Minister jasno o religii i rozmowach z Kościołem: Nie zawsze można dojść do porozumienia

6 min. czytania
07.01.2025 07:30
Obserwuj nas na Google

Minister edukacji narodowej Barbara Nowacka: - My złożyliśmy pewną propozycję, a Episkopat przyszedł i naszą propozycję powiedział „nie zgadzamy się, my chcemy obowiązkowej religii lub etyki” – odpowiada Gość Radia ZET Barbara Nowacka, pytana o rozmowy z Kościołem na temat religii w szkołach.

Barbara Nowacka
fot. RadioZET

Barbara Nowacka w Gościu Radia ZET

Minister edukacji jasno dodaje: - Episkopat odrzucił propozycje, które składaliśmy, nie zawsze można dojść do porozumienia. Szefowa MEN deklaruje, że jej resort robił dużo, żeby ten konsensus znaleźć, była masa spotkań, ale ze strony kościelnej nie było zainteresowania. - Episkopat przygotowuje się do jednej lekcji religii – mówi Barbara Nowacka. - W swoich rozmowach z Kościołem powiedziałam bardzo wyraźnie, że dla mnie nauczanie filozofii powinno wrócić jako element i polskiego, i historii. Natomiast obowiązkowa lekcja religii lub etyki jest niedopuszczalna – podkreśla Gość Radia ZET.

Powrót obowiązkowych prac domowych? Większość uczestników sondy „za”, minister namawia rodziców…

- Czy do szkół powinny wrócić obowiązkowe prace domowe? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Nie – odpowiada minister edukacji narodowej.

Aż 72 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że obowiązkowe prace domowe powinny wrócić.

MEN zmieni zdanie w tej sprawie? - Świadomie podejmowaliśmy decyzję, że w klasach 4-8 prace domowe są możliwe do zadania, ale nie powinny być oceniane i widzimy pozytywne skutki, o których często mówią rodzice – czas na spędzenie go z dzieckiem – komentuje minister Nowacka. Jej zdaniem sytuacja w tej sprawie już jest ustabilizowana. - Przypominam – w klasach 1-3 prace manualne są zadawane, a czytanie książek, lektur jest przyjemnością. W ogóle nie wchodzi w zakres pojęcia „praca domowa” – mówi szefowa MEN.

- Nikt nie broni rodzicom wziąć część obowiązku za edukację swoich dzieci. Nauczyciel ma obowiązek dbać o dziecko w szkole. Ale jeśli nauczyciel delegował, że dziecko zrobi sobie w domu, to tylko budowane były nierówności – dodaje Gość Radia ZET.

Dopytywana przez prowadzącego o to, czy są już jakieś wymierne badania na temat zniesienia obowiązku prac domowych, minister edukacji narodowej odpowiada, że „nie da się ich przeprowadzić po paru miesiącach i dodaje, że dopiero po roku będzie można to ocenić, pytając nauczycieli i rodziców. - Nauczyciele znaleźli liczne sposoby, żeby wiedzę egzekwować, a młodzież, żeby uczyła się dobrze – zapewnia Gość Radia ZET. Minister namawia również każdego rodzica: - By czas, który był spędzany na sporze z dzieckiem „czy zrobiłeś pracę domową” spędzić na rozmowie z nim i przejrzeć rzeczy, które ma do zrobienia w szkole. - Przegadać z nim tę geografię, biologię, historię. Wspaniała szansa na rozmowę z dzieciakami – dodaje w Radiu ZET Barbara Nowacka.

Barbara Nowacka: Jako człowiek nie zgadzam się, by PiS otrzymało pieniądze z subwencji. Niech mają odrobinę godności. Robimy raport…

Czy minister finansów przeleje pieniądze na konto PiS? - Zapowiedział, że bardzo poważnie musi przeanalizować opinie prawne. Jako rząd uważamy to, co napisał pan premier – pieniądze nie należą się PiS – komentuje w Radiu ZET minister Barbara Nowacka. Gość Radia ZET podkreśla: - Jako obywatelka, która widziała marnowane pieniądze publiczne ładowane w kampanię PiS, tysiące banerów, promocję polityków, nadużywanie, jako człowiek nie zgadzam się, by partia, która zabierała publiczne pieniądze, by szły w politykę, nie zgadzam się, by otrzymywali pieniądze z subwencji. Polityk dodaje: - Niech mają odrobinę godności.

„Robimy duży raport w MEN. 20 proc. środków trafiło na Lubelszczyznę”

Zdaniem Barbary Nowackiej, „w kampanii wyborczej każdy przyzwoity człowiek, bez względu na to, po której stronie sceny politycznej jest i na kogo głosował wie, w jaki sposób były przewalane publiczne pieniądze w czasie kampanii 2023”. - Ktoś – PiS – kto zachowywał się niemoralnie, nadużywał pieniędzy publicznych do finansowania swojej kampanii, robi awanturę, że ponosi słuszną karę. Moralnie – tych pieniędzy nie powinni dostać w subwencji i oni też to wiedzą – komentuje minister w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Jej zdaniem „PiS absolutnie nie jest żadną żoną Cezara w kwestii pieniędzy publicznych”. - Robimy w MEN duży raport, podsumowujący działalność ministra Czarnka. Specjalnie w roku wyborczym zmienił sobie zasady przyznawania pieniędzy. Nawet nie było ekspertów do przyznawania dotacji tu milion, tu kilkaset tysięcy na wybrane inwestycje oświatowe. Blisko 20 proc. z tych pieniędzy trafiło na Lubelszczyznę, skąd kandydował minister – mówi szefowa MEN Barbara Nowacka.

„Opanujemy drożyznę”

- Jeśli nie opanujemy drożyzny, to Trzaskowski przegra? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Trzaskowski wygra, opanujemy drożyznę – zapewnia Barbara Nowacka.

- Biejat i Hołownia powinni się wycofać i poprzeć Trzaskowskiego? – pyta prowadzący.

- Nie. Trzymam kciuki za oboje. Wartościowi kandydaci mobilizujący swoje elektoraty – odpowiada polityk koalicji rządzącej.

- Smartfony precz ze szkół w klasach 1-8? – pyta gospodarz programu.

- To nie jest takie oczywiste. W klasach 1-3 powinna być bardzo mocna higiena cyfrowa i nie ma powodu, by dzieci używały tam telefonów komórkowych – komentuje szefowa MEN.

Edukacja zdrowotna nie będzie obowiązkowa? Szefowa MEN: Rozważamy wszystkie scenariusze

- Zespół, który pracował nad podstawą programową kończy właściwie prace. Uwag było dużo. Tysiące. Poszli w ilość. Patrzymy merytorycznie. Około tysiąca uwag, które można byłoby podzielić, skategoryzować – mówi minister edukacji narodowej Barbara Nowacka, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Dopytywana przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy przedmiot ten jednak nie będzie obowiązkowy, polityk odpowiada: - Uważam, że ten przedmiot powinien być obowiązkowy natomiast rozważamy wszystkie możliwe scenariusze. - Biorę pod uwagę różnego rodzaju możliwości dot. tego, by przedmiot był dobrze przyjęty – dodaje minister edukacji. - Naprawdę mi zależy na tym, by dzieci i młodzież nabrały odporności zdrowotnej. Ten przedmiot jest o zdrowiu fizycznym, psychicznym, o ruchu, zdrowych nawykach, również na życiu seksualnym, przeciwdziałaniu uzależnieniom – wylicza Gość Radia ZET.

Co z edukacją seksualną? - Nie wyobrażam sobie, by nie przygotować dzieci do zagrożeń płynących z internetu, gdzie są atakowane często treściami niewłaściwymi, seksualnymi – komentuje szefowa MEN. Jej zdaniem „część środowisk nie chce dać młodzieży wiedzy, w jaki sposób walczyć ze złym dotykiem, w jaki sposób unikać, jak budować prawidłowe relacje”. - Dzieci i młodzież są ciekawi, jak się zmienia ich ciało i niech dowiedzą się tego od przygotowanego nauczyciela czy nauczycielki, a nie szukają głupio w internecie, bo dowiedzą się tylko złych rzeczy – zaznacza Barbara Nowacka.

Nowacka: „Dieta planetarna” wymaga wyjaśnienia

Minister edukacji dodaje, że w ramach edukacji zdrowotnej pojawił się termin „dieta planetarna”, że je się produkty dla dobra planety, czyli lokalne, zgodne z porami roku, dużo roślin strączkowych, z pewnym ograniczeniem jedzenia mięsa. - Ale, że termin jest niejasny, to wymaga wyjaśnienia – dodaje Gość Radia ZET.

Minister o wyjazdach w trakcie roku szkolnego: Namawiałabym rodziców, by tego nie robili

Pytana z kolei o wyjazdy rodzin z dziećmi w trakcie trwania roku szkolnego, szefowa MEN odpowiada: - Namawiałabym rodziców, by tego nie robili. To przygotowanie dzieci do szacunku do szkoły.

„Sprzeciwiam się 50 proc. wagarów. Trzeba określić normy”

Minister edukacji narodowej dodaje również: - Dziś uczeń może mieć 50 proc. nieobecności bez usprawiedliwienia, czyli wagarować. Barbara Nowacka jasno deklaruje: - Sprzeciwiam się pomysłowi, żeby 50 proc. było wagarów. Jej zdaniem „trzeba określić normy i ramy, w jakich dziecko regularnie uczęszcza do szkoły”. W ocenie minister 50 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności to jest „patologia” i „absolutnie niedopuszczalne”.

Barbara Nowacka o laptopach dla szkół: Trafią w przyszłym roku szkolnym. Przygotowujemy dokumenty, czekamy na zwrotkę KE

Pytana o laptopy dla szkół, minister zapewnia, że „stanie się tak”. - Nie ma żadnego problemu. Jest nasze poważne podejście do tego, w jaki sposób dysponujemy środkami publicznymi – dodaje Gość Radia ZET. Dlaczego rząd nie przygotował do tej pory dokumentów? - Zwróciliśmy się do Komisji Europejskiej z pytaniem, czy taki sposób dystrybucji jest przez nich akceptowany i te ramy są w trakcie konsultacji z KE – wyjaśnia minister edukacji. Polityk podkreśla, że chodzi o to, by sprzęt z publicznych pieniędzy „trafił do szkół, mógł być używany przez młodzież i był używany z sensem, a nie był gadżetem, który państwo rozdaje”. Kiedy laptopy trafią do szkół? - Przyszły rok szkolny – 2025/26 – zapowiada szefowa MEN. - Przygotowujemy dokumenty, czekamy na zwrotkę z KE. Czy to będzie wrzesień, czy grudzień ma dla mnie znaczenie wtórne – komentuje Barbara Nowacka.

Mundurki w szkołach? - Nie. W większości krajów nie ma mundurków i nie widzę powodu, żebym miała narażać rodziców na dodatkowe koszty przygotowywania mundurków. Jest też prawo młodego człowieka do pewnej autonomii – komentuje Barbara Nowacka.

Urlop zdrowotny nauczycieli? - Nie znikają. Zgodziliśmy się, by w ostatnim roku pracy nauczyciele mogli skorzystać z urlopów sanatoryjnych. Jesteśmy po spotkaniach ze związkami zawodowymi. Część postulatów propracowniczych – urlopów zdrowotnych, nagrody jubileuszowej po 45 roku życia – by zapadły i będziemy wdrażać zmiany – mówi Gość Radia ZET.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET