotkał się z nim na granicy, przyszły pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy odpowiada: - Miał taki pomysł, on nie jest możliwy do zrealizowania. Dodaje, że „dziś jest w Warszawie przewodnicząca KE i to wystarczający powód, żeby powiedzieć, że to nie jest możliwe dziś”. - Nie możemy się dziś spotkać. Premier nie może się dziś spotkać i wiedzą to wszyscy, którzy znają kalendarz premiera – dodaje polityk i apeluje, by niczego tu „nie napinać”. - Pierwszą wizytę zagraniczną Donald Tusk jako premier – nie liczę Brukseli na Radę Europejską, bo to trochę jak w domu – złożył na Ukrainie. W swoim expose 35 razy wymienił Ukrainę, Ukraińców w pozytywnym kontekście. Osoby, które zajmują się sprawami międzynarodowymi są skupione na pomocy Ukrainie – zapewnia szef Komisji Spraw Zagranicznych. Zapowiada również, że na 28. marca zaplanowane są konsultacje międzyrządowe z Ukrainą, „spotkanie wielu ministrów, bo jest dużo spraw do ogarnięcia”. - Premier nie mówi, że nie będzie się spotykał z władzami ukraińskimi. My mamy bardzo dobre relacje – mówi Kowal.

- Czy Ukraina Wygra z Rosją? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Tak i do tego Rosja się rozpadnie – uważa Paweł Kowal.

46 proc. głosujących na radiozet.pl ocenia, że to Ukraina wygra.

- Łatwiej jest powiedzieć, że wielkie imperia, które narobiły szkody się rozpadną, niż, że nie. Bo żadne nie przetrwało – dodaje polityk. Jego zdaniem „Rosja putinowska za 10, kilkanaście lat będzie w zupełnie innym kształcie”. - Nie będzie takiego państwa. Problem w tym, że okres turbulencji w trakcie jest bardzo niebezpieczny, bo Polska jest blisko, blisko jest Europa Środkowa i wtedy najwięcej złego się dzieje – mówi Gość Radia ZET.

Paweł Kowal: Putin zrobił wszystko, by traktować go jak potencjalnego zbrodniarza na skalę Hitlera

- Słowa słuszne. Putin zrobił już wszystko, by traktować go jak potencjalnego zbrodniarza na skalę Hitlera. Było wielu ludzi, którzy się certolili i ważyli słowa w 1938 roku, a kilka lat później mieli w oczach łzy – odpowiada Paweł Kowal, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o słowa marszałka Sejmu, na temat wgniatania Putina w ziemię. - Trzeba reagować teraz, ostro, żeby nie było żadnego światłocienia. Nie ma żadnej zabawy z Putinem. On jest po prostu bardzo groźny – podkreśla szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

Kijów stawia bardziej na Berlin czy na Warszawę? - Warszawa, ze względu na powstanie humanitarne po 24.02 i zaangażowanie społeczeństwa, że jesteśmy miejscem tranzytowym, ze względu na ogromną pomoc, zaangażowanie całej klasy politycznej – to powody, dla których Warszawa powinna być w centrum uwagi Kijowa – wylicza przyszły pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy.

Zdaniem Gościa Radia ZET, „Ukraina potrzebują doenergetyzowania zewnętrznego” i dodaje: - I na tym się skupiamy. - My, jak nikt inny rozumiemy, że jeśli ktoś dziś nie da tych pieniędzy, za 5-6 lat, kiedy Putin się wzmocni, to będą one jeszcze większe – zaznacza polityk KO.

„Każdy człowiek, który kocha Polskę wie, że nie rozsypujemy zboża. Są inne formy protestu”

Pytany o rozsypywanie ukraińskiego zboża na tory, Paweł Kowal odpowiada: - Pochodzę ze wsi spod Rzeszowa i jestem pewien, że pan się cofnął, ale uważa pan to samo, co ja i każdy, kto ma wrażliwość i pamięta, jak babcia podnosiła z ziemi każdą kromkę, uważa to samo. - Koniec i kropka. Apeluję o to, żeby nie rozsypywać zboża, bo to jest przeciwko polskiej kulturze – mówi Paweł Kowal. Jego zdaniem „każdy człowiek, który kocha Polskę wie, że nie rozsypujemy zboża, są inne formy protestu”.

- Jest za dużo czynników, gdzie republikanie mogą stracić. Trump przesolił z tymi umizgami do Putina, śmierć Nawalnego, zamordowanie go – to wszystko daje niedobry klimat wokół Putina. Republikanom będzie trudno blokować te pieniądze [dla Ukrainy – red.] – uważa polityk.

Pytany o prezydenta, który w Polsacie mówił o tym, że premier powinien docisnąć urzędników w Brukseli ws. problemów polskich rolników, Paweł Kowal odpowiada, że „premier Tusk wykorzystuje wszystkie swoje możliwości w tej sprawie”. - Kiedy rozmawiamy to widzę, że to są sprawy, na których mu super zależy – zapewnia Gość Radia ZET. - Prezydent Duda, człowiek młody, w pełni sił, tyle lat jako prezydent, nic mu nie grozi. Ile mógł zrobić? A ile zrobił? PAD dostał możliwość uprawiania polityki na najwyższym szczeblu, w wielkim, europejskim kraju. I ile rzeczy sknocił. Nie potrafił być prezydentem wszystkich Polaków. Nawet często nie dawał satysfakcji, by chociaż spróbować – dodaje polityk.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET