`

Zandberg przewiduje przerzucenie Ziobry "do innej parafii": Od dawna zasłużył sobie...

5 min. czytania
16.04.2026 08:00
Obserwuj nas na Google

Współprzewodniczący Razem Adrian Zandberg: - Minister zdrowia i edukacji do dymisji. Ziobro? - Byłbym zaskoczony, gdyby prawicowa międzynarodówka nie przerzuciła go do innej parafii - mówi Gość Radia ZET.

Adrian Zandberg
fot. RadioZET

Adrian Zandberg Gościem Radia ZET

- Czy Zbigniew Ziobro powinien stanąć przed Trybunałem Stanu? – pyta Marcin Zaborski.

- Tak – odpowiada Gość Radia ZET Adrian Zandberg, czyli podobnie, jak 83 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

Dopytywany o to czy podpisał się pod wnioskiem o TK dla Ziobry, współprzewodniczący partii Razem odpowiada: - Zdaje się, że to był wniosek zbierany przez partie obecnej większości. Nie przyszli do Razem? - Jakoś tak się złożyło… - dodaje polityk. Zdaniem Adriana Zandberga, były minister sprawiedliwości „od dawna zasłużył sobie na to, żeby odpowiedzieć na parę pytań przed TS”.

– Choć dla mnie większym kłopotem jest to, że przez trochę polityczny teatr pan Ziobro nie został przesłuchany przez prokuratora. Przestrzegaliśmy większość rządzącą, że przedwczesny wniosek aresztowi skończy się tak, że Ziobro użyje go jako pretekst, żeby prysnąć na Węgry – mówi Gość Radia ZET. Czy były minister stanie przed polskim wymiarem sprawiedliwości? - Myślę, że pan Ziobro znajdzie sobie jakieś kolejne miejsce, do którego się przeniesie po tym, kiedy Węgry przestały być bezpiecznym miejscem – uważa współprzewodniczący Razem i dodaje: - Byłbym zaskoczony, gdyby międzynarodówka prawicowa nie przerzuciła go do innej parafii. Zandberg podkreśla, że Ziobro „może mieć przed sobą jeszcze wiele ciekawych podróży”.

Pytany o wniosek Razem dot. wotum nieufności dla minister zdrowia, współprzewodniczący partii odpowiada, że „trafił do wszystkich klubów” i Razem czeka na reakcję. - Wszyscy widzimy, że źle się dzieje w Ministerstwie Zdrowia. Przebąkują też o tym przedstawiciele partii, które w rządzie tkwią – mówi Adrian Zandberg. Kto? - Słyszałem głosy ze strony Polski 2050 i Lewicy, że oni w MZ nie są i nie do końca im się to podoba, więc mają prosty test – liczymy na to, że dostaniemy odpowiedź z klubów, że poprą wniosek albo doprowadzą do tego, by zmienić panią minister – zaznacza polityk.

Adrian Zandberg podkreśla także: - Jest mi dosłownie obojętne, kto będzie podpisany pod tym wnioskiem. - Byłoby dobrze, żeby byli pod nim podpisani ludzie, którzy dziś w tym rządzie tkwią. Może byłby to budzący prysznic dla ministra finansów i premiera – komentuje polityk dodając, że nie jest też ważne, jaka partia złoży wniosek o wotum nieufności, ponieważ i tak obecna minister nie powinna pełnić dalej swojej funkcji.

Dlaczego? - Minęło wiele miesięcy, odkąd z legendy osoby, która przychodzi z pomysłami na reformę publicznej ochrony zdrowia pani minister objęła stanowisko i nie dzieje się nic. Jest głodzenie szpitali, głodzenie oddziałów, kominy płacowe i zmarnowanie miliardów złotych – wylicza Gość Radia ZET. Jego zdaniem resort zdrowia „siedzi z boku, patrzy i zawiaduje cichą prywatyzacją systemu”, „likwiduje porodówki, chce ograniczać dostęp do badań diagnostycznych, przegłosowało budżet, w którym brakuje 23 mld złotych na normalne funkcjonowanie ochrony  zdrowia”.

Razem Razem z Nową Lewicą? Zandberg: Włodzimierz Czarzasty już swoją drogę wybrał

- Włodzimierz Czarzasty wybrał już swoją drogę – ścisłej współpracy z Donaldem Tuskiem – odpowiada współprzewodniczący Razem, pytany o wspólny start z Nową Lewicą. Czarzasty będzie zabiegał o to, jak zapowiada? - Jeśli jest w Polsce polityk, który potrafi z kamienną twarzą mówić rzeczy, które są umiarkowanie prawdziwe, to Włodzimierz Czarzasty jest na czele tej stawki – ocenia Adrian Zandberg. Polityk podkreśla, że jego partia jest opozycyjna względem tego rządu i radzi Nowej Lewicy: - Najrozsądniejsze, żeby wystartowali z Donaldem Tuskiem.

Szefowa MEN zasługuje na dymisję? „Niestety tak…”

- Minister edukacji do dymisji? – pyta Marcin Zaborski.

- Nie jest to minister edukacji, który ma się czym pochwalić. Niestety tak – ocenia Gość Radia ZET.

Adrian Zandberg oczekuje od rządu reakcji ws. Izraela: Nie może być tak, że nasze pieniądze finansują zbrodnie wojenne na cywilach

- Na razie ta większość rządząca ciężko pracuje na to, żeby wzmocnić pana Berkowicza albo pana Brauna. Mamy marny rząd – ocenia Gość Radia ZET Adrian Zandberg, w internetowej części programu. Polityk ocenia, że „skrajnie prawicowy rząd izraelski dokonuje ludobójczej zbrodni ludności cywilnej, ale to nie znaczy, że błazenada w wykonania posła Berkowicza jest odpowiedzią”. - To, czego oczekiwałbym od polskiego rządu, który poważnie traktuje przywiązanie do praw człowieka, to żeby poparł inicjatywę na rzecz rozwiązania umowy o specjalnym traktowaniu gospodarczym Izraela w UE – apeluje współprzewodniczący Razem. Polityk podkreśla, że „sytuacja, w której nasze pieniądze, europejskie pieniądze finansują dokonywanie zbrodni wojennych na cywilach jest absolutnie nieakceptowalna”. - Bardzo chciałbym, żeby polski rząd dołączył do rządów w UE, które to rozwiązanie popierają – dodaje gość Marcina Zaborskiego.

Edukacja zdrowotna obowiązkowa, bez edukacji seksualnej? - Spór polegający na tym, że uczenie o podstawach seksualności człowieka jest jakoś kontrowersyjne, jest dla mnie niezrozumiały. Zastanawiam się czy ci, którym nie pasuje edukacja seksualna będą na lekcjach biologii starali się wymazać fragmenty materiału, które ich gorszą – komentuje polityk Razem. Jego zdaniem to „obskuranctwo, żeby udawać, że seksualność człowieka nie istnieje”. - I nikt nie przekona mnie do tego, że czyszczenie programów szkolnych to kompromis. Moim zdaniem to głupota – zaznacza Adrian Zandberg.

Zandberg o podniesieniu progu podatkowego: Żadne zmiany w stawkach nie będą miały znaczenia, jeśli…

Pytany o podniesienie drugiego progu podatkowego do 140 tys., polityk odpowiada, że „jeśli podnosimy progi, to musi się to też zrównoważyć w dochodach państwa”. - Niestety nie słyszałem konkretów, które pozwalałyby to zrealizować – dodaje Zandberg. Gość Radia ZET ocenia, że „źródłem niesprawiedliwości jest dziś to, że znaczna część tych, którzy mają bardzo wysokie dochody, nie płaci podatku na zasadach ogólnych tylko ma liczne furtki, dziury w systemie”.  - Jeśli nie zamienimy w Polsce kilku systemów podatkowych na jeden, to żadne zmiany w stawkach nie będą miały znaczenia, bo jakich stawek się nie ustawi to ci, którzy będą mieli najwyższy dochód, przejdą do bramki numer 2 albo bramki numer 3 – zaznacza Adrian Zandberg.

Równy wiek emerytalny – komu podnieść, a komu obniżyć? - Realistyczne dzisiaj rozwiązanie, w którym przyjmujemy jako bazowy wiek emerytalny, który mają dziś kobiety i zmieniamy system tak, by dużo mocniej nagradzać za dłuższą pracę – ocenia polityk. Jaki staż pracy dawałby prawo do wcześniejszej emerytury? - Sytuacja, w której po 35 czy 40 latach pracy ludzie mają sytuację, w której nadal nie mają możliwości odejścia na emeryturę, w przypadku wielu branż jest niesprawiedliwa – dodaje Adrian Zandberg.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET