`

Marcin Przydacz mocno o USA: Minimalny szacunek wymagałby wcześniejszych konsultacji

4 min. czytania
01.04.2026 06:00
Obserwuj nas na Google

Donald Trump o sojusznikach i Bliskim Wschodzie? Marcin Przydacz mocno o USA: - Minimalny szacunek wymagałby, żeby wcześniej konsultować, a nie, jak pojawiają się problemy. 

Marcin Przydacz
fot. RadioZET

Marcin Przydacz w Gościu Radia ZET

- Sytuacja na Bliskim Wschodzie, wynikająca przede wszystkim z decyzji Izraela i USA, mogła być wcześniej skonsultowana z sojusznikami w ramach NATO. Jeśli nasz sojusznik zza wielkiej wody chce europejskiej pomocy, to minimalny szacunek wymagałby, by konsultować te sprawy wcześniej, a nie wtedy, kiedy pojawiają się problemy – tak szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta komentuje w Radiu ZET słowa Donalda Trumpa, który uderza w sojuszników za to, że nie pomogli Amerykanom na Bliskim Wschodzie. - Na pewno należałoby oczekiwać większych konsultacji z kluczowymi sojusznikami, w przeddzień czy tydzień przed atakiem. Sytuacja, w której najpierw podejmuje się działania, a potem, jak pojawiają się problemy i oczekuje się pomocy, na pewno nie jest optymalna – zaznacza Marcin Przydacz.

Gość Radia ZET przyznaje również, że „państwa mające dużą flotę powinny rozważyć jak najszybsze wsparcie sojusznika w kłopocie, bo potem trudno będzie oczekiwać wsparcia amerykańskiego”.

USA nie zwracały się do prezydenta z prośbą o baterie Patriot

Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy Amerykanie rozmawiali z prezydentem Karolem Nawrockim na temat przerzucenia baterii Patriot do Zatoki Perskiej, minister odpowiada, że „nie było takich rozmów na poziomie pana prezydenta” i dodaje: - Ja też nie mam sygnałów od Amerykanów, by naciskali na chęć przesyłania sprzętu na Bliski Wschód. Szef MON o tym, że nie przerzucimy baterii stacjonującej w Polsce? - Pierwszą osobą, która wywołała temat przesuwania wojsk był Donald Tusk, który mówił, że „chodzą takie słuchy”. To kłamstwo, by zaatakować prezydenta i opozycję. Może Kosiniak-Kamysz wpisuje się w tę fałszywą narrację. Jeśli ma naciski od Amerykanów, to niech powie, że go o to proszą – komentuje Marcin Przydacz.

Przydacz apeluje do MSZ o notatki z zagranicznych rozmów premiera: Od 9 miesięcy nie dostaliśmy żadnej

Pytany o notatkę dla MSZ po spotkaniu Nawrocki-Orban, prezydencki minister odpowiada, że jest jej autorem i dodaje, że jest niejawna. Co z niej wynika? - Bardzo dużo treści, co zostało poruszone podczas rozmowy. Bardzo twarda rozmowa o polityce rosyjskiej, bardzo twarda rozmowa o sytuacji na Ukrainie. Była też rozmowa o współpracy regionalnej, bo są tematy, w których należy współpracować – wylicza Gość Radia ZET.

Marcin Przydacz pyta publicznie wiceszefa MSZ Marcina Bosackiego: - Dlaczego on nie naciska na premiera, żeby premier nam, Kancelarii Prezydenta, MSZ przysyłał jakiekolwiek notatki ze swoich rozmów? - Od 9 miesięcy nie dostaliśmy żadnej notatki, z żadnej rozmowy pana premiera. Rozmawiam z dyplomatami w MSZ i mówią, że tak się nie da pracować, bo nie wiedzą, co premier ustala i z kim rozmawia – dodaje szef Biura Polityki Międzynarodowej.

- Premier próbuje budować jakąś fałszywą narracją o rzekomej prorosyjkości… Prezydent jest człowiekiem ściganym przez Putina, a Donald Tusk, który to mów ściskał się z Władimirem Putinem. Ma najwięcej zdjęć ze spotkań, zbijania żółwików z Putinem. Czy naprawdę panie Tusk, wydaje się panu, że ludzie nie pamiętają tego, że pan był najbardziej prorosyjskim premierem? – mówi Marcin Przydacz, zwracając się do premiera.

Ślubowanie 2 sędziów TK? - Dziś o 12:00 w Pałacu Prezydenckim konferencja szefa Kancelarii. Wyjaśni w szczegółach chęć prezydenta naprawy sytuacji wokół TK. Prezydent ma poczucie, że trzeba wykonać tu pewne działania. Muszą być zgodne z prawem i konstytucją – komentuje minister. - Wszyscy wiemy, że ten wybór, działania Sejmu przez ostatnie tygodnie są daleko odbiegającego od tego, jak powinien wyglądać wybór sędziów TK. W moim przekonaniu zostały naruszone przepisy konstytucji i ustawy. Przez prawie 1,5 roku nie był wybierany żaden sędzia TK, by paraliżować pracę najważniejszego organu konstytucyjnego – dodaje Gość Radia ZET.

Marcin Przydacz o polityce Izraela: Nie dałoby się jej obronić w sensie moralnym. Wiele działań w niezgodzie z prawem

Czy Izrael stoi po jasnej stronie mocy? – Nie – odpowiada Gość Radia ZET Marcin Przydacz. Szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta zaznacza w internetowej części programu, że, jeśli chodzi o politykę Izraela, to „w żaden sposób nie dałoby się jej w sensie moralnym obronić”. - Tu wiele działań jest prowadzonych w niezgodzie z prawem, prawem humanitarnym, międzynarodowym – ocenia prezydencki minister i dodaje, że „pewne działania przekraczają normy, np. to, co wydarzyło się w Gazie czy to, co dzieje się wokół Izraela”.

Spór o ambasadorów – niektóre kraje nazywają Polskę oszustem?

Marcin Przydacz opisuje swoje rozmowy z „dyplomatami” i „dyrektorami” w MSZ, ws. ambasadorów: - Wszyscy mówią, że to propozycja która może być zaakceptowana przez stronę rządową, ale słyszymy „ale Donald Tusk się nie zgadza, nie chce porozumienia z prezydentem, z prezydentem ma być tylko wojna, żadnej współpracy”. Szef Biura Polityki Międzynarodowej dodaje, że „wraca po kilku miesiącach kierownik placówki z Rady Europy, Brukseli, Wilna, Rygi i są już kolejne nazwiska”. - Są też takie placówki, w których polskiego kierownika placówki nigdzie się nie przyjmuje, bo dane państwo mówi „chwila, miał być ambasador”. Jedno państwo w Ameryce Południowej, w Europie południowej mówi „nie będziemy dać się oszukiwać, jesteście oszustami” – przytacza minister Przydacz.

Czystki etniczne chrześcijan w Nigerii? - Prezydent nie jest bierny. Rozmawiał o tym m.in. z prezydentem Trumpem. Moment, kiedy Amerykanie zbombardowali część jednostek islamistów w Nigerii, była o tym rozmowa – mówi minister.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET