Petru nie planuje zapraszać Pełczyńskiej do nowej partii: Lewacka polityczka

5 min. czytania
27.10.2026 19:39
Obserwuj nas na Google

  Ryszard Petru nie planuje zapraszać Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz do swojej partii: - Lewacka polityczka. Hołownia w rządzie? - Brazylijski serial za długo trwa - komentuje. Reforma podatkowa? - Zabieramy Polakom. Rząd powinien zacząć od siebie - uważa Gość Radia ZET.

Ryszard Petru
fot. RadioZET

Ryszard Petru w Gościu Radia ZET

Oglądaj

- Czy odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz zaszkodzi koalicji w wyborach? – pyta Marcin Zaborski.

- Nie – ocenia wiceszef klubu Centrum, były polityk Polski 2050 Ryszard Petru.

Podobnego zdania jest 71 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

Dopytywany o to, czy zaprosi byłą minister i byłą szefową Polski 2050 do swojej nowej partii, Gość Radia ZET stanowczo odpowiada, że nie. Dlaczego? - Ma skrajnie inne poglądy niż moje. Jest bardzo lewicowa w poglądach gospodarczych. Na początku rządów jeździła do Brukseli i wynegocjowała w ramach kamieni milowych zapisy tak daleko idące jeśli chodzi o Państwową Inspekcję Pracy, że dziś w bardzo wielu przypadkach Inspekcja Pracy wymusza zmiany na etat, kiedy jest to kwestionowalne. Skrajnie lewicowa, wręcz lewacka polityczka i z tego punktu widzenia lepiej jest, że takich jest mniej w rządzie – tłumaczy Ryszard Petru. Polityk dodaje również, że „osoba, która ucieka z rządu przez Twittera” jest mało wiarygodna w swoich ocenach.

A co z Szymonem Hołownią w rządzie? - Żeby iść do rządu, to trzeba powiedzieć na czym się dana osoba zna – ocenia wiceszef klubu Centrum. Jego zdaniem nowy-stary lider Polski 2050 mógłby sobie poradzić w Ministerstwie Kultury. Choć, jak zaznacza Petru: - Ten serial brazylijski za długo trwa i dodaje, że „jeśli ktoś chce wejść do rządu, to rozmawia w gronie koalicyjnym, ustala to z premierem Tuskiem, ustalają zakres obowiązków i zadań do realizacji i potem to się ogłasza”.

Dopytywany o to, czy wicepremier Hołownia zwiększy stabilność koalicji rządowej, Ryszard Petru przyznaje: - Tak bym powiedział jeszcze jakiś czas temu, tak długo, jak nie sugerował, że wszystkie ustawy trzeba konsultować z prezydentem Nawrockim, bo to byłoby głupie –tak powiedział – głupi pomysł. Zdaniem Gościa Radia ZET z prezydentem powinno się ustalać rzeczy dot. spraw zagranicznych i obronności, bo tam ma prerogatywy, „ale w pozostałych kwestiach to byłoby wręcz niezgodne z konstytucją”.

Petru: Podwyżka progu o 10 tys. i wprowadzenie niższego  progu, który ma ulżyć klasie średniej to za 3 lata zniknie, bo inflacja to zje

Reforma podatkowa? Zdaniem polityka „nie zwiększa szansy na wygraną w wyborach”. - Rozumiem Andrzeja Domańskiego, który ma trudną sytuację finansową i gdzie tylko się da szuka dodatkowych dochodów. Ale ja uważam, że rząd powinien zawsze zacząć od siebie. To, co robi Łukasz gibała w Krakowie jest doskonałym przykładem – zaczyna ciąć etaty w urzędzie. Będą z tego miliony, a nie setki milionów, ale pokazuje, że można zacząć od siebie – komentuje ekonomista. Ryszard Petru zaznacza, że to, co teraz się dzieje to „zabieranie ludziom”. - Cała ta reforma podatkowa, która jest teraz realizowana – podwyżka progu o 10 tys. i wprowadzenie niższego  progu, który ma ulżyć klasie średniej to za 3 lata zniknie, bo inflacja to zje – alarmuje Gość Radia ZET.

Pytany o to, gdzie szukać oszczędności, Ryszard Petru wylicza, że trzeba wydawać o 3 mld mniej na górnictwo, wprowadzić podatek od big techów i zrobić porządek z koncernami międzynarodowymi. - Bardzo wiele koncernów międzynarodowych płaci w Polsce bardzo niskie podatki. Zawyżają często w sztuczny sposób koszty w Polsce, pokazują znacznie mniejszy zysk albo prawie zerowy, po czym porównują swoją firmę z konkurencją – tłumaczy polityk.

Brak waloryzacji progów podatkowych? Ryszard Petru ocenia, że „to jest łupienie Polaków”. Jego zdaniem „rozwiązania powodują, że my jako podatnicy co roku będziemy 3-4 mld dopłacać do budżetu, nie podwyższając podatków”.

Ryszard Petru o rządzie: Przydałoby się przyspieszenie. Oczekiwania były dalej idące

- Rząd nie ma najwyższych notowań. W związku z tym należałoby dokonać przyspieszenia na ostatniej prostej. Np. nowa minister funduszy zajmie się w końcu wyłącznie funduszami i mam nadzieję, że ministerstwo przestanie być przedmiotem kontrowersji. Trzeba być pewnym, że ma trupów w szafie. Trzeba je przejrzeć – mówi wiceszef klubu Centrum Ryszard Petru, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Jego zdaniem „przydałoby się przyspieszenie w kilku obszarach”. Zdrowie, edukacja, aktywa państwowe? - W każdym z tych obszarów jest potrzebne przyspieszenie nie propagandowe tylko realne. W każdym z tych obszarów można mieć wrażenie, że za mało się wydarzyło. Oczekiwania były znacznie dalej idące – uważa polityk.

Choć przyznaje, że jeśli chodzi o ochronę zdrowia to tu „zawsze będzie brakowało”. - To system, gdzie podaż wymusza popyt. Jeśli pojawiają się nowe rozwiązania medyczne, nowe urządzenia, nowe lekarstwa to siłą rzeczy rozwiązują problemy, które wcześniej nie były rozwiązane – tłumaczy Gość Radia ZET. Zdaniem Petru „to problem systemowy”. - Wydatki prywatne i publiczne się nie spotykają, sektor prywatny robi tylko to, co się opłaca. Jak jest jakiś problem poważniejszy, to eksportuje pacjenta do systemu publicznego. Polacy oczekują mocnych zmian w systemie ochrony zdrowia, a nie wyłącznie klajstrowania tymczasowych problemów – uważa Ryszard Petru.

- Rząd zbyt często realizuje gospodarczą agendę lewicową, z którą ja czuję się niekomfortowo. Natomiast rozumiem, że łączy nas w koalicji demokracja i silna pozycja Polski w UE – mówi polityk klubu Centrum.

Założenie nowej partii – jaki to koszt? „Raczej rozmawiamy o milionach”

Dopytywany o koszty założenia nowej partii politycznej, Ryszard Petru ocenia, że „raczej rozmawiamy o milionach”. Skąd? - Od ludzi, którzy są skłonni angażować się również finansowo w polityce. Za dobrą ideą pójdą ludzie i pieniądze – zapewnia Gość Radia ZET.

Propozycje gospodarcze nowej partii Ryszarda Petru? - Jestem zwolennikiem tego, żeby był wspólny wiek emerytalny kobiet i mężczyzn i byłbym zwolennikiem, żeby poszedł w górę. Nie w górę od razu. 13. I 14. emerytura na pewno do korekty. Jestem zwolennikiem, żeby wprowadzić kryterium dochodowe do wszystkich świadczeń społecznych. Wydajemy na 800+ oraz 13. I 14. emeryturę 90 mld złotych rocznie – mówi Ryszard Petru.

Sfałszowane wybory na szefową Polski 2050? „Nie bez powodu odszedłem”

Pytany o to, czy wybory szefowe Polski 2050 mogły być sfałszowane, były polityk tej partii komentuje, że „zarząd partii zwrócił się do odpowiednich służb o przeanalizowanie”, ale tylko pierwszego etapu wyborów, a drugiego już nie. - Pierwsze głosowanie zostało wstrzymane, to było podejrzane. Potem kolejny etap, były podejrzenia, że coś jest nie tak z wynikiem. O ile pamiętam – służby sprawdzały tylko pierwszą część. Nie bez powodu odszedłem, odeszliśmy z Polski 2050. Podejrzenia, ale bez powodów? Tak – mówi Gość Radia ZET.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET