Szef MSWiA: Niemieckie służby łamią prawo. Możemy rozważyć wprowadzenie kontroli

4 min. czytania
27.06.2024 07:45
Obserwuj nas na Google

- Stworzyliśmy polsko-niemiecką grupę pod przewodnictwem wiceministrów, gorącą linię i oczekujemy od tego momentu, od rozmowy, że nigdy więcej coś takiego się nie wydarzy. Jeśli się wydarzy? Będziemy domagali się wyjaśnień i tego, by strona niemiecka działała skutecznie. Możemy rozważyć wprowadzanie kontroli na granicy z Niemcami – zapowiada w Radiu ZET szef MSWiA Tomasz Siemoniak, pytany o kolejny przypadek, który ujrzał światło dzienne, przewiezienia migrantów przez Niemców do Polski.

Tomasz Siemoniak
fot. RadioZET

Tomasz Siemoniak Gościem Radia ZET

Gość Radia ZET podkreśla, że „nie ma zgody na to, żeby niemieckie służby – policja czy ktokolwiek – odwoziły takie osoby na stronę polską”. Niemieckie służby łamią prawo? - Oczywiście, że tak. I za to mnie niemiecka minister przeprosiła. Przeproszona została też Straż Graniczna i Policja, przez swoich odpowiedników – mówi minister spraw wewnętrznych i koordynator służb specjalnych. Gość Beaty Lubeckiej zapewnia, że Polska bada każdy taki przypadek. Tomasz Siemoniak zaznacza, że jeśli znów wydarzy się coś podobnego, to rząd „będzie musiał reagować na nowym poziomie”.

- Byliśmy bardzo stanowczy. Nie ma nic bardziej stanowczego, niż ostra reakcja premiera w rozmowie z kanclerzem Niemiec i moja rozmowa z szefową MSW Niemiec – przyznaje polityk.

Minister Siemoniak: Domagamy się od Niemców, by nie prowadzili kontroli na granicy

Szef MSWiA podkreśla, że bardziej dotkliwym problemem jest kontrola na granicy, którą prowadzą Niemcy, od wielu miesięcy. Teraz mają wytłumaczenie, że Euro. Co po Euro? - Strona niemiecka planuje kontynuować kontrole – przyznaje minister i dodaje: - Kontrole niemieckie uważamy za złe, domagamy się, żeby Niemcy tych kontroli nie prowadzili. Tomasz Siemoniak opisuje, że widział kolejki na granicy i zaproponował stronie niemieckiej rozmowy, by np. „osoby, które jadą do pracy, mieszkają blisko, by ci ludzie nie musieli stać w wielogodzinnych kolejkach”. - Kontrole uderzają – i mówiłem to szefowej MSW Niemiec – w obywateli Niemiec i Polski. Trzeba coś z tym zrobić, niezależnie od uwarunkowań politycznych w Niemczech – podkreśla polski minister spraw wewnętrznych.

Szef MSWiA o międzyrządowych konsultacjach z Niemcami: Granica kluczowa, ale jest mnóstwo spraw

Pytany o międzyrządowe konsultacje, które mają odbyć się 2 lipca, minister zapowiada, że do Polski przyjedzie prawie cały, niemiecki rząd, łącznie z kanclerzem. Czego będą dotyczyły rozmowy? - Bardzo szeroka agenda. Całe mnóstwo spraw: współpraca policji, nowe narkotyki, fentanyl… Granica jest kluczowa, krytyczna, ważna – wylicza Tomasz Siemoniak i zapowiada: - Bardzo chcemy, żeby nasi partnerzy z UE, z Schengen znacznie bardziej się angażowali w te sprawy organizacyjnie i finansowo.

Szef MSWiA o granicy z Białorusią: Chcemy, żeby państwa UE się dołożyły. Finansowo i fizycznie, obserwatorzy z UE

O co Polska będzie zabiegała? - O pieniądze w UE i wsparcie na różne przedsięwzięcia. W tym tygodniu podpisujemy umowę na nową linię zapory elektronicznej, w przyszłym tygodniu chcemy podpisać umowę na uszczelnienie fizyczne zapory. Chcemy, żeby państwa UE dołożyły się do rożnych działań, które prowadzimy na granicy [z Białorusią – red.], żeby miały świadomość tego, co się tam dzieje – zapowiada Tomasz Siemoniak, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Szef MSWiA podkreśla, że „razem te przedsięwzięcia, które przewiduje rząd w tym roku, to koszt rzędu kilkuset milionów złotych”. - Bardzo chcemy, żeby Unia Europejska i partnerzy mieli świadomość, że wszyscy ponoszą skutki tego, co się dzieje. Chcemy, żeby Niemcy i Francja mocno się w te działania włączyły. Fizycznie i finansowo – przyznaje minister spraw wewnętrznych Polski. - Rozmawiamy o tym, absolutnie byłbym za tym, by obserwatorzy [byli na granicy polsko-białoruskiej – red.], którzy widzieli, jak wygląda sytuacja i przekazywali swoim rządom, absolutnie to sobie wyobrażam. Obserwatorzy z UE – ujawnia Tomasz Siemoniak, w rozmowie z Beatą Lubecką.

- Według statystyk jest o 30 proc. mniej prób [przekroczenia granicy z Białorusią – red.], od jakichś 2 tygodni. Przemytnicy ludzi? Mamy razem setki osób zatrzymanych czy aresztowanych – mówi minister.

Ustawa o obronie cywilnej? Tomasz Siemoniak zapowiada: Jeszcze w lipcu ma trafić do Sejmu

- Mój zastępca prowadzi konsultacje, ja jestem po serii rozmów z premierem Kosiniakiem-Kamyszem na temat finansowania budowy schronów, systemu alarmowania ludności. Postawiłem cel, żeby trafiło to do Sejmu jeszcze przed przerwą urlopową, w lipcu – ujawnia szef MSWiA, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Tomasz Siemoniak podkreśla, że to „trudne i ambitne” zadanie, a nad ustawą pracuje „mnóstwo ludzi”. - Ustawa, która zmienia całe państwo. Elementów jest kilkadziesiąt – podkreśla minister spraw wewnętrznych i administracji. Co ze schronami? Minister Siemoniak zapowiada, że to będzie „montaż finansowy”, czyli na budowę część pieniędzy z rządu, a część z samorządu.

Siemoniak o systemie bezpiecznej łączności na wypadek wojny: Koszt ok. 4 mld złotych. Drogie przedsięwzięcie

Dopytywany o system bezpiecznej łączności na wypadek wojny, szef MSWiA przyznaje, że jego resort taki system tworzy. - To jest konieczny element ustawy [o obronie cywilnej – red.]. Powołałem pełnomocnika ds. tworzenia bezpiecznej łączności państwowej – został nim gen. Bondaryk – komentuje Gość Radia ZET. Dopytywany przez Beatę Lubecką o koszt takiego systemu, szef MSWiA odpowiada, że to ok 4 mld złotych. - To drogie przedsięwzięcie, ale państwo musi coś takiego przeprowadzić. Minister, premier musi mieć bezpieczne połączenie z wojewodą, służby muszą się komunikować. Absolutny elementarz – podkreśla Gość Radia ZET.

Siemoniak o Policji: Muszą być podwyżki

Pytany o 15 tys. wakatów w Policji, szef MSWiA przyznaje, że to „niesłychanie trudna sytuacja”. - Rozwiązania płacowe to oczywista rzecz. Musimy poprawić płace. Muszą być podwyżki – mówi Tomasz Siemoniak. Jego zdaniem również „muszą być też rożne rozwiązania prawne, które wzmacniają przywiązanie do służby”. - Przez 8 lat nikt się tymi problemami nie zajmował, nikt nie widział tego, że rośnie liczba wakatów w Policji. Skupiano się na rzeczach kompletnie niemających długofalowego znaczenia – ocenia szef MSWiA.

Fentanyl? - Minister zdrowia chce w ciągu najbliższych dni przedstawić rozwiązania legislacyjne. Receptomaty, teleporady stają się narzędziem do patologii i przestępstw. Moje zdanie jest takie, że w receptomatach nie powinno być recept na leki, z których można wytwarzać narkotyki – mówi szef MSWiA.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET