Przemysław Wipler „puszcza oko” do Trzeciej Drogi. „Rząd mniejszościowy bez Tuska…”
- Rozumiem, że to też prezent marszałka Hołowni dla Donalda Tuska w zamian za to, co mu Donald Tusk robił w ostatnich tygodniach – mówi Gość Radia ZET Przemysław Wipler, o ustawie dot. kwoty wolnej do 60 tys., złożonej przez Konfederację.
Gość Radia ZET - Przemysław Wipler
Projekt został wyjęty z zamrażarki i Sejm zajmie się nim jutro. - Chciałbym podziękować panu marszałkowi - lepiej późno, niż później - że jutro będzie miało miejsce bardzo ważne wydarzenie – dodaje w poseł Konfederacji.
A co takiego premier zrobił marszałkowi Sejmu? – Kiedy Donald Tusk wyjechał, bardzo radykalnie zaatakowały Hołownię działaczki Lewicy i KO w kwestii aborcji, pałowano i gazowano rolników przed Sejmem – wylicza Gość Radia ZET. Jego zdaniem „miały miejsce działania, które uderzały w wizerunek Szymona Hołowni jako kontrkandydata Donalda Tuska w wyborach prezydenckich”. Tusk za tym stoi? - Nieznani sprawcy – ironizuje polityk i dodaje, że „wytrawni politycy używają różnych narzędzi, a najgorszy konkurent to ten z własnego obozu”. - Tusk nie będzie zabiegał nigdy o głosy twardego elektoratu PiS, ale elektorat Trzeciej Drogi i Lewicy to te 2 grupy, w których chce budować swoją formację – ocenia poseł Konfederacji.
- My nie wejdziemy do koalicji rządzącej, ale gdyby miał być rząd mniejszościowy Hołowni i Trzeciej Drogi bez Donalda Tuska, jeśli nie będą atakowani radykalnie lewicowym postulatami… - przyznaje Przemysław Wipler. Jego zdaniem politycy Trzeciej Drogi to rozsądni ludzie. - Dla nas rząd mniejszościowy to jest jakiś oddech. W pewnym momencie politycy chcący radykalnie lewicowego kursu, że jak będą za mocno cisnąć, to mogą coś takiego dostać – mówi Gość Radia ZET.
- Jeśli pójdziemy jego własną skalą 100 konkretów, to jest jakieś 8 na 100 – tak Przemysław Wipler ocenia w Radiu ZET prawie 100 dni funkcjonowania rządu Donalda Tuska. Zdaniem Gościa Radia ZET, mamy do czynienia m.in. z „pogłębianiem chaosu i kryzysu, rolnicy protestują, są pałowani i gazowani”.
Poseł Konfederacji podkreśla, że to ludzie z policji byli prowokatorami na proteście rolników. - Posłowie Konfederacji byli w MSWiA, czekamy na wyjaśnienia ministra Kierwińskiego i przekazanie wniosków – mówi gość Bogdana Rymanowskiego.
Trwałość obecnej koalicji rządzącej? Przemysław Wipler wylicza, że jest mnóstwo punktów spornych i źródeł poważnych kłótni, a są to np.: aborcja, wybory samorządowe, do PE, wybory prezydenckie i radykalnie różne pomysły na to, jak zmieniać Polskę. - Lewica jest najbardziej szkodliwa w tym rządzie - uważa polityk.
Wipler o swoich szansach: Jak Legia Warszawa w LM. Strefa Czystego Transportu? Biedaki na rower, 1/5 nie będzie mogła dojechać do urzędów. Składam skargę
Pytany o swoje szanse w wyborach na prezydenta Warszawy, Przemysław Wipler przyznaje: - Jestem jak Legia Warszawa w Lidzie Mistrzów – nie jestem faworytem. Dodaje jednak, że „żadna sondażownia nie ma dobrej próby, by zrobić wiarygodne przeważenie, jak wyglądają sympatie”. Polityk zapowiada również: - Dziś składam skargę w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym na uchylenie strefy Czystego Transportu. Jego zdaniem to bardzo złe rozwiązanie. - To wcielenie w życie myśli lewicowej pt. biedaki na rower, żeby ubodzy warszawiacy nie mogli jeździć swoimi samochodami – ocenia Gość Radia ZET i zaznacza, że Strefa Czystego Transportu to „pozbawienie 1/5 Polaków dostępu do urzędu, do sądu, bo Trzaskowski i jego ludzie zapomnieli, że wszystkie ważne urzędy, sądy są w Strefie Czystego Transportu, do którego 1/5 Polaków nie będzie mogła dojechać”. - W mojej skardze piszę, że od 4 lat konsekwentnie poprawia się jakość powietrza. Niezależnie od braku Strefy Czystego Transportu. Nigdy nie ujawniono korelacji, nie zbadano, w jaki sposób ma to poprawić jakość powietrza, nie przeprowadzono pilotażu – mówi Przemysław Wipler.
Przemysław Wipler o materiałach z podsłuchów Daniela Obajtka: Przekazują je osoby z pionu bezpieczeństwa Orlenu
- Materiały z podsłuchiwania Daniela Obajtka śmigają po dziennikarzach, nie zniszczono ich. Kto przekazuje? Zgodnie z moją wiedzą osoby, które pracowały w pionie bezpieczeństwa Grupy Orlen, związane z ministrem Kamińskim, przez którego zostały rekomendowane – mówi wiceprzewodniczący komisji ds. Pegasusa, w internetowej części programu „Gość Radia ZET. - Szefowie SSP, ich szefowie pionów bezpieczeństwa, ci ludzie co do zasady byli wskazywani przez 8 lat przez ministra Kamińskiego. Pan prezes Kaczyński też to wie, dlatego powiedział, że dałem mu do myślenia – komentuje poseł Konfederacji. Zdaniem Przemysława Wiplera to wewnętrzna wojna w PiS. - Jeśli z jednej strony Kamiński i Wąsik maja startować do PE, z drugiej strony ma kandydować Obajtek, to ktoś tu kogoś chce wyciąć z list i to brutalna wojna wewnętrzna – ocenia polityk. Wipler zaznacza również, że biuro Orlenu to przecież „najbezpieczniejsza spółka w Polsce, w żadnej spółce w Polsce i Europie Środkowej nie pracuje tylu byłych oficerów służb w stanie spoczynku, co w Orlenie”.
Przesłuchanie prezesa PiS? Wipler: Była presja na przewodniczącą, by go przeczołgać przed wyborami
Dopytywany o przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego, wiceszef komisji ds. Pegasusa odpowiada, że przewodnicząca „nie podjęła samodzielnie decyzji, że ma słuchać Kaczyńskiego, uważam, że była na nią presja, żeby przed wyborami spróbować go przeczołgać”. - A okazało się, że to on przeczołgał dużą część komisji – dodaje Przemysław Wipler. Jego zdaniem prezes PiS przyszedł „do ludzi nieprzygotowanych do przesłuchiwania go”. - Mówiłem od początku, że powinien być przesłuchany jako jeden z ostatnich, w sytuacji, w której mamy dużo więcej dokumentów i informacji nt. Pegasusa i inwigilacji – podkreśla Gość Radia ZET.
- Dostałem groźbę śmierci. Dostała ją również pani przewodnicząca, której nazwisko w mailach, które do mnie trafiły przekręcano. Że ja i ta wrona, że będzie po nas, żebym się szykował. Złożyłem zawiadomienie na policję, wysłałem pismo do marszałka – opisuje Przemysław Wipler.
Środkowy palec na komisji ds. Pegasusa? - Rozmawialiśmy i gestykulowałem, ale nie jestem człowiekiem, który obraża innych. Ja jestem klient grzeczny, nieawanturujący się – komentuje poseł.
Wybory samorządowe? - Jestem gotów się założyć, że moja córka, kandydująca z ostatniego miejsca w okręgu podwarszawskim na radną, w liczbach bezwzględnych dostanie podobny albo lepszy wynik od Janusza Korwin-Mikkego – mówi Przemysław Wipler.
Wipler dziękuje Jakiemu za „słowa prawdy”
Pytany o współpracę z Suwerenną Polską, poseł Konfederacji odpowiada, że „o wspólnej liście nie ma mowy, ale współpraca polityczna jest możliwa”. - Równie, jak my krytycznie oceniają politykę PiS wobec UE i dziękuję Patrykowi Jakiemu za słowa prawdy o tym, co robił Morawiecki – dodaje Gość Radia ZET.
Pytany o klapsy dla dzieci, polityk Konfederacji odpowiada, że „samo posiadanie broni nuklearnej wystarczy, nie trzeba jej używać”. Klaps? - Może być w pewnych, ekstremalnych sytuacjach użyty. Chciałbym wychować synów na ludzi, którzy nie niszczą mienia publicznego i nie odpalają gaśnic w szkole i umówiliśmy się, że nigdy mi nic takiego nie zrobią – mówi Wipler.
Pytany z kolei o „pokomeny” na listach Konfederacji, Przemysław Wipler komentuje: - W Polsce, w której pan Józefaciuk jest posłem, a nam ktoś wypomina pokemonów… dla mnie człowiek, który wierzy w konchowanie, uzdrawianie się wkładaniem sobie tuby w uszy, nosi kamienie energetyczne, to są rzeczy, które są zarzucane tzw. pokemonom.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET