Wiceminister Śmiszek: Przyszedł czas, by zakazać obrzydliwych, homofobicznych wypowiedzi

6 min. czytania
17.01.2024 07:00
Obserwuj nas na Google

- Jestem daleki od wprowadzenia jakichkolwiek ograniczeń niezgodnych z konstytucją. Mowa nienawiści? To bardzo ważna inicjatywa i element umowy koalicyjnej. Przyszedł czas, by wreszcie zakazać obrzydliwych, homofobicznych, dyskryminacyjnych wypowiedzi w przestrzeni publicznej – zapowiada Gość Radia ZET, wiceminister sprawiedliwości Krzysztof Śmiszek.

Krzsyztof Śmiszek
fot. RadioZET

Krzysztof Śmiszek gościem Radia ZET

Polityk tłumaczy,  że dziś mamy przepisy dot. zakazu mowy nienawiści motywowanej rasą czy pochodzeniem etnicznym, rząd dopisze do katalogu „m.in. orientację seksualną, płeć, by nigdy więcej nie było to powodem do pogardy, hejtu i poniewieraniem ludźmi”. Dopytywany o to, czy nie jest to ograniczenie wolności słowa, wiceszef resortu sprawiedliwości odpowiada, że nie i dodaje: - Wolność jest jedną z największych wartości w naszym demokratycznym kraju, ale tak, jak wszystkie inne wolności – podlega ograniczeniom. Podkreśla, że tym ograniczeniem jest cierpienie innego człowieka. Kto będzie decydował o tym, co jest mową nienawiści, a co nie? - Oczywiście niezależne, niezawisłe sądy, które orzekają na podstawie prawa i na podstawie doświadczenia życiowego każdego z sędziów – mówi Gość Radia ZET. Wiceminister sprawiedliwości podkreśla, że „to będzie przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego i to oskarżyciel publiczny będzie decydował o wniesieniu aktu oskarżenia, a sąd będzie decydował, czy doszło do przestępstwa”.

Polityk dodaje w internetowej części programu, że „ostatnie lata pokazały, że osoby z mniejszości LGBT są ofiarami przestępstw, ale także stają się celem politycznym”. - Od nienawiści do osób LGBT odcinało się do niedawna polityczne kupony, łącznie z prezydentem – ocenia. Zapewnia jednocześnie, że nie będzie żadnego indeksu słów zakazanych i „nikt nikomu żadnych słowników nie będzie proponował”.

Śmiszek zapowiada: Pod koniec tygodnia projekt rozdzielający Prokuratora Generalnego od ministra sprawiedliwości

- W najbliższych dniach pokażemy założenia do projektu ustawy rozdzielającej Prokuratora Generalnego i ministra sprawiedliwości, bo tego wymaga od nas program wyborczy i obywatele. W ciągu kilku dni. Założenia z ministerstwa wyjdą pod koniec tygodnia – zapowiada w Radiu ZET Krzysztof Śmiszek. Wiceminister dodaje, że projekt ten „wreszcie rozdzieli tę unię personalną”.

„Dochodzi do pewnego rodzaju próby wypowiedzenia posłuszeństwa”

Członkowie Prokuratury Krajowej przeciw usunięciu prokuratora Barskiego? - To sygnał, że ostatnie 8 lat było poświęcone na budowanie swojej prokuratury, zbrojnego ramienia Suwerennej Polski i PiS i ci ludzie bronią swoich stanowisk – uważa wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości. Jego zdaniem „dochodzi do pewnego rodzaju próby wypowiedzenia posłuszeństwa”, ponieważ szefem jest Prokurator Generalny Adam Bodnar, który w opinii Śmiszka, reaguje odpowiednio, a jego decyzje powinny być respektowane przez wszystkich.

Śmiszek o zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn: Dyskusja przedwczesna. Nie sądzę by temat wrócił w ciągu kilku lat

- Czy należy zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Docelowo byłoby to pewnie coś, co można byłoby rozważyć. Dziś nie odpowiem absolutnie twierdząco – odpowiada Krzysztof Śmiszek.

Co ciekawe, zdania głosujących w sondzie na radiozet.pl są podzielone prawie po równo. 52 proc. ocenia, że należy wiek zrównać, a 48 proc., że nie.

Zdaniem polityka Lewicy „mamy różne uwarunkowania pracy, stany zdrowotne, więc wydaje się, że dyskusja jest jeszcze przedwczesna”. Dopytywany o to, czy nierówny wiek emerytalny dyskryminuje mężczyzn, jak mówi Katarzyna Kotula, Krzysztof Śmiszek odpowiada: - Zgadzam się z panią minister Kotulą w tym sensie, że mężczyźni pracują dłużej, natomiast zwracam uwagę, że jednak kobiety zarabiają mniej, mają dłuższe przerwy w pracy. Polityk koalicji rządzącej podkreśla, że w rządzie są „różne wizje” w tej sprawie. - Nie sądzę, by to była główna oś dyskusji tego rządu, nie słyszałem o dyskusjach. Nie sądzę, że będzie powrót do tej dyskusji przez najbliższe kilka lat – mówi Gość Radia ZET.

Kamiński i Wąsik wyjdą w tym tygodniu z więzienia? Wiceminister sprawiedliwości: Nic nie wiem, by w tym tygodniu miały zapaść takie decyzje

- Prokurator Generalny jest zobowiązany do analizy akt. W stosownym czasie wyda opinię i przekaże je prezydentowi. Pan prokurator Bodnar zapoznaje się z dokumentami, wczoraj zapoznawał się z dokumentami w specjalnej kancelarii tajnej w Prokuraturze Krajowej – odpowiada Krzysztof Śmiszek, pytany w Radiu ZET o to, kiedy panowie Wąsik i Kamiński opuszczą więzienie. Wyjdą na wolność jeszcze w tym tygodniu? - Nic nie wiem, by w tym tygodniu miały odbywać się [zapadać – red.] takie decyzje – odpowiada wiceminister sprawiedliwości. Gość Radia ZET podkreśla, że w aktach sprawy panów są wątki objęte klauzulami i „prokurator Bodnar mówi, że  to kwestia kolejnych dni na zapoznanie się z dokumentami”. – Prezydent w każdej sekundzie, minucie może skorzystać z art. 139 konstytucji i po prostu ułaskawić, bez czekania na opinię Prokuratora Generalnego – mówi wiceszef resortu sprawiedliwości i ocenia, że Andrzej Duda „nie chce tego zrobić”. Dopytywany o warunki w więzieniu, gość Bogdana Rymanowskiego odpowiada, że „są i muszą być traktowani równo, jak każdy inny osadzony, więzień”. - Mają dostęp do opieki lekarskiej, psychologicznej, mają prawo do kontaktu ze swoimi wychowawcami. Nie ma lepszych i gorszych więźniów – mówi Gość Radia ZET Krzysztof Śmiszek.

- Każdy z więźniów ma prawo do protestu w wybranej przez siebie formie. Obowiązkiem państwa jest zapewnienie opieki lekarskiej, wsparcia, a w pewnych sytuacjach podjęcia przez sędziego penitencjarnego decyzji o przymuszeniu więźnia do poddania się leczeniu czy karmienia – mówi wiceminister.

Krzysztof Śmiszek: Trzeba się zastanowić nad zmianą konstytucji z PiS

- Trybunał Konstytucyjny wymaga naprawy. Nowy rozdział konstytucji? Ciekawy pomysł, będziemy dyskutować w koalicji rządzącej. Pytanie, z kim będziemy tę konstytucję zmieniać, bo wymaga to większości kwalifikowanej 2/3 – mówi wiceminister sprawiedliwości, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Krzysztof Śmiszek dodaje również: - Do tej pory Lewica stała na stanowisku, że zmieniać konstytucji z PiS nie będziemy, ale są sytuacje ważne dla kraju, obywateli, TK musi pracować, wrócić do swej pierwotnej funkcji, więc trzeba się nad tym zastanowić. Zdaniem polityka Lewicy, „dalej ten TK już nie pojedzie”. Wiceminister przyznaje również, że bardzo bliski jest mu pomysł fundacji Batorego „by rozszerzyć skład sądu dyscyplinarnego w ramach TK, o sędziów Trybunału w stanie spoczynku, by to ich rękoma sprawdzić, czy wszyscy sędziowie mają prawo zasiadać w TK”. Zdaniem Gościa Radia ZET, ten pomysł jest „neutralny” i „obiektywnie do zrobienia”.

„Te władze mają się kontrolować, wchodzić czasem w spór, a nie jeść ciasteczka i pić kawę ze sobą”

Pytany o przyjaźń prezes SN z prezydentem, wiceminister sprawiedliwości odpowiada, że był zszokowany, jak usłyszał tę wypowiedź w Radiu ZET. - Na początku nie wiedziałem, czy jest to polityczka PiS czy sędzia SN. Oburzające, szokujące, z jaką otwartością można mówić, że prezes SN, czy osoba, która tak się przedstawia, spotyka się z prezydentem, spotykają się na kawie, ciasteczkach – komentuje Krzysztof Śmiszek. Polityk oczekuje również: - Żeby powiedziała, że „tak, znamy się, ale odkąd jest prezydentem, a jak pełnię taką funkcję, to spotykamy się tylko w warunkach oficjalnych, bo pełnimy tak ważne funkcje, że nie możemy mieszać z tym prywaty”. Gość Radia ZET zaznacza, że oprócz przepisów prawa jest też coś takiego, jak przyzwoitość i troska o dobro publiczne. - Mamy władzę sądowniczą, wykonawczą i ustawodawczą. Te władze mają się kontrolować, wchodzić czasem w spór, a nie jeść ciasteczka i pić kawę ze sobą – mówi wiceminister Śmiszek.

Śmiszek o Konfederacji: Incydent polityczny, niektórzy politycy są neofaszystami

Polityk Lewicy ocenia także, że Krzysztof Bosak powinien stracić fotel wicemarszałka Sejmu. - My na Lewicy od pierwszego dnia nowego parlamentu mówiliśmy, że Konfederacja nie powinna mieć swojego [przedstawiciela w prezydium Sejmu – red.]. Pomimo, że w społeczeństwie są odpryski skrajnych poglądów i mają swoje odzwierciedlenie w składzie parlamentu, to takie incydenty polityczne, jak Konfederacja, nie powinny zasiadać w prezydium Sejmu – mówi Gość Radia ZET. Jego zdaniem „niektórzy politycy Konfederacji to neofaszyści”. - Dla mnie niektórzy politycy Konfederacji posługują się językiem, który wprost można nazwać neofaszystowskim – podkreśla poseł z Lewicy.

Loty do Brukseli nieekologiczne? - Dojazd do Brukseli pociągiem trwa bardzo, bardzo długo, a spotkań jest wiele. Troska o planetę, środowisko nie polega na tym, że rezygnujemy ze wszystkiego, tylko rezygnujemy z rzeczy niepotrzebnych – komentuje polityk Lewicy.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET