Trela: Ziobro pokazał Kaczyńskiemu środkowy palec. Im się wszystko popierdzieliło!

5 min. czytania
01.07.2024 07:00
Obserwuj nas na Google

- Komisja nie jest w posiadaniu tego listu – mówi w Radiu ZET wiceszef komisji śledczej ds. Pegasusa Tomasz Trela, pytany o list Jarosława Kaczyńskiego do Zbigniewa Ziobry, ujawniony przez Gazetę Wyborczą.

Tomasz Trela
fot. RadioZET

Tomasz Trela gościem Radia ZET

Prezes PiS pisze do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, by ten „natychmiast zakazał korzystania z Funduszu Sprawiedliwości w trakcie kampanii wyborczej”. Co na to Gość Radia ZET? - Szeregowy poseł Jarosław Kaczyński wysyła list do konstytucyjnego ministra, wiedzą, że Ziobro i chłopcy od Ziobry korzystają z Funduszu, była pełna świadomość – komentuje polityk Lewicy. Jego zdaniem „Ziobro pokazał Kaczyńskiemu środkowy palec” i szantażował go. - Kaczyński, jako szef zorganizowanej grupy przestępczej wiedział, nic nie zrobił, mógł się nie cieszyć, ale nie podjął wniosków – zaznacza gość Beaty Lubeckiej i dodaje: - Mam nadzieję, że poniesie odpowiedzialność i to karną.

Tomasz Trela podaje jeszcze jeden przykład: - Kmita, kandydat na marszałka województwa małopolskiego, kilka dni temu wysyła jako szef partii list do szefa sejmiku województwa małopolskiego z wnioskiem, żeby nie zwoływać sesji sejmiku. - Partyjny nominat nakazuje organowi samorządu terytorialnego, który prywatnie jest ojcem prezydenta Dudy, żeby nie zwoływał sejmiku, bo chcą iść na przyspieszone wybory – opisuje Gość Radia ZET. Jego zdaniem „naprawdę im się popierdzieliło wszystko!”. - Oni uważają, że partia jest nad państwem. Panie Kaczyński, te czasy dawno się skończyły – mówi Trela.

Wiceszef komisji ds. Pegasusa zapowiada: Kara grzywny i nowy termin dla Ziobry, zawiadomienie do prokuratury na Wosia

- Pan Woś, nie lada dzień, tylko lada godzin będzie miał postawione zarzuty i nie będzie ostatnim. Będą to kolejne sprawy, które będzie badała prokuratura. Doniesienia do prokuratury? Co najmniej 2 będą, za 3 godziny – zapowiada Gość Radia ZET, wiceszef komisji śledczej ds. Pegasusa Tomasz Trela. Polityk dodaje również: - Delikwentów, którym będziemy uchylać immunitety parlamentarne, z każdym dniem będzie przybywać. Dopytywany przez Beatę Lubecką, na kogo komisja doniesie do prokuratury – na Wosia, Pawlaka czy Kaczyńskiego – Trela komentuje, że „dość trafne strzały” i ujawnia, że na pewno będzie to Michał Woś.

Tomasz Trela zapowiada karę 3 tys. złotych dla Zbigniewa Ziobry. „Czekam na pana”

Pytany o to, czy Zbigniew Ziobro stawi się dziś przed komisją śledczą, wiceszef tejże odpowiada: - Ja będę czekał i czekam na pana Ziobrę. - Wezwanie zostało dostarczone na tyle skutecznie, że pan Ziobro się publicznie odnosił. Nie przyjmuję argumentów, że nie wie, że jest komisja – zaznacza polityk Lewicy i dodaje, że nawet „koledzy Ziobry biegają po sejmowych korytarzach i krzyczą” do członków komisji: „Co wy robicie z panem Zbyszkiem?!”. Zwolnienie lekarskie Ziobry jest czy go nie ma? - Nam nie dostarczył, więc dziś o 10:00 oczekuję pana Ziobry – odpowiada wiceprzewodniczący komisji śledczej. Dodaje jednak: - Ale ja nie będę sprawdzał żadnego zwolnienia, w ogóle mnie to nie interesuje, ja nie zapraszam pana Ziobry na herbatę i kawę. Zdaniem Gościa Radia ZET „Ziobro nie chce przyjść przed komisję śledczą, bo wie, że zeznania pogrążyłyby kolejnych delikwentów z Suwerennej Polski i PiS”.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, co zrobi komisja, jeśli były minister sprawiedliwości i prokurator generalny nie stawi się dziś przed komisją, Tomasz Trela zapowiada: - Będzie rozpatrywany wniosek o grzywną i nowy termin przesłuchania. Kiedy? - Ja będę zwolennikiem terminu w przyszłym tygodniu – poniedziałek, wtorek, środa – mówi wiceszef komisji i zapowiada, że będzie wnioskował o 3 tys. złotych grzywny.

Tomasz Trela o pracach komisji: Jeszcze w lipcu możemy wejść w etap operacyjny

- Będą doniesienia do prokuratury i będzie pokazanie, że zakup Pegasusa był z pogwałceniem prawa, niezgodnie z przepisami i mamy na to dowody w postaci zeznań świadków i dokumentów - mówi wiceszef komisji ds. Pegasusa, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Kończymy teraz etap zakupowy, będziemy wchodzić w etap operacyjny. Ja jestem zwolennikiem, że wszystko, co jest możliwe, żeby było jawne – będzie jawne. Ale może być np. funkcjonariusz służby, zmodulowany głos, nie będzie można zobaczyć twarzy. W trybie jawnym przesłuchanie . To może być lipiec – zapowiada Tomasz Trela. - Musimy dociec i sprawdzić, czy do tej kanciapy w CBA przychodził któryś z szefów CBA albo któryś z ministrów, dawał numer telefonu na karteczce i mówił „a sprawdź mi ten numer” – opisuje gość Beaty Lubeckiej. Pytany o raport końcowy, polityk zapowiada, że to kwestia kilkunastu miesięcy, czyli najwcześniej pojawi się w przyszłym roku. Tomasz Trela dodaje również, że „gdyby nie Fundusz Sprawiedliwości i gdyby poczekano do 2018 roku i kupiono z budżetu centralnego CBA, to żaden obywatel nie wiedziałby, że my mamy program Pegasus, bo byłoby to niesprawdzalne”.

Pytany o wybory we Francji, polityk Lewicy odpowiada: - Trzeba zrobić absolutnie wszystko, żeby ruchy nacjonalistyczne w Europie były jak najmniejsze. - Jeśli dojdzie jeszcze do tego Trump – byłoby bardzo niedobrze – uważa Gość Radia ZET.

Wiceszef klubu Lewicy zapowiada: Zawieszenie Matysiak powinno przerodzić się w wyrzucenie. Nie ma u niej refleksji. Niespecjalnie chcę mieć coś wspólnego z takimi osobami

- Zawieszenie w niedługim czasie powinno przerodzić się w wykluczenie z klubu. W przyszłym tygodniu posiedzenie klubu i będziemy na ten temat rozmawiać – zapowiada w Radiu ZET wiceszef klubu Lewicy Tomasz Trela, pytany o wyrzucenie z klubu Pauliny Matysiak, za współpracę z posłem PiS. Zdaniem Gościa Radia ZET, to, co zrobiła jest „przekroczeniem i zburzeniem wszystkiego”. - Dla mnie sprawa jest zero-jedynkowa. Jeśli w czwartek podjęliśmy decyzję o zawieszeniu, widzę po kilku dniach, że nie ma żadnej refleksji, to powinna być wyrzucona – mówi polityk Lewicy i zaznacza: - Jest przekonana, że robi znakomicie i cudownie, więc niech robi to poza klubem Lewicy, bo ja z takimi osobami niespecjalnie chcę mieć coś wspólnego. - Nie po to jestem w polityce, nie po to walczyłem, żeby odsunąć PiS od władzy, by teraz ktoś, kto ma emblemat Lewicy, kolaborował z PiS – mówi Tomasz Trela.

Pytany o to, czy w takiej sytuacji wyobraża sobie wicepremiera Zandberga, poseł Trela odpowiada, że tak i ocenia, że „tak powinno być”. - Jeśli koalicyjny klub parlamentarny jest w rządzie, to również powinna być w nim reprezentacja Razem. Warunki? Można je stawiać, kiedy ma się możliwości, żeby je w pełni zrealizować – komentuje gość Beaty Lubeckiej. Jego zdaniem „rozkrok na dłuższą metę jest niedopuszczalny”, a „dysonans trzeba rozstrzygnąć”.

- Ustawa o związkach partnerskich – będzie to projekt rządowy. Nie będzie to ochłap. A po drugie – jeśli, nawet projekt miałby być okrojony, to lepiej, żeby był jakikolwiek, bo przez lata o związkach partnerskich się mówi – ocenia polityk. Jego zdaniem „gdyby nie Lewica w Sejmie i więcej PSL, to takiej ustawy o związkach partnerskich w ogóle nie byłoby na agendzie”.

Wanda Nowicka – mobbing, problem z wypłatą dla pracowników? - Jeśli współpracownicy polityków Lewicy piszą takie rzeczy, to na pewno sprawę trzeba wyjaśnić. Porozmawiam z panią poseł Nowicką – zapowiada wiceszef klubu Lewicy.

- Walka w UE nie polega na tym, by jechać do Brukseli, stroszyć piórka i mówić, że wszyscy są źli, tylko trzeba ugadywać stanowisko, wyrzucają drzwiami – my wchodzimy oknem i odwrotnie. To nie jest taka prosta robota – mówi Gość Radia ZET.

CPK? - Jeśli chodzi o „Y” i komponent kolejowy – to jest z pierwszych rządów PO. Ta formuła z dołożeniem do tego warstwy kolei do mniejszych miast i miasteczek, to jest dobre rozwiązanie – komentuje poseł Lewicy i przyznaje: - Ja jeżdżę samochodem, bo mi jest wygodniej, nie jeżdżę pociągiem. - Jeżdżę autem i nie będę się z tym krył – mówi Tomasz Trela.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET