`

Wiceminister rodziny o 800+: Na pewno czeka nas dyskusja o podwyższeniu. Nie będzie waloryzacji

4 min. czytania
26.08.2026 07:07
Obserwuj nas na Google

Sebastian Gajewski o 800+: - Na pewno czeka nas dyskusja o podwyższeniu. - Nie będzie progu dochodowego i waloryzacji - dodaje Gość Radia ZET.

Sebastian Gajewski
fot. Radio ZET

Sebastian Gajewski w Gościu Radia ZET

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, polityk Lewicy w rozmowie z Beatą Lubecką:

- 800+ w tej chwili to jest kwota adekwatna, ale na pewno w przyszłości czeka nas dyskusja o tym, czy świadczenie należy podwyższyć. Zdajemy sobie sprawę, że siła nabywcza pieniądza spada i pewnie przyjdzie taki moment na dyskusję kiedy, od kiedy i o ile podwyższyć świadczenie 800+ - mówi w Radiu ZET wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastian Gajewski.

Choć, jak dodaje, to nie jest perspektywa tego i przyszłego roku.

Gajewski: Automatycznie odnawiany wniosek od następnego okresu świadczeniowego

- Projekt ustawy jest gotowy, przeszedł rządowy proces legislacyjny. Jedna ze zmian deregulacyjnych, które zmniejszają bariery biurokratyczne, obciążenia administracyjne – odpowiada Gość Radia ZET, pytany o zmiany w 800+, czyli że raz złożony wniosek będzie odnawiany automatycznie. Od kiedy? - Od następnego okresu świadczeniowego – zapowiada wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Co z waloryzacją 800+? Sebastian Gajewski nie pozostawia złudzeń: - Nie mamy w ustawie o pomocy państwa wychowywaniu dzieci mechanizmu waloryzacji takiej, która jest w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Wiceszef MRPiPS o progu dochodowym: Nie widzę możliwości ani potrzeby

- W państwie, w którym mamy bardzo niską dzietność i bardzo chcemy wspierać rodzicielstwo, uważam, że każdemu z rodziców, którzy podejmują się trudu urodzenia i wychowania dziecka należy się pomoc państwa. Bez względu na to czy rodzic jest zamożny, średnio zamożny czy mniej zamożny. Nie widzę możliwości ani potrzeby wprowadzania progu dochodowego – mówi Sebastian Gajewski, pytany o to, czy czeka nas wprowadzenie progu dochodowego w 800+. Wiceminister przyznaje, że „obsługą świadczenia dla całej Polski zajmuje się kilkadziesiąt osób. Część jest zatrudniona w Białymstoku i Zambrowie, część w Słupsku” i dzięki temu 800+ jest „bardzo tanie w obsłudze”. - Jeśli zdecydowalibyśmy się na wprowadzenie mechanizmu progu dochodowego, dodatkowych kryteriów – koszty byłyby znacznie większe – zaznacza gość Beaty Lubeckiej.

Zmiany w podatkach? „Postawiliśmy 2 warunki”

Pytany o zmiany podatkowe i negocjacje koalicyjne, polityk przyznaje, że jego partia postawiła 2 warunki, kiedy siadali do stołu. - Wszystkie zmiany muszą prowadzić do zwiększenia progresji podatkowej.  Im system podatkowy bardziej progresywny, to jest system uczciwy. Zmiany, które obejmują zwiększenie progresji, w tym nowy próg 24 proc. to zmiany, które odpowiadają naszym warunkom. Druga sprawa – żadne zmiany nie mogą doprowadzić do tego, że będzie mniej środków w budżecie państwa na aktywną politykę społeczną – opisuje Gość Radia ZET. Wyższy CIT – 22 proc. dla dużych firm? - Podwyżka dotyka firm, które mają duże przychody. Nikt mnie nie przekona, że 50 mln euro to mało i krzywdzimy polskie, małe firmy – komentuje wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Polityk Lewicy przeciwko wspólnemu startowi z KO: Jeśli ktoś chce głosować na Czarzastego czy Biejat to nie za bardzo chce na Tuska i Giertycha

- Czy KO i Lewica powinny pójść razem do wyborów? – pyta Beata Lubecka.

- Nie – odpowiada Gość Radia ZET Sebastian Gajewski.

Innego zdania jest 55 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

Dlaczego te partie nie powinny razem startować? - KO to partia centrowa, liberalna, a Nowa Lewica, nasze środowisko to formacja lewicowa, socjaldemokratyczna, mamy różne programy i wyborców i to się przekłada na rzeczywistość wyborczą – tłumaczy polityk Lewicy. Jego zdaniem „jeśli ktoś chce głosować np. na Włodzimierza Czarzastego albo Magdę Biejat, to nie za bardzo chce głosować na Donalda Tuska albo Romana Giertycha”. Porozumienie o wspólnym starcie zostało już zawarte? - Podchodziłbym z dystansem do wszelkich doniesień, które przedstawiają niektóre telewizje prawicowe w Polsce – komentuje Sebastian Gajewski w rozmowie z Beatą Lubecką.

Polityk zaznacza również, że poparcie Lewicy jest stabilne i dodaje: - Jest całkiem dobrze, nie mamy powodów do niepokoju. Jednak, zdaniem Gajewskiego „wszyscy mamy w Polsce powody do niepokoju” przez wyniki sondażowe partii Grzegorza Brauna, ponieważ „rosnące poparcie dla partii tego człowieka, któremu są stawiane kolejne zarzuty, sieje nienawiść, kompromituje Polskę w PE, jest po prostu złym człowiekiem i wszystkich to powinno niepokoić”. - Tacy ludzie nie tylko nie powinni rządzić, ale też tacy ludzie nie powinni być w polskim życiu publicznym – uważa polityk Lewicy.

Wiceminister rodziny o asystencji osobistej: Spokojnie z pół miliona ludzi skorzysta. Zarobki od ponad 40 do ponad 50 złotych za godzinę

Co z asystencją osobistą? - Mamy projekt ustawy, został przyjęty przez rząd, przeszedł przez pierwsze czytanie w Sejmie, na wrześniowym posiedzeniu będzie drugie czytanie. My ten projekt dowieziemy, asystencja osobista będzie od 2028 roku dostępna dla osób z niepełnosprawnością – zapewnia Gość Radia ZET Sebastian Gajewski, w internetowej części programu.

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej wylicza, że „skorzysta ok. 100 tys. osób z niepełnosprawnością, będzie ok. 150 tys. asystentów, no i wiadomo, że skorzystają członkowie rodzin osób z niepełnosprawnościami, którzy będą mogli w tym czasie, w którym asystent osobisty będzie wspierał osobę z niepełnosprawnością (…) będą mogli wejść na rynek pracy”. - Tak spokojnie z pół miliona ludzi na tych rozwiązaniach skorzysta – dodaje gość Beaty Lubeckiej.

Koszt asystencji osobistej? - Ponad 2 mld w pierwszym roku, ponad 3 mld w drugim, ponad 4 mld w trzecim roku. Dlaczego? Najpierw prawo będą miały osoby najbardziej potrzebujące, czyli te, które mają od 90 punktów poziomu wsparcia, potem wejdą osoby z 85 punktami, potem z 80 punktami – wyjaśnia wiceszef MRPiPS i dodaje, że „asystencja osobista będzie przysługiwać w wymiarze od 20 do 240 godzin godzin miesięcznie.

Zarobki asystenta? - Usługi będą wymierzone przez liczbę godzin, stawki będą zróżnicowane. Będą wynosiły od ponad 40 do ponad 50 złotych za godzinę. Zatrudnienie na podstawie umowy zlecenia albo B2B – zapowiada wiceminister Gajewski.

- Wybieram się na Campus Polska Przyszłości dlatego, że zostałem zaproszony przez organizatorów, kilka miesięcy temu przez panią minister Katarzynę Lubnauer, a jutro będę w panelu odpowiadał o wpływie AI na rynek pracy – zapowiada polityk Lewicy.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET