Szef MSZ o wsparciu od Niemiec: Zawsze to więcej, niż 0, które uzyskał PiS
- Jeśli ja dobrze pamiętam matematykę ze szkoły, to każda suma porównana z zero jest nieskończona. Cokolwiek Niemcy teraz wypłacą, to będzie to nieskończenie więcej, niż to, co uzyskał PiS. A PiS uzyskał zero – mówi szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski, pytany przez Beatę Lubecką o zapowiedź kanclerza Niemiec, że jego kraj będzie starał się realizować wsparcie na rzecz osób ocalałych z okupacji.
Gość Radia ZET - Radosław Sikorski
- Chcemy uzyskać niemiecki gest przyznania się do odpowiedzialności moralnej i zadośćuczynienia wobec ofiar. I cokolwiek uzyskamy, to będzie to nieskończenie więcej niż to, co uzyskał PiS – podkreśla Gość Radia ZET. Szef MSZ dodaje, że jego poprzedniczka, Anna Fotyga „stwierdziła na piśmie, że Polska reparacji się zrzekła”. - Tak samo w nocie do rządu niemieckiego, sprzed 1,5 roku, jadąc do Berlina miałem ze sobą wydrukowany tekst. Słowo „reparacje” nie pada. Nie podano też numer konta – mówi w Radiu ZET Radosław Sikorski.
Minister spraw zagranicznych o „50 trylionach”
- PiS prowadził politykę, która polegała na tym, że będziemy utrzymywać z Niemcami złe stosunki przez dekady, a na koniec może zapłacą 50 trylionów, czy ile tam wyliczyli – ocenia szef polskiej dyplomacji. Jego zdaniem jest to „demagogia, mająca na celu podtrzymanie resentymentu i wrogości Polaków wobec ważnego sojusznika”.
Pytany o to, czy prawdą jest, że Mateusz Morawiecki wywierał wpływ na włoską premier, by ta odmówiła przyjęcia nowego ambasadora Polski – o czym pisze Gazeta Wyborcza - Radosław Sikorski komentuje: - Nie wykluczam, że tak mogło być. Szef MSZ ocenia, że „nacjonaliści mają Polskę i patriotyzm na ustach, ale uważają, że to obowiązuje tylko plemiennie”. - Polska jest Polską tylko, kiedy oni są u władzy – mówi Gość Radia ZET i dodaje, że gdy demokracja decyduje o odsunięciu ich od władzy, to uważają, że można każde świństwo następnemu rządowi wyrządzić”. Dopytywany o Ryszarda Schnepfa, minister odpowiada, że to „bardzo doświadczony dyplomata, były wiceminister, były ambasador w Waszyngtonie, mówi po włosku i będzie lepszym ambasadorem, niż poprzedni”.
Szefowie MSZ i MON polecą z prezydentem na szczyt NATO. Sikorski: To samolot państwa polskiego, a nie Kancelarii Prezydenta
- Naturalnie. To jest samolot państwa polskiego, a nie Kancelarii Prezydenta. Jeden samolot do Waszyngtonu? Tak – zapowiada Gość Radia ZET Radosław Sikorski, pytany o to, czy on i Władysław Kosiniak-Kamysz polecą razem z prezydentem, jednym samolotem na szczyt NATO. Dopytywany o spotkanie przed szczytem, minister spraw zagranicznych zapowiada, że ministrowie pojawią się u prezydenta i dodaje: - Na ważne wydarzenie, jakim jest szczyt NATO, Rada Ministrów uchwali swoje stanowisko, by pan prezydent wiedział, czego się trzymać i by stąpał po bezpiecznym gruncie.
Radosław Sikorski: Prezydent powinien reprezentować państwo, a nie tworzyć własną politykę zagraniczną. Konstytucja mówi, że prezydent współpracuje z rządem, a nie na odwrót
Pytany o spór między rządem i prezydentem o ambasadorów, szef MSZ przyznaje, że w tej sprawie nic się nie zmieniło. - Mimo 2 prób nawiązania porozumienia, pan prezydent nadal nie podpisuje, bo pan prezydent uważa, że ma prawo do decydowania, z kim rząd ma pracować. Przypomnę, że pan prezydent podpisuje nominacje ministerialne, w tym moją – mówi minister spraw zagranicznych i przypomina, że prezydent „nie ma tu wolnej woli”. - Konstytucja w art. 133 mówi, że prezydent współpracuje z rządem, a nie na odwrót – dodaje Radosław Sikorski. Co, jeśli nie będzie porozumienia ws. ambasadorów? - Będziemy robić to, co musimy. Ambasadorowie kolejni już wyjeżdżają, a będą jeszcze kolejni – zapowiada szef MSZ. Minister Sikorski podkreśla, że tutaj współpraca rząd-prezydent jest wręcz konieczna, ale „pod warunkiem, że obydwa konstytucyjne ośrodki rozumieją swoją rolę”. - Art. 146 konstytucji mówi, że Rada Ministrów prowadzi politykę zagraniczną Polski, a prezydent jest najwyższym przedstawicielem państwa. Powinien reprezentować Polskę, a nie tworzyć własną politykę. Polska nie może mieć 2 polityk zagranicznych – komentuje Gość Radia ZET Radosław Sikorski, w rozmowie z Beatą Lubecką.
Zamknięcie granicy z Białorusią? Szef MSZ: Żadnych opcji nie wykluczamy. Zależy od Białorusi. Mamy podstawowe postulaty
- Żadnych opcji nie wykluczamy – mówi Gość Radia ZET Radosław Sikorski, pytany w internetowej części programu o to, czy Polska zamknie granicę z Białorusią. Szef MSZ zaznacza, że „od Białorusi zależy, czy chce mieć lepsze stosunki, dobro sąsiedzkie z Polską, czy gorsze”. - Mamy bardzo podstawowe postulaty: ma wyjść Andrzej Poczobut i ma się skończyć akcja wysyłania siłą migrantów – mówi minister spraw zagranicznych. Dopytywany o sytuację na granicy, Radosław Sikorski opisuje, że „akcja włączana i wyłączana”. - Są miesiące, że mamy 0 migrantów, a potem nagle jest 300-400 osób dziennie – dodaje Gość Radia ZET.
Dopytywany o działanie niemieckich służb i przewożenie do Polski migrantów, szef polskiego MSZ odpowiada: - W mojej obecności pani minister spraw wewnętrznych Niemiec przeprosiła za te incydenty i zapewniła, że to się nie powtórzy. - Są procedury, które trzeba stosować, ale proszę pamiętać, że tysiące migrantów trafia przez Polskę do Niemiec – dodaje minister.
Sikorski zapowiada: Będę zabiegał o instytucję NATO-wską w Bydgoszczy. Jedziemy jako wzór do naśladowania
Pytany o szczyt NATO, szef MSZ ocenia, że Polska będzie miała bardzo mocną pozycję. - Jesteśmy krajem w NATO, który wydaje najwięcej na obronność, w proporcji do PKB. Po pierwsze – jedziemy tam jako wzór do naśladowania. Po drugie – jako kraj, który udzielił olbrzymiego wsparcia Ukrainie – zapowiada minister spraw zagranicznych. Radosław Sikorski dodaje również: - Ja będę zabiegał – i cała delegacja – o utworzenie w Bydgoszczy drugiej instytucji NATO-wskiej, tzw. Centrum Analiz Wojny w Ukrainie i szkolenia Ukraińców. - Będziemy zabiegać w ogóle o wzmocnienie flanki wschodniej – mówi minister. - Wojna w Ukrainie wojną w Ukrainie, ale my mamy w Polsce teraz 12 tys. obcych żołnierzy, budujemy tarczę Tuska i potrzebujemy wzmocnić naszą obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową - komentuje Radosław Sikorski w rozmowie z Beatą Lubecką.
Szef MSZ: Nie będziemy brzydzić się europejskimi pieniędzmi na tarczę Tuska. Legion Europejski? Zdolność operacyjna za ok. 2 lata
- Tusk ma rację, że obrona zewnętrznej granicy UE powinna być współfinansowana przez całą UE. My się nie będziemy brzydzić europejskimi pieniędzmi na tarczę Tuska [tarczę wschód – red.] – mówi Radosław Sikorski, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”.
Pytany o tzw. Legion Europejski, szef polskiej dyplomacji komentuje, że „w żargonie brukselskim są to tzw. siły szybkiego reagowania, które mają osiągnąć zdolność operacyjną za ok. 2 lata”. - To propozycja partii rządzącej w UE, EPL. Była to jedna z propozycji konferencji nt. przyszłości Europy, którą popieramy – dodaje minister spraw zagranicznych. Radosław Sikorski ocenia, że „Europejczycy, w tym Polacy domagają się większego bezpieczeństwa zdrowotnego i większego bezpieczeństwa wojskowego”.
Radosław Sikorski o wizycie prezydenta Zełenskiego: Podpiszemy deklarację
Pytany o wizytę prezydenta Ukrainy w Polsce, szef MSZ zapowiada: - Podpiszemy deklarację w formule G7 o długofalowej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa.
Pytany o wizytę Orbana w Kijowie, Radosław Sikorski odpowiada: - Mam nadzieję, że nie PR-owo tylko po to, żeby osłabić ostrze krytyki wobec siebie przed szczytem w sojuszu, tylko, że wyniknie z tego coś praktycznego. Co? - Że Węgry przestałyby blokować pomoc dla Ukrainy, transporty na Ukrainę i zdjęły weto z refundacji 2 mld złotych za sprzęt, który dostarczyliśmy Ukrainie – tłumaczy szef MSZ i dodaje: - Mam nadzieję, że nasza opozycja zrobi coś dla Polski i przekona Orbana, żeby przestał pieniądze blokować.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET