`

Szef MON stanowczo o żołnierzach na Grenlandii: Nasza obecność nie jest potrzebna

5 min. czytania
20.01.2026 19:37
Obserwuj nas na Google

Wicepremier, szef MON i prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz: Nasza obecność na Grenlandii nie jest potrzebna. Rada Pokoju? - Jestem w stałym kontakcie z prezydentem - komentuje Gość Radia ZET.

Władysław Kosiniak-Kamysz
fot. RadioZET

Władysław Kosiniak-Kamysz w Gościu Radia ZET

- Nie ma takiej potrzeby. Polska pokazuje pozycję łącznika między USA, a Europą. Dania jest dla nas bardzo ważnym partnerem, ale dziś nasza obecność na Grenlandii nie jest potrzebna. Potrzebne jest doprowadzenie do politycznego porozumienia – mówi Gość Radia ZET Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany o to, czy Polska wyśle swoje wojska na Grenlandię. Wicepremier i minister obrony podkreśla, że w tej sprawie w rządzie jest „jednolite stanowisko”.

Szef MON zaznacza, że Polska idzie „w kierunku transatlantyka, a transatlantyk łączy Europę z USA i rolą naszą jest szukanie politycznego porozumienia”. - Szanując Danię i dbając o dobre relacje z USA, Polska musi być łącznikiem – mówi wicepremier Kosiniak i dodaje, że dokładnie to mówił Amerykanom w rozmowach z nimi. - Często emocje kreowane w polityce przez najważniejszych aktorów na świecie są bardzo wysokie. Słowa są bardzo daleko idące, nawet buńczuczne, a potem dochodzi do stabilizacji – komentuje polski polityk.

- Wymaga to głębszej analizy. Zbyt poważna sprawa, by odpowiedzieć jednym zdaniem – odpowiada Gość Radia ZET, pytany o to, czy prezydent Nawrocki powinien przyjąć zaproszenie od Donalda Trumpa do Rady Pokoju. Tylko 29 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że polski prezydent takie zaproszenie przyjąć powinien. - Popieramy wszystkie działania i wysiłki USA na rzecz bezpieczeństwa – zapewnia Władysław Kosiniak-Kamysz dodając jednak, że „ratyfikacja umów międzynarodowych, jeśli to byłaby nowa instytucja, to jest wieloetapowy proces – decyzja Rady Ministrów, parlamentu i prezydenta”. Co zrobi Karol Nawrocki? - Wszyscy musimy być w dialogu. Dialog między rządem, a prezydentem jest. Jest kontakt, ja jestem w stałym kontakcie z prezydentem Nawrockim – mówi wicepremier i szef MON. Polityk zaznacza, że ws. Rady Pokoju jest wiele niewiadomych, w każdym kraju. - Pytanie, jaka to będzie rada, pytanie o zgodność z celami mandatu ONZ, jakie mają być uprawnienia, jak ona ma funkcjonować – wylicza Gość Radia ZET.

Władysław Kosiniak-Kamysz opisuje, że wczoraj minister Sikorski przedstawił na Radzie Ministrów informację, „opierając się o art. 89 konstytucji, jaka jest analiza zgodności z mandatem Organizacji Narodów Zjednoczonych, celami strategicznymi Polski i regionu oraz spójności NATO i UE”. Choć, zdaniem ministra obrony, „na pewno towarzystwo Putina i Łukaszenki nie jest takim, w którym chce się przebywać”.

Co dalej? - Ja nie sądzę, żeby w czwartek doszło do zatwierdzania już jakichś decyzji. Raczej może być wykonany jakiś symboliczny gest – komentuje Kosiniak i zaznacza, że każdą inicjatywę USA trzeba poważnie rozważyć.

Minister obrony o wykolejonym pociągu: Nie wykryto materiałów wybuchowych. Nic nie wskazuje na akt dywersji

- Od godzin wieczornych wszystkie służby działają – Straż Ochrony Kolei, Policja, ABW. Z informacji, które uzyskałem w nocy, po analizie – nie wykryto żadnych elementów związanych z materiałami wybuchowymi. 99 proc. – efekt zużycia, zmęczenia materiału, mrozu – mówi w Radiu ZET Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany o wykolejony pociąg na trasie Miechów-Słomniki. Gość Radia ZET podkreśla, że „to jest odcinek, w którym pociąg przejeżdża co 3-4 minuty, a kilka minut wcześniej pociąg jechał tą trasą”. - Nic na razie nie wskazuje, by to był jakikolwiek akt dywersji – komentuje wicepremier. Szef MON zaznacza, że do rozeznania skierowane były psy oraz „inne elementy operacyjne” – i nic nie wskazuje na udział jakichkolwiek materiałów wybuchowych.

Kiedy będzie aplikacja do zgłaszania podejrzanych sytuacji? Szef MON: Kończymy prace. Wojsko jest zdeterminowane

- Wczoraj rozmawialiśmy o tym z dowódcami. My tę apkę wdrożymy. MON kończy prace nad tym, użyteczność jest potwierdzana – odpowiada Gość Radia ZET Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany w internetowej części programu o to, kiedy będzie dostępna aplikacja do zgłaszania podejrzanych sytuacji, sabotażu. - Do 28.02 jest postanowienie prezydenta dot. operacji „Horyzont” i w tym czasie, też po przeszkoleniu SOK będzie to uruchomione – zapowiada minister obrony narodowej podkreślając, że w tej sprawie „wojsko jest zdeterminowane”.  

Kosiniak o konflikcie zbrojnym: Nie będzie pozwolenia na wyjazd kogokolwiek

Pytany przez słuchacza o to, czy w razie agresji, ojciec 3 dzieci będzie mógł wyjechać z Polski, szef MON stanowczo zapowiada: - Jeśli doszłoby do jakiegoś konfliktu zbrojnego, to mężczyźni  są objęci obowiązkiem i nie będzie pozwolenia na wyjazd kogokolwiek, jeśli będzie objęty obowiązkiem służby wojskowej.

Władysław Kosiniak-Kamysz przestrzega Polskę 2050: To wszystko się rozpadnie, jeśli nie będą potrafili uszanować Hołowni. Żałuję, że nie wystartował

- Gdyby tylko mógł, to by pewnie wystartował. Nie może, bo przyjęli inną decyzję powtórzenia tylko II tury. Żałuję. Jak jest partia i nazywa się „Szymon Hołownia” w jakiejś części, to Szymon Hołownia jest jej liderem. Zmiana nazwy? Już takie widziałem i one raczej źle kończyły – przyznaje prezes PSL, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Kosiniak-Kamysz powtarza, że żałuje, ponieważ to Hołownia „jest autentycznym liderem tego środowiska, jest jego twórcą”. - Trudno mi sobie wyobrazić, żeby Szymon Hołownia był odepchnięty na margines. Jeśli potrafią go uszanować, to utrzymają jedność. Jeśli nie będą potrafić go uszanować to się to rozpadnie – przestrzega prezes ludowców. Dlaczego były marszałek podjął taką decyzję? - Może głosy, które mu podpowiadały – nie wiem czy były życzliwe – nie wiem, czy dobrze życzyły jemu czy sobie, tym, którzy je wyrażali – komentuje Gość Radia ZET. - Mam nadzieję, że środowisko PL2050 poważnie odczyta wynik wyborczy i poważnie potraktuje to, co mówiłem o uszanowaniu Szymona Hołowni – zaznacza Kosiniak-Kamysz.

Minister obrony o odejściu Urszuli Brzezińskiej-Hołowni: Chciałbym, żeby służyła dłużej. Podchodzę emocjonalnie

Pytany o Urszulę Brzezińską-Hołownię, która odchodzi z wojska, szef MON odpowiada, że to będzie strata, ponieważ żona byłego marszałka jest „bardzo dobrym pilotem, majorem, jest bardzo dobrym człowiekiem”. - Chciałbym, żeby służyła dłużej. Rozmawialiśmy, znam bardzo dobrze panią major. Chciałbym, żeby wróciła może kiedyś – przyznaje Gość Radia ZET. Minister obrony tłumaczy, że taka służba na pewno jest bardzo wymagająca dla mamy, żony, ponieważ czasem pełni się ją daleko od miejsca zamieszkania, dyżury są wielogodzinne. - Polskie lotnictwo jest szczególnie obciążone, w podrywaniu do misji, obserwacji, ochrony polskiego nieba. Z przyczyn ludzkich rozumiem. Wojsko jest wdzięczne i wszyscy jesteśmy wdzięczni za wiele lat służby, wspaniałe loty, za wszystko, co pani major dobrego dla Polski zrobiła – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz. Polityk przyznaje także: - Poza tym ona jest bardzo fajna, znamy się rodzinnie, moja żona zna się z żoną Szymona Hołowni, bardzo się lubią i emocjonalnie też podchodzę.

„Niech szczekają”

PSL pod progiem wyborczym? - Rytualne pytanie o sondaże. Rozmawiamy od 15 lat o sondażach PSL-u. Upadły w tym czasie: Ruch Palikota, Kukiz’15, Nowoczesna, Solidarna Polska nie istnieje. PSL w coraz lepszej kondycji – ocenia prezes ludowców. - Niech gadają, krzyczą, niech szczekają – my robimy swoje. Więcej zaangażowania w internecie, a wyniki będą lepsze – dodaje Gość Radia ZET.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET