Włodzimierz Czarzasty: Jesteśmy aroganccy i UE robi nas w konia w każdej sprawie

5 min. czytania
20.06.2023 07:50
Obserwuj nas na Google

- Tego problemu nigdy nie było. Kaczyński sobie to wymyślił. Źle albo perfidnie to przeanalizowano, bo chciano wywołać nowy temat pt. kryzys migracyjny – tak Gość Radia ZET Włodzimierz Czarzasty komentuje zapowiadane przez prezesa PiS referendum ws. migrantów i ewentualność odstępstwa od mechanizmu przymusowej relokacji.

Włodzimierz Czarzasty
fot. Radio ZET

Wicemarszałek Sejmu podkreśla, że Polska przyjęła 2 mln Ukraińców, więc trzeba jechać do Unii i powiedzieć „daliście nam bardzo, bardzo mało pieniędzy, powinno być dane 500 euro na Ukraińca”. - Trzeba powiedzieć: dobra, nie dyskutujmy o 2 tys. ludzi, tylko o zabezpieczeniu 2 mln ludzi. Włączmy te kwoty do porozumienia i niech każdy zachowuje się tak, jak Polska, to świat będzie szczęśliwszy – uważa polityk Nowej Lewicy. Jednak jego zdaniem Polska nie ma pozycji w Unii.

Dlaczego? – W rozmowie z UE jesteśmy aroganccy, prowadzimy złą politykę wewnętrzną w stosunku do Unii – ocenia gość Bogdana Rymanowskiego i dodaje: - Efekt jest taki, że robią nas w konia w każdej sprawie, a na odpowiedź braku skuteczności Kaczyński mówi: zróbmy referendum. Zdaniem Gościa Radia ZET, organizowanie referendum w dniu wyborów to hucpa polityczna. - Na Boga! Jeśli chcemy je zgrać z terminem wyborów i opowiadać, że jedni są zawszeni, brudni, mordercy będą wysadzali nam domy i gwałcili kobiety, to jest to nieuczciwe świństwo – mówi współprzewodniczący Nowej Lewicy.

Czarzasty o PiS: To będzie ciekawa historia. Ciekawy ruch

Pytany przez prowadzącego o to, czy nowy szef sztabu PiS Joachim Brudziński to zawodnik wagi ciężkiej, Włodzimierz Czarzasty ocenia, że „na pewno”. - Po słabym starcie poszukiwali kogoś, kto to uporządkuje – komentuje Gość Radia ZET. Skąd pomysł na przeniesienie sobotniej konwencji z Łodzi na Dolny Śląsk? - PiS musi pokazać siłę. Dobrze byłoby pokazać siłę na tym samym boisku, na którym gra lider największej partii opozycyjnej. To będzie ciekawa historia – uważa wicemarszałek Sejmu. Jego zdaniem partia rządząca jedzie na konfrontację. - To ciekawy ruch. Nie znamy motywów, ale niewątpliwie ta sobota będzie ciekawa z różnych względów – dodaje polityk.

Włodzimierz Czarzasty zapowiada również, że Lewica od soboty zaczyna wielką konwencję dotyczącą spraw kobiet.

„To nie jest tak, że jedna partia po stronie opozycji wygra wybory”

- Chcę jasno powiedzieć, ale bez złośliwego zęba – to nie jest tak, że jedna partia po stronie opozycji wygra wybory – mówi Czarzasty w rozmowie z Rymanowskim. Jego zdaniem musi być z Sejmie i Lewica, i Trzecia Droga, i Donald Tusk. - Jeśli będą – będą razem współrządzili. Jeśli będzie sytuacja, która wydarzyła się nam, gdzie nie zrealizowaliśmy 8 proc. progu 8 lat temu, to władzę nadal będzie miał PiS – ocenia Gość Radia ZET. Polityk radzi opozycji: - Nie ma co się atakować.

Czarzasty i Tusk spotykają się raz w miesiącu na wymianę informacji

- Jak mam ochotę coś powiedzieć do lidera PO, to się spotykamy i mówię. Raz w miesiącu się widzimy. Taką mamy formułę wymiany informacji. Z Władkiem i Hołownią też się widzę – zdradza Włodzimierz Czarzasty.

"Raport o stanie państwa" Lewicy? - 1 mln 600 tys. Polaków żyje w skrajnej biedzie, ma mniej na osobę, niż 520 złotych miesięcznie. W tym jest 333 tys. dzieci. 13 mln 800 tys. osób jest wykluczonych z transportu publicznego. 300 tys. połączeń PKS zlikwidowanych. 1,2 mln ludzi nie ma w PL łazienki, brakuje w PL 2 mln mieszkań. Co roku rodzi się 50 tys. dzieci mniej w tej chwili. Mężczyźni żyją 2,3 lata krócej, a kobiety 2,1 – wylicza polityk - wylicza Czarzasty.

Krótka piłka: Lider partii? Musi być twardy chwilami; Polacy powinni pracować krócej

- Kocham Tuska i zrobię wszystko, o co poprosi? – pyta Bogdan Rymanowski.

- No, nie. Absolutnie – komentuje Włodzimierz Czarzasty.

- Jeśli nie przekroczymy progu, to zajmę się tylko ptakami? – pyta prowadzący.

- Przekroczymy próg – zapewnia współprzewodniczący Nowej Lewicy.

- Polska rozwija się najszybciej od czasów Jagiellonów? – pyta dziennikarz.

- Bzdura – odpowiada polityk.

- Lider partii musi być czasami zamordystą? – pyta gospodarz programu.

- Zamordystą nie, ale musi być twardy chwilami – uważa Gość Radia ZET.

- Polacy powinni pracować 30 godzin tygodniowo? – pyta Rymanowski.

- Polacy powinni pracować krócej, ewidentnie – ocenia Czarzasty.

Włodzimierz Czarzasty: Wygra ten, kto da się zdenerwować ostatni

- 3 tygodnie temu Lewica miała 40 mandatów w Sejmie, bo to zależy od tego, notowania którego instytutu bierzemy pod uwagę. Spokój jest moją cechą immanentną. Wygra ten, kto się da zdenerwować ostatni. Myślę, że będę w tym rzędzie – odpowiada Gość Radia ZET Włodzimierz Czarzasty, pytany w internetowej części programu o notowania Lewicy. Jego zdaniem  „w polityce nie jest ważny jednorazowy szczyt, tylko umiejętność bycia, przedstawiania programu, zabiegania o wyborców bez przerwy, pokazywania, o co w tej polityce według mojej formacji chodzi”.

Jedna lista opozycji? - Nie widzę żadnej szansy na stworzenie jednej listy ze względu na stanowisko Szymka Hołowni i Władka Kosiniaka-Kamysza. My idziemy swoją drogą. Jesteśmy gotowi na każdy wariant – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego.

„Człowiek nie żyje tylko po to, żeby pracować”

Pytany o 35-godzinny tydzień pracy, współprzewodniczący Nowej Lewicy odpowiada, że „człowiek nie żyje tylko po to, żeby pracować”. - Jeśli mówimy krótszy dzień pracy o godzinę dziennie, albo kiedyś, w przyszłości, uwzględniając rozwój techniki i różne zawody, mamy marzenia, żeby piątek był wolny od pracy, trzeba mieć marzenia – dodaje Gość Radia ZET. Zdaniem Czarzastego te marzenia kiedyś się spełnią.

- Myślę, że dojdzie do tego, że prawo weta zostanie zlikwidowane – uważa Włodzimierz Czarzasty. Intuicja podpowiada mu, że „UE za względu na globalizację, politykę USA, Chin, zagrożenia będzie coraz bliżej współpracowała”. - Co więcej, należy się spodziewać hasła wspólnej armii – ocenia wicemarszałek Sejmu. Wspólna armia z Niemcami? - W przeciwieństwie do Kaczyńskiego wiem, że w Europie leżą Niemcy. I wiem, że one są w UE. Ze strony Lewicy nigdy nie padnie słowo, żeby kłócić się z innymi narodami – komentuje Gość Radia ZET.

- Mówię do z dużym uśmiechem na ustach: na pewno jestem wyjątkiem. W tylu sprawach jestem wyjątkiem, że sam się sobie dziwię. Wychodzę z domu i czasami nie wiem dokąd pójdę – śmieje się Czarzasty.

„Mam w głowię, że tak z 200-300 metrów zawsze będę mógł wyskoczyć”

Tłumaczy również swój lęk przed lataniem. - Jestem tak nieracjonalny… Ja się czuję bezpiecznie w samolocie, kiedy samolot ląduje i startuje. Mam w głowię, że tak z 200-300 metrów zawsze będę mógł wyskoczyć. Głupie? Głupie. Jak jestem na 10 tys. metrów jestem w stanie czytać książkę odwróconą do góry nogami po chińsku. Przestaję myśleć, wyłącza mi się – opowiada Włodzimierz Czarzasty. - Ptakami się zająłem dlatego, bo dowiedziałem się, że są takie grupy, które nie mają lęku przed lataniem. Ptaki. Wyszedłem na ulicę i mówię: chodźcie chłopaki, pogadamy o tym, jak wy to robicie – śmieje się Gość Radia ZET.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET