Rzecznik PiS o referendum: Zwiąże ręce każdej władzy. Prewencyjne zablokowanie decyzji

4 min. czytania
16.08.2023 08:00
Obserwuj nas na Google

- Chodzi o to, by nigdy – po tych wyborach czy za kolejne lata – jeśli ktokolwiek chciałby majstrować przy tych sprawach, zgodzić się na przymusowy dyktat Brukseli, podnieść wiek emerytalny, to referendum ma możliwość zablokowania decyzji w sposób prewencyjny – mówi Gość Radia ZET Rafał Bochenek.

Rafał Bochenek
fot. RadioZET

Rzecznik PiS wyjaśnia, że jeśli referendum będzie wiążące, to „zwiąże ręce każdej władzy i uniemożliwi np. podniesienie wieku emerytalnego wbrew woli obywateli”.

Pytania referendalne? „Te 4 sprawy najczęściej pojawiały się w dyskusjach z Polakami”

Dopytywany przez Iwonę Kutynę o to, dlaczego partia rządząca chce zapytać o przymusową relokację, wiek emerytalny, wyprzedaż państwowych przedsiębiorstw oraz barierę na granicy z Białorusią, polityk odpowiada: - Jeździliśmy po Polsce i to właśnie z ust Polaków słyszeliśmy, że te problemy są dla nich istotne. - Polacy obawiają się, że gdyby nie daj Bóg opozycja doszła do władzy, mogłoby dojść do zmian, jeśli chodzi o kluczowe kwestie – dodaje rzecznik Prawa i Sprawiedliwości. Gość Radia ZET zaznacza, że wyżej wymienione sprawy są sprawami ważnymi. - Pewnie można byłoby postawić kilka kolejnych pytań, ale te 4 sprawy najczęściej pojawiały się w naszych dyskusjach z Polakami – mówi w Radiu ZET Rafał Bochenek.

- My podnosić wieku emerytalnego nie będziemy. Jeśli obiecujemy, że nie zgodzimy się na dyktat przymusowej relokacji, to tego się trzymamy – zapewnia Gość Radia ZET. Co, jeśli obywatele zagłosują nie po myśli obecnych rządzących? - Jesteśmy gwarantem tego, że żadnych decyzji wbrew polskiemu społeczeństwu na pewno nie podejmiemy – mówi rzecznik partii.

Rafał Bochenek o Donaldzie Tusku: Marionetka. Będzie uległy wobec Niemców

- Nie możemy sobie pozwolić, by jacykolwiek politycy w sposób tak ordynarny, jak Manfred Weber – de facto szef Donalda Tuska – sugerował, kogo należy w Polsce zwalczać, jaką należy tworzyć zaporę – tak rzecznik PiS komentuje w Radiu ZET projekt uchwały ws. obcej ingerencji w proces wyborczy w Polsce, który trafił do Sejmu. Rafał Bochenek zaznacza, że „to nie tylko Weber mówił o zwalczaniu PiS, o wrogim przeciwniku, ale mówili również inni politycy niemieccy, np. p. Barley, która mówiła, że Polskę i Węgrów należy zagłodzić”.

Zdaniem partii rządzącej, Donald Tusk „doznał namaszczenia” z ust Ursuli von der Leyen i to pokazuje, że Niemcy mają interes w tym, by to właśnie lider PO został ponownie premierem. - Doskonale wiemy, że Tusk jest ceniony bardzo przez Niemców, nie bez kozery dostał stanowisko szefa Radu Europejskiej – uważa Gość Radia ZET. Jego zdaniem szef Platformy „jest politykiem wygodnym dla Niemców i na pewno będzie wobec Niemców uległy”. - Tak zachowywał się, kiedy był szefem Rady Europejskiej, była prowadzona zła polityka otwartych drzwi multikulti w zakresie nielegalnej migracji. Tak też zachowywał się, kiedy był szefem polskiego rządu – mówi Rafał Bochenek.

Dopytywany przez prowadzącą o debatę Weber-Morawiecki, rzecznik PiS odpowiada: - Pan Weber zasugerował, żeby w debacie wziął udział jego reprezentant w Polsce, czyli Tusk, więc to też jest znamienne. - My na pewno chcielibyśmy debatować z panem Weberem, bo lepiej rozmawiać z mocodawcą, a nie jakąś marionetką tutaj, a Donald Tusk na pewno słucha się Berlina – mówi Bochenek.

Zdaniem polityka PiS, „politycy PO nerwowo reagują” na pytania referendalne. - To dotyczące wyprzedaży majątku państwowego, najbardziej oburzyło niemiecką prasę, że to pytanie uderza w niemiecką politykę. Każdy może sobie dopowiedzieć, o co chodzi – mówi Gość Radia ZET.

Rafał Bochenek o debacie Kaczyński-Tusk: Niech Donald Tusk najpierw debatuje sam ze sobą. Ataki? Nasz lider jest mocno pieszczotliwy

- Jak rozmawiać z człowiekiem, który sam, co rusz, każdego ranka zmienia zdanie? We wszystkim. To niepoważne. Chociażby w kwestii muru na granicy. Tusk był przeciwnikiem, wyśmiewał tę inicjatywę – odpowiada Gość Radia ZET Rafał Bochenek, pytany w internetowej części programu o debatę Jarosława Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem. - Najpierw niech pan Tusk sam debatuje z sobą. Niech ustali jedną wersję, której będzie się trzymał. Jednego dnia jest w stanie obiecać w debacie wszystko, a za 2 dni powie zupełnie co innego – komentuje rzecznik PiS. Jego zdaniem, politycy opozycji, w tym lider PO co innego mówią w kraju, a co innego poza jego granicami. - Niech sam ze sobą ustali wersję zdarzeń i dopiero potem można się do tego odnosić – mówi Gość Radia ZET.

Listy PiS? „Kierownictwo partii powoli pochyla się nad poszczególnymi propozycjami kandydatów”

Pytany o listy wyborcze Prawa i Sprawiedliwości, rzecznik partii odpowiada: - Myślę, że wkrótce. - Kierownictwo partii powoli pochyla się nad poszczególnymi propozycjami kandydatów do poszczególnych okręgów. Jest taka konsultacja kuluarowa wewnątrz kierownictwa. Zapewne wszystkie decyzje zapadną w najbliższych dniach – zapewnia gość Iwony Kutyny.

Dopytywany o koszt kampanii wyborczej, Rafał Bochenek komentuje, że partia będzie chciała wykorzystać limity dozwolone ustawowo. - Pewnie wydamy tyle, ile inne partie, wszystko zgodnie z przepisami prawa. Tak zawsze było, bo PiS nigdy nie miało problemu z rozliczaniem swoich kampanii. Zawsze nasze sprawozdania były akceptowane – mówi polityk.

Rzecznik PiS zaprasza opozycję na „pikniki 800+”

- Pikniki 800+ są organizowane przez rząd, otwarte dla polityków opozycji. Serdecznie zapraszam na te pikniki polityków PO, PSL, Lewicy, bo tam omawia się politykę społeczną rządu, Polacy zgłaszają swoje sugestie i uwagi – mówi Rafał Bochenek.

Pytany o atakowanie przeciwników politycznych, rzecznik PiS ocenia, że „tu Donald Tusk ma dużo więcej na sumieniu” i dodaje: - Nasz lider jest mocno pieszczotliwy.

- Mamy inflację, którą stopniowo staramy się zdusić, utrzymujemy miejsca pracy. Wszystkie działania, które podejmujemy mają zmitygować negatywne skutki ogólnoświatowego kryzysu – mówi Gość Radia ZET. - Nie zostawiamy ludzi na pastwę losu. Proszę sobie przypomnieć, kiedy mieliśmy kryzys finansowy w Polsce, kiedy rządził Tusk, PO i PSL: zaciskanie pasa, podniesienie wieku emerytalnego, zabranie Polakom z OFE 150 mld i przejedzenie tych pieniędzy, grabiercza prywatyzacja – dodaje. - Prawie 60 mld z prywatyzacji – gdzie są te pieniądze? Zostały zabrane, czy to z prywatyzacji czy z OFE i nic z tego nasi rodacy nie mieli. Nie było na nic, na żadną wyprawkę dla dziecka, na żadne świadczenia społeczne, na sensowną waloryzację dla emerytów – komentuje Rafał Bochenek.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET