"Biało-Czerwoni" zamiast PiS? Czarnek: Mówi się o rebrandingu. Ja nie jestem przekonany
Zmiana nazwy partii, czyli „Biało-Czerwoni” zamiast PiS? - Jeśli nawet będzie, to nie będzie to nowa partia, tylko będzie to partia, która już istnieje. Mówi się o pewnym rebrandingu PiS. Może być to brane pod uwagę – przyznaje w Radiu ZET Przemysław Czarnek, w rozmowie z Beatą Lubecką.
Gość Radia ZET - Przemysław Czarnek
Gość Radia ZET dodaje jednak: - Choć ja jakoś nie jestem przekonany do zmiany nazwy „Prawo i Sprawiedliwość”. Od czego to zależy? - Od notowań, rozwoju wypadków, badań politologicznych, socjologicznych itd. Tylko 8 gwiazdek będzie wtedy nieaktualne – komentuje polityk PiS. Czarnek przyznaje również:
- Fuzja z Suwerenną Polską tak czy inaczej nas czeka. - Ale ja nie jestem do końca przekonany, że PiS, jako nazwa powinna odejść do przeszłości – podkreśla Gość Radia ZET.
„Niesprawiedliwa ocena Mateusza Morawieckiego jest pewną przeszkodą”
Zdaniem Przemysława Czarnka, Mateusz Morawiecki jest „niesprawiedliwie oceniany zarówno przez ziobrystów, jak i konfederatów”. - Zielony Ład nie został zaakceptowany. Nigdy nie głosowaliśmy za Zielonym Ładem – zaznacza były minister w rządzie PiS i ocenia: - Jestem przekonany, że niesprawiedliwa ocena Mateusza Morawieckiego jest pewną przeszkodą zarówno w łączeniu naszych ugrupowań [PiS i Suwerenna Polska – red.], jak i kandydowaniu pana Mateusza Morawieckiego na prezydenta. Dwóch kandydatów Zjednoczonej Prawicy na prezydenta? - Wykluczam możliwość, żeby klub parlamentarny PiS reprezentował 2 kandydatów. Jest to niemożliwe – odpowiada zdecydowanie poseł PiS. Jego zdaniem Beata Szydło na przykład ma mniejsze szanse, niż inni kandydaci. Dlaczego? - To wynika z poszukiwań kandydata, który w II turze jest w stanie osiągnąć 51 proc. – tłumaczy Gość Radia ZET.
Były szef MEiN o ocenie z zachowania: Zawsze byłem wzorowy, grzeczny, ułożony. Powstrzymywałem swoją pyskowatość, Biłem się z kolegami tak, żeby nauczyciele nie widzieli
Pytany o ocenę z zachowania, którą Barbara Nowacka oceniła w Radiu ZET jako „dyskusyjna”, były szef MEiN uważa, że nie powinna ona znikać ze szkoły i świadectwa. - Wychowanie, a zatem ocena z zachowania jest pochodną, jest jedną z funkcji szkoły. Nieocenianie zachowania uczniów jest pozbawieniem szkoły możliwości egzekwowania dobrego zachowania – ocenia Przemysław Czarnek. Jego zdaniem „chcemy wychowywać przyzwoitych ludzi, Polaków dobrze służących ojczyźnie i społeczeństwu, dlatego ocena z zachowania jest potrzebna”.
- Ciekawe, jaką ocenę miała z zachowania pani Nowacka. Ja nigdy nie miałem z tym problemów. Zawsze byłem wzorowy. Grzeczny, ułożony. Pyskaty? Byłem, ale powstrzymywałem swoją pyskowatość ze względu na groźby gorszej oceny z zachowania – wspomina były minister. Dopytywany przez prowadzącą o to, czy nie bił się z kolegami, Czarnek przyznaje: - Biłem się, ale tak, żeby nauczyciele nie widzieli.
Przemysław Czarnek: Ten minister edukacji nie rozumie tego, czego potrzebuje szkoła
Pytany o kanon lektur, były minister edukacji i nauki odpowiada: - Pani minister Nowacka mówi, że przed nią podpisanie rozporządzenia, które na pewno wywoła awanturę, a jeśli minister edukacji narodowej wychodzi z założenia, że musi wywołać awanturę, to jest to bzdura. Zdaniem Gościa Radia ZET „ten minister edukacji narodowej nie rozumie tego, czego potrzebuje szkoła”. - Szkoła potrzebuje spokoju, a nie awantury – dodaje polityk. „Chłopi”, „Potop” czy „Pan Tadeusz” obowiązkowe tylko we fragmentach? - Podawanie w kawałkach literatury, która oddaje polską kulturę, tradycję, zwyczaje, czyli jest kwintesencją czegoś, co nazywamy polskość, jest absurdem. Działanie absolutnie na szkodę uczniów – komentuje Przemysław Czarnek w rozmowie z Beatą Lubecką.
Przemysław Czarnek apeluje do przyjaciół z PiS o umiarkowanie: Niepotrzebny konflikt, który zaczyna być gorszący
- Ogromnie tego żałuję i apeluję do moich przyjaciół z Małopolski o refleksję nad tym, co drodzy robicie – odpowiada Gość Radia ZET Przemysław Czarnek, pytany w internetowej części programu o Łukasza Kmitę, który znów nie został wybrany na marszałka województwa małopolskiego. - Nie wiem, czy się uda mojego przyjaciela wybrać na marszałka województwa. Jestem przekonany, że uda się wybrać marszałka z PiS i zachować większość – dodaje polityk Prawa i Sprawiedliwości. Konflikt Beaty Szydło z Ryszardem Terleckim? - To niepotrzebny konflikt, który zaczyna być gorszący, dlatego apeluję do kolegów o umiarkowanie – komentuje gość Beaty Lubeckiej.
Polityk mocno: Haniebna, skandaliczna dyrekcjo, natychmiast proszę wyjechać z Polski
Pytany o Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku i usunięcie elementów wystawy, jak Pilecki, Ulmowie czy Kolbe, Przemysław Czarnek komentuje, że to „największy skandal w ostatnich miesiącach” i serdecznie zaprasza na protest w tej sprawie. - Usuwanie z Muzeum II WŚ ekspozycji dot. bohaterów narodowych, zamęczonych przez Niemców to jawne działanie pod publiczkę proniemiecką – ocenia Gość Radia ZET. Jego zdaniem „Muzeum II WŚ meblowane przez poprzednią władzę przed 2015 rokiem było aktem oskarżenia wobec Polski, a nie wobec Niemców i to był skandal”. - Będziemy protestować do skutku. 100-procentowe, rzetelne wykonywanie polityki proniemieckiej – podkreśla Przemysław Czarnek. Polityk zwraca się również mocno do dyrekcji muzeum: - Haniebna dyrekcjo, skandaliczna: Prawdziwie oblicze Polaków to jest oblicze również rodziny Ulmów zamordowanej w bestialski sposób przez Niemców za to, ze ratowali Żydów, również święty Maksymilian Maria Kolbe, który oddał w Auschwitz życie za drugiego człowieka i to również rotmistrz Pilecki, który ujawniał prawdę o niemieckich obozach śmierci. - Jeśli to nie jest prawda o II WŚ, to natychmiast proszę wyjechać z Polski – apeluje w Radiu ZET Czarnek.
Co z kredytem 0 proc.? - Problematyczna sprawa – przyznaje poseł PiS i dodaje: - Sprzyja pompowaniu balona z cenami mieszkań. A kredyt 2 proc. nie pompował? - 2 proc. to jest 2 proc., a 0 proc. to jest 0 proc. Zastanowiłbym się, biorąc pod uwagę doświadczenia, które mieliśmy, również z pompowaniem balona – mówi Gość Radia ZET.
Duża nieufność wobec byłego szefa MEiN? - Nie mam pojęcia. Przez wiele lat największy poziom zaufania miał śp. Jacek Kuroń, który jak stawał do wyborów, to dostawał 2-3 proc. głosów poparcia. Ja się cieszę ogromnym poparciem na Lubelszczyźnie, o czym świadczą moje wyniki wyborcze – komentuje Przemysław Czarnek. - Jestem zaszczycony, że zostałem obdarzony zaufaniem i jestem szefem struktur woj. Lubelskiego. To moja ambicja, którą spełniam. Poza tym chcę być bardzo dobrym posłem, dobrym naukowcem, profesorem KUL, mężem, za chwilkę być może dziadkiem – dodaje Gość Radia ZET.
Rektorzy wręczali łapówki? - Jeśli takie są zarzuty, to trzeba będzie je osądzić. Jeśli są nieprawdziwe – rektorzy się wybronią. Jeśli są prawdziwe – powinni ponieść karę – odpowiada były minister edukacji i nauki. - Jest zupełnie oczywiste, że były kontrole w Collegium Humannum, nie przynosiły rezultatu takiego, jak przyniosły dziś CBA. Z tego powodu unikałem udziału z inauguracjach początku roku. Mówiło się rożne rzeczy – mówi polityk.
3 największe błędy jako szefa MEiN? - Bardzo trudne pytanie. Myślę, że personalne bym wskazał. Kilka błędów personalnych popełniałem. W ministerstwie i poza. Zachowam dla siebie – odpowiada Przemysław Czarnek.
Pytany o „dzban roku”, polityk PiS komentuje: - Już chyba drugi raz zostałem nagrodzony, postanowiłem zaimpregnować, ponieważ wszystkie moje donice też są impregnowane. - Drodzy lewacy, mam dużo miejsca w ogrodzie i proszę o następne nagrody – mówi Czarnek.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET