`

Prezes SN z mocnym apelem do rządzących: Jest bajzel. Konieczne uchwalenie ustawy

6 min. czytania
15.06.2026 19:38
Obserwuj nas na Google

Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego apeluje do rządzących: - Bajzel, źle się dzieje. - Konieczne uchwalenie ustawy - mówi Gość Radia ZET.

Zbigniew Kapiński w Radiu ZET
fot. Radio ZET

Prezes SN Zbigniew Kapiński w Gościu Radia ZET

- Czy Polska jest państwem praworządnym? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Generalnie tak, ale są pewne obszary i aspekty, o których trzeba dyskutować czy praworządność jest pełna – odpowiada Gość Radia ZET sędzia Zbigniew Kapiński.

60 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że Polska nie jest krajem praworządnym.

Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego dodaje, że „w wymiarze sprawiedliwości w określonych aspektach źle się dzieje”. W jakich? - Jeśli mamy getta sędziowskie, sędziów odsuwanych od orzekania, którzy przez miesiące nie orzekają tylko dlatego, że zostali powołani po 2018 roku, a w tym samym czasie rosną zaległości – to ja nie wiem, czy to jest przejaw praworządności – zaznacza prezes SN. Jego zdaniem mamy „bez podstawy prawnej podejmowane decyzje przez ministra sprawiedliwości, który mówi, że jest luka w prawie, a art. 7 Konstytucji jasno mówi, że organy działają na podstawie prawa”. - To dla mnie są to określone przejawy tego, że nie są respektowane wszystkie zasady związane z przestrzeganiem praworządności – zaznacza Zbigniew Kapiński.

Gość Radia ZET podkreśla, że nie ma żadnych neosędziów czy paleosędziów tylko są sędziowie RP. - Wszyscy są sędziami i nie ma dla mnie tutaj żadnego pola do dyskusji w tym zakresie – mówi stanowczo Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego.  Dodatkowo, zdaniem prezesa Kapińskiego „nie ma żadnych podstaw do weryfikacji sędziów”.

Apel prezesa Sądu Najwyższego do rządzących

Prezes SN Zbigniew Kapiński apeluje do rządzących: - Wystarczy uchwalić ustawę jednozdaniową, nie ma problemu, że potwierdza się ważność, skuteczność wszystkich nominacji od 1990 roku i będzie problem zamknięty. Jego zdaniem krótką ustawą można zamknąć temat „raz na zawsze”. - To jest mój apel do obecnej większości rządowej: Jeśli chce mieć porządek w wymiarze sprawiedliwości, żeby nie grzać żadnych emocji tylko zrobić porządek w interesie państwa, żeby ten wymiar sprawiedliwości zaczął normalnie funkcjonować, to konieczne jest uchwalenie ustawy.

Zbigniew Kapiński zaznacza, że obecnie „mamy tysiąc wakatów w sądach powszechnych” i „jeśli mamy 18 mln spraw, które corocznie wpływają do sądów powszechnych, wszystkich kategorii, to tysiąc sędziów załatwiłoby ok. 1,600-1,700 mln spraw”. - Polska płaci z tytułu przewlekłości 8 mln złotych i to są dane za ubiegły rok. To pieniądze zasądzone od Skarbu Państwa – mówi Gość Radia ZET. Prezes SN zaznacza, że „obywatel, który wychodzi z sądu nie może mieć wątpliwości czy sądził sędzia co do którego status jest kwestionowany”.  - Politycy spowodowali ten bajzel i to w sposób całkowicie bezpodstawny i bezprawny. To nie jest problem prawny, bo nie wynika ani z przepisów, ani z żadnego orzeczenia trybunał europejskich. Wszyscy politycy, którzy kwestionują status sędziów – mówi mocno prezes Zbigniew Kapiński.

A co z sędziami TK? Zdaniem prezesa SN, czworo sędziów „nie dopełniła wszystkich formalności związanych w wyborem”. - Nie ma wątpliwości, że prezydent powinien tylko nie ma określonego terminu na to, żeby przyjąć [ślubowanie – red.]. Mamy sytuacje w historii, że było kilka miesięcy oczekiwania – dodaje gość Bogdana Rymanowskiego. Zdaniem prezesa SN „uczestniczenie w zdarzeniu o charakterze politycznym w Sejmie i udawanie, że wykonuje się jakąś czynność wobec prezydenta, którego nie ma – to jest niewłaściwe” i „trzeba rozwiązać ten problem”.

Pytany o ministra sprawiedliwości, który mówił w TVN24 o tym, że w ostateczności policja będzie wyprowadzać tych, którzy łamią prawo w TK, prezes Sądu Najwyższego ocenia, że takie wypowiedzi „są złe, bezpodstawne, bezprawne i nie powinny padać”. - Jeśli pan minister zdecydowałby się na taki krok, uważam, że całkowicie bezprawny, to jest pytanie co dalej? Też policja będzie przydzielała akta tym sędziom? – pyta Zbigniew Kapiński.

Prezes Sądu Najwyższego: Nie zgadzam się, by politycy mieli jakikolwiek wpływ na obsadę określonych stanowisk

- Nie doczekaliśmy się wizji funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości za 5, 10, 20 lat i oczekuję tego od każdego ministra sprawiedliwości – mówi sędzia Zbigniew Kapiński, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Prezes Sądu Najwyższego podkreśla, że problemem jest rozliczanie poprzedniej władzy. - To nie jest domena ministra sprawiedliwości. Chciałbym, żeby powiedział obywatelom „mamy plan na naprawę wymiaru sprawiedliwości”, ilu ma być sędziów, jakie ma być sądownictwo. Ale tego nie ma – dodaje gość Bogdana Rymanowskiego zaznaczając, że „politycy i kolejni ministrowie sprawiedliwości zajmują się w dużym stopniu bieżącą polityką ze szkodą dla obywateli i wymiaru sprawiedliwości”. - Czasami szkodzą. A na pewno nie pomagają tak, jak mogliby – komentuje sędzia. Jego zdaniem „kwestia rozliczeń to kwestia dla odpowiednich organów”. - Zastanawiam się często czy to nie jest tak, że politycy przez rok, dwa, trzy mówią „nie robimy tego, bo musimy rozliczać poprzednią ekipę”. Proszę zastanowić się, co się będzie działo, jeśli kolejna ekipa będzie postępowała w podobny sposób. Cała kadencja będzie przeznaczona na rozliczanie poprzedników. Dokąd dojdziemy? Boję się tego – przyznaje Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego.

Prezes Kapiński o Funduszu Sprawiedliwości: Boli mnie to, że minęło 2,5 roku, a ja nie słyszałem, żeby były ustalone nowe reguły działania

Pytany o sprawę Zbigniewa Ziobry, Zbigniew Kapiński komentuje, że „proces związany z ekstradycją to nie jest taki proces krótki i łatwy”. - Tam decydują kwestie prawne i polityczne. Orzekałem w takich sprawach w Sądzie Apelacyjnym. Sąd orzekał, że osobę można wydać, a minister sprawiedliwości decydował w tym zakresie – dodaje Gość Radia ZET.

Dopytywany o to, czy Fundusz Sprawiedliwości to był przekręt, prezes SN odpowiada: - Jako sędzia wypowiadam się o przekręcie, kiedy mamy prawomocne orzeczenie sądu. - Boli mnie to, że minęło 2,5 roku, a ja nie słyszałem, żeby były ustalone nowe reguły działania tego funduszu – co w tym obszarze robić minister sprawiedliwości? – dodaje Zbigniew Kapiński.

Sędzia Kapiński: Czas skończyć z kwestionowaniem instytucji

Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego apeluje: - Czas skończyć z kwestionowaniem instytucji. - Wszystkie instytucje, które mają określone zadania w wymiarze sprawiedliwości powinny zacząć działać, normalnie funkcjonować – zaznacza prezes SN podkreślając, że „dla dobra państwa, dla dobra obywateli, żeby nie było zaległości w sądach, żeby sędziowie pracowali rzetelnie, żeby obywatele jak najkrócej czekali na orzeczenia sądów, żeby byli pewni tego, że orzeczenia nie będą kwestionowane z uwagi na tryb i datę powołania”.

Krytyka ze strony prezesa PiS? - Osobiście odbieram to z taką przykrością, bo uważam, że politycy nie powinni nawet próbować wywierać wpływu na obsadę ważnych stanowisk, w tym I Prezesa SN – odpowiada Gość Radia ZET. Prezes Kapiński dodaje: - Nie zgadzam się na to, by politycy od lewicy, po środek, do prawicy mieli jakikolwiek wpływ na obsadę określonych stanowisk, które są niepolityczne. - Nie ma żadnych podstawy, by politycy mieli wpływ na wymiar sprawiedliwości. Nie pozwolę na to i nigdy nie pozwalałem – mówi Pierwszy Prezes SN. Sędzia zapowiada: - Nigdy i nikomu nie dam się wciągnąć w politykę.

Werdykt ws. Lecha Wałęsy? - W oparciu o ten materiał dowodowy, którym dysponował sąd, w którym ja orzekałem wówczas w sierpniu 2000 roku, wydalibyśmy takie samo orzeczenie. To jest jedyna sprawa przez 36 lat mojego orzekania, gdzie po kilkunastu latach pojawiły się zasadnicze dowody, które były celowo ukrywane i przetrzymywane w tzw. szafie Kiszczaka – tłumaczy prezes SN. Sędzia dodaje jednak, że „jeśli była teczka pracy i teczka personalna to z doświadczenia kilkuletniego ws. lustracyjnych wiem, że to są istotne i zasadnicze dowody” choć zaznacza, że z późniejszymi materiałami się nie zapoznał. - Nie możemy deprecjonować ludzi, którzy wyrwali Polskę albo mieli określony wkład, by wyrwać Polskę z jarzma komunizmu. Jeśli nawet nie były to postacie śnieżnobiałe (…) nie zmienia oceny. Historii nie można pisać pod politykę – mówi Gość Radia ZET.

Prezes Sądu Najwyższego, prywatnie myśliwy: Większość to zacni, porządni ludzie, którzy poprzez kontakt z przyrodą realizują swoje pasje

- Są różne kategorie myśliwych. Większość to zacni, porządni ludzie, którzy poprzez kontakt z przyrodą realizują swoje pasje. Byłem kilka razy w tym roku, syn mnie wyciągnął. Obserwowałem kozły, ale nie spotkałem żadnego selekcyjnego, podziwiałem przyrodę, miałem okazję do rozmyślań, ale nie do strzelania. Gdyby wyszedł selekcyjny kozioł to oddałbym strzał – opowiada Zbigniew Kapiński. Sędzia dodaje, że „obrońcy zwierząt nie protestują, ile milionów zwierząt ubija się w różnych warunkach w ubojniach, rzeźniach, noszą sami skórzane elementy wierząc, że to pochodzi od zwierząt”.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET